M.I.A. śpiewa w hołdzie dla Amy Winehouse (POSŁUCHAJ)
Amy Winehouse odeszła w sobotę, 23 lipca. Rodzina, przyjaciele i znajomi cały czas nie mogą pogodzić się z jej nagłym odejściem.
Brytyjska wokalistka M.I.A. wrzuciła do sieci piosenkę zatytułowaną 27, którą zadedykowała Amy.
Dołącz do naszych fanów na Facebooku! Kliknij Tutaj!
Wokalistka wypuściła swój najnowszy kawałek wcześniej niż planowała, by oddać cześć zmarłej Winehouse. Pierwotnie piosenka miała trafić na na mixtape artystki, Vicki Leekx.
Wokalistka dodała, że jest to nieskończone demo, a tytuł nawiązuje do klubu 27, to jest artystów, którzy zmarli w wieku 27 lat w niewyjaśnionych okolicznościach. Na tej liście znajdują się m.in. Kurt Cobain, Brian Jones, Jim Morrison, Janis Joplin i Jimi Hendrix.
Wszystkie gwiazdy rocka idą do nieba. Mówiłaś, że umrzesz w wieku 27 lat, gdy piłyśmy w angielskiej tawernie – śpiewa Mia w utworze – …Zabrałam cię do kliniki, żebyś była czysta, ale ty powiedziałaś, że masz 27 lat i twoje przeznaczenie jest blisko…
Posłuchajcie.
gość, 26-07-11, 19:55 napisał(a):pati1109, 26-07-11, 13:15 napisał(a):,,tytuł nawiązuje do klubu 27, to jest artystów, którzy zmarli w wieku 27 lat w niewyjaśnionych okolicznościach.’’Tak tyle,że Amy nie zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach tylko najnormalniej w świecie przedawkowała narkotyki więc nie jest w tym klubie.przeciez wiadomo jak umarli pozostali z tego klubu… Tak wiadomo iluminaci skurkowańce.A z Amy to było tak,pomyśleli że po śmierci będzie więcej warta więc przekupili ochronirza żeby Jej czegoś dosypał i ukatrupili dziewczynę,koniecznie w wieku 27 dla promocji
kolejna zarabia na jej śmierci
Aż się przykro robi, jak się czyta wasze idiotyczne komentarze. Typowy polski zaścianek. M.I.A. nie musi się promować na niczyjej tragedii, bo nie jest artystką mainstreamową i nigdy jej nie zależało na popularności. Piosenka została nagrana jakiś czas temu. To, że u nas różni Donie i Wiśniewscy promują się na katastrofie w Smoleńsku itd. nie oznacza, że każdym kierują takie same pobudki.
Ś.P. [*] [*] [*]
pati1109, 26-07-11, 13:15 napisał(a):,,tytuł nawiązuje do klubu 27, to jest artystów, którzy zmarli w wieku 27 lat w niewyjaśnionych okolicznościach.’’Tak tyle,że Amy nie zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach tylko najnormalniej w świecie przedawkowała narkotyki więc nie jest w tym klubie.przeciez wiadomo jak umarli pozostali z tego klubu…
gość, 26-07-11, 11:30 napisał(a):gość, 26-07-11, 09:54 napisał(a):Amy zabito, bo zaczęła być niewygodna, bo była kosztem. Nie mogła jz śpiewać, odwołano jej trasę koncertową, a dziewczyna się leczyła i nadal sporo wydawała na dragi, aby podtrzymać życie. Po prostu zabili ją, bo jej życie, już bezproduktywne muzycznie za dużo kosztowało. Zmarła Amy – to kult i chodziło o to, aby ludzie ją dobrze zapamiętali. Nie bez znaczenia jest teraz, że śmierć to świetna promocja i sprzedaż płyt rośnie.Tak. A twoje zawsze było bezproduktywne muzycznie i nikt cię nie zabił, bezrobotnych darmozjadów też nikt nie zabija. Przestań tworzyć spiskowe teorie,bo to charakterystyczne dla upośledzonych. SWIETNIE ZABITY WATEK 🙂
pati1109, 26-07-11, 13:15 napisał(a): Tak tyle,że Amy nie zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach tylko najnormalniej w świecie przedawkowała narkotyki więc nie jest w tym klubie.NIKT TEGO NIE POTWIERDZIŁ
Beznadzieja.
gość, 26-07-11, 15:09 napisał(a):Wlasnie dlatego glupie media nie powinny rozdmuchiwac kwestii tego powalonego klubu. Dziewczyna sie zaprogramowala i sie zabila, zeby dolaczyc do “szanownego” gremium. noo i Michael Jackson też dlatego umarł, tylko z matmy był kiepściejszy
“Wszystkie gwiazdy rocka idą do nieba. ”ale pierdolenie..
gość, 26-07-11, 15:09 napisał(a):Wlasnie dlatego glupie media nie powinny rozdmuchiwac kwestii tego powalonego klubu. Dziewczyna sie zaprogramowala i sie zabila, zeby dolaczyc do “szanownego” gremium. A po co miałaby to robić? Ona nawet nie zdawała sobie sprawy z tego ile znaczy dla świata muzyki, sława jej nie obchodziła. nie mogla sobie poradzic w zyciu osobistym, wiec uciekala w używki..
Wlasnie dlatego glupie media nie powinny rozdmuchiwac kwestii tego powalonego klubu. Dziewczyna sie zaprogramowala i sie zabila, zeby dolaczyc do “szanownego” gremium.
KOmpletna kaszana pod względem muzycznym…poza tym nie ma to jak znaleźć odpowiedni moment na autopromocję czyimś kosztem..żenada
,,tytuł nawiązuje do klubu 27, to jest artystów, którzy zmarli w wieku 27 lat w niewyjaśnionych okolicznościach.’’Tak tyle,że Amy nie zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach tylko najnormalniej w świecie przedawkowała narkotyki więc nie jest w tym klubie.
trochę schizowa ta piosenka 😀
jakiś koszmar nie piosenka
M.I.A. od dawna podobała mi się jako arystka i sceniczna osobowość. Piosenka bardzo w jej stylu.
gość, 26-07-11, 09:54 napisał(a):Amy zabito, bo zaczęła być niewygodna, bo była kosztem. Nie mogła jz śpiewać, odwołano jej trasę koncertową, a dziewczyna się leczyła i nadal sporo wydawała na dragi, aby podtrzymać życie. Po prostu zabili ją, bo jej życie, już bezproduktywne muzycznie za dużo kosztowało. Zmarła Amy – to kult i chodziło o to, aby ludzie ją dobrze zapamiętali. Nie bez znaczenia jest teraz, że śmierć to świetna promocja i sprzedaż płyt rośnie.janse, a światem rządzi żydo-masońska organizacja.
gość, 26-07-11, 09:54 napisał(a):Amy zabito, bo zaczęła być niewygodna, bo była kosztem. Nie mogła jz śpiewać, odwołano jej trasę koncertową, a dziewczyna się leczyła i nadal sporo wydawała na dragi, aby podtrzymać życie. Po prostu zabili ją, bo jej życie, już bezproduktywne muzycznie za dużo kosztowało. Zmarła Amy – to kult i chodziło o to, aby ludzie ją dobrze zapamiętali. Nie bez znaczenia jest teraz, że śmierć to świetna promocja i sprzedaż płyt rośnie.Tak. A twoje zawsze było bezproduktywne muzycznie i nikt cię nie zabił, bezrobotnych darmozjadów też nikt nie zabija. Przestań tworzyć spiskowe teorie,bo to charakterystyczne dla upośledzonych.
beznadziejna piosenka.. ta melodia i ten łos.. blee!
specyficzny ma głos. nie da się tego długo słuchać 😛
Amy zabito, bo zaczęła być niewygodna, bo była kosztem. Nie mogła jz śpiewać, odwołano jej trasę koncertową, a dziewczyna się leczyła i nadal sporo wydawała na dragi, aby podtrzymać życie. Po prostu zabili ją, bo jej życie, już bezproduktywne muzycznie za dużo kosztowało. Zmarła Amy – to kult i chodziło o to, aby ludzie ją dobrze zapamiętali. Nie bez znaczenia jest teraz, że śmierć to świetna promocja i sprzedaż płyt rośnie.
Genialna piosenka:)
gość, 26-07-11, 05:33 napisał(a):Genialna piosenka:)