Michael Douglas o swojej żonie

715 715

Niejeden mężczyzna zazdrości Michaelowi Douglasowi żony. Catherine Zeta-Jones to seksbomba, która gdziekolwiek się pojawi, skupia na sobie całą uwagę.

Aktor powiedział niedawno, że to ona jest największym skarbem jego życia. Dzięki niej wreszcie poczuł co to znaczy kogoś kochać i móc dla drugiej osoby zrobić wszystko.

Może to banalne i wszyscy tak mówią, ale ja naprawdę zrobiłbym dla niej wszystko. Wszyscy mówią, że mi zazdroszczą tak pięknej żony. Dla mnie ważne jest to, ze Catherine nie jest tylko aniołem z wyglądu, ale również z charakteru. Nie będę ukrywał, że gdy z nią idę duma mnie rozpiera. – zwierzył się gwiazdor.

Jak widać, różnica 25 lat w ogóle nie ma znaczenia, gdy kogoś naprawdę się kocha. Choć złośliwi ciągle wypominają im, że Michael wygląda nie jak mąż, ale ojciec swojej żony.

 
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

zazdroszcze prykowi Douglasowi…

no i bardzo ladnie:)

Spełniona para to podstawa 🙂 Bezwzględu na wiek.. ;] ;D

są zadowoleni ,i to jest najważniejsze.

O rany , on ją chyba naprawdę bardzo kocha ….

fajna para ale szkoda ze on nie jest jej rówieśnikiem!

uwielbiam ich :))udowodnili, ze wiek nie jest przeszkoda

gość, 25-01-09, 13:04 napisał(a):pieknie az pala mieknieno to niech ci mięknie a jak nie to wio..

piekna para! 🙂 bardzo ich lubie również jako aktorów 🙂

wiecznego szczęścia życzę:)

uwielbiam ich;) a Catherine to naprawdę skarb;)

Złośliwych nie brakuje, ale to piękna para i koniec.

No i super, oby byli ze sobą szczęśliwi już do końca życia… ;>

no i git majonez… szczęścia im tylko życzyć ;p

pieknie az pala mieknie