Najlepsze aktorki Hollywood już nie chcą pytań o kreacje

1-5-R1 1-5-R1

Oskary to przede wszystkim moda. Oczywiście tuż po filmach, ale często odnosi się wrażenie, że cała gala oscyluje wokół mniej lub bardziej spektakularnych kreacji.

Najlepsze aktorki Hollywood chcą położyć temu kres i mają dość banalnych pytań w stylu: “Who are you wearing?”

Patricia Arquette (Oscar 2015 – najlepsza aktorka drugoplanowa), Juliane Moore (Oscar 2015 – najlepsza aktorka) i Reese Witherspoon (nominowana w kategorii najlepsza aktorka) włączyły się w kampanię Ask Her More, mającą zachęcić dziennikarzy do zadawania pytań innych od tego, jakiego projektanta suknię mają na sobie.

Reese na czerwonym dywanie powiedziała:

– To dobry czas, by powiedzieć, że jesteśmy czymś więcej, niż naszymi sukienkami.

A Patricia Arquette dodała, że miała ważniejsze rzeczy na głowie, niż manicure przed galą – całym sercem zaangażowała się w projekt ekologiczny.

&nbsp

More than just a dress #askhermore #oscars2015

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @kozaczek_pl

Najlepsze aktorki Hollywood już nie chcą pytań o kreacje

   
30 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 23-02-15, 20:16 napisał(a):[/b]Zarzucę szokującym pomysłem – a może by tak na rozdaniu nagród FILMOWYCH rozmawiać o FILMACH? Wow. Nie wiem czy nie za szalony ten pomysł jednak…Pewnie że jej błyskotliwość powala i ciebie też powaliła. A tą definicję ‘czerwonego dywanu’ chyba sama wymyśliłaś żeby dopasować do swojej teorii. A niby gdzie napisane, że czerwony dywan to przedstawienie pawi? Na Oskarach rozmawia się o filmach i twórczości a czerwony dywan to wspaniałe miejsce do takiej dyskusji! To, że traktowany był jako parada nie oznacza, że ta ‘wątpliwa’ tradycja ma być kontynuowana. Wszak z założenia to miejsce do dyskusji filmów![/quote]haha aż sie wzruszyłam:P masz rację na oscarach a nie na czerwonym dywanie! Jeżeli dla ciebie najważniejszym punktem gali wręczenia oscarów jest czerwony dywan to gratuluję potencjału 😛 i tak to jest parada, bo to tylko wejście na galę- zobaczenie wszystkich nominowanych gwiazd i innych sław. Więc głównie zobaczenie kto w czym i z kim przyszedł.

[b]gość, 23-02-15, 21:41 napisał(a):[/b]Kasia Cichopek też powtarza wyuczone na pamięć role i jakoś i tak chujowo jej to wychodzi. Do aktorstwa albo ma się dryg albo jest się jebaną kłodą, która nie gra a recytuje wyryte na pamięć głodne kawałki. Rozumiemy różnicę czy trzeba dokładniej opisać?no to teraz pojechałes/ pojechałas. nie umniejszam im talentu. Jedynie stwierdzam, że jak ktoś fenomenalnie czyta napisane przez kogoś teksty, to wcale nie znaczy, że potrafi się poprawnie wysławiać i dobrze wypowiadać. Nie lubię tępych tekstów jakie to było niesamowite i cudowne przeżycie, jak to ją wzruszyło i natchnęło itp itd… po prostu aktor jest po to żeby grać w filmach i na tym koniec. Jak chce się publicznie wypowiadać to niech zostanie politykiem lub dziennikarzem. Przypominam również, że kiedyś “aktorka” była tyle warta i na równi stawiana z prostytutką. A teraz za to, że się ślinią i rypią na dużym ekranie są gloryfikowane i zgarniają niebotyczne sumy. Do czego ten świat zmierza.

Ale z ciebie sfrustrowany kołtun, zazdrosny i zawistny polaczek/polaczka – katol, co sam sobie w życiu nie radzi to od razu zakłada, ze wszyscy komuś wskakują do łóżka i tak robią karierę. Tyle w tobie podłości, ze nigdy nie pojmiesz, ze są ludzie, którzy mają talent i ciężko pracują na sukces, jak np. Julianne Moore czy Meryl Streep. Wykonują dobrze płatny zawód i wykonują go świetnie. Ty natomiast przez przyzwoitość i szacunek do siebie rozumiesz szkalowanie innych i użalanie się nad swoim żałosnym życiem.nie wiem jak ty ale moje życie wcale nie jest żałosne-wręcz przeciwnie. I tak… wszystkie wskakują do łóżka. Nie czaruj się. Nie mówię, że nie mają talentu, wręcz przeciwnie, ale to nie świadczy o tym, że na czerwonym dywanie- gdzie większość chodzi z wywalonymi cycami itp będą ich pytać tylko i wyłącznie o ich teorie egzystencji życia. Takie feministyczne teksty, bo nie pytajcie mnie o kreację tylko o coś poważniejszego powinny sobie darować. To jest impreza- jak wielokrotnie było powtarzane ne samej gali. Więc na luzie, z uśmiechem i w ogóle, a nie żeby recytowały/grały kolejne wyuczone i przygotowane zapewne przez rzeczniczkę prasową teksty jak to cudownie i wyjątkowo było się wcielić w graną przez nie rolę. Proszę Cię, ile można tych bredni słuchać? Gdyby czerwony dywan był tak ważnym punktem na gali wręczenia oscarów to byłby emitowany również przez inne telewizje niż tylko E!. Jak tego nie czaicie to się nie wypowiadajcie bo mi was żal po prostu

“niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.” …………….Ale z ciebie sfrustrowany kołtun, zazdrosny i zawistny polaczek/polaczka – katol, co sam sobie w życiu nie radzi to od razu zakłada, ze wszyscy komuś wskakują do łóżka i tak robią karierę. Tyle w tobie podłości, ze nigdy nie pojmiesz, ze są ludzie, którzy mają talent i ciężko pracują na sukces, jak np. Julianne Moore czy Meryl Streep. Wykonują dobrze płatny zawód i wykonują go świetnie. Ty natomiast przez przyzwoitość i szacunek do siebie rozumiesz szkalowanie innych i użalanie się nad swoim żałosnym życiem.

[b]gość, 23-02-15, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 19:47 napisał(a):[/b]Kasia Cichopek też powtarza wyuczone na pamięć role i jakoś i tak chujowo jej to wychodzi. Do aktorstwa albo ma się dryg albo jest się jebaną kłodą, która nie gra a recytuje wyryte na pamięć głodne kawałki. Rozumiemy różnicę czy trzeba dokładniej opisać?Hahahha padlam! Jestes mistrzem

[b]gość, 23-02-15, 14:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 14:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 13:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Zupelna racja. Co oni moga powiedziec od siebie, skoro zawsze mowia tekstem cudzym? Sa tacy sami jak kazdy inny czlowiek, dlaczego ich zdanie mialoby sie liczyc jakos specjalnie.[/quote]Zarzucę szokującym pomysłem – a może by tak na rozdaniu nagród FILMOWYCH rozmawiać o FILMACH? Wow. Nie wiem czy nie za szalony ten pomysł jednak…[/quote]Twa błyskotliwość powala. Otóż czerwony dywan, to tylko parada dumnych pawi. I tutaj chodzi o to kto z kim przyjdzie, w jakiej sukni itp. Każdy z nich staje na głowię, żeby przyciągnąć większą uwagę. To nie jest konferencja prasowa, gdzie jest czas na rozkminianie wątków filmowych. To prezentacja aktorów. Ot co.[/quote]Pewnie że jej błyskotliwość powala i ciebie też powaliła. A tą definicję ‘czerwonego dywanu’ chyba sama wymyśliłaś żeby dopasować do swojej teorii. A niby gdzie napisane, że czerwony dywan to przedstawienie pawi? Na Oskarach rozmawia się o filmach i twórczości a czerwony dywan to wspaniałe miejsce do takiej dyskusji! To, że traktowany był jako parada nie oznacza, że ta ‘wątpliwa’ tradycja ma być kontynuowana. Wszak z założenia to miejsce do dyskusji filmów!

Ale z was kołtuński naród , kłócicie sie , jeden drugiego nie rozumiejąc , do tego te mniej kołtuńskie są, bardziej kołtuńskie , a bardziej radykalne , same już nie wiedza , jak zaryc o beton z samego faktu , ze tak wypada – diabeł by tego nawet nie wymyślił .

[b]gość, 23-02-15, 13:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Zupelna racja. Co oni moga powiedziec od siebie, skoro zawsze mowia tekstem cudzym? Sa tacy sami jak kazdy inny czlowiek, dlaczego ich zdanie mialoby sie liczyc jakos specjalnie.[/quote]Zarzucę szokującym pomysłem – a może by tak na rozdaniu nagród FILMOWYCH rozmawiać o FILMACH? Wow. Nie wiem czy nie za szalony ten pomysł jednak…

[b]gość, 23-02-15, 19:47 napisał(a):[/b]“niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.” …………….Ale z ciebie sfrustrowany kołtun, zazdrosny i zawistny polaczek/polaczka – katol, co sam sobie w życiu nie radzi to od razu zakłada, ze wszyscy komuś wskakują do łóżka i tak robią karierę. Tyle w tobie podłości, ze nigdy nie pojmiesz, ze są ludzie, którzy mają talent i ciężko pracują na sukces, jak np. Julianne Moore czy Meryl Streep. Wykonują dobrze płatny zawód i wykonują go świetnie. Ty natomiast przez przyzwoitość i szacunek do siebie rozumiesz szkalowanie innych i użalanie się nad swoim żałosnym życiem.Kasia Cichopek też powtarza wyuczone na pamięć role i jakoś i tak chujowo jej to wychodzi. Do aktorstwa albo ma się dryg albo jest się jebaną kłodą, która nie gra a recytuje wyryte na pamięć głodne kawałki. Rozumiemy różnicę czy trzeba dokładniej opisać?

[b]gość, 23-02-15, 14:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 13:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Zupelna racja. Co oni moga powiedziec od siebie, skoro zawsze mowia tekstem cudzym? Sa tacy sami jak kazdy inny czlowiek, dlaczego ich zdanie mialoby sie liczyc jakos specjalnie.[/quote]Zarzucę szokującym pomysłem – a może by tak na rozdaniu nagród FILMOWYCH rozmawiać o FILMACH? Wow. Nie wiem czy nie za szalony ten pomysł jednak…[/quote]Twa błyskotliwość powala. Otóż czerwony dywan, to tylko parada dumnych pawi. I tutaj chodzi o to kto z kim przyjdzie, w jakiej sukni itp. Każdy z nich staje na głowię, żeby przyciągnąć większą uwagę. To nie jest konferencja prasowa, gdzie jest czas na rozkminianie wątków filmowych. To prezentacja aktorów. Ot co.

[b]gość, 23-02-15, 13:59 napisał(a):[/b][quote][b]Blackbird, 23-02-15, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 12:24 napisał(a):[/b]Trochę to na siłę, laski wystrojone, full make-up, fryzura, wypożyczone suknie, biżuteria za setki tysięcy ale nie ich wygląd wcale nie interesuje.To są Oskary, miały przyjść w dresie? Faceci też są wystrojeni, a dostają najwyżej jedno pytanie odnośnie ubioru, potem dzienikarze od razu przechodza do pytań związanych z ich praca, nikt się ich nie pyta o ulubionego projektanta, o to ile im czasu zajeło im przygotowanie do gali, wybieranie kreacji i o inne pierdoły.[/quote]A może to dlatego, że nie da się w nieskończoność gadać o garniturze? Już widzę te pytania -“ile zajęło Ci wybranie kreacji?” -“bardzo długo, w końcu musiałem zdecydować, który garnitur jest bardziej czarny”.[/quote]Jestem pewna, ze gdyby kobiety zaczeły zakładać garnitury na gale to właśnie takie pytanie by dostawały. Tu nie chodzi o to że to garnitur a to sukienka, tu chodzi o to ze to kobieta a to meżczyzna. Mężczyźnie zadajemy ciekawe pytania a kobiete pytamy o jej kreacje bo na pewno nie ma nic innego do powiedzenia.

[b]gość, 23-02-15, 13:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Dziwię sie, ze nie zbijasz kokosów w Hollywood jeśli uważasz, ze aktorstwo to powtarzanie wyrytych kwestii i wystarczy mieć inteligencję meduzy do wykonywania tej pracy….. Szkoda, ze wśród tematów dla dziennikarzy, obok pogody i polityki nie wymieniłeś/łaś filmu, bo jakoś luźno się wiąże z galą Oskarów, nie sądzisz?[/quote]hmmm może dlatego, że nie jestem pustą panienką, która sprzeda się za pieniądze? czytaj ze zrozumieniem. “Gwiazdy” holywood to klika, baardzo rzadko zdarza się, że komuś z zewnątrz uda się wkraść w łaski producentów. A do aktorek, ile można słuchać tych wykutych na pamięć wypowiedzi. “to było niesamowite doświadczenie”, ” jestem taka podekscytowana”, “reżyser jest naprawdę cudownym człowiekiem, “zaskakujące było dla mnie jak ludzie pozytywnie odebrali fabułę filmu” itd itp…proszę cię i chcesz pytać o to kilkadziesiąt ludzi i słyszeć wiecznie takie nic niewnoszące brednie?

[b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Zupelna racja. Co oni moga powiedziec od siebie, skoro zawsze mowia tekstem cudzym? Sa tacy sami jak kazdy inny czlowiek, dlaczego ich zdanie mialoby sie liczyc jakos specjalnie.

[b]gość, 23-02-15, 13:00 napisał(a):[/b]No i słusznie! Jakoś facetów się nie pyta od kogo mają smoking….to chyba nie oglądałaś nigdy relacji z czerwonego dywanu, zawsze o to pytają, praktycznie każdego. Nie ważne czy facet czy babka. Swoją drogą to może być interesujące pytanie (jeżeli chodzi o kobiety) czym facet może zaskoczyć? zakłada smoking lub garnitur, praktycznie niczym nie wyróżniające się modele. Za to suknie i sukienki to po prostu show. Jak by nie chciały pytań o strój to założyłyby długą czarną wszystkie i po sprawie. Ale to ONE chcą zwracać na siebie uwagę za pomocą strojów, butów, fryzur i make up’u , za co notabene wydają dziesiątki tysięcy dolców. Więc potem niech się nie dziwią, że pierwsze pytanie to “czyjego projektu suknię nosi”

[b]Blackbird, 23-02-15, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 12:24 napisał(a):[/b]Trochę to na siłę, laski wystrojone, full make-up, fryzura, wypożyczone suknie, biżuteria za setki tysięcy ale nie ich wygląd wcale nie interesuje.To są Oskary, miały przyjść w dresie? Faceci też są wystrojeni, a dostają najwyżej jedno pytanie odnośnie ubioru, potem dzienikarze od razu przechodza do pytań związanych z ich praca, nikt się ich nie pyta o ulubionego projektanta, o to ile im czasu zajeło im przygotowanie do gali, wybieranie kreacji i o inne pierdoły.[/quote]A może to dlatego, że nie da się w nieskończoność gadać o garniturze? Już widzę te pytania -“ile zajęło Ci wybranie kreacji?” -“bardzo długo, w końcu musiałem zdecydować, który garnitur jest bardziej czarny”.

No i słusznie! Jakoś facetów się nie pyta od kogo mają smoking….

[b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Dziwię sie, ze nie zbijasz kokosów w Hollywood jeśli uważasz, ze aktorstwo to powtarzanie wyrytych kwestii i wystarczy mieć inteligencję meduzy do wykonywania tej pracy….. Szkoda, ze wśród tematów dla dziennikarzy, obok pogody i polityki nie wymieniłeś/łaś filmu, bo jakoś luźno się wiąże z galą Oskarów, nie sądzisz?

Bo o kreacje to można na pokazach mody pytać, na Oskarach wypadałoby sie poruszać w tematyce filmowej jednak……

popieram to co powiedziały! kobiety często sprowadza sie tylko do wyglądu, urody, sylwetki, na to zwraca sie największą uwagę, dobrze że są takie mądre kobiety jak one, które z tym walczą! 🙂

[b]gość, 23-02-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Nic nie rozumiesz. Porównaj sobie zachowanie dziennikarzy względem aktorów i względem aktorek. Mężczyzn pytają o to, czy trudno było im się wcielić w rolę, co przeżywali, jak to może wpłynąć na widza, co chcieli przekazać. Tymczasem kobiety pytane są głównie o sukienkę/dietę i tyle, co jest równoważne z traktowaniem ich jak lalki, które są zbyt głupie, by mogły chcieć powiedzieć coś mądrego na temat swojej pracy.[/quote]mężczyzn na gali oscarów też pytają w co są ubrani. traktują je jak “głupie lalki” bo tak się zachowują.

[b]gość, 23-02-15, 12:24 napisał(a):[/b]Trochę to na siłę, laski wystrojone, full make-up, fryzura, wypożyczone suknie, biżuteria za setki tysięcy ale nie ich wygląd wcale nie interesuje.To są Oskary, miały przyjść w dresie? Faceci też są wystrojeni, a dostają najwyżej jedno pytanie odnośnie ubioru, potem dzienikarze od razu przechodza do pytań związanych z ich praca, nikt się ich nie pyta o ulubionego projektanta, o to ile im czasu zajeło im przygotowanie do gali, wybieranie kreacji i o inne pierdoły.

Trochę to na siłę, laski wystrojone, full make-up, fryzura, wypożyczone suknie, biżuteria za setki tysięcy ale nie ich wygląd wcale nie interesuje.

Super że piszecie o tym na Kozaczku! #AskHerMore

właśnie kupiłam bilet za 6,20

polecam tanie, dobrej jakości i wygodne majteczki na allegro – 4839265

Ja nie rozumiem jak z roli aktora czy spiewu piosenkarza mozna robic cos tak wznioslego. To sa ludzie majacy na celu zabawiac publicznosc, podobnie jak kabareciarze, mim, tancerz itd. Dlaczego oni sa gwiazdami, dlaczego tyle zarabiaja I dlaczego sa traktowani jak bostwa? Podobnie kopacze pilki typu lewandowski. Ja tego nie pojmuje. Co to za swiat? Ja tu nie pasuje.

Dla mnie to fałszywe – one pewnie nawet nie płacą za te suknie, projektanci są gotowi nawet im zapłacić, żeby tylko założyły ich projekt. Maja z tego ogromne korzyści przy niewielkim wkładzie własnym. O pracy niech opowiadają w wywiadach albo na konferencjach prasowych.

Jad sie z was leje. Spojrzcie na swoje zycie, zaloze sie ze w sekunde zamienilybyscie sie z nimi miejscami, gdybyscie mialy taka mozliwosc. Zyjcie jak chcecie i dajcie zyc innym, zolzy.

niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.

[b]gość, 23-02-15, 11:10 napisał(a):[/b]niestety jako aktorki ich jedynymi problemami i zagadnieniami jest jakiego projektanta lub projektantkę lubią. O czym mają z nimi rozmawiać? o pogodzie? o polityce? o ich działalnościach charytatywnych (którymi jak by nie było w stanach zajmuje się każda bogata pusta kobieta)? Aktor to twór który powtarza wyryte na pamięć i niekiedy genialnie wyćwiczone kwestie. Nie wymaga się od niego inteligencji i błyskotliwości, więc niech nagle nie zgrywają Pań na włościach, skoro każda z nich dla sławy wskoczyła komuś do łóżka. Rozumiem-trzeba się umieć ustawić w życiu, ale niektórzy mają trochę przyzwoitości i szacunku dla samego siebie.Nic nie rozumiesz. Porównaj sobie zachowanie dziennikarzy względem aktorów i względem aktorek. Mężczyzn pytają o to, czy trudno było im się wcielić w rolę, co przeżywali, jak to może wpłynąć na widza, co chcieli przekazać. Tymczasem kobiety pytane są głównie o sukienkę/dietę i tyle, co jest równoważne z traktowaniem ich jak lalki, które są zbyt głupie, by mogły chcieć powiedzieć coś mądrego na temat swojej pracy.