Martyna Wojciechowska w śnieżnej pułapce
Super Express donosi o trudnej sytuacji Martyny Wojciechowskiej, która przebywa na Antarktydzie.
Prezenterka zdobyła szczyt Vinsona, ale nie może zejść z góry z powodu szalejącej tam burzy śnieżnej. Co gorsza, nie ma z nią żadnego kontaktu. Zapasy żywności powoli się kończą.
Temperatura sięga 40 stopni poniżej zera, wieją potężne wiatry, a Wojciechowska ma do swojej dyspozycji niewielki namiot, kilku członków ekipy do pomocy i resztki jedzenia.
Nie wiadomo, kiedy tamtejsze warunki pogodowe zmienią się. Najgorsze jest to, że burze śnieżne mogą trwać kilka tygodni, a tutaj, w Polsce, na Martynę czeka jej 8-miesięczna córeczka Marysia.
jak na kogoś , kto nie jedł trzy dni , to dobrze wyglada. zdjecia przed wyjazdem przedstawiaja ja w gorszym swietle. blado.
nie wierze w te tragedie w górach. kłamie, żeby uzyskac rozgłos
Kretynstwo – trzeba bylo siedziec na dupie w domu a nie szczyty zdobywac! Najwazniejsze powinno byc dziecko – tez mi matka. Poza tym nie jest jedyna osoba na antarktydzie ktora miala w tym czasie problemy z powrotem z wyprawy i z tego nitk wielkiego halo nie robi -ale coz – tu gwiazdunia jest – Źenada!!!
gość, 06-01-09, 22:39 napisał(a):W jej wyprawie na Mount Everest zginęło kilka osób, a na sam szczyt (to żart) wnosili ką szerpowie. Co to za bzdura??? Sam to wymysliles debilu ? Co wciagasz ? Nikt nie zginal i swiadkowie (Zaluski, Ogrodnik) potwierdzali wielokrotnie normalna wspinaczke Martyny – wez sie wyedukuj najpierw zanim zaczniesz kogos napieprzac
gość, 06-01-09, 22:23 napisał(a):a skad SE wie, ze sie koncza zapasy, skoro nie ma z nia kontaktu? pewnie to kolejne pjarowskie posuniecie, wroci potem jako bohaterka i od razu dadza jej jakis fajny program do poprowadzenia…ranking matek…cos tam znajda…a co do dziecka…hmmm…ja bym sie zastanowila, znajac swoje ciagaty do podrozy, czy warto miec dziecko…z drugiej strony dla takich osob dziecko, to po prostu kolejny odhaczony punkt na liscie rzeczy do zrobienia, szczytow do zdobycia itd…zycze jej wszystkiego najlepszego i niech juz szybko wraca do malej, ale nie wierze w dramatyzm tej sytuacji, mysle, ze to medialna bzdura.no juz cala i zdrowa, teraz wroci w chwale i glorii a Super Express zrobi z nia wywiad, jak to dramatycznie bylo, ze nawet nie mogla sie oddalic na siku itd..no i ze bardzo tesknila za dzieckiem….
a skąd wielcy redaktorzy Super Expressu mogą wiedzieć, że kończą się jej zapasy jedzenia, skoro rzekomo nie ma z nią kontaktu? Oo’
taa górnicy to nieodpowiedzialni rodzice niespełna rozumu bo codziennie ryzykują życiem..co dopiero ci nienormalni policjanci, kierowcy..lekarze bo w końcu można się czymś zarazić..jedyni słuszni rodzice to bezrobotni!! większe zasiłki i becikowe!!
wydaje mi sie, ze posiadanie dziecka nie oznacza rezygnacji ze swoich pasji i życia..jednych matek nie ma bo tyrają na pieluchy w pracy inne spełniają marzenia..nie zapominajmy, że dziecko ma też ojca 🙂 Drogie Matki Polki 🙂
gość, 06-01-09, 21:47 napisał(a):Nie rozumiem osób krytykujących Martynę, od dawna było wiadomo, że takie podróże to jej hobby, nigdy tego nie ukrywała. Ja ją podziwiam, trzeba nie lada odwagi, żeby zmierzyć się z takimi trudnościami. Popieram Martynę, w życiu trzeba szukać swoich zainteresowań, a Ona już znalazła. Mam nadzieje, że szczęśliwie wróci do córeczki:)popieram 😉
gość, 06-01-09, 23:48 napisał(a):codziennie wsiadam do samochodu pracuję jeżdżąc po świecie i nie wiem czy wrócę do dzieci ,a mam dwoje, każda praca niesie ze sobą ryzyko, nikt się nie będzie litował nademną jeśli kiedyś nie wrócęa co ma piernik do wiatraka ? zdobywanie szczytów to jej hobby ,a nie praca ,Ona nie MUSI ,a CHCE dobrowolnie narażać życie ( to nie zwykłe wędrówki po górach ,a prawdziwe wyprawy z narażeniem życia) można podziwiać jej odwagę ,ale i jednoszcześnie współczuć bezmyślności , jak decyduje się na takie rzeczy mając w domu kilkumiesięczne dziecko.
codziennie wsiadam do samochodu pracuję jeżdżąc po świecie i nie wiem czy wrócę do dzieci ,a mam dwoje, każda praca niesie ze sobą ryzyko, nikt się nie będzie litował nademną jeśli kiedyś nie wrócę
od dawna wiadomo, że pani wojciechowskiej trzeba mocnych wrażeń – zamiast siedzieć na tyłku i poświęcić się pracy, ona chce być sławna – znajduje debili sponsorów, którzy na piękne oczy dają jej kasę na wygłupy… a to wszystko bierze się z …śmierdzącego lenistwa i wygodnictwa !!!
W jej wyprawie na Mount Everest zginęło kilka osób, a na sam szczyt (to żart) wnosili ką szerpowie.
Na wyprawe powinna zabrac ze soba drugi lub trzeci kombinezon puchowy by chronic sie przez zimnem. Nie powinna tez zapomniec ze robiac kupe zaraz musi ja zjesc, bo tylko to jej da szanse przezyciagdy konczy sie jedzenie. Bez problemu jedzac swoje kupy mozna przezyc 7 dni.
a skad SE wie, ze sie koncza zapasy, skoro nie ma z nia kontaktu? pewnie to kolejne pjarowskie posuniecie, wroci potem jako bohaterka i od razu dadza jej jakis fajny program do poprowadzenia…ranking matek…cos tam znajda…a co do dziecka…hmmm…ja bym sie zastanowila, znajac swoje ciagaty do podrozy, czy warto miec dziecko…z drugiej strony dla takich osob dziecko, to po prostu kolejny odhaczony punkt na liscie rzeczy do zrobienia, szczytow do zdobycia itd…zycze jej wszystkiego najlepszego i niech juz szybko wraca do malej, ale nie wierze w dramatyzm tej sytuacji, mysle, ze to medialna bzdura.
kiczowata dupa, niech tam już zostanie na zawsze…
Nie rozumiem osób krytykujących Martynę, od dawna było wiadomo, że takie podróże to jej hobby, nigdy tego nie ukrywała. Ja ją podziwiam, trzeba nie lada odwagi, żeby zmierzyć się z takimi trudnościami. Popieram Martynę, w życiu trzeba szukać swoich zainteresowań, a Ona już znalazła. Mam nadzieje, że szczęśliwie wróci do córeczki:)
No to Marcie nie poszło, ale wieże że sobie poradzi, będzie walczyć, bo wie że ktoś na nią czeka, a tak a propos to mogła by trochę przychamować z tyi wyjazdami, bo częściej będzie widzieć “drzewa i rzeki” niż własną córkę
Ten komentarz co jest po mnie jest denny! Wiesz co piszesz? W takim razie życzę Ci tego samego
chciała to ma.. pff adrenalina ;/
hehe czeka coreczka:))) oby sie nie doczekala, nic nie warta taka matka :)))) po co jej ten bachor;/ juz niech lepiej nie wraca :)))
gość, 06-01-09, 18:22 napisał(a):gość, 06-01-09, 16:51 napisał(a):zamiast zajmować sie dzieckiem to sie szlaja na antarktydzie po górach! chciała to ma głupia kretynka :/to że ty chcesz całe życie siedzieć w domu i boisz sie tyłka na dwór wysunąć bo co to będzie jak spadniesz ze schodów to nie znaczy że inni mają rezygnować ze swoich marzeń i celów. Pomyśl jak byś się czuł/a mając dziecko gdyby zabroniono ci gdziekolwiek wyjeżdżać bo mogłoby ci się coś stać. a to że ma dziecko nie znaczy że nic ją już w życiu nie czeka i ma się wszystkiego wyrzecRany jaka ty jesteś bezdennie głupia ,najpierw dorośnij ,a potem zabieraj głos.. To nie jestRyzykowny zawód tylko świadome narażanie życia.Dzieci na tym forum mylą pojęcia , i debatują na temat równouprawnienia i korzystania z życia. Owszem młoda matka nie musi siedzieć w pieluchach ,macierzyństwo nie wyklucza samorealizacji i nie karze rezygnować np. z życia towarzyskiego ,ale we wszystkim jest umiar. Ta kobieta nie rozumie ,że już nie jest wolnym ptakiem ,a wydała na świat istotę ,która potrzebuje jej i będzie potrzebować w każdym aspekcie swojego życia. Wystarczy przypomnieć ,że Martyna już raz otarła się o śmierć ,więc po Co po raz kolejny kusi los ,jak wie ,że ma małe dziecko ? Ta baba nie dorosła emocjonalnie i psychicznie do macierzyństwa..
gość, 06-01-09, 16:51 napisał(a):zamiast zajmować sie dzieckiem to sie szlaja na antarktydzie po górach! chciała to ma głupia kretynka :/to że ty chcesz całe życie siedzieć w domu i boisz sie tyłka na dwór wysunąć bo co to będzie jak spadniesz ze schodów to nie znaczy że inni mają rezygnować ze swoich marzeń i celów. Pomyśl jak byś się czuł/a mając dziecko gdyby zabroniono ci gdziekolwiek wyjeżdżać bo mogłoby ci się coś stać. a to że ma dziecko nie znaczy że nic ją już w życiu nie czeka i ma się wszystkiego wyrzec
artykuł napisany jest fatalnie, taj w stylu von Triera- gwałt na emocjach- pojechała baba, a teraz MAŁA DZIEWCZYNKA CZEKA NA MAMUSIĘ W DOMU, AAA!!!! a co ty tam “playa barbie”wiesz?trochę dystansu do nieswoich spraw 😉
jak można pisać “ma co chciała” poczytajcie się i przeanalizujcie, jakie wy sami przedstawiacie wartości moralne. tak bardzo chcecie być wyrocznią w kwestii, co powinno mieć miejsce, a co nie, kiedy sami nie potraficie się zachowywać etycznie.
gość06-01-09, 16:35 cytuja niech tam siedzi;/ nikt nie bedzie plakal 🙂 jak to nikt? dziecko bedzie płakało
już niektóre zwierzęta są mądrzejsze niż ta sucz
8 mies dziecko …. powinna sie byla wstrzymac z wyprawa a kiedyż to jest ten odpowiedni moment, jak dziecko będzie miało 4, 10, 15 lat, jest taki wiek który gwarantuje jej bezpieczny powrót? chyba nie. Ryzyko jest wkalkulowane w takie wyprawy, bez względu na to czy ma się dzieci czy nie. Może brzmi to niefajnie, ale taka jest prawda. Ludzie mający ryzykowne zawody czy pasje oraz ich rodziny zawsze będa narażeni na stres i ryzyko większe niż przeciętni obywatele, tak już jest i rozprawianie na tym czy jest dobrym rodzicem jest tu nie na miejscu.- a myślicie że to tylko o pasje chodzi, sami zobaczcie kto ją sponsoruje 9 rówień na ich liczbe), poprostu rówień “kase trzepie’ i tyle
głupia dupa
po cholere tam jechała,ma za swoje,a dziecko w domu
a niech tam siedzi;/ nikt nie bedzie plakal 🙂
zamiast zajmować sie dzieckiem to sie szlaja na antarktydzie po górach! chciała to ma głupia kretynka :/
zazdroszczę jej :0 będzie miala co opowiadac wnukom 🙂 tez chcę się tam wybrac 🙂
chora kobieta , kto o zdrowych zmysłach mając dziexko decyduje się na taki krok ? Tu nie chodzi o to ile dzieciak ma lat ,a o to ,że można dzieciaka zwyczejnie osierocić ,niektórzy ludzie sa zbyt głupi by być rodzicami…
ale wspinanie sie nie jest jej zawodem przeciez! Ona ma z czego zyc, wiec majac takie malenstwo powinna zrezygnowac z takich “przyjemnosci”Powtarzam- jesli to bylby sposob na wyzywienie rodziny nie spierałabym sie.
głupia baba, zamiast siedziec na dupie przy malutkim dziecku to sie jej zachciało… niech ma!!
gość, 06-01-09, 13:18 napisał(a):8 mies dziecko …. powinna sie byla wstrzymac z wyprawaa kiedyż to jest ten odpowiedni moment, jak dziecko będzie miało 4, 10, 15 lat, jest taki wiek który gwarantuje jej bezpieczny powrót? chyba nie. Ryzyko jest wkalkulowane w takie wyprawy, bez względu na to czy ma się dzieci czy nie. Może brzmi to niefajnie, ale taka jest prawda. Ludzie mający ryzykowne zawody czy pasje oraz ich rodziny zawsze będa narażeni na stres i ryzyko większe niż przeciętni obywatele, tak już jest i rozprawianie na tym czy jest dobrym rodzicem jest tu nie na miejscu.
8 mies dziecko …. powinna sie byla wstrzymac z wyprawa
Ma Co Chciała…
gość, 06-01-09, 12:34 napisał(a):gość, 06-01-09, 11:58 napisał(a):gość, 06-01-09, 11:45 napisał(a):ludzie do diabła ciężkiego! to że ktoś zostaje matka nie znaczy ze traci własne ambicje plany i tożsamość! Tylko w tym katolickim kraju matka to instytucja i niewolnica, zakładnik dziecka…. Martyna to wolny i niezależny człowiek nikomu nie robi krzywdy realizując siebie samą a już na pewno nie swoja niczego nieświadomą córkę, która ma opiekę. Trzymajcie lepiej kciuki za jej szybki i szczęśliwy powrót do domu a nie psioczycie i ganicie ludzi za to ze marzą i nie boja się realizować swoje marzenia! Martyna trzymaj się!zgadzam sie.rowniez sie zgadzam, chociaz sama nie zostawilabym na TAK DLUGO 8-miesiecznego malucha. nie dlatego, ze mysle, iz byloby mu beze mnie zle, to raczej mi byloby smutno z dala od dziecka :). ambicje ambicjami ale jest też coś takiego jak odpowiedzialność, no ale każdy ma jakieś priorytety. W kazdym razie życzę jej żeby szczęśliwie wróciła do domu a następnym razem zastanowiła się dwa razy zanim podejmie podobną decyzje.
którą zostawiła:)
gość, 06-01-09, 13:15 napisał(a):Kierowcy przestańcie jeździć.Piloci przestańcie latać.Ratownicy przestańcie ratować.Żołnierze i policjanci olejcie służbe.Budowlańcy nie pracujcie na wysokościach.Strażacy nie gaście ognia.Marynarze nie wypływajcie w morze…..to tylko garstka niebezpiecznych zawodów.wasz tok rozumowania jest idiotyczny. Ludzie wybierają sobie różne zawody. Jeden jest usatysfakcjonowany z bycia bibliotekarzem (z całym szacunkiem dla bibliotekarzy) innego satysfakcjonują wyprawy. Czy to oznacza że jest wyrodnym rodzicem. Bzdura.****************************************************************************************************chodzenie po gorach dla wlasnej przyjemnosci to nie zawod tepa maso!!!!!albo sie chce miec pszczoly albo miod!!!!!!!glupia baba -zamiast spedzic swieta z corka to pojechala szukac guza-no to go dostala-nikt jej nie kaze rezygnowac z marzen zdobycia gor i szczytow ale na wszystko jest czas -trzeba miec tylko jakies granice!!!!!!!!!!
Kierowcy przestańcie jeździć.Piloci przestańcie latać.Ratownicy przestańcie ratować.Żołnierze i policjanci olejcie służbe.Budowlańcy nie pracujcie na wysokościach.Strażacy nie gaście ognia.Marynarze nie wypływajcie w morze…..to tylko garstka niebezpiecznych zawodów.wasz tok rozumowania jest idiotyczny. Ludzie wybierają sobie różne zawody. Jeden jest usatysfakcjonowany z bycia bibliotekarzem (z całym szacunkiem dla bibliotekarzy) innego satysfakcjonują wyprawy. Czy to oznacza że jest wyrodnym rodzicem. Bzdura.
gość, 06-01-09, 11:58 napisał(a):gość, 06-01-09, 11:45 napisał(a):ludzie do diabła ciężkiego! to że ktoś zostaje matka nie znaczy ze traci własne ambicje plany i tożsamość! Tylko w tym katolickim kraju matka to instytucja i niewolnica, zakładnik dziecka…. Martyna to wolny i niezależny człowiek nikomu nie robi krzywdy realizując siebie samą a już na pewno nie swoja niczego nieświadomą córkę, która ma opiekę. Trzymajcie lepiej kciuki za jej szybki i szczęśliwy powrót do domu a nie psioczycie i ganicie ludzi za to ze marzą i nie boja się realizować swoje marzenia! Martyna trzymaj się!zgadzam sie.rowniez sie zgadzam, chociaz sama nie zostawilabym na TAK DLUGO 8-miesiecznego malucha. nie dlatego, ze mysle, iz byloby mu beze mnie zle, to raczej mi byloby smutno z dala od dziecka :).
gość, 06-01-09, 11:54 napisał(a):dobrze jej tak 🙂 nie powinn sie pchac na antarktydeIdiota!!! Jak wpadniesz pod tramwaj mam nadzieje ze wszyscy powiedza ze dobrze Ci tak po cholere szedles w poblizu tramwaju!!!!
Jak sie czyta te wasze komentarze dzieci to rzygac sie chce, wejdzcie lepiej na strone domowego przedszkola.
gość, 06-01-09, 11:45 napisał(a):ludzie do diabła ciężkiego! to że ktoś zostaje matka nie znaczy ze traci własne ambicje plany i tożsamość! Tylko w tym katolickim kraju matka to instytucja i niewolnica, zakładnik dziecka…. Martyna to wolny i niezależny człowiek nikomu nie robi krzywdy realizując siebie samą a już na pewno nie swoja niczego nieświadomą córkę, która ma opiekę. Trzymajcie lepiej kciuki za jej szybki i szczęśliwy powrót do domu a nie psioczycie i ganicie ludzi za to ze marzą i nie boja się realizować swoje marzenia! Martyna trzymaj się!w końcu jakąś mądrą wypowiedź udało mi się tutaj przeczytać
gość, 06-01-09, 11:45 napisał(a):ludzie do diabła ciężkiego! to że ktoś zostaje matka nie znaczy ze traci własne ambicje plany i tożsamość! Tylko w tym katolickim kraju matka to instytucja i niewolnica, zakładnik dziecka…. Martyna to wolny i niezależny człowiek nikomu nie robi krzywdy realizując siebie samą a już na pewno nie swoja niczego nieświadomą córkę, która ma opiekę. Trzymajcie lepiej kciuki za jej szybki i szczęśliwy powrót do domu a nie psioczycie i ganicie ludzi za to ze marzą i nie boja się realizować swoje marzenia! Martyna trzymaj się!zgadzam sie.
Wierzę w to, że pogoda niebawem się poprawi i Martyna do nas wróci …
gość, 06-01-09, 09:38 napisał(a):może to kara za opuszczenie swojego malutkiego dziecka? od razu widać, co jest dla niej najważniejsze… pomimo tego wszystkiego, niech wraca cała i zdrowaPrzeciez dziecko jej zostalo z ojcem!!!!! nie zostawila go samego