Michele Morrone ma dwóch SYNÓW. Podobni do taty? (FOTO)

Michele Morrone (29 l.) to włoski aktor, którego Blanka Lipińska wybrała do swojej produkcji “365 dni”. Zagra w filmie główną rolę, czyli Massimo, szefa sycylijskiej mafii. Premiera dopiero przed nami, a przystojniak zdążył już podbić serca Polek. Morrone jest po rozwodzie, ale ma dwójkę dzieci.

Michele Morrone nagrał piosenkę. W teledysku kadry z filmu! (WIDEO)

Michele Morrone dzieci

Michele ma dwóch 5-letnich synów: Marcudo i Brado.

Chciałbym, żeby mieli jakąś pasję. Zawsze będę ich wspierać – powiedział w wywiadzie w “Dzień Dobry TVN”.

Michele Morrone z synami na Instagramie:

https://www.instagram.com/p/BzYVL8Jiy0v/?utm_source=ig_web_copy_link

https://www.instagram.com/p/Bov9pq4lBPc/?utm_source=ig_web_copy_link

Michele Morrone miał kiedyś… DŁUGIE WŁOSY?!

Michele Morrone żona

Aktor jest po rozwodzie. Miał 24 lata, gdy zdecydował się na ślub. W latach 2014-2018 był żonaty z Roubą Saadeh. To stylistka, która pracuje w znanym domu mody Ellie Saab.

Michele zapewnia, że wciąż ma dobre relacje z byłą żoną.

Niestety, nie jestem już z ich mamą. Rozwiedliśmy się, ale łączy mnie z byłą żoną wyjątkowa relacja. Najważniejsze, żeby się nie spierać, tylko mądrze wychować dzieci.

https://www.instagram.com/p/Br4tB35DEpy/?utm_source=ig_web_copy_link

JUŻ JEST! Blanka Lipińska pokazała MOCNY trailer “365 dni”

https://www.instagram.com/p/BXI-fFEldcD/?utm_source=ig_web_copy_link

 
Anna Maria Sieklucka, Michele Morrone
scena z: Anna Maria Sieklucka, Michele Morrone, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
Michele Morrone fot. AKPA
 
4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Anonimku, odpowiadam ci. Nie idzie poznać człowieka do końca, ludzie się zmieniają, różne choroby w tym alkoholizm ujawniają się po czasie. A tak w ogóle alkoholicy się dobrze maskują. Znam takich, po których bym się tego nie spodziewała. Niektórzy porządni, dobrze wychowani spróbują narkotyków, hazardu i już są innymi ludźmi. Nie przewidzisz tego. Człowiek sam siebie nie zna a co dopiero drugą osobę. Przemyśl swoje moherowe gadanie.

Anonimku, mówisz że na złe trzeba być ze sobą? Żal dzieci? Czyli kobieta ma być do końca z brutalnym facetem, zdradzającym ją, pijącym, bijącym tylko żeby dzieci miały “tatusia”? Nawet jak będzie je bił to nadal jest kochającym tatusiem?

nie rozumiem tego, biorą ślub ludzie a potem sie rozwodzą, to po co przysięgali?? na dobre i złe trzeba być ze sobą, a nie na łatwiznę , szkoda potem dzieci, bo rozbita rodzina to nic dobrego. ludzie się nie zmieniają, trzeba ich dobrze poznać przed ślubem.