Na FB Tyszki: Niech pan idzie pracować do supermarketu…

tyszka-g-R1 tyszka-g-R1

Marcin Tyszka nie ma w zwyczaju spędzać świąt w domowym zaciszu. Fotograf najczęściej wybiera się z rodzicami na obiad lub kolację do restauracji. Święta u Tyszków często spędza się za granicą. W minionych latach celebryta pokazywał fanom zdjęcia na przykład z Paryża.

Zobacz: Anja Rubik rozczarowana poziomem usług w Polsce. Bo w Krakowie…

W tym roku Wielkanoc przyjaciel Dawida Wolińskiego postanowił celebrować w kraju. I chyba szybko tego pożałował – sądząc po jego wpisie na Facebooku:

Co to za głupi zwyczaj – wszystko się zamyka, nawet ulubione restauracje …? Ludzie nic nie jedzą przez 2 dni ?
Oto mój survival kit na Wielkanoc – można sie skupić na powiększaniu domowej plantacji . Dla mnie coraz mniej miejsca w domu , ale i tak jestem non stop #tysiowpodrozy … Będzie grzebanie w glebie , przesadzanie i ostra walka z wełnowcem!
W przypadku totalnej desperacji … Lotnisko jest otwarte … Choć kto wie , może i Okęcie będą zamykać z okazji świąt ?
– napisał fotograf.

Jego wypowiedź skłoniła śledzących profil fotografa do niecenzuralnych komentarzy:

Niech pan idzie pracować do supermarketu i zobaczy jak to jest zapie**alać – napisała jedna z internautek.

Inna zaś dodała:

Popieram. W tyłkach się poprzewracało. Jestem człowiekiem gorszego sortu bo pracuje w centrum handlowym, a nie telewizji? Mam Panu usługiwać bo Pan nie obchodzi świąt? Wspólczuje myślenia!

Internauci postanowili też przekazać Tyszce pewną prawdę:

Ludzie gotują czasem – zasugerował ktoś.

Tyszka się nie poddał:

A czasem nie… – odpisał.

W końcu fotografowi udało się znaleźć przyjemne miejsce do świętowania. W niedzielę zabrał rodziców do ogrodu botanicznego.

Na szczęście dziś restauracje już otwarte. Aż strach pomyśleć, co jadłby Marcin Tyszka!

Zobacz też: NIE ZGADNIESZ, JAK MAŁO ZARABIA MARCIN TYSZKA! (FOTO)

Co to za głupi zwyczaj – wszystko się zamyka, nawet ulubione restauracje …? Ludzie nic nie jedzą przez 2 dni ? Oto mó…

Opublikowany przez Marcin Tyszka na 26 marca 2016

Na FB Tyszki: Niech pan idzie pracować do supermarketu...

Na FB Tyszki: Niech pan idzie pracować do supermarketu...

Na FB Tyszki: Niech pan idzie pracować do supermarketu...

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

204 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 29-03-16, 18:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 11:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 10:25 napisał(a):[/b]Lepiej wyciągnąć reke do państwa po 500 zł lubie innego zamiast myslec i najpierw ustawić sie zawodowo. Dopiero potem rodzina. Inaczej, tj zakładanie rodziny bez możliwości finansowych, to czysta głupota. Chyba ze sie ma bogatych rodzicówNiczego od tego państwa nie dostaje – ani zapomogi, ani przyzwoitej opieki zdrowotnej. Powiem więcej – to państwo wyciąga rękę po moje ciężko zarobione pieniądze. W zamian słyszę od rządzących, że poniżej 6 tys to “albo złodziej, albo idiota”. Chcę tylko przypomnieć wszystkim wymądrzającym się politykom i celebrytom, że siedzą u nas na garnuszku.[/quote]Moze sie połóż my za ciebie będziemy pracowac. Masz jakiekolwiek pojęcie o gospodarce? Wiesz ile kosztuje leczenie jednego chorego na raka albo ratowanie człowieka na oiomie? Ciesz sie ze tam nie trafiłeś, jakbyś miał za to sam zapłacić to składki twoich wnuków by nie wystarczyły! Czemu ludzie tak łykają populistyczna gadkę i dalej ja przekazują?![/quote]Taaa Ty się za mnie już najwięcej napracowałaś/łeś. Gdzie jest wspomniane o jakimś raku czy oiomie? Ja mówię o gównianych podstawowych badaniach, na które lekarz pierwszego kontaktu nie chce mi wypisać skierowania, bo przydział już opylił komuś innemu, pisze o gigantycznych kolejkach w oczekiwaniu na różne zabiegi – wbrew pozorom nie takie drogie i nie takie skomplikowane, ale widać stawka nie puszcza :/ pisze o tym, że jest mi zabierana ogromna kwota na podatki i ja nic z tego nie mam oprócz obrażania mnie przez pseudo polityków, więcej – jak jest ktoś w wielkiej potrzebie, bo choroba (nikomu nie życzę) to i ta się zwraca z prośbą do społeczeństwa o pomoc, a nie do państwa. A co do Tyszki, żeby było na temat – cytując klasyków: “żrysz? to zryj!”

[b]gość, 29-03-16, 18:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 14:02 napisał(a):[/b]Takie życie. Przestańcie jęczeć:)No tak – takie życie to gęba w kubeł i nie śmiejcie marudzić :/ kim jesteś, żeby ludziom nawet marudzenia zabraniać[/quote]Cieagle te wasze jęki wszędzie słychać, a kto powiedział ze zycie jest sprawiedliwe? Nie jest! Trzeba sobie radzić a nie jęczeć[/quote]A ja będę jęczeć i co mi zrobisz? Nie podoba się, to nie czytaj, a nie jęcz.

Prawie wszyscy moi znajomi ostatnimi czasy spędzają święta na wyjazdach, góry morze…po co się męczyć, gotować, sprzątać jedzie sie na gotowe. Stać ich to nie gotują ;D tylko ja żurek naparzam w rondelku 🙂

[b]gość, 29-03-16, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 11:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 10:25 napisał(a):[/b]Lepiej wyciągnąć reke do państwa po 500 zł lubie innego zamiast myslec i najpierw ustawić sie zawodowo. Dopiero potem rodzina. Inaczej, tj zakładanie rodziny bez możliwości finansowych, to czysta głupota. Chyba ze sie ma bogatych rodzicówNiczego od tego państwa nie dostaje – ani zapomogi, ani przyzwoitej opieki zdrowotnej. Powiem więcej – to państwo wyciąga rękę po moje ciężko zarobione pieniądze. W zamian słyszę od rządzących, że poniżej 6 tys to “albo złodziej, albo idiota”. Chcę tylko przypomnieć wszystkim wymądrzającym się politykom i celebrytom, że siedzą u nas na garnuszku.[/quote]Moze sie połóż my za ciebie będziemy pracowac. Masz jakiekolwiek pojęcie o gospodarce? Wiesz ile kosztuje leczenie jednego chorego na raka albo ratowanie człowieka na oiomie? Ciesz sie ze tam nie trafiłeś, jakbyś miał za to sam zapłacić to składki twoich wnuków by nie wystarczyły! Czemu ludzie tak łykają populistyczna gadkę i dalej ja przekazują?!

Tyszka, zjedz snickersa…..

[b]gość, 29-03-16, 14:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 12:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Pierwsza myśl to dom / mieszkanie, na to głównie ludzie biorą kredyty[/quote]I stają sie niewolnikami, którymi łatwo manipulować[/quote]A w jaki inny sposób kupić czy wybudowac dom ? Za gotówkę ? Ile lat ja zbierac ? I nie pisz o dobrym zawodzie, zarobkach…bo w trakcie też trzeba normalnie żyć, a to kosztuje[/quote]Dokładnie 🙂 Nie każdy jest zadowolony z mieszkania kątem u rodziców, a wynajmowanie mieszkania to wyrzucanie pieniędzy. Lepiej tą samą kwotę przeznaczać na kredyt. Wiadomo, że jest to kosztowne rozwiązanie – ale jeśli możesz sobie pozwolić na kupno mieszkania / domu bez kredytu to mogę Ci tylko pogratulować :)[/quote]Takie zycie. Przestańcie jęczeć:)[/quote]Nikt nie jeczy. Zadano pytanie “po co kredyt” więc ktoś udzielił odpowiedzi

[b]gość, 29-03-16, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 14:02 napisał(a):[/b]Takie życie. Przestańcie jęczeć:)No tak – takie życie to gęba w kubeł i nie śmiejcie marudzić :/ kim jesteś, żeby ludziom nawet marudzenia zabraniać[/quote]Cieagle te wasze jęki wszędzie słychać, a kto powiedział ze zycie jest sprawiedliwe? Nie jest! Trzeba sobie radzić a nie jęczeć

[b]gość, 29-03-16, 11:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 10:25 napisał(a):[/b]Lepiej wyciągnąć reke do państwa po 500 zł lubie innego zamiast myslec i najpierw ustawić sie zawodowo. Dopiero potem rodzina. Inaczej, tj zakładanie rodziny bez możliwości finansowych, to czysta głupota. Chyba ze sie ma bogatych rodzicówNiczego od tego państwa nie dostaje – ani zapomogi, ani przyzwoitej opieki zdrowotnej. Powiem więcej – to państwo wyciąga rękę po moje ciężko zarobione pieniądze. W zamian słyszę od rządzących, że poniżej 6 tys to “albo złodziej, albo idiota”. Chcę tylko przypomnieć wszystkim wymądrzającym się politykom i celebrytom, że siedzą u nas na garnuszku.

[b]gość, 29-03-16, 14:02 napisał(a):[/b]Takie życie. Przestańcie jęczeć:)No tak – takie życie to gęba w kubeł i nie śmiejcie marudzić :/ kim jesteś, żeby ludziom nawet marudzenia zabraniać

[b]gość, 29-03-16, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 12:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Pierwsza myśl to dom / mieszkanie, na to głównie ludzie biorą kredyty[/quote]I stają sie niewolnikami, którymi łatwo manipulować[/quote]A w jaki inny sposób kupić czy wybudowac dom ? Za gotówkę ? Ile lat ja zbierac ? I nie pisz o dobrym zawodzie, zarobkach…bo w trakcie też trzeba normalnie żyć, a to kosztuje[/quote]Dokładnie 🙂 Nie każdy jest zadowolony z mieszkania kątem u rodziców, a wynajmowanie mieszkania to wyrzucanie pieniędzy. Lepiej tą samą kwotę przeznaczać na kredyt. Wiadomo, że jest to kosztowne rozwiązanie – ale jeśli możesz sobie pozwolić na kupno mieszkania / domu bez kredytu to mogę Ci tylko pogratulować :)[/quote]Takie zycie. Przestańcie jęczeć:)

może właściciele jego ulubionych restauracji są praktykującymi katolikami i uważają, że dzień święty należy święcić?

[b]gość, 29-03-16, 12:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Pierwsza myśl to dom / mieszkanie, na to głównie ludzie biorą kredyty[/quote]I stają sie niewolnikami, którymi łatwo manipulować[/quote]A w jaki inny sposób kupić czy wybudowac dom ? Za gotówkę ? Ile lat ja zbierac ? I nie pisz o dobrym zawodzie, zarobkach…bo w trakcie też trzeba normalnie żyć, a to kosztuje[/quote]Dokładnie 🙂 Nie każdy jest zadowolony z mieszkania kątem u rodziców, a wynajmowanie mieszkania to wyrzucanie pieniędzy. Lepiej tą samą kwotę przeznaczać na kredyt. Wiadomo, że jest to kosztowne rozwiązanie – ale jeśli możesz sobie pozwolić na kupno mieszkania / domu bez kredytu to mogę Ci tylko pogratulować 🙂

JAK się nie podobaja Święta w Polsce to trzeba było wyjechać. Ludzie normalni potrzebują wypoczynku i spokoju w gronie rodzinnym. A Tyszka widocznie nie ma przyjemności przebywać ze swoją rodziną. Dla niego ważniejsze jest szlajanie się po knajpach lub marketach. Lepiej chłopie milczbo nic mądrego nie masz do powiedzenia.

[b]gość, 29-03-16, 12:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 09:22 napisał(a):[/b]W wieku 28 lat małżeństw, dzieci, domy, magistry, firmy, kursy;) co wy będziecie po 30 robic? Czy to juz wszystko!Tutaj są opisywane ich fantazję, nie realia[/quote]W takim razie jestem fantazją 😀 dzięki 😀

[b]gość, 29-03-16, 09:22 napisał(a):[/b]W wieku 28 lat małżeństw, dzieci, domy, magistry, firmy, kursy;) co wy będziecie po 30 robic? Czy to juz wszystko!Tutaj są opisywane ich fantazję, nie realia

[b]gość, 29-03-16, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b]A po co ten kredyt?Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]Tak zalozylam rodzine bez stabilizacji finansowej bo uwazam ze zawsze moze byc wiecej i lepiej wiec ciezko znalezc “ten idealny” moment. Kredyt wzielam na szybkie dokonczenie budowy domu bo okazalo sie ze jestem w ciazy, a mieszkalismy w malym mieszkaniu na 3 pietrze bez windy. Mam swoja firme, maz ma dobra prace, nie narzekamy na pieniadze – choc na poczatku bylo ciezko to wlasnie malzenstwo, czyli zalozenie rodziny motywuje do efektywnej pracy. Mam 28 lat, co do wyksztalcenia mgr uniwersytetu ekonomicznego plus kilka kursow – nic wielkiego jak na dzisiejsze czasy. I szczerze? Nie zaluje ani jednej decyzji[/quote]chyba sie nie zrozumialysmy – dwie osoby posiadajace prace, z ktorej sa w stanie splacic rachunki i jeszcze im zostaje na normalne zycie i maja mieszkanie – to jest juz jakas stabilizacja finansowa :)[/quote]Rozumiem, ze mieszkasz s małej miejscowości i nie masz wygórowanych żądań finansowych

[b]gość, 29-03-16, 10:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]widzę, że podobnie jak nasz eks prezydent uważasz, że lepsza praca czeka na przeciętnego Polaka tuż za rogiem[/quote]Poza tym jakby każdy czekał na stabilizację finansową z założeniem rodziny to mogliby już szkoły pozamykać. Nie każdy urodził się w bogatej rodzinie i nie każdemu wujek/ciocia załatwia pracę “nicnierobiącegodarmozjada”. A jak już człowiek się wyuczy i ma szanse na dobrą posadę, to właśnie jakiś pociotek ją zgarnie. Także jest wesoło.[/quote]Lepiej wyciągnąć reke do państwa po 500 zł lubie innego zamiast myslec i najpierw ustawić sie zawodowo. Dopiero potem rodzina. Inaczej, tj zakładanie rodziny bez możliwości finansowych, to czysta głupota. Chyba ze sie ma bogatych rodziców

[b]gość, 28-03-16, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Pierwsza myśl to dom / mieszkanie, na to głównie ludzie biorą kredyty[/quote]I stają sie niewolnikami, którymi łatwo manipulować[/quote]A w jaki inny sposób kupić czy wybudowac dom ? Za gotówkę ? Ile lat ja zbierac ? I nie pisz o dobrym zawodzie, zarobkach…bo w trakcie też trzeba normalnie żyć, a to kosztuje

[b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Ktoś kto ma same najnowsze gadżety raczej nie będzie klepal biedy.rodzice o to zadbają.

[b]gość, 29-03-16, 10:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Ktoś kto ma same najnowsze gadżety raczej nie będzie klepal biedy.rodzice o to zadbają.[/quote]Roznie to bywa 😉

[b]gość, 29-03-16, 00:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]widzę, że podobnie jak nasz eks prezydent uważasz, że lepsza praca czeka na przeciętnego Polaka tuż za rogiem[/quote]Poza tym jakby każdy czekał na stabilizację finansową z założeniem rodziny to mogliby już szkoły pozamykać. Nie każdy urodził się w bogatej rodzinie i nie każdemu wujek/ciocia załatwia pracę “nicnierobiącegodarmozjada”. A jak już człowiek się wyuczy i ma szanse na dobrą posadę, to właśnie jakiś pociotek ją zgarnie. Także jest wesoło.

[b]gość, 29-03-16, 00:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]widzę, że podobnie jak nasz eks prezydent uważasz, że lepsza praca czeka na przeciętnego Polaka tuż za rogiem[//////A ty widze czekasz aż ktoś ci cos da. Weź sie po prostu do roboty

[b]gość, 29-03-16, 00:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b]A po co ten kredyt?Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]Tak zalozylam rodzine bez stabilizacji finansowej bo uwazam ze zawsze moze byc wiecej i lepiej wiec ciezko znalezc “ten idealny” moment. Kredyt wzielam na szybkie dokonczenie budowy domu bo okazalo sie ze jestem w ciazy, a mieszkalismy w malym mieszkaniu na 3 pietrze bez windy. Mam swoja firme, maz ma dobra prace, nie narzekamy na pieniadze – choc na poczatku bylo ciezko to wlasnie malzenstwo, czyli zalozenie rodziny motywuje do efektywnej pracy. Mam 28 lat, co do wyksztalcenia mgr uniwersytetu ekonomicznego plus kilka kursow – nic wielkiego jak na dzisiejsze czasy. I szczerze? Nie zaluje ani jednej decyzji[/quote]chyba sie nie zrozumialysmy – dwie osoby posiadajace prace, z ktorej sa w stanie splacic rachunki i jeszcze im zostaje na normalne zycie i maja mieszkanie – to jest juz jakas stabilizacja finansowa 🙂

W wieku 28 lat małżeństw, dzieci, domy, magistry, firmy, kursy;) co wy będziecie po 30 robic? Czy to juz wszystko!

[b]gość, 28-03-16, 23:00 napisał(a):[/b]Zazwyczaj staram się nie myśleć o drodze swego jedzenia bo bym z głodu padła :)[/quote]Ale wy niektóre jesteście totalnie głupie. Wkładasz pieniądze do ust? Nie myjesz warzyw i owoców?Wiadomo, ze jedzenie robią ludzie i dotykają, ale ja po prostu nie przepadam za jedzeniem wymacanym i u kogoś. Obrzydza mnie to trochę i tyle. Wolę zrobić sama choć oczywiście jak nie ma rady to jem zrobione przez kogoś, wielu ludzi nie przepada za tym by obcy grzebali im w jedzeniu i to żadna fobia. Poza tym 99% ludzi fatalnie gotuje i nie umie doprawiać jedzenia, moje smakuje lepiej. To, ze ktoś dokładnie myje ręce przed posiłkiem, po powrocie do domu itp to jest normalne. Zachowujecie się, jakbym napisała nie wiadomo co. No, ale w narodzie dużo flejtuchów jest, nieraz w klubie widziałam dziewuchy szczające inie myjące rąk po.[/quote]Jesteś przeczulona. Lubisz keczup, majonez, chrzan? Dodajesz przypraw z paczuszek? No to dziękuj Bogu, że nie wiesz, co się dzieje na zakładach produkcyjnych. Smacznego ;)[/quote]Wiem wiem i lepiej o tym nie myśleć. Keczup i ajwar robię sama, majonez też. Przyprawy przeważnie suszę ze świeżych ziół i warzyw. Gotowe prażę na szybko. Bakalie wyparzam. Ale to nie ze względu na zajoba tylko dla smaku. Jasne, ze jem chleb, pizzę lubię itp, ale jakoś nie kocham chodzić do restauracji. Jak się zastanowić to jest trochę obleśne- jeść cudzymi sztućcami i z cudzego talerza. I tak, wiem co to wyparzarka 🙂 Chrzan wykopuję własnoręcznie 🙂 Lubię sama jeść przyrządzone przez siebie jedzenie[/quote]A butelki z wodą ze sklepu? Kładą je na ladzie,wcześniej leżały tam pełne bakterii pieniądze.Ja butelki opłukuję wodą. Nie wiadomo kto macał i gdzie wczesniej się macał,faceci menele w stolicy wydalają na śmietnikach. Może taki typ? Grunt to otwarte śmietniki dla pijaków,oby tak dalej 🙁

[b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]widzę, że podobnie jak nasz eks prezydent uważasz, że lepsza praca czeka na przeciętnego Polaka tuż za rogiem

[b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]Człowieku dawno jestem po 30,wiec mi o jakiejś matce nie mów i kieszonkowym.

[b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? 🙂

[b]gość, 28-03-16, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:28 napisał(a):[/b]Tyszko po sobie zostawi piekne zdjecia a co zostawi po sobie jeczaca i ciagle pelna pretensji kasjerka z supermarketu – wyblakle poragony fiskalne i taka jest roznica w poziomach waszej pracy[/quot Jak juz to Tyszka imbecylu.Teraz nawet dziewczyny po studiach pracują na kasie w Biedronce sorry ale Polska jest pojebana nie ma pracy nie ma perspektyw na lepsze życia jedyne wyjście to emigracja albo zrobić sobie trójke dzieci żeby dostać 2×500[/quote]Nie oszukujmy, się kasjerka po studiach pewnie orłem na tych studiach nie była. Publikacji nie pisała, na konferencje nie jeździła. Wskaźnik skolaryzacji dla wieku studenckiego jest zdecydowanie za wysoki w Polsce. Później się ludziom wydaje, że jak dyplom z trójką mają, to im się Bóg wie jakie perspektywy otworzyły. Praca po studiach jest w zawodzie, ale dla najlepszych nie dla każdego.[/quote]Najpierw trzeba odbębnić swoje za darmo, potem moze znajdzie sie praca za kase[/quote]Dokladnie, takie roszczeniowe spoleczenstwo mamy. Kazdemu sie ma nalezec – dobra praca najlepiej zaraz po studiach bez doswiadczenia na stanowisku prezesa z umowa dozywotnia. A do tego w pakiecie bogaty maz, grzeczne dzieci i domek z bialym plotkiem 😉 troche wysilku baby 😉

[b]gość, 29-03-16, 00:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-03-16, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co ;)[/quote]Serio? Bierzesz kredyt na płacenie rachunków? Zakładasz rodzine zanim osiągniesz stabilizację finansowa? A aluzje czemu nie bardziej na czasie, np trzeba sie było uczyć? :)[/quote]widzę, że podobnie jak nasz eks prezydent uważasz, że lepsza praca czeka na przeciętnego Polaka tuż za rogiem[/quote]Tak zalozylam rodzine bez stabilizacji finansowej bo uwazam ze zawsze moze byc wiecej i lepiej wiec ciezko znalezc “ten idealny” moment. Kredyt wzielam na szybkie dokonczenie budowy domu bo okazalo sie ze jestem w ciazy, a mieszkalismy w malym mieszkaniu na 3 pietrze bez windy. Mam swoja firme, maz ma dobra prace, nie narzekamy na pieniadze – choc na poczatku bylo ciezko to wlasnie malzenstwo, czyli zalozenie rodziny motywuje do efektywnej pracy. Mam 28 lat, co do wyksztalcenia mgr uniwersytetu ekonomicznego plus kilka kursow – nic wielkiego jak na dzisiejsze czasy. I szczerze? Nie zaluje ani jednej decyzji

[b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Jak bedziesz miec troche wiecej niz 15 lat i kieszonkowe od mamy na kosmetyki z sefory, koszulki zary i kawe starbaksa sie skonczy wraz z zaplaconym abonamentem za ajfona i zalozysz swoja rodzine, pojdziesz do pracy, dostaniesz rachunki do zaplacenia to zrozumiesz po co 😉

Mialam ta “przyjemnosc” pracy przy sesjach zdjeciowych. Nigdy tyle nie zapieprzalam, praca po kiljanascie godzin i dluzej, bez przerw bo wszystko zaraz musialo isc do druku a jeszcze grafik musial miec swojw 5 minut.. Do tego czasem fochy modelek, pilnowanie pozyczonych ciuchow bo traktuja jak swoje a oddac trzeba w idealnym stanie.. Nigdy wiecej.. Teraz jestem w “normalnej” firmie i czesta sa nadgodziny ale to nie taki chaos i hardkor jak przy sesjach

[b]gość, 28-03-16, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Pierwsza myśl to dom / mieszkanie, na to głównie ludzie biorą kredyty[/quote]I stają sie niewolnikami, którymi łatwo manipulować

[b]gość, 28-03-16, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 19:46 napisał(a):[/b]Weekend sięga czy weekend majowy- tez zdarza sie pracowac. Zawsze można sie z kimś zamienić lub wziąć urlop nie przesadzajmy. A z rodzina to tylko jedzenie i najeżdżanie jednych na drugichfajnie się szanujecie w rodzinie[/quote]Pod stołem Cię ukrywano, że nie wiesz jak jest w rodzinach? Na 100 znajomych jakich kojarzę, żaden nie ma super relacji w niej.[/quote]Dziwne, bo u moich wszystkich znajomych jest ok.[/quote]Dobrze grają[/quote]Okej, bo mama z tatą się nie kłócą, ale jestem przekonana ze w każdej rodzinie są jakieś niesnanski, obgadywania, zazdrość. Może znajomi nie mówią ci wszystkiego. Pracuje z ok 40 osobami z kazdym kilka razy trafi się zmiana. Siła rzeczy rozmawia się, i zawsze ktoś wspomni ze w rodZinie, bliższej czy dalszej, nie jest idealnie

[b]gość, 28-03-16, 23:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)[/quote]Pierwsza myśl to dom / mieszkanie, na to głównie ludzie biorą kredyty

[b]gość, 28-03-16, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 19:46 napisał(a):[/b]Weekend sięga czy weekend majowy- tez zdarza sie pracowac. Zawsze można sie z kimś zamienić lub wziąć urlop nie przesadzajmy. A z rodzina to tylko jedzenie i najeżdżanie jednych na drugichfajnie się szanujecie w rodzinie[/quote]Pod stołem Cię ukrywano, że nie wiesz jak jest w rodzinach? Na 100 znajomych jakich kojarzę, żaden nie ma super relacji w niej.[/quote]Dziwne, bo u moich wszystkich znajomych jest ok.

Moje smakuje lepiej…. Kogo to obchodzi psychopatko?

[b]gość, 28-03-16, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 19:46 napisał(a):[/b]Weekend sięga czy weekend majowy- tez zdarza sie pracowac. Zawsze można sie z kimś zamienić lub wziąć urlop nie przesadzajmy. A z rodzina to tylko jedzenie i najeżdżanie jednych na drugichfajnie się szanujecie w rodzinie[/quote]Pod stołem Cię ukrywano, że nie wiesz jak jest w rodzinach? Na 100 znajomych jakich kojarzę, żaden nie ma super relacji w niej.[/quote]Dziwne, bo u moich wszystkich znajomych jest ok.[/quote]Dobrze grają

[b]gość, 28-03-16, 23:00 napisał(a):[/b]Zazwyczaj staram się nie myśleć o drodze swego jedzenia bo bym z głodu padła :)[/quote]Ale wy niektóre jesteście totalnie głupie. Wkładasz pieniądze do ust? Nie myjesz warzyw i owoców?Wiadomo, ze jedzenie robią ludzie i dotykają, ale ja po prostu nie przepadam za jedzeniem wymacanym i u kogoś. Obrzydza mnie to trochę i tyle. Wolę zrobić sama choć oczywiście jak nie ma rady to jem zrobione przez kogoś, wielu ludzi nie przepada za tym by obcy grzebali im w jedzeniu i to żadna fobia. Poza tym 99% ludzi fatalnie gotuje i nie umie doprawiać jedzenia, moje smakuje lepiej. To, ze ktoś dokładnie myje ręce przed posiłkiem, po powrocie do domu itp to jest normalne. Zachowujecie się, jakbym napisała nie wiadomo co. No, ale w narodzie dużo flejtuchów jest, nieraz w klubie widziałam dziewuchy szczające inie myjące rąk po.[/quote]Jesteś przeczulona. Lubisz keczup, majonez, chrzan? Dodajesz przypraw z paczuszek? No to dziękuj Bogu, że nie wiesz, co się dzieje na zakładach produkcyjnych. Smacznego ;)[/quote]Wiem wiem i lepiej o tym nie myśleć. Keczup i ajwar robię sama, majonez też. Przyprawy przeważnie suszę ze świeżych ziół i warzyw. Gotowe prażę na szybko. Bakalie wyparzam. Ale to nie ze względu na zajoba tylko dla smaku. Jasne, ze jem chleb, pizzę lubię itp, ale jakoś nie kocham chodzić do restauracji. Jak się zastanowić to jest trochę obleśne- jeść cudzymi sztućcami i z cudzego talerza. I tak, wiem co to wyparzarka 🙂 Chrzan wykopuję własnoręcznie 🙂 Lubię sama jeść przyrządzone przez siebie jedzenie[/quote]Masz zatem duzo wolnego czasu. Studentka w prywatnej szkole czy kura domowa?

[b]gość, 28-03-16, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.[/quote]W dalszym ciagu pytam po co?;)

[b]gość, 28-03-16, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?[/quote]Ktoś tu chyba “aluzuje” do Bronka.

[b]gość, 28-03-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 20:11 napisał(a):[/b]możemy sie zamienic na tydzień miejscem pracy .wtedy docenisz co znacza dwa dni wolnego.Zmień prace, nie jestes przecież niewolnikiem[/quote]tak zmień pracę i weź kredyt[/quote]A po co ten kredyt?

[b]gość, 28-03-16, 22:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 21:28 napisał(a):[/b]Tyszko po sobie zostawi piekne zdjecia a co zostawi po sobie jeczaca i ciagle pelna pretensji kasjerka z supermarketu – wyblakle poragony fiskalne i taka jest roznica w poziomach waszej pracy[/quot Jak juz to Tyszka imbecylu.Teraz nawet dziewczyny po studiach pracują na kasie w Biedronce sorry ale Polska jest pojebana nie ma pracy nie ma perspektyw na lepsze życia jedyne wyjście to emigracja albo zrobić sobie trójke dzieci żeby dostać 2×500[/quote]Nie oszukujmy, się kasjerka po studiach pewnie orłem na tych studiach nie była. Publikacji nie pisała, na konferencje nie jeździła. Wskaźnik skolaryzacji dla wieku studenckiego jest zdecydowanie za wysoki w Polsce. Później się ludziom wydaje, że jak dyplom z trójką mają, to im się Bóg wie jakie perspektywy otworzyły. Praca po studiach jest w zawodzie, ale dla najlepszych nie dla każdego.[/quote]Najpierw trzeba odbębnić swoje za darmo, potem moze znajdzie sie praca za kase

Zazwyczaj staram się nie myśleć o drodze swego jedzenia bo bym z głodu padła :)[/quote]Ale wy niektóre jesteście totalnie głupie. Wkładasz pieniądze do ust? Nie myjesz warzyw i owoców?Wiadomo, ze jedzenie robią ludzie i dotykają, ale ja po prostu nie przepadam za jedzeniem wymacanym i u kogoś. Obrzydza mnie to trochę i tyle. Wolę zrobić sama choć oczywiście jak nie ma rady to jem zrobione przez kogoś, wielu ludzi nie przepada za tym by obcy grzebali im w jedzeniu i to żadna fobia. Poza tym 99% ludzi fatalnie gotuje i nie umie doprawiać jedzenia, moje smakuje lepiej. To, ze ktoś dokładnie myje ręce przed posiłkiem, po powrocie do domu itp to jest normalne. Zachowujecie się, jakbym napisała nie wiadomo co. No, ale w narodzie dużo flejtuchów jest, nieraz w klubie widziałam dziewuchy szczające inie myjące rąk po.[/quote]Jesteś przeczulona. Lubisz keczup, majonez, chrzan? Dodajesz przypraw z paczuszek? No to dziękuj Bogu, że nie wiesz, co się dzieje na zakładach produkcyjnych. Smacznego ;)[/quote]Wiem wiem i lepiej o tym nie myśleć. Keczup i ajwar robię sama, majonez też. Przyprawy przeważnie suszę ze świeżych ziół i warzyw. Gotowe prażę na szybko. Bakalie wyparzam. Ale to nie ze względu na zajoba tylko dla smaku. Jasne, ze jem chleb, pizzę lubię itp, ale jakoś nie kocham chodzić do restauracji. Jak się zastanowić to jest trochę obleśne- jeść cudzymi sztućcami i z cudzego talerza. I tak, wiem co to wyparzarka 🙂 Chrzan wykopuję własnoręcznie 🙂 Lubię sama jeść przyrządzone przez siebie jedzenie

[b]gość, 28-03-16, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 19:46 napisał(a):[/b]Weekend sięga czy weekend majowy- tez zdarza sie pracowac. Zawsze można sie z kimś zamienić lub wziąć urlop nie przesadzajmy. A z rodzina to tylko jedzenie i najeżdżanie jednych na drugichfajnie się szanujecie w rodzinie[/quote]Pod stołem Cię ukrywano, że nie wiesz jak jest w rodzinach? Na 100 znajomych jakich kojarzę, żaden nie ma super relacji w niej.

Tyszka chyba tez miał wolne w Świeta czy nie? dla mnie praca w Święta to wyzysk rodem z krajów Wschodnich…. na Zachodzie potrafią być sklepy zamkniete w niedziele!! a w soboty są do 16 godziny…. wiec o czym on mówi? Mało tego we Włoszech i częsci Francji są sjesty!! gdzie zamykane są sklepy na 2-3h!! A tak trzeźwo myśląc restauracje w hotelach są czynne więc mógł iśc do hotelu coś zjeść.

[b]gość, 28-03-16, 19:46 napisał(a):[/b]Weekend sięga czy weekend majowy- tez zdarza sie pracowac. Zawsze można sie z kimś zamienić lub wziąć urlop nie przesadzajmy. A z rodzina to tylko jedzenie i najeżdżanie jednych na drugichfajnie się szanujecie w rodzinie

[b]gość, 28-03-16, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-03-16, 19:46 napisał(a):[/b]Weekend sięga czy weekend majowy- tez zdarza sie pracowac. Zawsze można sie z kimś zamienić lub wziąć urlop nie przesadzajmy. A z rodzina to tylko jedzenie i najeżdżanie jednych na drugichfajnie się szanujecie w rodzinie[/quote]Większość tak polskich rodzin ma

[b]gość, 28-03-16, 12:58 napisał(a):[/b]Ale to prawda. Wszędzie na swiecie pootwierane w święta ale u Katoli w Polszy nie. Pozdro z Miamiw miami i stanach jest taka patola ze już dziekuje za polske

[b]gość, 28-03-16, 22:24 napisał(a):[/b]Tyszka chyba tez miał wolne w Świeta czy nie? dla mnie praca w Święta to wyzysk rodem z krajów Wschodnich…. na Zachodzie potrafią być sklepy zamkniete w niedziele!! a w soboty są do 16 godziny…. wiec o czym on mówi? Mało tego we Włoszech i częsci Francji są sjesty!! gdzie zamykane są sklepy na 2-3h!! A tak trzeźwo myśląc restauracje w hotelach są czynne więc mógł iśc do hotelu coś zjeść.Chyba nie wiesz, z czego wynika sjesta. Podpowiem: z klimatu. Takiego klimatu, który w Polsce nie panuje.