Mandaryna na oddziale onkologicznym

368 368

Z czym najbardziej do twarzy gwiazdom? Oczywiście z wielkodusznością i współczuciem. Niestety, najczęściej na pokaz. Na przykład Mandaryna wpadła na wspaniały marketingowy pomysł. Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka odwiedziła w niedzielę onkologiczny oddział łódzkiego szpitala.

Dziwnym trafem o jej wizycie dowiedzieli się odpowiedni ludzie. Na szpitalnych korytarzach nie zabrakło fotoreporterów Faktu. Skrupulatnie odnotowali, że Mandaryna od jednej z dziewczynek dostała kwiaty, a dokładnie konwalie. W zamian pocałowała ją w rączkę, bo dziecko musiało mieć na buzi przeciwbakteryjną maseczkę.

Gazeta raczy nas także opisami w wątpliwym guście. „Dzieci zbiegały ze schodów jak na skrzydłach. W drobnych dłoniach, z wbitymi w nie wenflonami, dzierżyły zeszyciki, które potem podtykały gwieździe do podpisu” – rozwija swe krasomówcze talenty reporter Faktu.

Czy nie wydaje się Wam, że to trochę niesmaczne pomagać w otoczeniu dziennikarskiej świty? Można pomagać i po cichu. Kto trzeba i tak to zauważy.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

56 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ojejku,,,,,,,,,,tajk to jest jaksie nie am co robić z kasy

fajny gest z Marty strony że pojechała do chorych dzieci tak trzymać marta pozdro 🙂

….żal…żal.pl

no cóż tak bywa

mandaryna to zimna debilka. Wspolczuje tym dzieciom 1- ze zachorowaly a 2- ze takie beztalencie Mandaryna je wykorzystuje dla promocji wlasnej osoby.

gość, 27-05-08, 00:18 napisał(a):Droga Mandaryno pierdolnij się w ten pusty łeb! Nie masz już męza, zeby sprzedawać swoją prywatnośc, to wykorzystujesz chore dzieci żeby zrobić wokół siebie szum. Uważaj żeby Ci sie los nie odwdzięczył.

fajnie ze ich odwiedzila ale mogla nie zapraszac faktu

no właśnie po co rozgłos !

i bez ‘faktu’ spotkanie by sie odbylo i pewnie z lepszym skutkiem…tonacy brzytwy sie chwyta?

Debilka nie ma już jak na siebie uwagi zwracać? Droga Mandaryno pierdolnij się w ten pusty łeb! Nie masz już męza, zeby sprzedawać swoją prywatnośc, to wykorzystujesz chore dzieci żeby zrobić wokół siebie szum. Uważaj żeby Ci sie los nie odwdzięczył.

I TAK JEJ TO W NICZYM NIE POMOZE, BO WIADOMO, ZE ROBI TO DLA MARKETINGU TYLKO I WYLACZNIE. A DZIECI ZAL I TO BARDZO, BO SA WYKORZYSTYWANE PRZEZ WYRACHOWANA GWIAZDECZKE.

zalosna kukla juz nie wie jak sie ma lansowac. Nawet na bardzo chorych niewinnych dzieciach chce robic popularnosc. Zalosna juz jest z tym. Urodziny z Fuckiem, randka z Fuckiem, medialna wyprowadzka od meza z Fuckiem. Zalosna Mandi juz sie skonczyla. Nie wierze w jej dobre intencje.

Ja pier…. Dajcie jej spokój!!!! Nie przepadam za nią ale to już nie może sprawić dzieciaczkom radości. Przecież od dawna wiadomo że bardzo kocha szkraby- w końcu ma dwójkę swoich. Mandaryna brawo!!!!

jest jedna istostna kwestia, ktorej nie biora pod uwage jakze plytcy redaktorzy kozaczka itp.. takie naglasnianie i pokazywanie na lamach prasy dzialalnosci znanych ludzi powoduje ze zwykli ludzie zaczynaja sie takimi sprawami interesowac i niejednokrotnie wlasnie taki artykul, zdjecia sa dla nich impulsem do pomocy…

czemu krytykujecie od razu?? czy nie wazniejsze jest ze to tym dzieciom sprawila wielka radosc i przez chwile mogly zapomniec o bolu i chorobie??wkur** mnie to, ze nawet dobre rzeczy sa w tym kraju krytykowane!! czasami warto docenic i naprawde pochwala nie boli…

gość, 26-05-08, 19:18 napisał(a):Marta odwiedza chore dzieci a wy tu piszecie że zbija na nich popularnośc. Jesteście chorzy na głowe – tyle wam powiem…A wiesz co to czytanie ze zrozumieniem??

tonący brzydko się chwyta? A może jednak miała dobre intencje? Tylko po kiego grzyba targała ze sobą to szmatławe pisemko?

Czego odrazu sądzicie, ze zrobiła to dla popularności ;/ ‘żal pe el’ dla tych co piszą to wieśniackie powiedzonko :/

oczywiście “fakt”

to ze tam poszla to oczywiscie dobra rzecz, ale kozaczek ma racjepo kiego grzyba lazi tam z reporterami? co ona chce udowodnic? “patrzcie jaka ja dobra jestem?” jak ktos jest dobry to nie musi tego udowadniac za pomoca prasy

żenada. chcąc dać dzieciom trochę radości – nie musiała zapraszać Fucktu.

Marta odwiedza chore dzieci a wy tu piszecie że zbija na nich popularnośc. Jesteście chorzy na głowe – tyle wam powiem…

wiocha i tyle

Cóż nie skomentuje artykułu bo nie wiem do końca czym się kierowała , ale za to zastanawiam się czy podpisuje się “Mandaryna” bo to trochę wieś 😛

Nie ona pierwsza i nie ona ostatnia była z wizytą u chorych dzieci w szpitalu. Tylko nie o wszystkich wizytach pisze się w ten sposób… Dziwne… Tym bardziej, że chyba jednak jej wizyta nie była aż tak nagłośniona, bo gdyby nie wy w ogóle bym o tym nie wiedziała. Gdyby odmówiła złożenia takiej wizyty dopiero byłaby afera, że paskudna, egoistka itd. Żałosne to z waszej strony.

pusta cwana Mandi. coz po trupach do celu… szkoda, ze tym razem sa to chore dzieci

gość, 26-05-08, 18:04 napisał(a):ja mysle ze ona nie zrobila tego dla popularnosci…..poprostu ma dobre serce…Taaa i głos jak dzwon….

dla Kanclerz skonczyl sie Rubik, to teraz mandaryne wszedzie posle azeby tylko ja podlansowac. Nie wazne, ze wykorzystuje do tego chore dzieci . Dla pustej Mandaryny liczy sie tylko lanserka.

AMANDA, ja Cię chyba znielubię. Twój news o łzach Edyty Górniak był żałosny, ale teraz przeszłaś samą siebie: temat, który poruszyłaś budzi najniższe instynkty i jest wręcz obrzydliwy. Na oddziałach onkologicznych, jak Ci doskonale wiadomo, przebywają dzieci z nowotworami, dla których wizyta znanych osób, nierzadko będących ich idolami, to Święto przez duże “Ś”. Uświadamianie im, że taka np. Mandaryna odwiedziła ich jedynie we własnym interesie jest wysoce nieetyczne i o ile po reporterach ”Faktu” nie można się spodziewać żadnych wyższych uczuć, o tyle Ty mogłabyś mieć więcej taktu, kultury i dobrego smaku. Te dzieci są chore, nie głupie i znacznej ilości z nich słowo pisane nie jest obce.

ja mysle ze ona nie zrobila tego dla popularnosci…..poprostu ma dobre serce…

żal pe el…

A ja sądzę, że zrobiła to z dobrego serca. Przynajmniej mam taką nadzieję…

przecież ona jest już skończona, zimna jak trup

sama byłam na takim oddziale jako pacjętka… tu nikt na nikim nie zbija popularności.. Chodzi o iskierki w oczach tych dzieci.. i przeświadczenie że przyszedł do nich ktoś sławny

oczywiście znowu jest krytykowana bo co by nie zrobiła to i tak jest źle JESTESCIE ŻAŁOŚNI Dzieci to nie obchodzi czy są dziennikarze ale cieszą się ze mogą spotkać się z Marta i są bardzo szczęśliwe z tego powodu i to jest najważniejsze

gość, 26-05-08, 13:42 napisał(a):a co wy chcecie, Katarzyna Kanclerz po tym jak ją Rubik odstawił to sobie o Mandarynie przypomniała i teraz to już każda gazetka jest na jedno skinienieps: nie znam przypadku żeby to szpital informował o podobnych wizytach, zawsze jest to ‘zasługa’ managementu; wiem coś o tym:-)Masz racje. Dokladnie jest tak jak piszesz.

Mandaryna jest bezlitosnie podla

Przecież musiała zapowiedzieć dyrektorowi szpitala, że przyjdzie.. pff.. Ona nie musiała nikomu mówić… W cale nie jestem jej fanką, ale przesadzacie mówiąc tak o niej ; /

mam nadzieje że nie śpiewała dla dzieci,.. to by je zabiło…

To faktycznie dobre serce popchnęło ją do tego czynu.

gość, 26-05-08, 14:25 napisał(a):Ale wy jestescie posrani ludzie! Czyli co jak doda idzie do szpitala jest ok! Ale jak Mandaryna to musi isc w nocy owinieta kocem zeby nikt jej nie poznal nie? a wg to powina natrudnic sie na pielegniarke zeby pomoc?;/ kazdy chyba sam decyduje jak komu pomoc to powinna byc wlasa inicjatywa! ciekawe czy ktos z was kiedys poszedl do szpitala i rozmawial z chorymi dziecmi? latwo krytykowa c nie?debile …wyluzuj, po pierwsze tu nie ma nic do Dodzie, więc nie kumam, po co do niej nawiązujesz (fanki Mandaryny zawsze muszą przyładować Dodzie) a po drugie gdyby w tym newsie chodziło o Dodę to zapewniam, że reakcje byłyby takie samepo prostu nie powinna robić z tego pokazówy i nic by się nie stało, gdyby gdzieś udała się BEZ towarzystwa zaprzyjaźnionych fotografów; powinna – jeśli rzeczywiście jest osobą wrażliwą – mieć w takich sytuacjach wyczucie i czasem PR sobie darować

Ale wy jestescie posrani ludzie! Czyli co jak doda idzie do szpitala jest ok! Ale jak Mandaryna to musi isc w nocy owinieta kocem zeby nikt jej nie poznal nie? a wg to powina natrudnic sie na pielegniarke zeby pomoc?;/ kazdy chyba sam decyduje jak komu pomoc to powinna byc wlasa inicjatywa! ciekawe czy ktos z was kiedys poszedl do szpitala i rozmawial z chorymi dziecmi? latwo krytykowa c nie?debile …

a co wy chcecie, Katarzyna Kanclerz po tym jak ją Rubik odstawił to sobie o Mandarynie przypomniała i teraz to już każda gazetka jest na jedno skinienieps: nie znam przypadku żeby to szpital informował o podobnych wizytach, zawsze jest to ‘zasługa’ managementu; wiem coś o tym:-)

juz jej calkiem odbilo. jak tak mozna wykorzystywac czyjas chorobe dla wlasnej korzysci

zalosna lanserka mandi. Ciekawe jak ciezko chore dzieci ‘zbiegaly po schodach’ i skad na oddziale znalazly sie raptem konwalie dla lanserki. Wstydze sie za mandi i to co ona wyprawia i jak podle wykorzystuje czyjas chorobe dla lansu

ale niby,że w czym ona miała pomóc odwiedzając ten szpital? pfff

w tytule powinno byc raczej “na oddziale”, a nie ”wydziale”

porazka, jak tak mozna wykorzystywac ciezko chore dzieci. Mandaryna jest podla

a wszystko kosztem biednych dzieci..wstydź się mandaryno!

Brzydze sie Mandaryna i jej postepowaniem