Mariah Carey ŹLE potraktowała obsługę restauracji
W Stanach Zjednoczonych od lat mówi się, że pracownicy gastronomi między innymi kelner, kucharz, czy manager sali są niedostatecznie wynagradzani – żyją głównie z napiwków. Dlatego dla Amerykanów jest obowiązkiem zostawienie napiwku, który często jest już doliczony do rachunku.
Mariah Carey nie zostawiła napiwku
Ośmioletnia córka Mariah Carey wyrasta na prawdziwą piękność – mama pokazała jej nowe zdjęcie
Dlatego, kiedy tylko amerykańskie media dowiedziały się, że Mariah Carey i jej zespół nie zapłacili za napiwek, wybuchł skandal. Podobno piosenkarka ze swoim zespołem, kiedy grała w Hard Rock Hotel & Casino w Atlantic City podczas trasy „All I Want for Christmas Is You” zamówiła jedzenie na wynos.
Jeden ze świadków zdradził, że szef kuchni Will Savarese przygotował posiłek ze szczególną uwagą, aby upewnić się, że wszystko jest idealnie i na najwyższym poziomie. Zamówienie składało się z homara, steka, pieczonego kurczaka, łososia, ciasta, dania z makaronu i sałatki ze szpinakiem.
Świąteczna Mariah Carey nadal w formie. Diva postanowiła SKOPIOWAĆ styl Kim Kardashian!
Rachunek wyszedł na sumę 493,67 dolarów. Artystka dała kelnerowi 500 dolarów i z powrotem wzięła resztę – 6,33 dolarów.



bdury ona ma dystans do siebie jest filantropką..i swietnie odegrala sie reklama hosteli odnosnie jej fochów ..
Napiwek w USA to podstawa w kazdej restauracji. Srednio powinno zostawiac sie 18% od sumy rachunku. Wiec ta falszujaca diva powinna dac okolo $88 napiwku.
W Maeryce jest inaczej ale w Europie mamy inne prawo. Z jakiegos powodu (mieszkam w UK wiec nie wiem jak tutaj w Polsce), zaczeto dodawac “service” do paragonow, zazwyczaj 10-15%, chyba dlatego bo ludzie nie dawali napiwkow albo dawali jakies grosze. Osobiscie irytuje mnie to, bo jak idziesz do sklepu kupic jedzenie to jednak nikt cie nie kasuje wiecej np za opakowania. Ide do knajpy, place wiecej biz ten posilek jest wart a do tego doliczaja jeszcze “serwis”. W Europie to nie ma sensu bo tu mamy inne prawo i minimalna godzinowa stawka obowiazuje w kazdym przemysle a nie tylko w gastronomicznym jak to jest w USA.
To pracodawca powinien płacić swojemu pracownikowi pensje a nie klient. Wiem że w usa napiwek jest wręcz obowiazkowy ale uważam że powinien być wyłącznie dobrą wolą. Założmy że jakiś pan zarabia 1500 dolcow i chce zaprosić swoją partnerkę na kolacje z jakiejś okazji. Kolacja kosztuje 100 dolcow wiec logiczne że dla niego to spory wydatek… załóżmy że da 20 dolcow napiwku czyli te 20%. Kelner obsluzy minimum 20 klientów dziennie to i tak z pensją zarabia wiecej niż ten klient. To nie klienci są skapi tylko pracodawcy którzy chcą mieć wiecej dla siebie…
Uwielbiam to polskie rzucanie się o napiwki jak nigdy w USA nie byli i myślą, ze na całym świecie jest tak samo jak w polaczkowie. Swoją droga brak napiwku w restauracji czy knajpie oznacza tylko dwie rzeczy: 1. Albo usługa była zle wykonana lub 2. Jest się niewychowana sknerami
Jej kasa jej sprawa.
Skoro tak narzekają na niską pensje to niech zmienią prace na lepiej płatną a nie żebrzą napiwki. Proste.
Pieniądz to energia, nauczył mnie Żyd oligarcha. Jaką energię mu nadasz,taką dostajesz. Energia,czy nazwana Bóg,czy Allah, czy Budda,to przepływ energii.
Kelnerzy maja tu placone za godzine, ale stawka jest niska. W zaleznosci od stanu moze to byc i 2.13$/h. (Jesli to biznes w ktorym dostaja tips). Przy kazdym rachunku jest wyliczona sugestia napiwku. Nikt automatycznie tego nie dolicza
Niby racja ale w USA kelnerzy nie mają płacone „za godzinę” tylko zarabiają wyłącznie na napiwkach…
Serio? Pytam poważnie.
W USA baaaaardzo często Service Charge czyli właśnie opłata za Service czyli obsługę doliczona jest z góry do rachunku.
Często jest doliczone 17.5% , 18% a nawet 20%.
Tylko ludzie nie czytają dokładnie rachunku.
Może w tym wypadku było podobnie.
Niby racja ale w USA kelnerzy nie mają płacone „za godzinę” tylko zarabiają wyłącznie na napiwkach…
A przepraszam, kasjerce w markecie nie należy się napiwek? Dlaczego tylko jedna grupa jest uprzywilejowana? Proszę walczyć o godne wynagrodzenie dla wszystkich.
nie lubie jak ludzie tkwia w przekonaniu, ze im sie nalezy, otoz nie, nie nalezy im sie, nalezy im sie wynagrodzenie za prace, a to czy ona da napiwek czy nie, to jej sprawa i jej gest