Mateusz Damięcki już po rozwodzie!
Najpierw były (niesprawdzone) plotki w portalach internetowych mówiące o zdradzie. Wczorajsze Życie na gorąco opublikowało zaś artykuł, z którego wynikało, że Mateusz Damięcki i Patrycja Krogulska rozwodzą się. Portal Plejada sprawdził jednak te informacje i co się okazało?
Aktor jest już po rozwodzie!
Informację tę potwierdziła matka Damięckiego.
– Mateusz już się rozwiódł, tydzień temu. Jest mi bardzo przykro. Nic więcej nie mogę powiedzieć – powiedziała w rozmowie z portalem.
Małżeństwo nie przetrwało nawet roku. We wrześniu były piękne zdjęcia ze ślubu, dziś już jest po związku.
foto: starnews.pl
Jak to jest, że zazwyczaj ładni ludzie wiążą się z pasztetami…
i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię ni opuszczę aż do śmierci…brawo wystarczyło 9 miesięcy i wieczność się skończyła, a właściwie to nawet mniej, bo trzeba było złożyć wcześniej wniosek rozwodowy…. FAKTYCZNIE DOJRZAŁA I PRZEMYŚLANA TA DECYZJA ZE ŚLUBEM…:0)
hahahah! wiedziałam, że tak z nimi będzie! niestety, ale oni w ogóle do siebie nie pasowali
Rozwody są bardzo przykre.Rozeszłam się z meżem 3 miesiace po slubie, pozniej zeszlismy sie na miesiac bo okazalo sie ze jestem w ciazy. Ostatecznie calkiem ucieklam od niego gdy bylam w 5 miesiacu w ciazy. Okazal sie debil biseksualista, mial ‘meza’… Wszystko mnie to tak bolalo.. Kazda sytuacja jest inna, ale zawsze jest smutek i zal
gość, 10-06-11, 00:15 napisał(a):niezłe z niego ciacho a ona taka sobie…JAKIE Z NIEGO CIACHO JEST TAK NIESYMPATYCZNY , STATYSTÓW TRAKTUJE JAK PSIE GÓWNO JEST STRASZNIE ZAROZUMIAŁY I ZAKOCHANY W SOBIE BUC
szkoda tylko kasy …
Wstrętna ta laska, on też niesympatyczny
gość, 10-06-11, 00:17 napisał(a):gość, 09-06-11, 22:26 napisał(a):no cóż, szkoda, a taki piękny był ten ślub, ale Patrycji niestety z oczu nie patrzy dobrze, wygląda na zimną suczDOKŁADNIE WREDNY MA WYRAZ TWARZYidźcie do kościoła i się z nią pomódlcie albo schłodźcie sobie łeb święconą wodą! co za prostactwo
nie pasowali do siebie i tyle!Zreszta nie tylko gwiazdy spotykaja rozwody;)
to było wiadome. On w nią był zapatrzony, a ona jakoś niespecjalnie.
Damięcki to 150 cm w kapeluszu 🙂
ja wzięłam ślub po 2 latach znajomości. Nie wyobrażaliśmy sobie tego nie zrobić, to była taka wewnętrzna potrzeba serca. Wszyscy mówili mi poczekaj masz 21 lat duzo przed Tobą. Myśmy i tak mieszkali razem, rodzice nas nie zmuszali, to się czuje, że kochasz kogoś już na zawsze. Codziennie obrączka na moim palcu daje mi siłę i wiarę w miłość.
gość, 10-06-11, 07:06 napisał(a):Walicie te bezmyślne komentarze o “matkach polkach i moralizowaniu”, a laska (facet?) ewidentnie ma racje. Też uważam, patrząc na większość moich rówieśników/rówieśniczek (w tym także siebie), że w dzisiejszych czasach w większości wypadków, hajtanie się koło 20-tki jest jednym wielkim nieporozumieniem. O tym, że dużą część takich par poza pociągiem seksualnym nic nie łączy, już nawet nie wspomnę. Problem w tym, że ta parka tutaj, o której mowa w artykule jest parką 30-letnią… To jest dopiero problem:Oa co to za różnica kiedy bierze się ślub? skoro ja ze swoim Narzeczonym jestem odkąd skończyłam 16 lat? To co… mam z nim być 20 i dopiero ślub? Nie sądzę.
Po cholere brac w ogole slub, ja jestem ze swoim partnerem od 18 roku zycia, teraz mamy po lat 35 i mamy wspanialego 15-letniego syna. Papier nie jest nam do szczescia potrzebny, a te wszystkie gwiazdki zakochuja sie jak nastolatki, mozg im sie wylacza, biora slub, popozuja na weselu dla paparazzich, a za pol roku rozwod. I gdzie tu logika ???
O TYM ŻE MATEUSZ ZDRADZAL PATRYCJE JAKOS ANI SŁOWA ………..
NIE NAJEŻDZAJCIE NA MATEUSZA!!! to nei jego wina! jego zona trzy miesiace po slubie zaczela spotykac sie potajemnie z byłym M.Mołek, tak wiec ona bezposrednio przyczyniał sie do rozwodu!
gość, 10-06-11, 07:51 napisał(a):gość, 10-06-11, 07:20 napisał(a):Po cholere brac w ogole slub, ja jestem ze swoim partnerem od 18 roku zycia, teraz mamy po lat 35 i mamy wspanialego 15-letniego syna. Papier nie jest nam do szczescia potrzebny, a te wszystkie gwiazdki zakochuja sie jak nastolatki, mozg im sie wylacza, biora slub, popozuja na weselu dla paparazzich, a za pol roku rozwod. I gdzie tu logika ???Ale w momencie (tfu, tfu), gdy komuś z Was coś się stanie, prawnie nie wiadomo, kto dostanie nawet ewentualne pieniądze z ubezpieczenia… Małżeństwo reguluje sprawy prawne, i jeśli para jest siebie pewna, to dobry krok.Dokladnie. Zgadzam sie ze malzenstwo jest staroswiecka instytucja ktora jest coraz mniej potrzebna. Ale pod wzgledem prawnym nadal jest wazna w naszym spoleczenstwie. Prawa odwiedzin w szpitalu, decyzji medycznych, ulg podatkowych, praw do ubezbieczenia, emerytury itp. ma malzonek/a, a nie partner/ka zyciowy/a. Czas najwyzszy zmienic ustawy, tak zeby ludzie mogli sami wyznaczyc kto co dostaje/ma prawa decyzji itp. A co do malzenstwa – niby jest to nic innego niz staly zwiazek, ale jednak wymagania i oczekiwania od partnerow sa inne, zmieniaja sie kiedy jest obraczka na reku. I mowie z 10 letniego doswiadczenia – nigdy o tym w ten sposob nie myslalam, ale w sumie ide na wieksze kompromisy jako zona niz jako dziewczyna, inaczej sie staram.
gość, 10-06-11, 07:20 napisał(a):Po cholere brac w ogole slub, ja jestem ze swoim partnerem od 18 roku zycia, teraz mamy po lat 35 i mamy wspanialego 15-letniego syna. Papier nie jest nam do szczescia potrzebny, a te wszystkie gwiazdki zakochuja sie jak nastolatki, mozg im sie wylacza, biora slub, popozuja na weselu dla paparazzich, a za pol roku rozwod. I gdzie tu logika ???Ale w momencie (tfu, tfu), gdy komuś z Was coś się stanie, prawnie nie wiadomo, kto dostanie nawet ewentualne pieniądze z ubezpieczenia… Małżeństwo reguluje sprawy prawne, i jeśli para jest siebie pewna, to dobry krok.
gość, 10-06-11, 00:58 napisał(a):Walicie te bezmyślne komentarze o “matkach polkach i moralizowaniu”, a laska (facet?) ewidentnie ma racje. Też uważam, patrząc na większość moich rówieśników/rówieśniczek (w tym także siebie), że w dzisiejszych czasach w większości wypadków, hajtanie się koło 20-tki jest jednym wielkim nieporozumieniem. O tym, że dużą część takich par poza pociągiem seksualnym nic nie łączy, już nawet nie wspomnę.Kto tu moralizuje jak nie pierwszy gosc z jej/jego wypowiedzia? Kazdy zwiazek jest inny i wrzucanie wszystkich do tego samego worka w zaden sposob nie jest argumentmentem czy naukowym sposobem na tego typu konkluzje – wiek ma niewiele wspolnego z rozwodami. Dojrzalosc emocjonalna, charaktery, wartosci itp. jak najbardziej. Nie ma znaczenia czy masz 20 czy 40 lat – jesli jestes niedojrzalym egoista twoj zwiazek tak samo sie rozpadnie. Ja mialam 19 lat jak wyszlam za maz. To bylo 11 lat temu i nie, nie wpadlam bo dzieci nie mam.
BOże ludzie PAzura ma kase a za kase kazdego przekupisz w dzisiejszych czasach nawet księdza ktory nie jest świety za auto dobre wszystko zrobi!
Walicie te bezmyślne komentarze o “matkach polkach i moralizowaniu”, a laska (facet?) ewidentnie ma racje. Też uważam, patrząc na większość moich rówieśników/rówieśniczek (w tym także siebie), że w dzisiejszych czasach w większości wypadków, hajtanie się koło 20-tki jest jednym wielkim nieporozumieniem. O tym, że dużą część takich par poza pociągiem seksualnym nic nie łączy, już nawet nie wspomnę. Problem w tym, że ta parka tutaj, o której mowa w artykule jest parką 30-letnią… To jest dopiero problem:O
gość, 10-06-11, 01:15 napisał(a):gość, 10-06-11, 00:16 napisał(a):gość, 09-06-11, 22:22 napisał(a):a oni nie mieli kościelnego?/jak się rozwiedli yyNie maja rozwodu koscielnego bo czegos takiego nie ma, maja tylko rozwod ze slubu cywilnego czyli tego ktory prawnie sie liczy. Kosciol nie daje rozwodow, wiec drugie malzenstwo moze byc zawarte tylko cywilnie.bajki.pazura mial 3 sluby koscielne, 2 byle zony wciaz zyja, z jedna ma nawet dziecko (czyli byla konsumpcja).ciekawe jak sobie zalatwil 2 koscielne uniewaznienia malzenstw, w tym jednego z kobieta, z ktora ma dziecko :)Jak sie chce to sposob sie znajdzie 😉 tak samo jak biskupa ktory porzebuje nowego samochodu…
ciekawe co się tak rozstali?
Matke i ojca bedzie sie mialo zawsze tylko jednego, takze ten tekst z 5 tatusiami jest bez sensu i nie jest zadnym argumentem. I cos takiego jak niedojrzalosc spoleczna nie ma z tym nic wspolnego bo kazdy zwiazek jest inny, jest sprawa osobista pomiedzy 2 ludzi i jakiekolwiek spekulacje sa smieszne. Jedyna roznica pomiedzy teraz a nawet 50 lat temu to to ze nie ma tej samej stygmy by odejsc, zrezygnowac ze zwiazku ktory nie funcjonuje. A ludzie tak samo zdradzali, tak samo byli nieszczesliwi, tylko nie mozna bylo odejsc – z powodow spolecznych (stygma) czy pienieznych (kobieta nie pracowala i byla zalezna od mezczyzny by przezyc). I nie rozumie tego uromatyzowania instytucji malzenstwa – tradycyjnie zawsze byly forma kontraktu biznesowego – by utrzymac tytul/pozycje lub zdobyc majatek i kontynuuowac to poporzez rodzenie dzieci.
gość, 10-06-11, 00:12 napisał(a):gość, 09-06-11, 23:59 napisał(a):gość, 09-06-11, 23:27 napisał(a):Rozpad małżeństw i rodzin to jeden z największych problemów Zachodu. Tam już nie mówi się ani nie lansuje haseł typu: po co się dalej męczyć razem, trzeba się rozwieść. Dzieci mają po pięciu tatusiów, bo ich mamy raz po raz stwierdzają: po co się dalej męczyć. Chcecie mieć pięciu tatusiów?… Ludzie zapomnieli, jak wielką wagę ma małżeństwo. Żenią się, bo biała suknia, bo wesele, a po ślubie wychodzi, że to dwoje dzieciaków, które nie potrafią prowadzić dorosłego życia. I kłótnie o to, kto zmywa, kto sprząta, kto jest bardziej zmęczony, kto marnuje więcej pieniedzy itd. – takie kłótnie nie są oznaką “niedopasowania” a wielkiej niedojrzałości społecznej. Małżeństwo a potem rodzicielstwo to ogrom pracy i ogrom obowiązków, które są czymś zwyczajnym, ale dla tych dzieciaków wypieszczonych przez rodziców co to może swój pokój posprzątały raz w miesiącu, to nagle jakiś ”dramat” i ”masakra”. Kiedyś ludzie mający po dwadzieścia lat byli dorośli i dojrzali, dziś dwudziestolatki to głupie i niedojrzałe gówniarze – rozejrzyjcie się dookoła siebie. Ludzie, dorośnijcie do małżeństwa i dopiero wtedy się żeńcie. wolalabym pieciu tatusiow, niz jedna taka wszechwiedzaca, wydajaca sady matke polke:DWalicie te bezmyślne komentarze o ”matkach polkach i moralizowaniu”, a laska (facet?) ewidentnie ma racje. Też uważam, patrząc na większość moich rówieśników/rówieśniczek (w tym także siebie), że w dzisiejszych czasach w większości wypadków, hajtanie się koło 20-tki jest jednym wielkim nieporozumieniem. O tym, że dużą część takich par poza pociągiem seksualnym nic nie łączy, już nawet nie wspomnę.
gość, 10-06-11, 00:16 napisał(a):gość, 09-06-11, 22:22 napisał(a):a oni nie mieli kościelnego?/jak się rozwiedli yyNie maja rozwodu koscielnego bo czegos takiego nie ma, maja tylko rozwod ze slubu cywilnego czyli tego ktory prawnie sie liczy. Kosciol nie daje rozwodow, wiec drugie malzenstwo moze byc zawarte tylko cywilnie.bajki.pazura mial 3 sluby koscielne, 2 byle zony wciaz zyja, z jedna ma nawet dziecko (czyli byla konsumpcja).ciekawe jak sobie zalatwil 2 koscielne uniewaznienia malzenstw, w tym jednego z kobieta, z ktora ma dziecko 🙂
gość, 09-06-11, 22:26 napisał(a):no cóż, szkoda, a taki piękny był ten ślub, ale Patrycji niestety z oczu nie patrzy dobrze, wygląda na zimną suczDOKŁADNIE WREDNY MA WYRAZ TWARZY
niezłe z niego ciacho a ona taka sobie…
gość, 09-06-11, 22:22 napisał(a):a oni nie mieli kościelnego?/jak się rozwiedli yyNie maja rozwodu koscielnego bo czegos takiego nie ma, maja tylko rozwod ze slubu cywilnego czyli tego ktory prawnie sie liczy. Kosciol nie daje rozwodow, wiec drugie malzenstwo moze byc zawarte tylko cywilnie.
gość, 09-06-11, 23:59 napisał(a):gość, 09-06-11, 23:27 napisał(a):Rozpad małżeństw i rodzin to jeden z największych problemów Zachodu. Tam już nie mówi się ani nie lansuje haseł typu: po co się dalej męczyć razem, trzeba się rozwieść. Dzieci mają po pięciu tatusiów, bo ich mamy raz po raz stwierdzają: po co się dalej męczyć. Chcecie mieć pięciu tatusiów?… Ludzie zapomnieli, jak wielką wagę ma małżeństwo. Żenią się, bo biała suknia, bo wesele, a po ślubie wychodzi, że to dwoje dzieciaków, które nie potrafią prowadzić dorosłego życia. I kłótnie o to, kto zmywa, kto sprząta, kto jest bardziej zmęczony, kto marnuje więcej pieniedzy itd. – takie kłótnie nie są oznaką “niedopasowania” a wielkiej niedojrzałości społecznej. Małżeństwo a potem rodzicielstwo to ogrom pracy i ogrom obowiązków, które są czymś zwyczajnym, ale dla tych dzieciaków wypieszczonych przez rodziców co to może swój pokój posprzątały raz w miesiącu, to nagle jakiś ”dramat” i ”masakra”. Kiedyś ludzie mający po dwadzieścia lat byli dorośli i dojrzali, dziś dwudziestolatki to głupie i niedojrzałe gówniarze – rozejrzyjcie się dookoła siebie. Ludzie, dorośnijcie do małżeństwa i dopiero wtedy się żeńcie. wolalabym pieciu tatusiow, niz jedna taka wszechwiedzaca, wydajaca sady matke polke:D
gość, 09-06-11, 23:59 napisał(a):gość, 09-06-11, 23:27 napisał(a):Rozpad małżeństw i rodzin to jeden z największych problemów Zachodu. Tam już nie mówi się ani nie lansuje haseł typu: po co się dalej męczyć razem, trzeba się rozwieść. Dzieci mają po pięciu tatusiów, bo ich mamy raz po raz stwierdzają: po co się dalej męczyć. Chcecie mieć pięciu tatusiów?… Ludzie zapomnieli, jak wielką wagę ma małżeństwo. Żenią się, bo biała suknia, bo wesele, a po ślubie wychodzi, że to dwoje dzieciaków, które nie potrafią prowadzić dorosłego życia. I kłótnie o to, kto zmywa, kto sprząta, kto jest bardziej zmęczony, kto marnuje więcej pieniedzy itd. – takie kłótnie nie są oznaką “niedopasowania” a wielkiej niedojrzałości społecznej. Małżeństwo a potem rodzicielstwo to ogrom pracy i ogrom obowiązków, które są czymś zwyczajnym, ale dla tych dzieciaków wypieszczonych przez rodziców co to może swój pokój posprzątały raz w miesiącu, to nagle jakiś ”dramat” i ”masakra”. Kiedyś ludzie mający po dwadzieścia lat byli dorośli i dojrzali, dziś dwudziestolatki to głupie i niedojrzałe gówniarze – rozejrzyjcie się dookoła siebie. Ludzie, dorośnijcie do małżeństwa i dopiero wtedy się żeńcie. wolalabym pieciu tatusiow, niz jedna taka wszechwiedzaca, wydajaca sady matke polkezgadzam się jedź do Arabów jak ci wolnosc smierdzi
Pewnie poszło o tego pieprza między oczami Damięckiego. Pati chciała, żeby sobie wyciął, a on nie chciał to kopnęła bratka w du.pę.
oboje tacy zimni…
gość, 09-06-11, 23:27 napisał(a):Rozpad małżeństw i rodzin to jeden z największych problemów Zachodu. Tam już nie mówi się ani nie lansuje haseł typu: po co się dalej męczyć razem, trzeba się rozwieść. Dzieci mają po pięciu tatusiów, bo ich mamy raz po raz stwierdzają: po co się dalej męczyć. Chcecie mieć pięciu tatusiów?… Ludzie zapomnieli, jak wielką wagę ma małżeństwo. Żenią się, bo biała suknia, bo wesele, a po ślubie wychodzi, że to dwoje dzieciaków, które nie potrafią prowadzić dorosłego życia. I kłótnie o to, kto zmywa, kto sprząta, kto jest bardziej zmęczony, kto marnuje więcej pieniedzy itd. – takie kłótnie nie są oznaką “niedopasowania” a wielkiej niedojrzałości społecznej. Małżeństwo a potem rodzicielstwo to ogrom pracy i ogrom obowiązków, które są czymś zwyczajnym, ale dla tych dzieciaków wypieszczonych przez rodziców co to może swój pokój posprzątały raz w miesiącu, to nagle jakiś ”dramat” i ”masakra”. Kiedyś ludzie mający po dwadzieścia lat byli dorośli i dojrzali, dziś dwudziestolatki to głupie i niedojrzałe gówniarze – rozejrzyjcie się dookoła siebie. Ludzie, dorośnijcie do małżeństwa i dopiero wtedy się żeńcie. wolalabym pieciu tatusiow, niz jedna taka wszechwiedzaca, wydajaca sady matke polke
gość, 09-06-11, 23:27 napisał(a):Rozpad małżeństw i rodzin to jeden z największych problemów Zachodu. Tam już nie mówi się ani nie lansuje haseł typu: po co się dalej męczyć razem, trzeba się rozwieść. Dzieci mają po pięciu tatusiów, bo ich mamy raz po raz stwierdzają: po co się dalej męczyć. Chcecie mieć pięciu tatusiów?… Ludzie zapomnieli, jak wielką wagę ma małżeństwo. Żenią się, bo biała suknia, bo wesele, a po ślubie wychodzi, że to dwoje dzieciaków, które nie potrafią prowadzić dorosłego życia. I kłótnie o to, kto zmywa, kto sprząta, kto jest bardziej zmęczony, kto marnuje więcej pieniedzy itd. – takie kłótnie nie są oznaką “niedopasowania” a wielkiej niedojrzałości społecznej. Małżeństwo a potem rodzicielstwo to ogrom pracy i ogrom obowiązków, które są czymś zwyczajnym, ale dla tych dzieciaków wypieszczonych przez rodziców co to może swój pokój posprzątały raz w miesiącu, to nagle jakiś ”dramat” i ”masakra”. Kiedyś ludzie mający po dwadzieścia lat byli dorośli i dojrzali, dziś dwudziestolatki to głupie i niedojrzałe gówniarze – rozejrzyjcie się dookoła siebie. Ludzie, dorośnijcie do małżeństwa i dopiero wtedy się żeńcie. Czujemy się przywołani do porządku, zdecydowanie.
Rozpad małżeństw i rodzin to jeden z największych problemów Zachodu. Tam już nie mówi się ani nie lansuje haseł typu: po co się dalej męczyć razem, trzeba się rozwieść. Dzieci mają po pięciu tatusiów, bo ich mamy raz po raz stwierdzają: po co się dalej męczyć. Chcecie mieć pięciu tatusiów?… Ludzie zapomnieli, jak wielką wagę ma małżeństwo. Żenią się, bo biała suknia, bo wesele, a po ślubie wychodzi, że to dwoje dzieciaków, które nie potrafią prowadzić dorosłego życia. I kłótnie o to, kto zmywa, kto sprząta, kto jest bardziej zmęczony, kto marnuje więcej pieniedzy itd. – takie kłótnie nie są oznaką “niedopasowania” a wielkiej niedojrzałości społecznej. Małżeństwo a potem rodzicielstwo to ogrom pracy i ogrom obowiązków, które są czymś zwyczajnym, ale dla tych dzieciaków wypieszczonych przez rodziców co to może swój pokój posprzątały raz w miesiącu, to nagle jakiś ”dramat” i ”masakra”. Kiedyś ludzie mający po dwadzieścia lat byli dorośli i dojrzali, dziś dwudziestolatki to głupie i niedojrzałe gówniarze – rozejrzyjcie się dookoła siebie. Ludzie, dorośnijcie do małżeństwa i dopiero wtedy się żeńcie.
ale się nacieszył hahah :Pw ogóle ta gawiedź jest niedojrzała… śluby się bierze nieodpowiedzialnie a rozwód z byle powodu… bo np żona wkurzyła się o mecz
‘niesprawdzone’ pisze sie razem a nie oddzielnie debile z kozaczka
Tak to jest, nie tylko z tym ślubem – wszyscy robią wielkie halo, “zastaw się, a postaw się”, a potem rzeczywistość i codzienność skrzeczy, tyle, że w tym kraju większość żyje ze sobą mimo, że wszystko wygasło – z wygody, z ekonomicznej zależności, ze znudzenia, niby ”dla dzieci”, jeśli są… Ogólnie, kiszka. Większość małżeństw jest byle jakich.
no cóż, szkoda, a taki piękny był ten ślub, ale Patrycji niestety z oczu nie patrzy dobrze, wygląda na zimną sucz
nie wiem co on robił z tą dziewczyną, wygląda na zmorę, on zresztą też coś zbrzydł
ja cie chetnie przygarne mateusz
a oni nie mieli kościelnego?/jak się rozwiedli yy
ja go chcę ! 😀
I dobrze, wygląda na nadętą! Znajdzie sobie lepsza !
Aż trudno uwierzyć ! Jesli tak ,to nie ma co wierzyć w zabobony i przesądy ,bo jak widać jak dwoje ludzi się pobiera i nie pasuje do siebie …to nawet “r” w miesiącu nie pomoże ..taka prawda …..
żenada, to po co się hajtać?
jak się nie układało to po co się męczyć ze sobą !
jak to????????