Matt Damon nienawidzi Jamesa Bonda

960 960

Matt Damon usiłuje przekonać nas do wyższości Jasona Bourne’a (bohatera, w którego rolę wcielił się w filmach Krucjata Bourne\’a, Tożsamość Bourne\’a i Ultimatum Bourne\’a) nad postacią Jamesa Bonda.

Aktor twierdzi, że Agent 007 jest obrzydliwy:

– Nigdy nie mogliby zrobić filmu o Bondzie tak, jak zrobili filmy z Bournem – powiedział Miami Herald. – To dlatego, że Bond jest imperialistycznym, mizoginistycznym socjopatą, który zalicza kolejne kobiety, kręci kieliszkami martini i zabija ludzi. Jest odrażający.

Czyżby zazdrość o wzrost popularności przygód agenta po tym, jak w jego postać wcielił się Daniel Craig?

 
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Cóż, powiedział prawdę. Myślę, że Bourne budzi sympatię, bo nigdy, w żadnej sytuacji, choćby nie wiem jak podbramkowej, nigdy nie był agresywny wobec Marie. Mężczyzna, który nie leczy swoich kompleksów, wyżywając się na słabszej kobiecie. Super facet, którego relaksuje nawijka kobiety w aucie. Ideał:))

no coż bywa…..

Czyżby zazdrość o wzrost popularności przygód agenta po tym, jak w jego postać wcielił się Daniel Craig? – najbardziej żałosne wytłumaczenie krytyki. może mu sie po prostu zwyczajnie NIE PODOBA? chyba nie musi?

co się tak czepia i tak mu nikt nigdy nie zaproponuje roli Bonda więc nie musi go lubić a w oceans 13 sam podrywał laskę tylko po to aby wykraść diamenty

Ja wolę filmy o Bondzie

kocham Bonda!!!

tozsamosc bourne’a jest o wiele lepsza od bonda.

Co za brak dystansu. Postać Bonda nawet nie aspiruje do bycia wiarygodną, prawdziwą. To postać z definicji niemal baśniowa. Cały urok Bonda na tym polega :).I uwielbiam Craiga jako Bonda.

I tak o wiele bardziej wole Bonda.

Ja także. Bond to bardzo charakterystyczna postać, która świetnie przyjęła się u odbiorców. I taką ją lubimy <3 😉

gość, 28-01-09, 01:25 napisał(a):“Tożsamość Bourne’a” jest o klasę lepsza niż Bondy z Craigiem. Szczególnie Quantum of Solace jest fatalne. Casino Royale jeszcze jakoś dało się oglądać.Zgadzam się, Daniel Craig do roli Bonda w ogóle nie pasuje.

“Tożsamość Bourne’a” jest o klasę lepsza niż Bondy z Craigiem. Szczególnie Quantum of Solace jest fatalne. Casino Royale jeszcze jakoś dało się oglądać.