Mielcarz wyprowadziła się z Los Angeles. Teraz wyznaje: “Los Angeles to miasto zombie”
Magdalena Mielcarz to polska aktorka i modelka. Jej kariera najpierw rozwijała się na polskim rynku, a następnie na amerykańskim. W latach 90. XX wieku współpracowała z wieloma renomowanymi agencjami modowymi, m.in. z prestiżową agencją Elite Model Management. Wkrótce zaczęła pojawiać się na wybiegach i w kampaniach reklamowych, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jej twarz zdobiła okładki takich magazynów jak Vogue, Elle i Cosmopolitan. Dzięki swojej urodzie, charyzmie oraz profesjonalizmowi zdobyła uznanie w branży modowej.
Magdalena Mielcarz w ŻAŁOBIE: „Dlaczego musiałaś odejść tak wcześnie”
Magdalena Mielcarz gorzko o Los Angeles: “To jest miasto zombie”
Choć modeling przyniósł jej popularność, to jednak marzenia Mielcarz wykraczały poza świat mody. Zdecydowała się na rozwój w kierunku aktorstwa, studiując na prestiżowych uczelniach, takich jak Lee Strasberg Theatre and Film Institute w Nowym Jorku. Jej debiut aktorski nastąpił w 2001 roku, kiedy zagrała główną rolę w filmie Jerzego Hoffmana Quo Vadis, wcielając się w postać Ligii. Ta rola przyniosła jej rozgłos i uznanie zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami.
Magdalena Mielcarz prywatnie przez lata mieszkała w Stanach Zjednoczonych, co pozwoliło jej na rozwój kariery poza Polską. Jest żoną amerykańskiego prawnika, Adriana Ashkenazy, z którym ma dwie córki. Jakiś czas temu zdecydowali się opuścić swój ukochany Los Angeles i przeprowadzić do Danii.
Teraz w najnowszym wywiadzie dla “Wprost” modelka ubolewa nad rozpadającą się Kalifornią. Wyznaje, że to dlatego zdecydowali się przeprowadzić do Danii:
“W tej chwili w Danii, właśnie się przeprowadziłam. Dwa lata temu mieszkaliśmy tutaj przez 6 miesięcy i tak nam się spodobało, że teraz jesteśmy z powrotem, tym razem na rok, a może dłużej, zobaczymy. Mnie bardzo inspirują nowe miejsca, a że moje ADHD jest bardzo intensywne, po jakimś czasie mam potrzebę zmiany, muszę się przenieść. Zderzenie z nową kulturą otwiera we mnie coś nowego. Wcześniej długo mieszkałam w Nowym Jorku, potem w Los Angeles. Niestety teraz całe Zachodnie Wybrzeże przechodzi bardzo trudny czas; Los Angeles jako miasto na wielu poziomach potrzebuje pomocy. Poza tym bardzo ważne dla mnie było, żeby moje dzieci pomieszkały w Europie, żeby znały i rozumiały europejską kulturę” – mówi Mielcarz w wywiadzie dla “Wprost”.
Magda Mielcarz obcięła włosy i zmieniła ich kolor. „Zrobiłam to! Idzie nowe”
Tłumaczy, że kiedy przeprowadzała się do Los Angeles, ono wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie: “To był w jakimś sensie raj na ziemi, centrum kreatywności, otwartość w głowach ludzi, którzy byli prekursorami w wielu dziedzinach”.
Kalifornia zawsze odgrywała rolę pioniera, wychodziła naprzód jeśli chodzi o sposób myślenia. To miejsce bardzo progresywne, nie tylko w dziedzinie komputerów czy kinematografii. To było miasto o bardzo wysokich wibracjach, inspirujące – podkreśla.
Niestety obecnie to już nie jest to samo miasto: “W tej chwili to miejsce upadłe, które potrzebuje bardzo głębokiego planu naprawczego. Poziom bezdomności, biedy, przerażająca przestępczość… To Miasto Aniołów, ale, na ten moment, upadłych”.
Aktorka zauważa, że ludzie będący od zawsze demokratami przeprowadzają się teraz do stanów republikańskich, gdzie jest porządek:
Dużo ludzi wierzących w liberalne wartości jest w szoku widząc, w jakim stanie jest Los Angeles, Portland czy inne miasta w tej części Ameryki. Zawsze byli Demokratami, ale obserwując skutki tych rządów, mają mętlik w głowie i nie bardzo wiedzą, co myśleć. Trwa exodus ludzi z Los Angeles – przeprowadzają się do stanów republikańskich, bo chcą mieć porządek albo… zupełnie wyprowadzają ze Stanów. To bardzo ciekawy moment, tendencje polityczne nie są już takie czarno-białe. Ameryka trochę zjada własny ogon. Jak wyjedziesz do Europy, widzisz różnicę na jej korzyść, to jest jak powrót do cywilizacji, oczywiście poza Ukrainą – wyznaje Mielcarz.
Magdalena Mielcarz pokazała swoją suknię z okazji 11. rocznicy ślubu (Instagram)
Dodaje, że kiedy odwozi dzieci do szkoły w Los Angeles, to na ulicach dzieją się straszne rzeczy w biały dzień:
“Widzę narkomanów, ludzi odartych nie tylko z ubrań, ale przede wszystkim z własnej godności, niekontrolujących własnych odruchów… Nie mogę tego nazwać cywilizacją. To często ludzie z chorobami psychicznymi, którzy naprawdę potrzebują pomocy, a obok idzie matka z wózkiem, która nie może przejść, bo leżą na chodniku odurzeni narkotykami… I to nie są odosobnione czy rzadkie przypadki… To jest miasto zombie” – stwierdza.
Los Angeles w tej chwili naprawdę obrazuje upadek cywilizacji. Przy okazji zwykłego człowieka, z pracą od 9-17, nie stać na nic. Matki z dziećmi mieszkają w samochodach, bo na nic innego nie mogą sobie pozwolić – jak coś takiego może się dziać w najbogatszym kraju na świecie? – zastanawia się modelka.
inspiracja najczesciej pochodziła od polepszaczy dodac do tego kult pieniadza i stany nawet republikanskie nie pomoga, zaklamanie jest podstawa tego upadku oraz brak wspolpracy ogolu na rzecz jednostki a rusin , no coz wmawia nam iz stala sie wege bo filozofie zycia zmieniła a proza jest bardziej przyziemna, tam gdzie podróżuje mieso jest niesamowicie drogie, no i wege wyszło samo , he, he
SZOK SZOK I STRASZNIE
Magdalena Mielcarz pokazała swoją suknię z okazji 11. rocznicy ślubu (Instagram)
Dodaje, że kiedy odwozi dzieci do szkoły w Los Angeles, to na ulicach dzieją się straszne rzeczy w biały dzień:
„Widzę narkomanów, ludzi odartych nie tylko z ubrań, ale przede wszystkim z własnej godności, niekontrolujących własnych odruchów… Nie mogę tego nazwać cywilizacją. To często ludzie z chorobami psychicznymi, którzy naprawdę potrzebują pomocy, a obok idzie matka z wózkiem, która nie może przejść, bo leżą na chodniku odurzeni narkotykami… I to nie są odosobnione czy rzadkie przypadki… To jest miasto zombie” – stwierdza.
Los Angeles w tej chwili naprawdę obrazuje upadek cywilizacji. Przy okazji zwykłego człowieka, z pracą od 9-17, nie stać na nic. Matki z dziećmi mieszkają w samochodach, bo na nic innego nie mogą sobie pozwolić – jak coś takiego może się dziać w najbogatszym kraju na świecie? – zastanawia się modelka.
STRASZNE BARDZO
KAŻDY NARZEKA NA SWÓJ KRAJ
A nasza naczelna podrozniczka Rusin twierdzi, ze to fake newsy. Wpadla na kilka dni do San Francisco i mowi nam, tutaj mieszkajacym od lat, ze jest super i rozpowszechniamy fake newsy, przy okazji zarzucajac nam wspolprace z prezydentem Putinem. “It takes considerable knowledge to realize the extent of your own ignorance”