Michał Milowicz sam sobie napisze role?
Długie czekanie do nowe role to chleb powszedni niejednego polskiego aktora. Kiedy jedni biadolą, inni biorą sprawy w swoje ręce.
Na przykład Michał Milowicz, ma już wyraźnie dość i postanowił pójść śladem Mela Gibsona. W rozmowie z Faktem powiedział, że chce się obsadzać we własnych filmach.
– Przyznaję, mam taki pomysł, ale na razie jestem na początku drogi – mówi aktor.
W jakich rolach widzielibyście Michała Milowicza?
dla mnie tylko z BRYLANTEM się kojarzy
no niech pisze…..
nei przepadam za nim 🙁
ha ha ha xDkoleś się chyba w głowę uderzył 😛
Widzę Cię w roli TARZANA , jak tak ,,fruwasz ,,na tych lianach i lecisz daleko , daleko i jak najdalej .
oj Michal, Michal, w Twoim przypadku to kwestia kunsztu aktorskiego, a nie rezysera…
w jakiej roli? hmmmm…… homoseksualny czarny gangster?……marny imitator elvisa?…….malomiasteczkowy macho?……cita niedorobiona?…..a nie! to juz wszystko bylo” pozostaje rola paszteta.
Widziała bym go w roli syna gangstera, który ma własną agencje
taka ciotka niewydymka,nie wyobrazam go sobie podczas seksu!!!!!!!!!
widzialabym go w roli geja,jest okropny
c.i.o.t.a* mialo byc
Jakoś nie trawię tego faceta, jest cholernie irytujący, “polski Elvis” – z dupy strony chyba.
Długie czekanie do nowe role – wtf?