Na Instagramie Zosi Ślotały WOJNA… sałatkowa
Pamiętacie, jak Zosia Ślotała wywołała na swoim blogu “aferę krewetkową”?
To wszystko wzięło się z mojej ciąży i niewiedzy, ponieważ, gdy dowiedziałam się, że zostanę mamą, nie chciałam co 5 minut dzwonić do mamy, do lekarza, do koleżanek, które są już mamami. Sięgnęłam więc do internetu, w poszukiwaniu informacji, ale te informacje nie są sprawdzone i stąd się wziął pomysł na bloga, gdzie są specjaliści i będą pisali na różne tematy. Na razie to są tematy, które mnie interesują i różne wątpliwości które ja miałam. Jako przyszła mama jesteś odpowiedzialna za drugą osobę. Każda informacje ja sprawdzałam dwa razy i od najprostszych rzeczy, jak: czy wolno jeść w ciąży krewetki, czy wolno ćwiczyć, jak ćwiczyć, kiedy powinno się pójść do lekarza pierwszy raz – pisała celebrytka.
Do dyskusji na temat jedzenia owoców morza w ciąży włączyła się wtedy nawet Izabella Łukomska-Pyżalska.
Dziś mamy inną żywieniową dyskusję. Ślotała wrzuciła na Instagram zdjęcie gotowej sałatki, którą miała zamiar zjeść.
Myślicie, że fanki ograniczyły się do “smacznego”?
O nie! Znów zaczęła się burza.
dziwie sie ze nie przyrzadzasz sobie sama posiłków..majac czas na to:) pozniej jest go mniej ,dziecko jest ciekawsze,mniej spi,zaczynaja wycjodzic ząbki,wiec wtedy naprawdę jest mniej czasu,wiec cos na ten temat bo sama jestem mama:) pokazywanie gotowych posilkow to żadna sztuka uwierz…potrójna satysfakcja jest wtedy kiedy ty wszystko ogarniesz…nie każdego stac na takie luksusowe ,trzeba nieraz ugryźć sie w jezyk zanim sie cos napisze..pozdrawiam – napisała jedna z internautek (pisownia oryginalna).
Ty kobieto lansujesz sie matkę roku a zresz byle co i na balety latasz – zauważyła inna.
Zosia się uniosła:
ALEEEE BALET! Sałatka zjedzona w domu! Danger!! – napisała.
Ktoś stanął w jej obronie:
Czy trzeba być bogatą by zdrowo jeść? Nope. A jak kogoś stać to zbrodnia by sobie zamówić? Uważam, że trzeba sobie ułatwiać życie, szczególnie mając maleńkie dzieciątko. Także ja zazdroszczę, że masz @miss_zi skąd takie pyszności zamówić. Pozdrawiam
Świeżo upieczona mama, chcąc udowodnić, że nie szasta pieniędzmi poczyniła stosowne wyliczenia kosztów obiadu zamawianego do domu:
hamburger diet + purée z Babatów + Salatka z łososiem + makaron diet z kurczakiem i warzywami + mrożona herbata = 72zl.. De facto 3 Dania. Po 24zl za danie. W tym jarmuz, bataty i inne rarytasy.. Chciałabym zobaczysz jak za 72zl kupujecie składniki na te wszystkie Dania! Chętnie sie nauczę – napisała.
Te produkty naprawdę nie sa drogie jeśli chcesz kupic je sama…na jedną osobę,spokojnie za ta kwotę można zrobić zakupy na wszystko co pisałaś:) – odparła jej internautka.
Uff… Potem wątek sałatek i batatów został zastąpiony wątkiem dzieci, które nie śpią i tych, które śpią. Ciekawe, ile jeszcze wątków zostanie poruszonych pod zdjęciem sałatki?
Trzeba mieć mocne nerwy, by być celebrytą na Instagramie:)

Zocha ma luzy
[b]gość, 09-08-15, 20:11 napisał(a):[/b]Zocha ma luzya ty kaja masz owsiki
[b]gość, 07-08-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 20:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 16:37 napisał(a):[/b]jakbym miała kasę to nie gotowałabym w ogóle tylko zamawiała specjalnie zbalansowane zdrowe posiłki. jak ma kasę to co? ma chować pod materacem i nie wydawać? a moż ezałożyć worek pokutny i oddać większość kasy?Nie mając kasy też można gotować zdrowo i miec zbalansowana dietę. Jeśli ktoś wykręca się brakiem pieniedzy to jest po prostu leniwy![/quote]Albo nie lubi gotowac! Nie kazdy ma ochote sterczec przy garach! I np woli w tym czasie uprawiac sport czy zajac sie swoja pasja lub po prostu odpoczac po ciezkim dniu w pracy! Ale pewnie jestes zwykla kura domowa i gotowanie to jedyna twoje zajecie, wiec jaraj sie dalej, jaka jestes robotna! I zeby nie bylo uwielbiam gotowac, ale rozumiem, ze nie kazdy lubi![/quote]dokladnie,przeciez gotowanie zabiera czas,potem zmywanie,rozumiem jak kogos nie stac,ale jak sie ma pieniadze to to jest jak najbardziej normalny cel na ktory je mozna przeznaczyc,tak samo jaknmozna gdzies dotrzec tramwajem czy pieszo ale akura wybierze sie taksowke bo ja na to stac,czy moze kupic dobre buty za 300 zl ale akurat podobaja jej sie inne podobnej jakosci ale za 400,jakby ja nie bylo stac I wydawala kase kosztem doba rodziny I ja zadluzala to wtedy mozna sie oburzac,w innym razie lepiej jak wydaje a nie chowa w szafie bo napedza gospodarke,jaknjada w restauracjach to dzieki temu ona funkcjonuje i zwykly tomek,bartek ktorzy tak pracuja maja prace,to samo tyczy sie nianiek,taksowek,wszlakich uslug jesli za nie placi to nikomu nie wyrzadza krzywdy
[b]gość, 07-08-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 16:37 napisał(a):[/b]jakbym miała kasę to nie gotowałabym w ogóle tylko zamawiała specjalnie zbalansowane zdrowe posiłki. jak ma kasę to co? ma chować pod materacem i nie wydawać? a moż ezałożyć worek pokutny i oddać większość kasy?Nie mając kasy też można gotować zdrowo i miec zbalansowana dietę. Jeśli ktoś wykręca się brakiem pieniedzy to jest po prostu leniwy![/quote]Albo nie lubi hotowac i nie
[b]gość, 07-08-15, 16:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 07:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 05:45 napisał(a):[/b]rozwalił mnie komentarz, że prawdziwa satysfakcja jest dopiero wtedy kiedy się wszystko samemu ogarnie… bez jaj, każdy ma swoją definicję szczęścia i poczucia satysfakcji, nie każdemu radość sprawia pranie gaci, prasowanie, gotowanie…jeśli ma się kasę i można dać pracę człowiekowi, który cię w tym wyręczy, kobiety mają tak dziwaczną konstrukcje psychiczną, że bardzo leży im na sercu to, aby inni mieli tak przechlapane jak One, non stop toczą się dyskusje na temat np. naturalny poród vs cesarka, bo przecież skalę macierzyństwa mierzymy tym, ile kto zniósł cierpienia przy porodzie, albo dyskusje nt. tego, że w domu trzeba się “urobić” po łokcie, bo jak się ma gosposie czy kucharkę to nie jest się pełnoprawną panią domu, ani tym bardziej dobrą żoną czy matką 🙂 śmiech na sali :)Amen![/quote]Madry komentarz![/quote]dokladnie! Ciekawe czy partnerzy/mezowie tych kobiet tutaj rowniez zawsze gotuja a nie spozywaka tego conone zrobily bo wowczas biedaki nienodczuja satysfakcji bo sami nie zrobili,rozumiem ze jak ktos jada kilka razy w tyg w restauracji/knajpie to tez przyjemnosci nie odczuwa?naprawde jaknkogos sta to jest tysiac bardziej pozytecznych spraw ktorymi sienmozna zanac niz gotowanie(omijammludzi dla ktorych jest tonpasja I przyjemnosc,ale nie kazdy lubi czy potrafi dobrze gotowac)I wowczas lepiej chociazby spedzic czasbz rodzna,mezem,przeczyta fajna ksiazke,pojsc do banku,sport,pomoc rodzicom,rodzenstwu,poczta multum spraw
[b]gość, 07-08-15, 20:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 16:37 napisał(a):[/b]jakbym miała kasę to nie gotowałabym w ogóle tylko zamawiała specjalnie zbalansowane zdrowe posiłki. jak ma kasę to co? ma chować pod materacem i nie wydawać? a moż ezałożyć worek pokutny i oddać większość kasy?Nie mając kasy też można gotować zdrowo i miec zbalansowana dietę. Jeśli ktoś wykręca się brakiem pieniedzy to jest po prostu leniwy![/quote]Albo nie lubi gotowac! Nie kazdy ma ochote sterczec przy garach! I np woli w tym czasie uprawiac sport czy zajac sie swoja pasja lub po prostu odpoczac po ciezkim dniu w pracy! Ale pewnie jestes zwykla kura domowa i gotowanie to jedyna twoje zajecie, wiec jaraj sie dalej, jaka jestes robotna! I zeby nie bylo uwielbiam gotowac, ale rozumiem, ze nie kazdy lubi!
[b]gość, 07-08-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 16:37 napisał(a):[/b]jakbym miała kasę to nie gotowałabym w ogóle tylko zamawiała specjalnie zbalansowane zdrowe posiłki. jak ma kasę to co? ma chować pod materacem i nie wydawać? a moż ezałożyć worek pokutny i oddać większość kasy?Nie mając kasy też można gotować zdrowo i miec zbalansowana dietę. Jeśli ktoś wykręca się brakiem pieniedzy to jest po prostu leniwy![/quote]Zgadzam sie taka Lewandowska moglaby wynajac i fotografa do robienia zdjec swoich potrwa i posilki by jej robili a jednak gotuje wszystko sama jak na razie.. 🙂 bo czekamy na bejbika najwyzszy czas by robert sie postaral
jakbym miała kasę to nie gotowałabym w ogóle tylko zamawiała specjalnie zbalansowane zdrowe posiłki. jak ma kasę to co? ma chować pod materacem i nie wydawać? a moż ezałożyć worek pokutny i oddać większość kasy?
ale o co takie halo? o to, ze ktos zamawia gotowe posilki (dzieki czemu firma funkcjonuje, sa miejsca pracy) czy o to, ze ktos sobie o tym pisze na swoim prywatnym blogu?
[b]gość, 07-08-15, 16:37 napisał(a):[/b]jakbym miała kasę to nie gotowałabym w ogóle tylko zamawiała specjalnie zbalansowane zdrowe posiłki. jak ma kasę to co? ma chować pod materacem i nie wydawać? a moż ezałożyć worek pokutny i oddać większość kasy?Nie mając kasy też można gotować zdrowo i miec zbalansowana dietę. Jeśli ktoś wykręca się brakiem pieniedzy to jest po prostu leniwy!
[b]gość, 07-08-15, 17:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 16:37 napisał(a):[/b]jakbym miała kasę to nie gotowałabym w ogóle tylko zamawiała specjalnie zbalansowane zdrowe posiłki. jak ma kasę to co? ma chować pod materacem i nie wydawać? a moż ezałożyć worek pokutny i oddać większość kasy?Nie mając kasy też można gotować zdrowo i miec zbalansowana dietę. Jeśli ktoś wykręca się brakiem pieniedzy to jest po prostu leniwy![/quote]a kto mowi, ze nie mozna? czytanie ze zrozumieniem sie klania. nie kazdy lubi gotowac.
W tym kraju ni mozna byc bogatym Bo kazdego to boli naokolo.Nie mam dziecka, mieszkam w Stanach gdzie ludzie maja w d. Daleko jak droga mam torebke czy ze kupilam sobie nowy samochod. Gotowac nienawidze wiec rowniez zamawiam gotowe Dania do domu, w dodatku jestem tak leniwa ze daje prace Polce ktora u mnie sprzata poniewaz wole zajac sie czyms ciekawszym niz sprzatanie.Duzo ludzi tak zyje za granica, ni wiem co Was burzy u tej Zoski.
[b]gość, 07-08-15, 00:23 napisał(a):[/b]Nie no zbrodnia kupila sobie sałatkę, stado matek polek ja zadziobie, bo powinna jak męczennica wszystko sama robic, ryjac nosem w ziemi.Zbrodnia bo ja stac w porownaniu do matek Polek 😂
[b]gość, 07-08-15, 10:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa :)[/quote]Kochana, nie martw się, ja też kupuję synkowi czasem coś gotowego, a ponad 1,5 roku. Czasy, kiedy chciałam być we wszystkim perfekcyjna, minęły. Od tej perfekcyjności dostałam depresji poporodowej i wylądowałam na prochach na ponad rok. Życie nie jest idealne, matki też nie musza takie być. Wystarczy, że zaspokajają potrzeby swoich dzieci. Pozdrawiam[/quote]Od czasu do czasu mozna kupic sloiczek, ale nie ciagle! przeciez to chemia! moze same wcinajcie dania gotowe ze sloikow? Co bedziecie mialy z zoladkiem po 2 latach wcinania tych przysmakow? A co bedzie mialo z zoladkiem dziecko? Nie pomyslaly? Nie trzeba byc we wszystkim perfekcyjnym, ale wystarczy pomyslec.[/quote]Warzywa i mieso ze sklepu to nie chemia? Blagam cie. Chyba,ze masz swoj inwentarz i warzywniak, ale teraz prawie kazdy kupuje w sklepie i tak wszystko jest sztuczne.
[b]gość, 07-08-15, 07:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 05:45 napisał(a):[/b]rozwalił mnie komentarz, że prawdziwa satysfakcja jest dopiero wtedy kiedy się wszystko samemu ogarnie… bez jaj, każdy ma swoją definicję szczęścia i poczucia satysfakcji, nie każdemu radość sprawia pranie gaci, prasowanie, gotowanie…jeśli ma się kasę i można dać pracę człowiekowi, który cię w tym wyręczy, kobiety mają tak dziwaczną konstrukcje psychiczną, że bardzo leży im na sercu to, aby inni mieli tak przechlapane jak One, non stop toczą się dyskusje na temat np. naturalny poród vs cesarka, bo przecież skalę macierzyństwa mierzymy tym, ile kto zniósł cierpienia przy porodzie, albo dyskusje nt. tego, że w domu trzeba się “urobić” po łokcie, bo jak się ma gosposie czy kucharkę to nie jest się pełnoprawną panią domu, ani tym bardziej dobrą żoną czy matką 🙂 śmiech na sali :)Amen![/quote]Madry komentarz!
[b]gość, 07-08-15, 11:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 10:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa :)[/quote]Kochana, nie martw się, ja też kupuję synkowi czasem coś gotowego, a ponad 1,5 roku. Czasy, kiedy chciałam być we wszystkim perfekcyjna, minęły. Od tej perfekcyjności dostałam depresji poporodowej i wylądowałam na prochach na ponad rok. Życie nie jest idealne, matki też nie musza takie być. Wystarczy, że zaspokajają potrzeby swoich dzieci. Pozdrawiam[/quote]Od czasu do czasu mozna kupic sloiczek, ale nie ciagle! przeciez to chemia! moze same wcinajcie dania gotowe ze sloikow? Co bedziecie mialy z zoladkiem po 2 latach wcinania tych przysmakow? A co bedzie mialo z zoladkiem dziecko? Nie pomyslaly? Nie trzeba byc we wszystkim perfekcyjnym, ale wystarczy pomyslec.[/quote]Warzywa i mieso ze sklepu to nie chemia? Blagam cie. Chyba,ze masz swoj inwentarz i warzywniak, ale teraz prawie kazdy kupuje w sklepie i tak wszystko jest sztuczne.[/quote]Ja czasem mojej rocznej córce gotuje, a czasem dostaje słoiki. I uwazam, ze w sloikach jest mało albo nawet wcale nie ma chemii, za to w warzywach, ktore kupuje w sklepie jest jej bardzo duzo. W sloikach nie ma nic złego. A matka ktora codziennie nie gotuje dla tak malego dziecka nie powinna byc krytykowana
Sam fakt że je gotowce jakoś mnie nie rusza – jak ją stać to niech je nawet gwiezdny pył 😉 Ale śmieszy mnie to tłumaczenie jaki to świetny deal ubiła, bo za 72 złote ma takie rarytasy jak jarmuż i bataty. Ci celebryci są już głupsi niż ustawa przewiduje. “Jarmuż” może i brzmi egzotycznie i lansiarsko ale to zwykłe zielsko które można kupić na każdym bazarze za kilka groszy. Tylko żeby wiedzieć takie rzeczy to trzeba czasem wyjść do sklepu i zrobić zakupy, bo potem tak to wychodzi że się byle g… nazywa “rarytasem” za który warto bulić grubą kasę 😉 Za 24 złote od dania to ja jej mogę nakroić całą wannę tego “rarytasu”. Wielki rarytas, jarmuż i bataty (które też zalegają w każdym możliwym sklepie)…
[b]gość, 07-08-15, 08:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa :)[/quote]Kochana, nie martw się, ja też kupuję synkowi czasem coś gotowego, a ponad 1,5 roku. Czasy, kiedy chciałam być we wszystkim perfekcyjna, minęły. Od tej perfekcyjności dostałam depresji poporodowej i wylądowałam na prochach na ponad rok. Życie nie jest idealne, matki też nie musza takie być. Wystarczy, że zaspokajają potrzeby swoich dzieci. Pozdrawiam[/quote]Od czasu do czasu mozna kupic sloiczek, ale nie ciagle! przeciez to chemia! moze same wcinajcie dania gotowe ze sloikow? Co bedziecie mialy z zoladkiem po 2 latach wcinania tych przysmakow? A co bedzie mialo z zoladkiem dziecko? Nie pomyslaly? Nie trzeba byc we wszystkim perfekcyjnym, ale wystarczy pomyslec.
[b]gość, 07-08-15, 09:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 09:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:02 napisał(a):[/b]a ja się pochwalę:) jak urodziłam mojego synka wstawałam razem z moim mężem o 8h z łóżka on szedł do pracy aj a miałam wszystko świetnie zorganizowane, rano małego nakarmiłam, później on szedł spać (zresztą ciągle spał) 🙂 ogarniałam chatę, pracowałam w domu (mam działalność) o 12h szłam na space robiłam zakupki, obiadek mąż wracał było czyściutko, pyszny obiadek ja już po pracy, dziecko uśmiechnięte i 18h kąpiel a my czas dla siebie I CO DA SIĘ !!!Szczerze ? zwisa nam i powiewa twoje życie..[/quote]Hahahah[/quote]popieram i tak nudna chujnia ale czuj się superbohaterką jak musisz. ziew
[b]gość, 07-08-15, 08:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa :)[/quote]Teraz to brzmi jakby to odłożenie części zupy przed zaprawieniem i zblendowanie jej trwało godziny… A przecież na dobrą sprawę takie danie można rozłożyć na słoiki i mieć gotowe. Mnie tam to zajmowało mniej czasu niż pójście do sklepu po słoiczek Gerbera a wiedziałam co tam daję :)[/quote]Mialas swoje warzyww i mieso bo jak nie to nie wiesz co dawalas
[b]gość, 07-08-15, 10:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa :)[/quote]Kochana, nie martw się, ja też kupuję synkowi czasem coś gotowego, a ponad 1,5 roku. Czasy, kiedy chciałam być we wszystkim perfekcyjna, minęły. Od tej perfekcyjności dostałam depresji poporodowej i wylądowałam na prochach na ponad rok. Życie nie jest idealne, matki też nie musza takie być. Wystarczy, że zaspokajają potrzeby swoich dzieci. Pozdrawiam[/quote]Od czasu do czasu mozna kupic sloiczek, ale nie ciagle! przeciez to chemia! moze same wcinajcie dania gotowe ze sloikow? Co bedziecie mialy z zoladkiem po 2 latach wcinania tych przysmakow? A co bedzie mialo z zoladkiem dziecko? Nie pomyslaly? Nie trzeba byc we wszystkim perfekcyjnym, ale wystarczy pomyslec.[/quote]Wierze bardziej tym sloikom niz warzywom i miesom ze sklepow.
wielce odpowiedzialna mamusia, odpowiedzialna za przyszłość drugiej osoby i dlatego pięknie zadbała o panieńskie dziecko- bez tatusia, bez rodziny, jak z kapusty.
Chyba to ze sobie zamowila obiad (przy okazji to przeciez byl post sponsorowany a nie cos za co ona zaplacila) to chyba jest normalne, zwlaszcza ze ona tego bloga zalozyla zeby zarabiac tym razem na tym na czym mucha i cichopek od dawna kase trzepia
[b]gość, 07-08-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa :)[/quote]Teraz to brzmi jakby to odłożenie części zupy przed zaprawieniem i zblendowanie jej trwało godziny… A przecież na dobrą sprawę takie danie można rozłożyć na słoiki i mieć gotowe. Mnie tam to zajmowało mniej czasu niż pójście do sklepu po słoiczek Gerbera a wiedziałam co tam daję 🙂
Glupia ona jest co za hipokrytka
kichane uwielbiam Wasze komentarze czytac!:( jestescie the best!:) milego dnia wszystkim babeczkom!!:)
mialo byc kochane:) i buzka usmiechnieta:) buziaki!!
[b]gość, 07-08-15, 09:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 09:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:02 napisał(a):[/b]a ja się pochwalę:) jak urodziłam mojego synka wstawałam razem z moim mężem o 8h z łóżka on szedł do pracy aj a miałam wszystko świetnie zorganizowane, rano małego nakarmiłam, później on szedł spać (zresztą ciągle spał) 🙂 ogarniałam chatę, pracowałam w domu (mam działalność) o 12h szłam na space robiłam zakupki, obiadek mąż wracał było czyściutko, pyszny obiadek ja już po pracy, dziecko uśmiechnięte i 18h kąpiel a my czas dla siebie I CO DA SIĘ !!!I o to chodzi, by z macierzyństwa nie robić cyrku tak jak nasze rodzime selebriti znane z tego, że są znane. Mam trójkę dzieci, zadbany dom i pracę zawodową. Wszystko jest do ogarnięcia i zorganizowania.
Zazdrosza dzieczynie ze moze sobie pozwolic na luz! Satysfakcja potrojna ze sie ogarnia moze i jest ale za jaka CENE . Padac na pysk zeby cos komus udowodnic bez sensu
[b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa 🙂
[b]gość, 07-08-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:05 napisał(a):[/b]Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .Święte słowa :)[/quote]Kochana, nie martw się, ja też kupuję synkowi czasem coś gotowego, a ponad 1,5 roku. Czasy, kiedy chciałam być we wszystkim perfekcyjna, minęły. Od tej perfekcyjności dostałam depresji poporodowej i wylądowałam na prochach na ponad rok. Życie nie jest idealne, matki też nie musza takie być. Wystarczy, że zaspokajają potrzeby swoich dzieci. Pozdrawiam
[b]gość, 07-08-15, 09:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-15, 08:02 napisał(a):[/b]a ja się pochwalę:) jak urodziłam mojego synka wstawałam razem z moim mężem o 8h z łóżka on szedł do pracy aj a miałam wszystko świetnie zorganizowane, rano małego nakarmiłam, później on szedł spać (zresztą ciągle spał) 🙂 ogarniałam chatę, pracowałam w domu (mam działalność) o 12h szłam na space robiłam zakupki, obiadek mąż wracał było czyściutko, pyszny obiadek ja już po pracy, dziecko uśmiechnięte i 18h kąpiel a my czas dla siebie I CO DA SIĘ !!!Szczerze ? zwisa nam i powiewa twoje życie..[/quote]Hahahah
[b]gość, 07-08-15, 08:02 napisał(a):[/b]a ja się pochwalę:) jak urodziłam mojego synka wstawałam razem z moim mężem o 8h z łóżka on szedł do pracy aj a miałam wszystko świetnie zorganizowane, rano małego nakarmiłam, później on szedł spać (zresztą ciągle spał) 🙂 ogarniałam chatę, pracowałam w domu (mam działalność) o 12h szłam na space robiłam zakupki, obiadek mąż wracał było czyściutko, pyszny obiadek ja już po pracy, dziecko uśmiechnięte i 18h kąpiel a my czas dla siebie I CO DA SIĘ !!!Szczerze ? zwisa nam i powiewa twoje życie..
[b]gość, 07-08-15, 08:02 napisał(a):[/b]a ja się pochwalę:) jak urodziłam mojego synka wstawałam razem z moim mężem o 8h z łóżka on szedł do pracy aj a miałam wszystko świetnie zorganizowane, rano małego nakarmiłam, później on szedł spać (zresztą ciągle spał) 🙂 ogarniałam chatę, pracowałam w domu (mam działalność) o 12h szłam na space robiłam zakupki, obiadek mąż wracał było czyściutko, pyszny obiadek ja już po pracy, dziecko uśmiechnięte i 18h kąpiel a my czas dla siebie I CO DA SIĘ !!!No jaka idealna jesteś, no brawo! Medal ci zaraz ulepię z masy solnej i pomaluję na złoto, żebyś nie powiedziała, że się nie postarałam! To teraz poradź coś jeszcze tym mamom, które mają wiecznie marudzące dzieci z kolkami, przy których nie da się nic zrobić albo tym, co mają więcej dzieci. Powiedz im, co mają zrobić, by były idealne jak Ty! A tak na serio to może nie wysiaduj na kozaku, skoro jesteś taka idealna mamusia i gosposia, tylko idz pobaw się z dzieckiem.
Zocha kaliber 150
rozwalił mnie komentarz, że prawdziwa satysfakcja jest dopiero wtedy kiedy się wszystko samemu ogarnie… bez jaj, każdy ma swoją definicję szczęścia i poczucia satysfakcji, nie każdemu radość sprawia pranie gaci, prasowanie, gotowanie…jeśli ma się kasę i można dać pracę człowiekowi, który cię w tym wyręczy, kobiety mają tak dziwaczną konstrukcje psychiczną, że bardzo leży im na sercu to, aby inni mieli tak przechlapane jak One, non stop toczą się dyskusje na temat np. naturalny poród vs cesarka, bo przecież skalę macierzyństwa mierzymy tym, ile kto zniósł cierpienia przy porodzie, albo dyskusje nt. tego, że w domu trzeba się “urobić” po łokcie, bo jak się ma gosposie czy kucharkę to nie jest się pełnoprawną panią domu, ani tym bardziej dobrą żoną czy matką 🙂 śmiech na sali 🙂
a ja się pochwalę:) jak urodziłam mojego synka wstawałam razem z moim mężem o 8h z łóżka on szedł do pracy aj a miałam wszystko świetnie zorganizowane, rano małego nakarmiłam, później on szedł spać (zresztą ciągle spał) 🙂 ogarniałam chatę, pracowałam w domu (mam działalność) o 12h szłam na space robiłam zakupki, obiadek mąż wracał było czyściutko, pyszny obiadek ja już po pracy, dziecko uśmiechnięte i 18h kąpiel a my czas dla siebie I CO DA SIĘ !!!
Pamiętam jak swego czasu dość intensywnie udzielałam sie na forum dla mam i zostałam z niego wykluczona kiedy napisałam, że kupuje mojemu maluchowi gotowce w słoiczkach bo nie chce mi sie gotować specjalnie dla dziecka. Jakiez to było oburzenie 🙂 jakaż to ja byłam zła matka:) idealne mamy wylały na mnie wiadro pomyj ale to ja miałam dziecko które nie marudzi przy jedzeniu , nie choruje i jest wiecznie uśmiechnięte bo ma fajną, zadbaną mamę która poświęca wolny czas jemu a nie siedzeniu w kuchni .
Ja nie mogę…Matki Polki się odezwały! Jeśli ją stać i jeśli ma taką ochotę to niech sobie je co chce, no bez jaj!. Sama jestem matką dwójki chłopaków i uważam, że naprawdę są rzeczy ważniejsze niż to czy ktoś zaaprobuje Twój styl jedzenia, prowadzenia domu, dbania o mężulka. Kobiety, które się zajeżdżają po to by wszystkim dookoła udowodnić jakie to nie są “ogarnięte” są po prostu głupie. Trzeba umieć poukładać sobie wszystko co przy dziecku nie jest łatwe bo czasem się po prostu nie da. Mały człowiek rządzi się swoimi prawami do których my matki (nie pomijając ojców :)) musimy się dostosować. Nie jest to łatwe i stanowi pewnego rodzaju sprawdzian również naszego związku. A robienie czegoś na siłę po to by nie wiem co udowodnić kończy się zazwyczaj odwrotnym skutkiem….i tak zostajesz w poplamionym dresie z kilkoma kilogramami nadwagi podczas, gdy Twój mężulek/partner zabawia się w ramionach innej….często też dzieciatej 🙂 Matki Polki leczcie się na głowę…niech każdy robi co mu się podoba a i dzieci będą szczęśliwsze 🙂 I jeśli jakaś matka chce zjeść gotową sałatkę to niech to zrobi i nie przejmuje się konsekwencjami…
Zocha ma luzy
puree z BABATÓW … To są BATATY
[b]gość, 07-08-15, 05:45 napisał(a):[/b]rozwalił mnie komentarz, że prawdziwa satysfakcja jest dopiero wtedy kiedy się wszystko samemu ogarnie… bez jaj, każdy ma swoją definicję szczęścia i poczucia satysfakcji, nie każdemu radość sprawia pranie gaci, prasowanie, gotowanie…jeśli ma się kasę i można dać pracę człowiekowi, który cię w tym wyręczy, kobiety mają tak dziwaczną konstrukcje psychiczną, że bardzo leży im na sercu to, aby inni mieli tak przechlapane jak One, non stop toczą się dyskusje na temat np. naturalny poród vs cesarka, bo przecież skalę macierzyństwa mierzymy tym, ile kto zniósł cierpienia przy porodzie, albo dyskusje nt. tego, że w domu trzeba się “urobić” po łokcie, bo jak się ma gosposie czy kucharkę to nie jest się pełnoprawną panią domu, ani tym bardziej dobrą żoną czy matką 🙂 śmiech na sali :)Amen!
[b]gość, 07-08-15, 01:44 napisał(a):[/b]puree z BABATÓW … To są BATATYHa ha ha
[b]gość, 07-08-15, 01:12 napisał(a):[/b]Co to w ogole za odżywka “szczegolnie, ze go masz (czasu)” o matko Polko!! Po co sie wpieprzac w czyjeś zycie? I gowno to kogo powinno obchodzić czy zrobiła sama, czy zamówiła za 50zl. Inna kwestia jest, ze ta dziewczyna jest po prostu glupia, nie bede jej oceniać przez pryzmat tego, ze obróciło ja pol Warszawy, ale np to co napisała o tym menu, to oczywiste, ze te wszystkie składniki do dan mozna kupic za mniej niz 72 zł i pewnie miec na 2 porcje każdego to logiczne, ze restauracja musi zarobić, a ty musisz zaplacic za usługę przygotowania posilu. Na prawde slabo mi sie robi gdy mysle, ze taka dziewoja dostaje pieniedze za to, ze ludzie chca ja ogladac..Myśli że w restauracji składniki są od sponsorów 😀
[b]gość, 07-08-15, 01:09 napisał(a):[/b]a najlepsze jest to ,że ta cała Zosia to nawet ładna nie jest. Kim Kardashian to ten poziom lansu co ona ale chociaż ona jest ładna a Ślotała jak wieśniaczka oderwana od pługa, i niestety ciuszki od Moschino tego nie zmieniąRóżnica? Kim to 70% substancje wypełniające, paraliżujące mięśnie i silikony. Wiec nie porównuj plastiku do żywej tkanki.
a najlepsze jest to ,że ta cała Zosia to nawet ładna nie jest. Kim Kardashian to ten poziom lansu co ona ale chociaż ona jest ładna a Ślotała jak wieśniaczka oderwana od pługa, i niestety ciuszki od Moschino tego nie zmienią
Co to w ogole za odżywka “szczegolnie, ze go masz (czasu)” o matko Polko!! Po co sie wpieprzac w czyjeś zycie? I gowno to kogo powinno obchodzić czy zrobiła sama, czy zamówiła za 50zl. Inna kwestia jest, ze ta dziewczyna jest po prostu glupia, nie bede jej oceniać przez pryzmat tego, ze obróciło ja pol Warszawy, ale np to co napisała o tym menu, to oczywiste, ze te wszystkie składniki do dan mozna kupic za mniej niz 72 zł i pewnie miec na 2 porcje każdego to logiczne, ze restauracja musi zarobić, a ty musisz zaplacic za usługę przygotowania posilu. Na prawde slabo mi sie robi gdy mysle, ze taka dziewoja dostaje pieniedze za to, ze ludzie chca ja ogladac..
Hhahah co za idi0tki, zeby sie juz czepiać ze laska kupila sobie salatke! Wyobraznia hejterek -mamusiek nie zna granic!A ta z pierwszego komentarza to juz ewidentnie boli tylek, ze ja nie stac na restauracje i musi sama gotowac
takie dyskusje prowadzą ludzie, którzy mają za dużo czasu….
Zocha to luzna brocha