Wielki coming out znanego dziennikarza. Ujawnił jaki jest jego partner
Mariusz Szczygieł już jakiś czas temu odważył się na publiczny coming out, otwarcie przyznając się do swojej orientacji. Teraz, w jednym z najnowszych wywiadów, dziennikarz ponownie otworzył się przed opinią publiczną, poruszając temat swojego życia emocjonalnego i uczuciowego, dzieląc się przemyśleniami.
Kim jest Mariusz Szczygieł?
Mariusz Szczygieł to znany polski dziennikarz, reportażysta i pisarz, urodzony 5 września 1966 r. w Złotoryi. Dał się poznać za sprawą wieloletniej pracy w mediach oraz literackich osiągnięć. Ukończył Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Przez wiele lat współpracował z redakcją „Gazety Wyborczej”, gdzie był m.in. zastępcą redaktora naczelnego dodatku “Duży Format” i kierował działem reportażu. Poza prasą pracował również w telewizji, gdzie prowadził m.in. talk‑show “Na każdy temat” na antenie Polsatu w latach 1995–2001.
Szczygieł jest także autorem licznych książek reportażowych. Za publikację „Nie ma” zdobył Nike Award, czyli najważniejszą polską nagrodę literacką, a także European Book Prize za książkę “Gottland”.
Zobacz więcej: Szczygieł szuka pracownika. Tyle zaoferował. „Starczy wyłącznie na wynajęcie mikromieszkania”
Mariusz Szczygieł ujawnił swoją orientację
Mariusz Szczygieł przez wiele lat dbał o swoją prywatność i unikał tematów życia osobistego. W pewnym momencie postanowił zrobić wielki coming out i w swojej książce “Fakty muszą zatańczyć” publicznie ujawnił, że jest gejem.
Nie umiem mówić publicznie, że jestem gejem. Prywatnie nie mam z tym żadnego problemu, ale wypowiadanie się na ten temat na przykład w mediach nie wchodzi w grę – pisał w swojej książce.
W końcu dziennikarz zdobył się na odwagę i wiosną ubiegłego roku powiedział więcej na temat swojego życia uczuciowego i przyznał, że jest w szczęśliwym związku.
Od dwóch tygodni jestem bardzo szczęśliwy, bo się zakochałem. Nie wiem, co z tego będzie. Proszę trzymać kciuki. I jeszcze więcej myślę. Muszę, bo ja dla niego jestem atrakcyjny również intelektualnie – mówił dla “Twojego Stylu”.
Zobacz więcej: Gwiazda „TzG” zrobiła coming out przed finałem. Nie tylko Zillmann reprezentowała LGBT
Michał Szczygieł o swoim partnerze
Teraz Mariusz Szczygieł miał okazję gościć w najnowszym podcaście prowadzonym przez Marzenę Rogalską dla Radia Złote Przeboje. Dziennikarz otworzył się także na bardziej osobiste tematy i podczas rozmowy przyznał, że przez długi czas miał problem z postrzeganiem siebie w kontekście atrakcyjności.
Mi się wydawało, że jestem bardzo brzydki. Jak tylko ktoś się mną zainteresował, to byłem uszczęśliwiony, no bo co? Mną? Takim brzydkim? Naprawdę. (…) Że bardzo brzydki, to może nie, ale że nie jestem przystojny. Jak się o mężczyznach mówiło, że przystojny, to ja nigdy bym się nie zidentyfikował z tym – mówił Szczygieł.
Okazuje się, że przełom w tej kwestii nastąpił gdy na drodze dziennikarza stanęło uczucie.
I mi to wszystko przeszło. Wskutek czynników zewnętrznych powiedziałbym. Zakochałem się i jestem w szczęśliwym związku (…). Tak. Zakochałem się niechcący. Jak przestałem szukać, to przyszło – ujawnił.
Mariusz Szczygieł w swojej wypowiedzi zaznaczył również, że nie warto szukać miłości na siłę. W jego przypadku pojawiła się naturalnie, dopiero gdy odpuścił i pozwolił losowi poprowadzić swoje ścieżki.
To wszystko mi przeszło. To znaczy, zakochałem się, jestem w szczęśliwym związku. Nie zdążyłem zawołać “pomocy” i przyszło to bez szukania. Kiedy przestałem szukać, to przyszło. Ja w ogóle się nie zgadzam z tym, że “szukajcie, a znajdziecie”. Właśnie nie szukajcie, a znajdziecie. A jak szukacie i się napinacie… w ogóle nie warto się napinać w życiu – mówił dziennikarz.
Na koniec Szczygieł dodał, że jego partner nie lubi, gdy ten otwiera się na temat ich związku, dlatego nie był chętny zdradzać więcej szczegółów.
Ponieważ jestem w tym szczęśliwym związku i codziennie słyszę, że właśnie nie jestem brzydki. Nie będę już tutaj mówił, co ja słyszę tak dokładnie, ale streścić to można tak, że nie jestem brzydki. Mój partner się denerwuje, jak ja w ogóle tak otwieram opowieść o nas, więc ja to szanuję – przyznał.
Zobacz więcej: Wielkie coming outy polskich gwiazd. Oni zdecydowali się głośno powiedzieć o swojej orientacji





no i git