Małgorzata Halber: Zazdroszczę tym którzy mogą spokojnie pić

1-51-R1 1-51-R1

Jako dziecko popularność zdobyła występując w programie 5-10-15 jako prowadząca. Póxniej pracowała w stacji VIVA. Jej twarz znamy właściwie od dziecka. Teraz można poznać kolejne oblicze Małforzaty Halber – takie, o którym większość nie miała pojęcia.

Halber właśnie wydała książkę Najgorszy człowiek na świecie, w której opowiada o swoim alkoholizmie. W rozmowie z Damianem Gajdą dla portalu Onet.pl przyznała, że początkowo rozważała wydanie powieści pod pseudonimem, jednak uznała, że “to jest po prostu dobra książka i chce móc być z niej dumna”.

Boi się tego, co się właśnie dzieje – że trafi na portale plotkarskie, a ludzie będą już widzieli ją nie jako pisarkę, a drugą Ilonę Felicjańską, która dorobiła się niechlubnego przydomka Kielona.
Za to z wywiadu można się dowiedzieć dość ciekawych rzeczy. Na przykład tego:

– Osobom uzależnionym od alkoholu polecam wyjście na imprezę na trzeźwo. Wtedy mogą się przekonać, jak wyglądają te wszystkie wspaniałe wieczory i superprzyjaźnie. To naprawdę mocne doświadczenie.

I przekonuje, że na alkoholików trzeba patrzeć jak na ciężko chorych.
– Dobrą analogią jest alergia albo cukrzyca. Podobnie jak one alkoholizm jest chorobą przewlekłą, z którą trzeba żyć. Zdarzają się poślizgi i jest to niestety zupełnie normalne.

Można zacząć się zastanawiać, ile osób w świecie show biznesu ma podobny problem, o którym jednak nigdy nie opowie. Mamy na myśli kilka nazwisk…

Małgorzata Halber: Zazdroszczę tym, którzy mogą spokojnie pi

Małgorzata Halber: Zazdroszczę tym, którzy mogą spokojnie pi

   
89 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 23-01-15, 18:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 13:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 11:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Alkoholikiem, cukrzykiem typu II, a nawet alergikiem (kiepskie żarcie, zły tryb życia) bywa się tak samo na własne życzenie :)[/quote][/quote]JAK choroba autoimmunologiczna (chora trzustka niewrażliwość komórek na hormon insulinę) może byc skutkiem obżarstwa ?pogieło was!![/quote]OCZYWIŚCIE, że może być, i często jest.[/quote]stwardnienie rozsiane też?to jedna z chorób autoimmunologicznych i nikt nie zwala tego na styl życia…wsadz sobie te OCZYWIśCIE w dupe

do poniżej kłócących sie dzieci:możecie sobie podac rączke bo w istocie reprezentujecie dokładnie ten sam poziom

[b]gość, 23-01-15, 04:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 03:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 03:15 napisał(a):[/b]Jakaś kretynka z ciebie. Pomódl się do swojego boga za swoją głupotę. Jeśli to ty pisałaś pierwszy komentarz, to masz jakąś obsesję ludzi grubych. I nie, nikt nie obdarza pijaków sympatią. Skończę tą głupią dyskusję i napiszę tylko, że alkoholikiem jesteś całe życie, nawet jeśli nie pijesz 10, 20 lat, jeden kieliszek i po tobie.Nie nadymaj się tak alkoholiczko bo odfruniesz 🙂 pomodlić to ja się mogę za twoją głupotę kretynko, sądząc po postach widać jaki element przesiaduje na kozaku – patologia, tak jesteś alkoholiczką przez całe życie, a jeden kieliszek i po tobie, tyle, że KAŻDE uzależnienie ma dokładnie TEN SAM wspólny mianownik o, którym napisałaś, choć znamienne dla alkoholików z przeżartą mózgownicą jest to, że ich problem zawsze w ich głowie jest najważniejszy, najgorszy i to też jest wynik przyzwolenia społecznego na takie, a nie inne podejście do alkoholizmu, w stylu – jaki on biedny, chory – trzeba pogłaskać po głowie, nie moja droga – nie trzeba cię głaskać po głowie, a KAŻDE uzależnienie objawia się w dokładnie taki sam sposób u niemal wszystkich osób uzależnionych, także skończ się nad sobą użalać i wynosić na piedestał swój nałóg jako ten zły, najgorszy, najokrutniejszy.. bo to żenujące. Ps. i przestań się do wszystkich rzucać z ryjem, bo po prostu się pogrążasz.[/quote]Jakaś ty lala żałosna. Widać, że z patologii wyszłaś. Głaskałaś chyba swojego starego po głowie, że takie masz nastawienie. Ja nie piszę o sobie, więc lala nie wymyślaj, bo kretynka z ciebie i recepty na życie zachowaj dla siebie i swojej patologii. Ja nie mam ochoty, aby mnie zabił jakiś pijany i chcę szczególnego zwrócenia uwagi na problem alkoholowy, ze względu na skalę tego problemu w naszym kraju, a ty dalej zajmuj się grubasami i udowadniaj swoje głupiutkie tezy tępa dzido.[/quote]Obie reprezentujecie poziom rynsztoka

[b]gość, 23-01-15, 13:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 11:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Alkoholikiem, cukrzykiem typu II, a nawet alergikiem (kiepskie żarcie, zły tryb życia) bywa się tak samo na własne życzenie :)[/quote][/quote]JAK choroba autoimmunologiczna (chora trzustka niewrażliwość komórek na hormon insulinę) może byc skutkiem obżarstwa ?pogieło was!![/quote]OCZYWIŚCIE, że może być, i często jest.

coś mądrego napisałm, to nie dopuściliście mojego komentarza…. co z Wami nie tak redakcjo? wszystko już?

Lubiłam Małgośkę, gdy prowadziła programy muzyczne na Vivie. A teraz tam lecą tylko jakieś Hardkorowe Dz*wki, czy inne głupoty… Kiedyś były teledyski lub programy muzyczne. Co się dzieje z telewizją?

[b]gość, 23-01-15, 15:18 napisał(a):[/b]coś mądrego napisałm, to nie dopuściliście mojego komentarza…. co z Wami nie tak redakcjo? wszystko już?to wina twojego starego komputera z prehistorii a nie szanownej redakcji że ci koment nie wchodzi ale spróbuj jeszcze raz to ocenie czy faktycznie wart publikacji

[b]gość, 23-01-15, 05:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 04:04 napisał(a):[/b]Jakaś ty lala żałosna. Widać, że z patologii wyszłaś. Głaskałaś chyba swojego starego po głowie, że takie masz nastawienie. Ja nie piszę o sobie, więc lala nie wymyślaj, bo kretynka z ciebie i recepty na życie zachowaj dla siebie i swojej patologii. Ja nie mam ochoty, aby mnie zabił jakiś pijany i chcę szczególnego zwrócenia uwagi na problem alkoholowy, ze względu na skalę tego problemu w naszym kraju, a ty dalej zajmuj się grubasami i udowadniaj swoje głupiutkie tezy tępa dzido.“tępa dzida” to jedyne określenie jakie znasz tępa dzido ? Głaskałaś swojego starego po głowie żałosna patologio ? przykro mi, piszesz kretynko o sobie, jesteś jebaną menelką, którą niesamowicie rusza fakt, że inni ludzie mają ciebie i twoje żałosne uzależnienie głęboko w dupie, schowaj sobie w swój zapijaczony zad swoje głupiutkie tezy, i przestań obrażać każdego człowieka, który nie użala się nad tobą i twoją pseudo “chorobą” zdaje się, że w poprzednich nastu postach broniłaś alkoholików, więc nie pierdol teraz, że chodzi ci o “skalę” problemu, bo największy problem to ty masz ze sobą i swoją zapijaczoną mordą, debilko wwodząca się z patologii.[/quote]Już tobie napisałam co o tobie myślę tępa dzido. jebana i tego typu określenia świadczą o tobie i twoim menelskim pochodzeniu i to widać z twoich postów. Masz jakiś problem ze sobą i alkoholizmem, to go rozwiąż, a jeśli nie obchodzi ciebie moja skromna osoba, to po co tak namiętnie komentujesz moje posty. Pracuję w poradni uzależnień i jedyne co możesz porównać do alkoholizmu to uzależnienie od narkotyków i swoje wywody na temat uzależnień możesz sobie schować w swój tłusty zadek, bo zdaje się masz obsesję ludzi grubych, a idąc twoim tokiem rozumowania, musisz być strasznie grubą babą. Fuj.

[b]gość, 23-01-15, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Alkoholikiem, cukrzykiem typu II, a nawet alergikiem (kiepskie żarcie, zły tryb życia) bywa się tak samo na własne życzenie :)[/quote]

[b]gość, 22-01-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Widać, że nie masz pojęcia, o czym mówisz.[/quote]dokładnie… szczególnie cukrzyca typu 2 jest bez wpływu… a rodzi się z obżarstwa

[b]gość, 23-01-15, 11:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Alkoholikiem, cukrzykiem typu II, a nawet alergikiem (kiepskie żarcie, zły tryb życia) bywa się tak samo na własne życzenie :)[/quote][/quote]JAK choroba autoimmunologiczna (chora trzustka niewrażliwość komórek na hormon insulinę) może byc skutkiem obżarstwa ?pogieło was!!

[b]gość, 23-01-15, 13:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 11:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Alkoholikiem, cukrzykiem typu II, a nawet alergikiem (kiepskie żarcie, zły tryb życia) bywa się tak samo na własne życzenie :)[/quote][/quote]JAK choroba autoimmunologiczna (chora trzustka niewrażliwość komórek na hormon insulinę) może byc skutkiem obżarstwa ?pogieło was!![/quote]do st. kom. niestety ale każdy lekarz nawet ci powie że otyłosć jest czynnikiem ryzyka dlla zachorowania na cukrzyce typu 2 oczywiscie nie jest to pewnie jedyna przyczyna ale jednak, więc co sie oburzasz?

[b]gość, 23-01-15, 04:04 napisał(a):[/b]Jakaś ty lala żałosna. Widać, że z patologii wyszłaś. Głaskałaś chyba swojego starego po głowie, że takie masz nastawienie. Ja nie piszę o sobie, więc lala nie wymyślaj, bo kretynka z ciebie i recepty na życie zachowaj dla siebie i swojej patologii. Ja nie mam ochoty, aby mnie zabił jakiś pijany i chcę szczególnego zwrócenia uwagi na problem alkoholowy, ze względu na skalę tego problemu w naszym kraju, a ty dalej zajmuj się grubasami i udowadniaj swoje głupiutkie tezy tępa dzido.“tępa dzida” to jedyne określenie jakie znasz tępa dzido ? Głaskałaś swojego starego po głowie żałosna patologio ? przykro mi, piszesz kretynko o sobie, jesteś jebaną menelką, którą niesamowicie rusza fakt, że inni ludzie mają ciebie i twoje żałosne uzależnienie głęboko w dupie, schowaj sobie w swój zapijaczony zad swoje głupiutkie tezy, i przestań obrażać każdego człowieka, który nie użala się nad tobą i twoją pseudo “chorobą” zdaje się, że w poprzednich nastu postach broniłaś alkoholików, więc nie pierdol teraz, że chodzi ci o “skalę” problemu, bo największy problem to ty masz ze sobą i swoją zapijaczoną mordą, debilko wwodząca się z patologii.

[b]gość, 23-01-15, 03:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 03:15 napisał(a):[/b]Jakaś kretynka z ciebie. Pomódl się do swojego boga za swoją głupotę. Jeśli to ty pisałaś pierwszy komentarz, to masz jakąś obsesję ludzi grubych. I nie, nikt nie obdarza pijaków sympatią. Skończę tą głupią dyskusję i napiszę tylko, że alkoholikiem jesteś całe życie, nawet jeśli nie pijesz 10, 20 lat, jeden kieliszek i po tobie.Nie nadymaj się tak alkoholiczko bo odfruniesz 🙂 pomodlić to ja się mogę za twoją głupotę kretynko, sądząc po postach widać jaki element przesiaduje na kozaku – patologia, tak jesteś alkoholiczką przez całe życie, a jeden kieliszek i po tobie, tyle, że KAŻDE uzależnienie ma dokładnie TEN SAM wspólny mianownik o, którym napisałaś, choć znamienne dla alkoholików z przeżartą mózgownicą jest to, że ich problem zawsze w ich głowie jest najważniejszy, najgorszy i to też jest wynik przyzwolenia społecznego na takie, a nie inne podejście do alkoholizmu, w stylu – jaki on biedny, chory – trzeba pogłaskać po głowie, nie moja droga – nie trzeba cię głaskać po głowie, a KAŻDE uzależnienie objawia się w dokładnie taki sam sposób u niemal wszystkich osób uzależnionych, także skończ się nad sobą użalać i wynosić na piedestał swój nałóg jako ten zły, najgorszy, najokrutniejszy.. bo to żenujące. Ps. i przestań się do wszystkich rzucać z ryjem, bo po prostu się pogrążasz.[/quote]Jakaś ty lala żałosna. Widać, że z patologii wyszłaś. Głaskałaś chyba swojego starego po głowie, że takie masz nastawienie. Ja nie piszę o sobie, więc lala nie wymyślaj, bo kretynka z ciebie i recepty na życie zachowaj dla siebie i swojej patologii. Ja nie mam ochoty, aby mnie zabił jakiś pijany i chcę szczególnego zwrócenia uwagi na problem alkoholowy, ze względu na skalę tego problemu w naszym kraju, a ty dalej zajmuj się grubasami i udowadniaj swoje głupiutkie tezy tępa dzido.

[b]gość, 22-01-15, 16:09 napisał(a):[/b]To po co zaczynac pic ..dokładnie

[b]gość, 23-01-15, 03:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 03:21 napisał(a):[/b]Z uzależnieniem od jedzenia jest gorzej niż z innymi używkami, z uwagi na to, że używki nie są niezbędne do funkcjonowania, a jedzenie owszem – wobec tego osoba uzależniona cały czas musi dostarczać organizmowi to co ją uzależnia, czyli ten czynnik uzależniający cały czas jest obecny, podczas gdy używki można definitywne wykluczyć, co nie znaczy oczywiście, że się do nich nie powróci, ale dzięki całkowitej eliminacji czynnika uzależniającego, nieco łatwiej jest okiełznać nałóg.No jasne…Wszędobylskie :co z nami się nie napijesz??? Nie można przyjść do kogoś spotkać się, bo zaraz jest okazja do wypicia. Zacznijmy od tego, że alkoholizm nie jest traktowany poważnie, ach wujcio, tato, nie wiem, ciocia lubią sobie chlapnąć i tak się to tłumaczy. W przypadku alkoholika choruje cała rodzina. I grubi ludzie nie są zagrożeniem dla innych, tak jak alkoholicy. Można kogoś zabić i tego nie pamiętać. Ja chcę uznania społecznego dla alkoholizmu jako choroby i nie dziwienia się, że ktoś nie pije, tylko zrozumienia, a od tych wrażliwszych na drugiego człowieka, nawet podziwu, bo to są często bardzo fajni ludzie.[/quote]Problemem jest to, że nie umiesz odmówić, świat składa się z tysiąca pokus, uzależniony od hazardu nie przejdzie obojętnie obok kasyna, alkoholik nie będzie umiał odmówić wspólnego wypicia, a uzależniony od jedzenia nie zrezygnuje z kolejnej dokładki kiedy tylko nadarzy się okazja, w uzależnieniach sztuką jest odmawiać i to bardzo trudną sztuką, natomiast ciężko jest oczekiwać, że otoczenie zrezygnuje z tego wszystkiego z czego potrafi korzystać z umiarem, tylko dlatego, że my nie tego nie potrafimy.

[b]gość, 22-01-15, 23:41 napisał(a):[/b]Moje picie alkoholu zaczęło się od 13 roku życia tylko okazyjnie np. podkradanie piwa na imprezach rodzinnych, albo jak było się u starszej kuzynki itd. Potem kolejny etap to czas imprez od 16 roku życia w piątki wychodzenie na imprezę gdzie piło się po 2,3 piwka tak dla dobrej zabawy, obecnie jestem na drugim roku studiów, nie mieszkam w domu rodzinnym to jak rozwinął się mój problem alkoholowy jest moją winą , pierwszy rok studiów był stosunkowo łatwy , imprezowałam jak tylko się dało , wyobraźcie sobie minimum 5 imprez w tygodniu i minimum 3,4 piwa na dzień , wolę nie wiedzieć w jakim stanie jest moja wątroba , nerki i inne narządy i taka sytuacja miała miejsce przez blisko rok z przerwą na pracę sezonową , obecnie znowu jestem na studiach , na drugim roku ale ograniczam się do 3 piw na tydzień , niestety mam słabą wolę więc to i tak się często nie udaje, najgorsze w tym wszystkim jest to , że się tym nie przejmuję a powinnam i to samo z fajkami xd coś czuję, że mój żywot będzie krótki niż powinien być.mam podobnie, nie wyobrażam sobie wyjść na imprezę i nie pić, impreza bez picia byłaby dla mnie męczarnią, chleje co weekend, na jeden wieczór ok 5-6 piw albo wódka, a jeśli nie mogę wyjść w jeden weekend do następnego czekam jak na zbawienie i myśle tylko o tym, że w końcu wyjdę i się zabawię, pocieszam się tylko tym, że w tygodniu nigdy nie pije i nie mam kilkudniowych maratonów

[b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Alkoholikiem, cukrzykiem typu II, a nawet alergikiem (kiepskie żarcie, zły tryb życia) bywa się tak samo na własne życzenie 🙂

[b]gość, 23-01-15, 02:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 23:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 20:24 napisał(a):[/b]A ja i mój mąż tak chorujemy po piciu, że po prostu nie spożywamy! . Ja sama chorowałam około 2 dni po spożyciu 3 dużych lanych piw (chyba tam spiryt leją :). Ale żebyście mi nie zazdrościli za bardzo, to przyznam się, że mam krzywe zęby i nosze okulary 🙂 jest sprawiedliwość.Haha, mam to samo (łącznie z okularami i – na szczęście już wyprostowanymi – zębami) 😀 . Lubię się napić, ale nie cierpię być pijana, o kacu to już nie mówię. Te zawroty głowy, brak kontroli nad ciałem, kiepski sen, mdłości… brrrr. Dlatego raczej szybko kończę picie. Dwa-trzy piwa/ze 2 lampki wina/parę słabych drinków i tyle. Slaby ze mnie materiał na alkoholika :)[/quote]Ojejku jakie lale! Weszły i poczuły się lepiej, bo nie mają problemu z alkoholem. Alkoholizm to jest choroba, która jest śmiertelna, tak jak np depresja, a ty tępa dzido piszesz o okularach i krzywych zębach. Widać, jaka z ciebie idiotka.[/quote]A na przykładzie twojej wypowiedzi widać że kazdy pijak to megaegoista. Liczy się tylko on i jego problem. Żenada. Może twoim problem nie jest alkoholizm, tylko egocentryzm?

[b]gość, 22-01-15, 23:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Choroba to choroba. Nieważne jaka.[/quote]

[b]gość, 23-01-15, 03:21 napisał(a):[/b]Z uzależnieniem od jedzenia jest gorzej niż z innymi używkami, z uwagi na to, że używki nie są niezbędne do funkcjonowania, a jedzenie owszem – wobec tego osoba uzależniona cały czas musi dostarczać organizmowi to co ją uzależnia, czyli ten czynnik uzależniający cały czas jest obecny, podczas gdy używki można definitywne wykluczyć, co nie znaczy oczywiście, że się do nich nie powróci, ale dzięki całkowitej eliminacji czynnika uzależniającego, nieco łatwiej jest okiełznać nałóg.No jasne…Wszędobylskie :co z nami się nie napijesz??? Nie można przyjść do kogoś spotkać się, bo zaraz jest okazja do wypicia. Zacznijmy od tego, że alkoholizm nie jest traktowany poważnie, ach wujcio, tato, nie wiem, ciocia lubią sobie chlapnąć i tak się to tłumaczy. W przypadku alkoholika choruje cała rodzina. I grubi ludzie nie są zagrożeniem dla innych, tak jak alkoholicy. Można kogoś zabić i tego nie pamiętać. Ja chcę uznania społecznego dla alkoholizmu jako choroby i nie dziwienia się, że ktoś nie pije, tylko zrozumienia, a od tych wrażliwszych na drugiego człowieka, nawet podziwu, bo to są często bardzo fajni ludzie.

[b]gość, 23-01-15, 02:17 napisał(a):[/b]Alkoholizm to takie samo uzależnienie jak objadanie, palenie, etc. jednego tylko nie rozumiem – powszechnie panuje nagonka na grubasów, uzależnionych od żarcia przy jednoczesnej aprobacie alkoholizmu i politowaniu nad alkoholikami, którzy są po stokroć gorsi od grubasów albo palacze i jedni i drudzy szkodzą środowisku i otoczeniu, nie wspominając już o tym ile osób jeździ na bani i stanowi śmiertelne zagrożenie w ruchu ulicznym, a mimo to łatwiej nam jest się ulitować nad menelem niż grubasem i to na swój sposób jest przerażające, bo pokazuje jedynie jak prymitywnymi zwierzętami jesteśmy, akceptujemy tylko to co ładne, estetyczne, cieszące oko, choćby pod maską tego pięknego ciała krył się zwykły pijak stanowiący niewiarygodne zagrożenie dla siebie i innych to i tak zawsze obdarzymy sympatią ładnego menela aniżeli brzydkiego grubasa, absurdalny świat. Ot, taka refleksja odnośnie nałogów.Nie, to nie jest to samo. Poczytaj fachową literaturę na ten temat, to może coś zrozumiesz. Na razie pleciesz.

Z uzależnieniem od jedzenia jest gorzej niż z innymi używkami, z uwagi na to, że używki nie są niezbędne do funkcjonowania, a jedzenie owszem – wobec tego osoba uzależniona cały czas musi dostarczać organizmowi to co ją uzależnia, czyli ten czynnik uzależniający cały czas jest obecny, podczas gdy używki można definitywne wykluczyć, co nie znaczy oczywiście, że się do nich nie powróci, ale dzięki całkowitej eliminacji czynnika uzależniającego, nieco łatwiej jest okiełznać nałóg.

[b]gość, 23-01-15, 03:15 napisał(a):[/b]Jakaś kretynka z ciebie. Pomódl się do swojego boga za swoją głupotę. Jeśli to ty pisałaś pierwszy komentarz, to masz jakąś obsesję ludzi grubych. I nie, nikt nie obdarza pijaków sympatią. Skończę tą głupią dyskusję i napiszę tylko, że alkoholikiem jesteś całe życie, nawet jeśli nie pijesz 10, 20 lat, jeden kieliszek i po tobie.Nie nadymaj się tak alkoholiczko bo odfruniesz 🙂 pomodlić to ja się mogę za twoją głupotę kretynko, sądząc po postach widać jaki element przesiaduje na kozaku – patologia, tak jesteś alkoholiczką przez całe życie, a jeden kieliszek i po tobie, tyle, że KAŻDE uzależnienie ma dokładnie TEN SAM wspólny mianownik o, którym napisałaś, choć znamienne dla alkoholików z przeżartą mózgownicą jest to, że ich problem zawsze w ich głowie jest najważniejszy, najgorszy i to też jest wynik przyzwolenia społecznego na takie, a nie inne podejście do alkoholizmu, w stylu – jaki on biedny, chory – trzeba pogłaskać po głowie, nie moja droga – nie trzeba cię głaskać po głowie, a KAŻDE uzależnienie objawia się w dokładnie taki sam sposób u niemal wszystkich osób uzależnionych, także skończ się nad sobą użalać i wynosić na piedestał swój nałóg jako ten zły, najgorszy, najokrutniejszy.. bo to żenujące. Ps. i przestań się do wszystkich rzucać z ryjem, bo po prostu się pogrążasz.

[b]gość, 23-01-15, 02:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 02:17 napisał(a):[/b]Alkoholizm to takie samo uzależnienie jak objadanie, palenie, etc. jednego tylko nie rozumiem – powszechnie panuje nagonka na grubasów, uzależnionych od żarcia przy jednoczesnej aprobacie alkoholizmu i politowaniu nad alkoholikami, którzy są po stokroć gorsi od grubasów albo palacze i jedni i drudzy szkodzą środowisku i otoczeniu, nie wspominając już o tym ile osób jeździ na bani i stanowi śmiertelne zagrożenie w ruchu ulicznym, a mimo to łatwiej nam jest się ulitować nad menelem niż grubasem i to na swój sposób jest przerażające, bo pokazuje jedynie jak prymitywnymi zwierzętami jesteśmy, akceptujemy tylko to co ładne, estetyczne, cieszące oko, choćby pod maską tego pięknego ciała krył się zwykły pijak stanowiący niewiarygodne zagrożenie dla siebie i innych to i tak zawsze obdarzymy sympatią ładnego menela aniżeli brzydkiego grubasa, absurdalny świat. Ot, taka refleksja odnośnie nałogów.Nie, to nie jest to samo. Poczytaj fachową literaturę na ten temat, to może coś zrozumiesz. Na razie pleciesz.[/quote]To JEST to samo 🙂

[b]gość, 23-01-15, 03:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 02:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 02:17 napisał(a):[/b]Alkoholizm to takie samo uzależnienie jak objadanie, palenie, etc. jednego tylko nie rozumiem – powszechnie panuje nagonka na grubasów, uzależnionych od żarcia przy jednoczesnej aprobacie alkoholizmu i politowaniu nad alkoholikami, którzy są po stokroć gorsi od grubasów albo palacze i jedni i drudzy szkodzą środowisku i otoczeniu, nie wspominając już o tym ile osób jeździ na bani i stanowi śmiertelne zagrożenie w ruchu ulicznym, a mimo to łatwiej nam jest się ulitować nad menelem niż grubasem i to na swój sposób jest przerażające, bo pokazuje jedynie jak prymitywnymi zwierzętami jesteśmy, akceptujemy tylko to co ładne, estetyczne, cieszące oko, choćby pod maską tego pięknego ciała krył się zwykły pijak stanowiący niewiarygodne zagrożenie dla siebie i innych to i tak zawsze obdarzymy sympatią ładnego menela aniżeli brzydkiego grubasa, absurdalny świat. Ot, taka refleksja odnośnie nałogów.Nie, to nie jest to samo. Poczytaj fachową literaturę na ten temat, to może coś zrozumiesz. Na razie pleciesz.[/quote]To JEST to samo :)[/quote]Jakaś kretynka z ciebie. Pomódl się do swojego boga za swoją głupotę. Jeśli to ty pisałaś pierwszy komentarz, to masz jakąś obsesję ludzi grubych. I nie, nikt nie obdarza pijaków sympatią. Skończę tą głupią dyskusję i napiszę tylko, że alkoholikiem jesteś całe życie, nawet jeśli nie pijesz 10, 20 lat, jeden kieliszek i po tobie.

Poczytajcie o cukrzycy typu 2, to choroba nabyta na własne życzenie

[b]gość, 22-01-15, 20:24 napisał(a):[/b]A ja i mój mąż tak chorujemy po piciu, że po prostu nie spożywamy! . Ja sama chorowałam około 2 dni po spożyciu 3 dużych lanych piw (chyba tam spiryt leją :). Ale żebyście mi nie zazdrościli za bardzo, to przyznam się, że mam krzywe zęby i nosze okulary 🙂 jest sprawiedliwość.Haha, mam to samo (łącznie z okularami i – na szczęście już wyprostowanymi – zębami) 😀 . Lubię się napić, ale nie cierpię być pijana, o kacu to już nie mówię. Te zawroty głowy, brak kontroli nad ciałem, kiepski sen, mdłości… brrrr. Dlatego raczej szybko kończę picie. Dwa-trzy piwa/ze 2 lampki wina/parę słabych drinków i tyle. Slaby ze mnie materiał na alkoholika 🙂

[b]gość, 22-01-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Choroba to choroba. Nieważne jaka.

[b]gość, 22-01-15, 23:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 20:24 napisał(a):[/b]A ja i mój mąż tak chorujemy po piciu, że po prostu nie spożywamy! . Ja sama chorowałam około 2 dni po spożyciu 3 dużych lanych piw (chyba tam spiryt leją :). Ale żebyście mi nie zazdrościli za bardzo, to przyznam się, że mam krzywe zęby i nosze okulary 🙂 jest sprawiedliwość.Haha, mam to samo (łącznie z okularami i – na szczęście już wyprostowanymi – zębami) 😀 . Lubię się napić, ale nie cierpię być pijana, o kacu to już nie mówię. Te zawroty głowy, brak kontroli nad ciałem, kiepski sen, mdłości… brrrr. Dlatego raczej szybko kończę picie. Dwa-trzy piwa/ze 2 lampki wina/parę słabych drinków i tyle. Slaby ze mnie materiał na alkoholika :)[/quote]Ojejku jakie lale! Weszły i poczuły się lepiej, bo nie mają problemu z alkoholem. Alkoholizm to jest choroba, która jest śmiertelna, tak jak np depresja, a ty tępa dzido piszesz o okularach i krzywych zębach. Widać, jaka z ciebie idiotka.

Alkoholizm to takie samo uzależnienie jak objadanie, palenie, etc. jednego tylko nie rozumiem – powszechnie panuje nagonka na grubasów, uzależnionych od żarcia przy jednoczesnej aprobacie alkoholizmu i politowaniu nad alkoholikami, którzy są po stokroć gorsi od grubasów albo palacze i jedni i drudzy szkodzą środowisku i otoczeniu, nie wspominając już o tym ile osób jeździ na bani i stanowi śmiertelne zagrożenie w ruchu ulicznym, a mimo to łatwiej nam jest się ulitować nad menelem niż grubasem i to na swój sposób jest przerażające, bo pokazuje jedynie jak prymitywnymi zwierzętami jesteśmy, akceptujemy tylko to co ładne, estetyczne, cieszące oko, choćby pod maską tego pięknego ciała krył się zwykły pijak stanowiący niewiarygodne zagrożenie dla siebie i innych to i tak zawsze obdarzymy sympatią ładnego menela aniżeli brzydkiego grubasa, absurdalny świat. Ot, taka refleksja odnośnie nałogów.

[b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Widać, że nie masz pojęcia, o czym mówisz.

Moje picie alkoholu zaczęło się od 13 roku życia tylko okazyjnie np. podkradanie piwa na imprezach rodzinnych, albo jak było się u starszej kuzynki itd. Potem kolejny etap to czas imprez od 16 roku życia w piątki wychodzenie na imprezę gdzie piło się po 2,3 piwka tak dla dobrej zabawy, obecnie jestem na drugim roku studiów, nie mieszkam w domu rodzinnym to jak rozwinął się mój problem alkoholowy jest moją winą , pierwszy rok studiów był stosunkowo łatwy , imprezowałam jak tylko się dało , wyobraźcie sobie minimum 5 imprez w tygodniu i minimum 3,4 piwa na dzień , wolę nie wiedzieć w jakim stanie jest moja wątroba , nerki i inne narządy i taka sytuacja miała miejsce przez blisko rok z przerwą na pracę sezonową , obecnie znowu jestem na studiach , na drugim roku ale ograniczam się do 3 piw na tydzień , niestety mam słabą wolę więc to i tak się często nie udaje, najgorsze w tym wszystkim jest to , że się tym nie przejmuję a powinnam i to samo z fajkami xd coś czuję, że mój żywot będzie krótki niż powinien być.

[b]gość, 22-01-15, 23:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 19:07 napisał(a):[/b]Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!Choroba to choroba. Nieważne jaka.[/quote]

[b]gość, 22-01-15, 20:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 20:24 napisał(a):[/b]A ja i mój mąż tak chorujemy po piciu, że po prostu nie spożywamy! . Ja sama chorowałam około 2 dni po spożyciu 3 dużych lanych piw (chyba tam spiryt leją :). Ale żebyście mi nie zazdrościli za bardzo, to przyznam się, że mam krzywe zęby i nosze okulary 🙂 jest sprawiedliwość.Hahahaha mistrz(*^o^*). Ja niestety mogę pić nie znam umiaru czasami ale robię to rzadko mój facet w ogóle nie piję bo mu odbija… Rozbieranie wyzywanie bójki …od 2 lat nie piję wcale[/quote]Nie mogę ze śmiechu 1 komentarz powalił mnie na łopatki dzięki już dawno się tak nie uśmiałam

[b]gość, 22-01-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 17:17 napisał(a):[/b]Lubię alkohol. Sama czasem się zastanawiam czy to już alkoholizm. Na siłę ograniczam, bo piłam za często choć jeszcze 2 lata temu piłam po 3 razy do roku, wręcz moczyłam usta a nie piłam. Wszystko się zmieniło na przedostatniej sesji na studiach – miałam prawie załamanie nerwowe a spałam i chodziłam na egzaminy tylko dzięki cytrynówce lubelskiej, którą się po wieczornej nauce upijałam, dzięki czemu w ogóle spałam. Mogłam ją pić i pić. Miodzio. Od tamtej pory strasznie się rozpiłam. Czasami nie mogłam doczekać się piątku byle tylko sobie polać z chłopakiem. Ale postanowiliśmy ograniczyć i teraz 3-4 tygodnie bez drinków wydają się być baaaaardzo długie. Z drugiej strony studenci na studiach piją co tydzień jak nie częściej i nikt alkusem nie zostaje. Cóż, w każdym razie warto ograniczyć, jak się już zaczyna człowiek niecierpliwić gdy o nim myśli.“I nikt alkusem nie zostaje…”??? A skąd wiesz? Najczęściej podczas studenckich szaleństw zaczyna się problem. Z Twojego opisu wnioskuję, że Ty masz już problem. Jeżeli mi nie wierzysz, odstaw alkohol na najbliższy rok. Jeżeli będziesz w stanie nie myśleć o braku alkoholu, nie zauważysz że nie pijesz- znaczy że się mylę. Jeżeli jednak będziesz siedziała jak na szpilkach do końca roku a brak cytrynówki będzie dla Ciebie jak kara to znaczy, że czas na bardzo drastyczne kroki.[/quote] Lubie alkohol. piję 2 do 4 razy w tygodniu. Raz zawsze mocniej (ale nie do urwania filmu i nie do miłosnych zachować względem sedesu). I czekam na dzień, w którym wiem, że będę mogła się mocniej napić. I nie wiem czy przekroczona została granica. Nie krzywdzę siebie, nie zawalam obowiązków, nie krzywdzę innych. Po prostu lubię,.[/quote]cztery dni w tygodniu to dużo.

[b]gość, 22-01-15, 20:24 napisał(a):[/b]A ja i mój mąż tak chorujemy po piciu, że po prostu nie spożywamy! . Ja sama chorowałam około 2 dni po spożyciu 3 dużych lanych piw (chyba tam spiryt leją :). Ale żebyście mi nie zazdrościli za bardzo, to przyznam się, że mam krzywe zęby i nosze okulary 🙂 jest sprawiedliwość.Hahahaha mistrz(*^o^*). Ja niestety mogę pić nie znam umiaru czasami ale robię to rzadko mój facet w ogóle nie piję bo mu odbija… Rozbieranie wyzywanie bójki …od 2 lat nie piję wcale

Co za zenada i brak pokory! Jak mozna alkoholizm porownac do cukrzycy, czy alergii, czy jakielkowiek innej choroby, ktora pojawia sie nieoczekiwanie i bez naszego wplywu!! A alkoholik zaczyna pic z wyboru i sam kiedys z wlasnego wyboru przekracza granice, a inni przez niego cierpia! To obraza dla wszystkoch chorych na cukrzyce i alergie i wszystkich innych i cierpiacych ludzi porwnac ich do alkoholikow! Wspolczuje tej Pani!!

A ja i mój mąż tak chorujemy po piciu, że po prostu nie spożywamy! . Ja sama chorowałam około 2 dni po spożyciu 3 dużych lanych piw (chyba tam spiryt leją :). Ale żebyście mi nie zazdrościli za bardzo, to przyznam się, że mam krzywe zęby i nosze okulary 🙂 jest sprawiedliwość.

uważam że kobiety sa bardziej podatne na nałogi…przy załamaniach nerwowych, gorszych dniach itd. jak juz zaczną cięzko z tego wyjść, jesteśmy w większości bardziej emocjonalne niż faceci, rozdrabniamy każdą sytuację na kawałki i analizujemy, to nas dobija..ja już nie piję. wcale i tyle w temacie..a ja podziwiam za dzielenie się takimi informacjami z opinia publiczną

A ja myslalam ze to Moro

A ja myslałam ze wydała ksiazke o Bitlesach bo kiedys zawsze o nich opowiadała ;p hłe hłe

[b]gość, 22-01-15, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 17:17 napisał(a):[/b]Lubię alkohol. Sama czasem się zastanawiam czy to już alkoholizm. Na siłę ograniczam, bo piłam za często choć jeszcze 2 lata temu piłam po 3 razy do roku, wręcz moczyłam usta a nie piłam. Wszystko się zmieniło na przedostatniej sesji na studiach – miałam prawie załamanie nerwowe a spałam i chodziłam na egzaminy tylko dzięki cytrynówce lubelskiej, którą się po wieczornej nauce upijałam, dzięki czemu w ogóle spałam. Mogłam ją pić i pić. Miodzio. Od tamtej pory strasznie się rozpiłam. Czasami nie mogłam doczekać się piątku byle tylko sobie polać z chłopakiem. Ale postanowiliśmy ograniczyć i teraz 3-4 tygodnie bez drinków wydają się być baaaaardzo długie. Z drugiej strony studenci na studiach piją co tydzień jak nie częściej i nikt alkusem nie zostaje. Cóż, w każdym razie warto ograniczyć, jak się już zaczyna człowiek niecierpliwić gdy o nim myśli.“I nikt alkusem nie zostaje…”??? A skąd wiesz? Najczęściej podczas studenckich szaleństw zaczyna się problem. Z Twojego opisu wnioskuję, że Ty masz już problem. Jeżeli mi nie wierzysz, odstaw alkohol na najbliższy rok. Jeżeli będziesz w stanie nie myśleć o braku alkoholu, nie zauważysz że nie pijesz- znaczy że się mylę. Jeżeli jednak będziesz siedziała jak na szpilkach do końca roku a brak cytrynówki będzie dla Ciebie jak kara to znaczy, że czas na bardzo drastyczne kroki.[/quote] Lubie alkohol. piję 2 do 4 razy w tygodniu. Raz zawsze mocniej (ale nie do urwania filmu i nie do miłosnych zachować względem sedesu). I czekam na dzień, w którym wiem, że będę mogła się mocniej napić. I nie wiem czy przekroczona została granica. Nie krzywdzę siebie, nie zawalam obowiązków, nie krzywdzę innych. Po prostu lubię,.

[b]gość, 22-01-15, 17:44 napisał(a):[/b]Nie znam Małforzaty Halber .Moze jestes za mloda? Ona byla najpopularniejsza as czasow 5*10*15 I za czasow kiedy viva puszczala muzyke.

[b]gość, 22-01-15, 18:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 15:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 14:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 13:27 napisał(a):[/b]fajna kobieta ale tak zejsc na dno NIE SPODZIEWALAM SIEI tobie to sie moze zdarzyc. Alkoholizm jest podstepnym diablem[/quote]Nie przesadzaj. Co znaczy zdarzyc? Co to zdarza im sie ze im sie zawartosc butelki do gardla wleje? Zdarzyc to sie moze wypadek a nie alkoholizm![/quote]Nie kazdy jest takin twardzielem jak ty!! Ludzie czesto nie porrafia stawic czola problemom I uciekaja w alalkohol. Juz byl taki jeden co to usuwal slabe jednostki. Mowi ci cos imie Adolf?[/quote]I bardzo dobrze robił, Ciebie też powinien usunąć ten Adolf.[/quote]Ty sie lepiej martw o siebie. Ludzie z ujemnym ilorazem inteligencji sami eliminuja sie ze spoleczenstwa. Hasta lavista chwascie![/quote]Alkoholik nie dostrzega uzależnienia, tłumaczy sobie, że kilka piwek dziennie to coś normalnego i jest ślepy na problem. Więc owszem zdarzyć się może, ale przegapienie momentu, w którym należy przestać.[/quote]Dokładnie!!

jako prowadząca program jest przybita jak paczka gwoździ. zero życia w niej i w dodatku zawsze mówi przez zaciśnięte zęby

walnieci jestescie wiele ludzi pije i nie zdaje sobie sprawy ze mozna byc alkocholikiem nie bedac codziennie pijanym

[b]gość, 22-01-15, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 17:05 napisał(a):[/b]A ja chyba przeszłam na te ciemną stronę mocy…To wracaj[/quote]Zanim bedzie za późno!!!

[b]gość, 22-01-15, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 15:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 14:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 13:27 napisał(a):[/b]fajna kobieta ale tak zejsc na dno NIE SPODZIEWALAM SIEI tobie to sie moze zdarzyc. Alkoholizm jest podstepnym diablem[/quote]Nie przesadzaj. Co znaczy zdarzyc? Co to zdarza im sie ze im sie zawartosc butelki do gardla wleje? Zdarzyc to sie moze wypadek a nie alkoholizm![/quote]Nie kazdy jest takin twardzielem jak ty!! Ludzie czesto nie porrafia stawic czola problemom I uciekaja w alalkohol. Juz byl taki jeden co to usuwal slabe jednostki. Mowi ci cos imie Adolf?[/quote]I bardzo dobrze robił, Ciebie też powinien usunąć ten Adolf.[/quote]Ty sie lepiej martw o siebie. Ludzie z ujemnym ilorazem inteligencji sami eliminuja sie ze spoleczenstwa. Hasta lavista chwascie![/quote]Alkoholik nie dostrzega uzależnienia, tłumaczy sobie, że kilka piwek dziennie to coś normalnego i jest ślepy na problem. Więc owszem zdarzyć się może, ale przegapienie momentu, w którym należy przestać.

[b]gość, 22-01-15, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 15:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 14:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-01-15, 13:27 napisał(a):[/b]fajna kobieta ale tak zejsc na dno NIE SPODZIEWALAM SIEI tobie to sie moze zdarzyc. Alkoholizm jest podstepnym diablem[/quote]Nie przesadzaj. Co znaczy zdarzyc? Co to zdarza im sie ze im sie zawartosc butelki do gardla wleje? Zdarzyc to sie moze wypadek a nie alkoholizm![/quote]Nie kazdy jest takin twardzielem jak ty!! Ludzie czesto nie porrafia stawic czola problemom I uciekaja w alalkohol. Juz byl taki jeden co to usuwal slabe jednostki. Mowi ci cos imie Adolf?[/quote]I bardzo dobrze robił, Ciebie też powinien usunąć ten Adolf.[/quote]Ty sie lepiej martw o siebie. Ludzie z ujemnym ilorazem inteligencji sami eliminuja sie ze spoleczenstwa. Hasta lavista chwascie!