Martyna Wojciechowska ruszyła na Antarktydę (FOTO)
Martyna Wojciechowska wyruszyła w pierwszą od dłuższego czasu podróż. W domu została jej córeczka Marysia oraz partner Jurek Błaszczyk.
I choć na temat pary pojawiło się ostatnio sporo plotek, podróżniczka wszystkie dementuje.
W rozmowie z Super Expressem wyznała:
– Jestem zszokowana, że brukowce już nas rozdzieliły. Najbardziej było mi przykro, gdy napisano, że ja już układam sobie życie z innym mężczyzną. Bo my jesteśmy szczęśliwą, kochającą się rodziną. Wszystkie te komentarze są nieprawdziwe.
Wojciechowska będzie teraz zdobywać kolejny szczyt górki. Wyprawa została zaplanowana na trzy tygodnie.
jak sie nie zajmuje pracą tylko dbraniem o wizerunek to nic dziwnego , ze pismo schodzi na psy
odkąd jest naczelną NG pismo zeszło na psy
no i fajnie…..
Ja nawet nie wiem, czy to wartościowa osoba czy nie. A to bardzo smutne po tylu latach JEJ uczestnictwa w szołbiznesie, że nadal nie wiadomo kim ona jest. To źle o niej świadczy.
Jeśli przez tyle lat nie przekonała do siebie ludzi, to chyba trzeba się nad sobą zastanowić, czy naprawdę pani Martyna jest taką gwiazdą za jaką się uważa, czy może zwykłą kobietą, ale z aspiracjami sięgającymi kosmosu.
mam 22 lata mój stary kupuje mi co tydzień Ferrari F-40 bo je rozwalę zawsze ,a co to dla niego przecież jest w Mafii ma kasę na opłacenie policji,a takimi wyprawami jak Martyna to już się dawno znudziłem
tyle ile ona wydaje w rok na podróże to mój stary zarabia w godzinę jest Szefem Mafii Paliwowej
niech popracuje fizycznie to jej dupą podróże wyjdą
gość, 14-12-08, 09:25 napisał(a):gość, 13-12-08, 01:16 napisał(a):skąd ona ma kasę na te wyprawy??nie widzisz tych wszystkich naszywek na kurtce? słowo sponsor nic ci nie mówi?
chyba na tyłku się dorobiła taką sensowną i przyjazną osobą to ja też potrafię być i się wdzięczyć do sponsorów i za pośrednictwem ich podróżować
Kłamie jak zawsze
Niespodziewane zdjęcia bez retuszu i wylazło jaki babsztyl brzydki
Skąd ma kasę na te wyprawy? Nie na darmo latami kłamała, oszukiwała i robiła wszystko (nie zważając na życie ludzi, z którymi pracuje) aby było o niej głośno. Sprzedała swych przyjaciół, ideały i nawet swe nagie ciało do pisma dla facetów aby się lansować. I jak była wszędzie wyskakiwała z lodówki, kibla i pralki. Wtedy nie trudno zostać naczelną poczytnego pisma i zdobyć sponsorów. Ale dużo ludzi poznało się na jej numerach nawet jak teraz robi coś dobrego. Mafiozo budujący szpital dla dzieci to nadal mafiozo pani Martyno.
gość, 13-12-08, 01:16 napisał(a):skąd ona ma kasę na te wyprawy??
Nie miała przynajmniej problemu z odstawieniem od SILIKONOWYCH piersi. Żeby tylko nie eksplodowały w niskich temperaturach!
gość, 13-12-08, 01:16 napisał(a):skąd ona ma kasę na te wyprawy??W biedronce raczej nie pracuje, więc ma ;PP
Po pierwsze, jak zdjęcia bez makijażu i znienacka, to wylazło jaka z niej brzydka kobieta. Po drugie, niech sobie łazi gdzie chce i robi z tego reportaż, bo przecież robienie szumu wokół siebie to jej główny cel w życiu odkąd pamiętam (a pamiętam jak była wizażystką!!!). Z igły robi widły, a gówna tort. Jak jej się udaje jeszcze ludzi przekonać, że coś sobą reprezentuje, to też gratuluję. W końcu zainteresowanie ludzi przekłada się na kasę. I o to jej chodzi zapewne. Tyle tylko, że…ona jest już tak nudna, tak brzydka, tak przewidywalna jak flaki z olejem.
ze tez jej sie chce…
Takie kobiety powinne byc bardziej ostrozne i zabezpieczać sie przed ciążą.
gość, 12-12-08, 20:18 napisał(a):ona wszystko zrobi by zwrocic na siebie uwage. ona nigdy nie bedzie dobra matka, dla niej nic sie nie liczy,nawet wlasne dziecko Ma również w dupie własną matkę, która umiera z przerażenia za kazdym razem kiedy córuni odbija podróżnicza palma.
skąd ona ma kasę na te wyprawy??
Martyna, trzymaj się cieplutko i uważaj na siebie. Masz dla kogo być sprawna i w dobrej formie. Wesołych Świąt!
ale babcia lyzeczka
gość, 12-12-08, 20:18 napisał(a):ona wszystko zrobi by zwrocic na siebie uwage. ona nigdy nie bedzie dobra matka, dla niej nic sie nie liczy,nawet wlasne dzieckorany, co za zacofany burak to napisał??
i niech jedzie,to ze urodzila dziecko nie znaczy ze ma sie zamienic w krowe mleczna. niech sie spelnia kobita zawodowo.
z pewnoscia odzyska kondycje!
jedzie i jest wielkie halo…przyjedzie i bedzie jeszcze wieksze!Bedzie sie rozczulac ze juz nigdy nie zostawi dziecka na tak dlugo i ze rodzina to dla niej wszystko i poczula to bedac tak daleko i w ten sposob bedzie sie o niej jeszcze dluzej gadac!
gość, 12-12-08, 19:19 napisał(a):i po co zaraz mi jedzie od matki rozancowej??pisalam, ze takie swieta sa wyjatkowe dla matki a nie dla prezentow w oczach dziecka. polacy to jednak glupi i chamski narodDla matki wyjątkowe jest całe życie jej dziecka, nie tylko święta. Jeśli do szczęśliwego macierzyństwa może dołączyć jeszcze spełnienie zawodowe, to serdecznie jej gratuluję i podziwiam. Wiem ile trudu wymaga pogodzenie życia rodzinnego z zawodowym. I myślę że za kilkanaście lat córka jej pogratuluje siły i odwagi dzięki której była spełnioną matką i podróżniczką. Trzymam kciuki.
i po co zaraz mi jedzie od matki rozancowej??pisalam, ze takie swieta sa wyjatkowe dla matki a nie dla prezentow w oczach dziecka. polacy to jednak glupi i chamski narod
ona wszystko zrobi by zwrocic na siebie uwage. ona nigdy nie bedzie dobra matka, dla niej nic sie nie liczy,nawet wlasne dziecko
podrozniczka od siedmiu bolesci….bedzie to samo co przy zaliczaniu szczytow czyli w skrocie….wezma ja na barana, ewentualnie wsadza w sanki i powiaza do celu.
ta kobieta jest niesamowita! chcialabym byc taka jak ona…
gość, 12-12-08, 13:58 napisał(a):TACY LUDZI NIE POWINNI SIĘ ROZMNAŻAĆ. DZIECKO BĘDZIE TERAZ WYCHOWYWANE PRZEZ BABCIE I NIANIE, BO PRZECIEŻ PASJA JEST NAJWAŻNIEJSZA !! ŻAL.. Komu żal, Tobie? Wierzę hahaha. Mamy XXI wiek, nikt nie musi bezmyślnie za innymi kurami domowymi powtarzać stereotypów. Jej życie jej sprawa, jej wybór – nie musi słuchać uwag jaśnie oświeconych specjalistek od pieluch i kupek. Oby jak najwięcej było takich matek jak Martyna, jej córka na pewno nie będzie podporądkowaną stereotypom i samcowi panienką, będzie silna i da sobie radę w życiu.
gość, 12-12-08, 16:00 napisał(a):gość, 12-12-08, 14:16 napisał(a):gość, 12-12-08, 13:59 napisał(a):jakbym urodzila dziecko to na pewno nie zostawilabym go na swieta. pierwsze swieta ze swoim maluszkiem musza byc wyjatkowePIERWSZE WYJĄTKOWE A RESZTA JUŻ BYLE JAKA? LUDZIE ALE MYSLICIE GŁUPIMI STEREOTYPAMI. MARTYNA BYĆ MOZE POŚWIĘCA DZIECKU WIECEJ CZASU W CIĄGU ROKU NIŻ NIEJEDNA MATKA. TO ZE W JEJ PRZYPADKU TAKA WYPRAWA PRZYPADA W PIERWSZE SWIĘTA JEJ CÓRKI NIE OZNACZA ŻE PRZEDKŁADA ŻYCIE PASJĘ NAD ŻYCIEM RODZINNYM. SAMA MAM DZIECKO I CZASAMI MUSZĘ SIĘ POSWIĘCIC SWOJEJ PRACY ALE MOJA MIŁOSC DO DZIECKA ZAWSZE BYŁA NAJWAŻNIEJSZA BO NIE CHODZI W ZYCIU O MIŁOŚĆ NA POKAZ. A WY KRYTYKUJĄCE MŁODE DZIEWCZYNY JESZCZE MAŁO WIECIE O ZYCIUPo pierwsze: nie pisze się ciągle dużymi literami:P.Po drugie: sama popełniasz błędy nie dopuszczalne języku polskim(np. “zyciu” itp.):P.Po trzecie: ona pisała ten komentarz bez użycia ”alta” i ”shifta”:PPo czwarte: I kto tu kogo krytykuje?Nie wiem o co Ci chodzi w tym momencie z tym altem i shiftem (;/ ?), ale pani nad Tobą pisała drukowanymi literami i nigdzie nie jest napisane że tak nie można (?), a jak już koniecznie chcesz być taka cwana to bynajmniej nie ma czegoś takiego w j. polskim jak duże litery ale wielkie…
poniższy komentarz jest mój tylko zapomniałam się zalogować
RHCP, 12-12-08, 16:52 napisał(a):gość, 12-12-08, 13:59 napisał(a):jakbym urodzila dziecko to na pewno nie zostawilabym go na swieta. pierwsze swieta ze swoim maluszkiem musza byc wyjatkoweJej córka na tym etapie życia głównie je i śpi. Dzieci mają w poważaniu święta, jedynie prezenty nie są im obojętne. To, że Ty postrzegasz ten czas inaczej niż Wojciechowska, nie jest równoznaczne z tym, że ona jest wyrodną matką. Taki tok myślenia wskazuje na stereotypowe poglądy konserwatywnych matek polek, co się wiąże z ograniczeniem.pojechałaś po bandzie :)))zgadzam się w pełni, poglądy rodem z kółka różańcowego.
gość, 12-12-08, 13:59 napisał(a):jakbym urodzila dziecko to na pewno nie zostawilabym go na swieta. pierwsze swieta ze swoim maluszkiem musza byc wyjatkoweJej córka na tym etapie życia głównie je i śpi. Dzieci mają w poważaniu święta, jedynie prezenty nie są im obojętne. To, że Ty postrzegasz ten czas inaczej niż Wojciechowska, nie jest równoznaczne z tym, że ona jest wyrodną matką. Taki tok myślenia wskazuje na stereotypowe poglądy konserwatywnych matek polek, co się wiąże z ograniczeniem.
No i dobrze . Ja też nie zostawiłabym wszystkiego dla dziecka . Ale mogła by z nim zostać chociaż przez pierwsze święta .
gość, 12-12-08, 14:16 napisał(a):gość, 12-12-08, 13:59 napisał(a):jakbym urodzila dziecko to na pewno nie zostawilabym go na swieta. pierwsze swieta ze swoim maluszkiem musza byc wyjatkowePIERWSZE WYJĄTKOWE A RESZTA JUŻ BYLE JAKA? LUDZIE ALE MYSLICIE GŁUPIMI STEREOTYPAMI. MARTYNA BYĆ MOZE POŚWIĘCA DZIECKU WIECEJ CZASU W CIĄGU ROKU NIŻ NIEJEDNA MATKA. TO ZE W JEJ PRZYPADKU TAKA WYPRAWA PRZYPADA W PIERWSZE SWIĘTA JEJ CÓRKI NIE OZNACZA ŻE PRZEDKŁADA ŻYCIE PASJĘ NAD ŻYCIEM RODZINNYM. SAMA MAM DZIECKO I CZASAMI MUSZĘ SIĘ POSWIĘCIC SWOJEJ PRACY ALE MOJA MIŁOSC DO DZIECKA ZAWSZE BYŁA NAJWAŻNIEJSZA BO NIE CHODZI W ZYCIU O MIŁOŚĆ NA POKAZ. A WY KRYTYKUJĄCE MŁODE DZIEWCZYNY JESZCZE MAŁO WIECIE O ZYCIUPo pierwsze: nie pisze się ciągle dużymi literami:P.Po drugie: sama popełniasz błędy nie dopuszczalne języku polskim(np. “zyciu” itp.):P.Po trzecie: ona pisała ten komentarz bez użycia ”alta” i ”shifta”:PPo czwarte: I kto tu kogo krytykuje?
Zauważyłyscie ,że ona zawsze jak pozuje to tak ręce krzyżuje :0
Zawsze wyjeżdża. Jest ok, ale to też przesada, ciągle zostawiać rodzinę
gość, 12-12-08, 13:59 napisał(a):jakbym urodzila dziecko to na pewno nie zostawilabym go na swieta. pierwsze swieta ze swoim maluszkiem musza byc wyjatkowePIERWSZE WYJĄTKOWE A RESZTA JUŻ BYLE JAKA? LUDZIE ALE MYSLICIE GŁUPIMI STEREOTYPAMI. MARTYNA BYĆ MOZE POŚWIĘCA DZIECKU WIECEJ CZASU W CIĄGU ROKU NIŻ NIEJEDNA MATKA. TO ZE W JEJ PRZYPADKU TAKA WYPRAWA PRZYPADA W PIERWSZE SWIĘTA JEJ CÓRKI NIE OZNACZA ŻE PRZEDKŁADA ŻYCIE PASJĘ NAD ŻYCIEM RODZINNYM. SAMA MAM DZIECKO I CZASAMI MUSZĘ SIĘ POSWIĘCIC SWOJEJ PRACY ALE MOJA MIŁOSC DO DZIECKA ZAWSZE BYŁA NAJWAŻNIEJSZA BO NIE CHODZI W ZYCIU O MIŁOŚĆ NA POKAZ. A WY KRYTYKUJĄCE MŁODE DZIEWCZYNY JESZCZE MAŁO WIECIE O ZYCIU
Też będą ją nieśli tragarze ????
jakbym urodzila dziecko to na pewno nie zostawilabym go na swieta. pierwsze swieta ze swoim maluszkiem musza byc wyjatkowe
TACY LUDZI NIE POWINNI SIĘ ROZMNAŻAĆ. DZIECKO BĘDZIE TERAZ WYCHOWYWANE PRZEZ BABCIE I NIANIE, BO PRZECIEŻ PASJA JEST NAJWAŻNIEJSZA !! ŻAL..
gość, 12-12-08, 13:22 napisał(a):chce jechac, bo tam przynajmniej schudnie!Sądzę, że swoją opinię na temat jej wagi powinnaś/powinieneś zachować dla siebie. A tak w ogóle to lubię ją, taka odważna, wysportowana babka. 🙂 I współczuję jej afery z tymi brukowcami.
chce jechac, bo tam przynajmniej schudnie!