Matt Damon: Moja żona to moja bratnia dusza

matt-damon-R1 matt-damon-R1

Czwórka dzieci (roczne, trzyletnie, pięcioletnie i 13-letnie, wszystkie córki) – jak przyznaje Matt Damon sprawia, że organizacja codziennego dnia jest podporządkowana codziennym, przyziemnym sprawom.

Aktor jednak nie narzeka na rutynę i chociaż nie ma wiele czasu, by pobyć z żoną sam na sam, w najnowszym wywiadzie zapewnia, że wciąż jest w niej bez pamięci zakochany.

– Moja żona to moja bratnia dusza – mówi. – Nie wyobrażam sobie życia bez niej.
Będąc rodzicem, co zresztą wie każdy rodzic, to dużo wspólnej pracy, czy jesteście razem, czy nie. Nasza 13-latka jest rewelacyjna i dużo pomaga, ale z innymi dziećmi to już nieustanna praca. Lubimy robić dużo rodzinnych rzeczy razem, zwłaszcza kiedy odwozimy je do szkoły rano. Zaczyna się o 6:30. Jak już się je odwiezie, jest trochę ulgi. wtedy mamy godzinę, żeby w spokoju napić się razem kawy – mówi Matt.

Rutyna? Jaka rutyna? Matt – obok Bena Afflecka – to już kolejny spełniony tatuś, który zapewnia, że rodzinne życie może być źródłem samej satysfakcji.

\"Matt
Matt Damon z żoną Lucianą Barroso
 
13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ludzie są różni, najważniejsze wybrać własny sposób na świadome bycie szczęśliwym

czemu moj maz nigdy tak o mnie nie powie????ku..a czy cos ze mna jest nie tak?????

kolejnej cory zycze w takim razie 😉

dobrze popatrzeć na normalnych, kochających się ludzi, bez dramatow i skandali.wydaje mi się że za mało promuje się takie zwykłe, spokojne i udane życie.bo jak nie ma dziwek i bójek to nie ma o czym pisać. też mi się kiedys wydawało że życie z jedną osobą to nuda, i wkońcu zmeczenie materiału.a teraz po latach nie ma dla mnie nic bardziej wartościowego niż zwykły dzień z moim mężemi spokój

No i bardzo dobrze, ze jest szcześliwy

fajnie poczytać o sławnych ludziach, którym jednak szajba do głowy nie odbiła i potrafią cieszyć się normalnymi, przyziemnymi sprawami. aż się miło na sercu robi 🙂

fajnie,że im się dobrze układa

tak sie zradko widza ze nie ma rytyny 😉 ale na powaznie ciesze sie, ze fajni faceci jednak istnieja

Gwiazdy którym taka rutyna nie przeszkadza, wciąż należą do rzadkości

Jeden z niewielu normalnych ludzi w tym calym Hollywoodzie.

Zgadzam się!!!

akurat bajki !

No to pozostaje mi życzyć, żeby mu już tak zostało;) Tym bardziej, że trzymają się z Affleckami i tworzą taki fajny zgrany team.