Najnowszy serial z Tomem Hardym będzie hitem?
Tom Hardy ponownie wystąpi na szklanym ekranie! Gwiazdor wziął udział w najnowszym serialu Taboo w reżyserii… Ridleya Scotta! Szykuje się fantastyczna rozrywka dla fanów spragnionych ambitnego i zarazem mrocznego kina.
Film powstał na bazie pomysłu Hardy’ego i jego ojca. Akcja toczy się w roku 1814. Aktor gra postać Jamesa Kazziah Delaney, który powrócił z dziesięcioletniej podróży po Afryce do swoich rodzinnych stron w Wielkiej Brytanii. Po przybyciu dowiaduje się o tajemniczej śmierci swojego ojca i o tym, że odziedziczył po nim bankrutującą flotę handlową.
Bohater nie zgadza się jednak na sprzedaż firmy zagranicznemu konsorcjum, przez co robi sobie bardzo dużą ilość wrogów… Okazuje się, że jego decyzja sprawi, że wielu konkurentów będzie chciało jego śmierci.
Za serial odpowiadają Ridley Scott (Obcy, Marsjanin), Tom Hardy i Steven Knight (Locke). Ponadto w filmie wystąpią Jonathan Pryce (Piraci z Karaibów), hiszpańska aktorka Oona Chaplin, znana z Gry o Tron oraz Michael Kelly, który zagrał m.in. w House of Cards i Człowieku ze stali.
Serial będzie trwał osiem odcinków, a odpowiedzialna jest za niego telewizja FX i BBC One.
Autorem scenariusza jest Steven Knight, który odpowiada sukces teleturnieju Milionerzy. Serial ma mieć premierę w 2017 roku.
Zobaczcie trailer!







[b]gość, 02-03-16, 15:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-03-16, 14:40 napisał(a):[/b]wygląd ma mocny ale charakter juz nie! to były ćpun bleeKażdemu się zdarzy wejść w gówno. Kwestia tego, czy potrafimy sie z niego wydostać.[/quote]Ja bym powiedziała, że skoro ćpał i przestał to właśnie świadczy o sile charakteru (chociaż głównie o silnej woli 😉 )
Oona corka Charliego Chaplina.
[b]gość, 02-03-16, 14:40 napisał(a):[/b]wygląd ma mocny ale charakter juz nie! to były ćpun bleeKażdemu się zdarzy wejść w gówno. Kwestia tego, czy potrafimy sie z niego wydostać.
[b]gość, 03-03-16, 07:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-03-16, 21:27 napisał(a):[/b]Oona corka Charliego Chaplina.Wnuczka.[/quote]ona zalatuje Kasią kępką
[b]gość, 02-03-16, 21:27 napisał(a):[/b]Oona corka Charliego Chaplina.Wnuczka.
wygląd ma mocny ale charakter juz nie! to były ćpun blee
to gimbaza szcza po nogach!!!
Nie wiem o co chodzi z tym snem o arabie to ta sama laska pisała co o Tomie? z tego o Tomie sie uśmiałam, dobra akcja. chociaż pewnie ściema 😉
Dawno nie jestem w gimbazie ale sikam w gacie i dobrze mi z tym :-]
[b]gość, 02-03-16, 10:11 napisał(a):[/b]Sen o Arabie- NAJLEPSZY!No dokładnie!
Najseksowniejszy facet na tej planecie
[b]gość, 02-03-16, 10:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-03-16, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(O matko aż sie oplułam ze śmiechu :D:D dobraj jesteś:D[/quote]Ostatnio mi się śniło jeszcze, że jakiś nagi Arab mnie po lesie ganiał i krzyczę przez sen “Arab, arab, arab” mąż mnie budzi i pyta co jest a ja wystraszona wstaje z łóżka i nie wiem co powiedzieć. Powiedziałam mu, ze chyba to ten kebab z budy Araba mi zaszkodził.[/quote]Hahahaha[/quote]Poprawiłas mi humor, dzieki[/quote]Hahaah dobre
Sen o Arabie- NAJLEPSZY!
Takich mężczyzn brakuje w dzisiejszych czasach! Mega męski….boski
[b]gość, 02-03-16, 09:49 napisał(a):[/b]Ja nie sikam. Ale podoba mi się ten koleś.Fakt, cos w tym kolesiu jues mega pociagajacego, ale to chyba taki typ kolesia, ktory jest przede wszystkim zakocjany sam w sobie, pozniej reszta. wolalabym byc tomem hardy, niz jego zona.
[b]gość, 02-03-16, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(O matko aż sie oplułam ze śmiechu :D:D dobraj jesteś:D[/quote]Ostatnio mi się śniło jeszcze, że jakiś nagi Arab mnie po lesie ganiał i krzyczę przez sen “Arab, arab, arab” mąż mnie budzi i pyta co jest a ja wystraszona wstaje z łóżka i nie wiem co powiedzieć. Powiedziałam mu, ze chyba to ten kebab z budy Araba mi zaszkodził.[/quote]Hahahaha[/quote]Poprawiłas mi humor, dzieki
Ja nie sikam. Ale podoba mi się ten koleś.
[b]gość, 01-03-16, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(O matko aż sie oplułam ze śmiechu :D:D dobraj jesteś:D[/quote]Ostatnio mi się śniło jeszcze, że jakiś nagi Arab mnie po lesie ganiał i krzyczę przez sen “Arab, arab, arab” mąż mnie budzi i pyta co jest a ja wystraszona wstaje z łóżka i nie wiem co powiedzieć. Powiedziałam mu, ze chyba to ten kebab z budy Araba mi zaszkodził.[/quote]Hahahaha
no dziewczyny, pewnie już po nogach sikacie, nie? 🙂
[b]gość, 02-03-16, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-03-16, 00:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam 🙁 Haha, najlepszy komentarz na Kozaku od dawna 😀 Super historia.[/quote]Mnie sie ostatnio śniło ze byłam na jakims obozie ( co z tego, ze mam prawie 30 lat ) i miałam pokój z Neymarem. A raczej Neymarami. Tak nalepsze, ze było ich dwóch a mnie to nawet nie zdziwiło i jeszcze zbieraliśmy grzyby w lesie 😂👍🏼 dramat co sie czasami człowiekowi przyśni. Budzisz sie i myślisz ” jestem pojebana czy to ta wczorajsza pizza ? ” 😂[/quote]Świetny sen![/quote]Sen o Hardym wymiata 😀 U made my day!:)
[b]gość, 02-03-16, 00:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam 🙁 Haha, najlepszy komentarz na Kozaku od dawna 😀 Super historia.[/quote]Mnie sie ostatnio śniło ze byłam na jakims obozie ( co z tego, ze mam prawie 30 lat ) i miałam pokój z Neymarem. A raczej Neymarami. Tak nalepsze, ze było ich dwóch a mnie to nawet nie zdziwiło i jeszcze zbieraliśmy grzyby w lesie 😂👍🏼 dramat co sie czasami człowiekowi przyśni. Budzisz sie i myślisz ” jestem pojebana czy to ta wczorajsza pizza ? ” 😂[/quote]Świetny sen!
[b]gość, 02-03-16, 00:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam 🙁 Haha, najlepszy komentarz na Kozaku od dawna 😀 Super historia.[/quote]Mnie sie ostatnio śniło ze byłam na jakims obozie ( co z tego, ze mam prawie 30 lat ) i miałam pokój z Neymarem. A raczej Neymarami. Tak nalepsze, ze było ich dwóch a mnie to nawet nie zdziwiło i jeszcze zbieraliśmy grzyby w lesie 😂👍🏼 dramat co sie czasami człowiekowi przyśni. Budzisz sie i myślisz ” jestem pojebana czy to ta wczorajsza pizza ? ” 😂[/quote]Padłam. To jest nalepsze w snach 😀 czasami sa tak absurdalne i idiotyczne, ze brak słów a we śnie wszystko Ci sie wydaje normalne. Nawet zbieranie grzybów w lesie z dwoma Neymarami 😀
Tom Hardy jest zbyt utalentowanym aktorem i skromnym czlowiekiem, zeby ladowac na kozaczku!
Ten facet ocieka testosteronem
Tom moja miłość
[b]gość, 01-03-16, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam 🙁 Haha, najlepszy komentarz na Kozaku od dawna 😀 Super historia.[/quote]Mnie sie ostatnio śniło ze byłam na jakims obozie ( co z tego, ze mam prawie 30 lat ) i miałam pokój z Neymarem. A raczej Neymarami. Tak nalepsze, ze było ich dwóch a mnie to nawet nie zdziwiło i jeszcze zbieraliśmy grzyby w lesie 😂👍🏼 dramat co sie czasami człowiekowi przyśni. Budzisz sie i myślisz ” jestem pojebana czy to ta wczorajsza pizza ? ” 😂
Prawdziwy facet jak dla mnie. Seksowny, charyzmatyczny i utalentowany.
Przecież to nudziarz
[b]gość, 01-03-16, 21:12 napisał(a):[/b]ło jejku ta jego żona obwisłe cyce:/dziecko drogie, tak wyglada naturalny cyc karmiacej kobiety…
[b]gość, 01-03-16, 21:14 napisał(a):[/b]Ta laska o sennych marzeniach z Tomem to zajebista jest:)Mnie się podoba poczucie humoru tej laski o Arabie!
Dobry aktor,kozak filmy a ogólne przystojniak
Ta laska o sennych marzeniach z Tomem to zajebista jest:)
[b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam 🙁 Haha, najlepszy komentarz na Kozaku od dawna 😀 Super historia.
[b]gość, 01-03-16, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(O matko aż sie oplułam ze śmiechu :D:D dobraj jesteś:D[/quote]Ostatnio mi się śniło jeszcze, że jakiś nagi Arab mnie po lesie ganiał i krzyczę przez sen “Arab, arab, arab” mąż mnie budzi i pyta co jest a ja wystraszona wstaje z łóżka i nie wiem co powiedzieć. Powiedziałam mu, ze chyba to ten kebab z budy Araba mi zaszkodził.
[b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(O matko aż sie oplułam ze śmiechu :D:D dobraj jesteś:D
[b]gość, 01-03-16, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(O matko aż sie oplułam ze śmiechu :D:D dobraj jesteś:D[/quote]Powinnaś iść do psychiatry
To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam 🙁
[b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(Uśmiałam się, dzięki! Trzeba było go wkręcić, że poznałaś tego Anglika i do niego wyjeżdżasz!
[b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam :(haha, ale się uśmiałam:D Nie wiem czy to prawda czy nie (jeśli prawda- przepraszam, pewnie powinnam Ci współczuć), ale to się dopiero nazywa zaangażowanie:)
ło jejku ta jego żona obwisłe cyce:/
[b]gość, 01-03-16, 20:54 napisał(a):[/b]To wszystko nic. Jakiś czas temu miałam grypę. W nocy bardzo mocno gorączkowałam. Rano wstaję połamana, osłabiona, ledwo żywa, wchodzę do kuchni, a mój mąż na mega fochu. W ogóle się do mnie nie odzywa, choć na co dzień jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Nie miałam siły drążyć, więc poszłam się położyć, bo naprawdę się źle czułam. Przychodzi do mnie po kilkudziesięciu minutach, siada na łóżku i mówi, że musimy porozmawiać. Ja siadam wystraszona, bo takie teksty nigdy nie wróżą niczego dobrego. A on taki śmiertelnie poważny patrzy na mnie i pyta: “Kim jest Tom?”. Ja zdębiałam, nie wiem o co chodzi. A on mi mówi, że przez sen w czasie gorączki mówiłam o jakimś Tomie. W poprzedni wieczór jak już mnie tak porządnie rozkładało, puściłam sobie taką głupkowatą komedię z Hardym i Reese Whiterspoon i na niej zasnęłam, nawet nie wiem jak się skończyła. No a w nocy widocznie musiało mi się widocznie coś przyśnić o Hardym, że o nim gadałam :/ Normalnie nigdy nie gadam przez sen. Mąż myślał, że poznałam jakiegoś Anglika w internecie i sobie z nim romansuję 😀 Musiałam się przyznać do tego, że to o aktorze myślałam, dawno się tak wstydu nie najadłam 🙁
[b]gość, 01-03-16, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 19:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 18:33 napisał(a):[/b]Z łóżka bym nie wypuściła drania. żeby w Polsce tacy faceci byli, choćby sie na nich pogapić…A ja chcę, żeby w Polsce byli też czarni.Naprawdę mam wielką ochotę na seks a w Polsce nie ma czarnych i co ja mam zrobić jak biali mnie nie kręcą?[/quote]poczekaj na uchodźcow.oni sa czarni i napaleni.na pewno nie bedziesz sie nudzic w łóżku[/quote]Masz na myśli tych ciapatych? Ja chcę murzyna z kutasem jak stąd do Londynu.
Fabuła jak w “Poldark: Wichry losu “,zresztą też produkcji BBC.
Oh Tom….
1. skądś go znam, 2. nie wiem skąd, 3. nieważne świetne ciałko
[b]gość, 01-03-16, 19:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-03-16, 18:33 napisał(a):[/b]Z łóżka bym nie wypuściła drania. żeby w Polsce tacy faceci byli, choćby sie na nich pogapić…A ja chcę, żeby w Polsce byli też czarni.Naprawdę mam wielką ochotę na seks a w Polsce nie ma czarnych i co ja mam zrobić jak biali mnie nie kręcą?[/quote]poczekaj na uchodźcow.oni sa czarni i napaleni.na pewno nie bedziesz sie nudzic w łóżku
Z łóżka bym nie wypuściła drania. żeby w Polsce tacy faceci byli, choćby sie na nich pogapić…
Tom jest genialnym aktorem! I cholernie przystojnym. Charlotte to szczęściara
Dajcie spokój, jak można kogos wyzywac od wiesniaka?? Hardy podoba mi się bardzo jako facet, nie podoba mi się np Leo di caprio, chociaz kocha się w nim jakies pół globu, to nie znaczy ze mozna kogos obrazac, bez przesady.
O tym moczeniu to chyba pisze jakiś facet!? Moze laska go rzuciła do podobnego kolesia jak Hardy?! Albo laska co moze tylko właśnie w snach pomarzyć o takim kolesiu jak Tom Hardy!!!!!