Nianie mają dość synka Adele!
Znalezienie dobrej niani to nie lada wyzwanie. Gwiazdy mają dodatkowy problem. Opiekunka zna szczegóły z życia prywatnego swojego pracodawcy i może sprzedać różne brudy portalom plotkarskim i czasopismom, co zdarzało się wiele razy. Pamiętacie, jak opiekunka synków Britney Spears zdradziła, że piosenkarka trzyma pod łóżkiem niedojedzone fast foody? Niania Angeliny Jolie wyznała z kolei, że mama zupełnie nie radzi sobie z pociechami. Podobnie jest u Adele (27 l.).
Artystka zdecydowała się wrócić na scenę po dość długiej przerwie, a jej kawałki natychmiast stają się hitami. Obowiązki zawodowe odbijają się na synku gwiazdy:
– Potrafi być bardzo niegrzeczny. Szczypie, pluje, rzuca się po podłodze, jest złośliwy. Bunt dwulatka opisywany w poradnikach to przy jego zachowaniu pikuś– czytamy na jednym z portali.
Adele mówiła ostatnio w jednym z wywiadów, że macierzyństwo to bardzo trudne zadanie. Wiele mam z pewnością się z nią zgodzi.


[b]gość, 29-11-15, 13:09 napisał(a):[/b]w przeczkolu[quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydajew przeczkolu[/quote]Jak juz chcesz kogoś poprawiać to sama się naucz wstyd!! Pisze się w przedszkolu!!!!!
[b]gość, 29-11-15, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje“W przeczkolu” ?!?!?!?! KURWA to sie w głowie nie mieści…i jeszcze dziecko ma. Dramat[/quote]Zapewne zrobiła się to dziecko tylko po to, by wziąć pieniądze z mopsu.Widać, że uczyć jej się nie chciało.[/quote]Wy wredne suki!!! Może ma dysleksje? Bo źle pisze to odrazu zła matka? Co wy o życiu wiecie? Wstrętne źle zawistne babska nie lepsza mamusia po studiach co dziecko leje nie kocha bo jej w karierze przeszkadza lub nie ma dla niego czasu od takiej co może i zle napisala przedszkole ale kocha i dobroci i miłości uczy?! A ty cwana suko jaki przykład tym przekleństwem,, kurr.. wa,,dałaś co?? Żal to mi waszych dzieci ze takie wstrętne nietolerancyjne matki mają!! Patrzy się na serce człowieka a nie na to jak pisze ile szkół skończył i zapamietajcie sobie jedno tępe kretynki tylko głupiec myśli ze inteligencja ma coś do wykształcenia!! Nie ma nic!!! Nie myl inteligencji z wykształceniem bo studia każdy kretyn może zrobić byle by wkuwac potrafił a potem zero ogarnięcia w życiu i praktyce!!! Ja znam dziewczynę po podstawówce!!! Została prezesem w zagranicznej firmie!!! A jest po podstawówce!!! Szkoła ma gowwno do inteligencji czy bycia dobrym rodzicem!!![/quote]gość , co tak sie ciskasz??????????????????? suka to moze ty jesteś
[b]gość, 29-11-15, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje“W przeczkolu” ?!?!?!?! KURWA to sie w głowie nie mieści…i jeszcze dziecko ma. Dramat[/quote]Zapewne zrobiła się to dziecko tylko po to, by wziąć pieniądze z mopsu.Widać, że uczyć jej się nie chciało.[/quote]Wy wredne suki!!! Może ma dysleksje? Bo źle pisze to odrazu zła matka? Co wy o życiu wiecie? Wstrętne źle zawistne babska nie lepsza mamusia po studiach co dziecko leje nie kocha bo jej w karierze przeszkadza lub nie ma dla niego czasu od takiej co może i zle napisala przedszkole ale kocha i dobroci i miłości uczy?! A ty cwana suko jaki przykład tym przekleństwem,, kurr.. wa,,dałaś co?? Żal to mi waszych dzieci ze takie wstrętne nietolerancyjne matki mają!! Patrzy się na serce człowieka a nie na to jak pisze ile szkół skończył i zapamietajcie sobie jedno tępe kretynki tylko głupiec myśli ze inteligencja ma coś do wykształcenia!! Nie ma nic!!! Nie myl inteligencji z wykształceniem bo studia każdy kretyn może zrobić byle by wkuwac potrafił a potem zero ogarnięcia w życiu i praktyce!!! Ja znam dziewczynę po podstawówce!!! Została prezesem w zagranicznej firmie!!! A jest po podstawówce!!! Szkoła ma gowwno do inteligencji czy bycia dobrym rodzicem!!![/quote]gość , co tak sie ciskasz??????????????????? suka to moze ty jesteś
[b]gość, 01-12-15, 22:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-11-15, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje“W przeczkolu” ?!?!?!?! KURWA to sie w głowie nie mieści…i jeszcze dziecko ma. Dramat[/quote]Zapewne zrobiła się to dziecko tylko po to, by wziąć pieniądze z mopsu.Widać, że uczyć jej się nie chciało.[/quote]Wy wredne suki!!! Może ma dysleksje? Bo źle pisze to odrazu zła matka? Co wy o życiu wiecie? Wstrętne źle zawistne babska nie lepsza mamusia po studiach co dziecko leje nie kocha bo jej w karierze przeszkadza lub nie ma dla niego czasu od takiej co może i zle napisala przedszkole ale kocha i dobroci i miłości uczy?! A ty cwana suko jaki przykład tym przekleństwem,, kurr.. wa,,dałaś co?? Żal to mi waszych dzieci ze takie wstrętne nietolerancyjne matki mają!! Patrzy się na serce człowieka a nie na to jak pisze ile szkół skończył i zapamietajcie sobie jedno tępe kretynki tylko głupiec myśli ze inteligencja ma coś do wykształcenia!! Nie ma nic!!! Nie myl inteligencji z wykształceniem bo studia każdy kretyn może zrobić byle by wkuwac potrafił a potem zero ogarnięcia w życiu i praktyce!!! Ja znam dziewczynę po podstawówce!!! Została prezesem w zagranicznej firmie!!! A jest po podstawówce!!! Szkoła ma gowwno do inteligencji czy bycia dobrym rodzicem!!![/quote]gość , co tak sie ciskasz??????????????????? suka to moze ty jesteś[/quote]Bo to ona pewnie pisała pierwszy komentarz, nie umiała napisać poprawnie przedszkole i zła jest ,że ją zjechały.
[b]gość, 29-11-15, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-11-15, 13:09 napisał(a):[/b]w przeczkolu[quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydajew przeczkolu[/quote]Jak juz chcesz kogoś poprawiać to sama się naucz wstyd!! Pisze się w przedszkolu!!!!![/quote]To okres przed szkołą wiec trochę myślenia wystarczy dlatego piszę się przedszkole przed szkołą!!!
[b]gość, 28-11-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje“W przeczkolu” ?!?!?!?! KURWA to sie w głowie nie mieści…i jeszcze dziecko ma. Dramat[/quote]Zapewne zrobiła się to dziecko tylko po to, by wziąć pieniądze z mopsu.Widać, że uczyć jej się nie chciało.[/quote]Wy wredne suki!!! Może ma dysleksje? Bo źle pisze to odrazu zła matka? Co wy o życiu wiecie? Wstrętne źle zawistne babska nie lepsza mamusia po studiach co dziecko leje nie kocha bo jej w karierze przeszkadza lub nie ma dla niego czasu od takiej co może i zle napisala przedszkole ale kocha i dobroci i miłości uczy?! A ty cwana suko jaki przykład tym przekleństwem,, kurr.. wa,,dałaś co?? Żal to mi waszych dzieci ze takie wstrętne nietolerancyjne matki mają!! Patrzy się na serce człowieka a nie na to jak pisze ile szkół skończył i zapamietajcie sobie jedno tępe kretynki tylko głupiec myśli ze inteligencja ma coś do wykształcenia!! Nie ma nic!!! Nie myl inteligencji z wykształceniem bo studia każdy kretyn może zrobić byle by wkuwac potrafił a potem zero ogarnięcia w życiu i praktyce!!! Ja znam dziewczynę po podstawówce!!! Została prezesem w zagranicznej firmie!!! A jest po podstawówce!!! Szkoła ma gowwno do inteligencji czy bycia dobrym rodzicem!!!
[b]gość, 27-11-15, 04:56 napisał(a):[/b]Bunt dwulatka, to najgorsze, co moze byc. Dziecko wtedy wszystko wymusza, wiecznie wyje i jest nie do zniesienia. Jak rodzice nie wiedza, jak dziecku odrwacac uwage od fochow i himerow, to zostaje tak juz do czasu przedszkolnego. Masakra.A masz dziecko? Myślisz że dziecku w ataku furii odwrocisz uwagę? Albo przetlumaczysz,jak wrzeszczy?Trzeba to przeczekać i go ignorować, a potem jak się uspokoi odpowiednio zareagować, na pewno nie bić, bo w ten sposób się uczy że przemocą załatwi wszystko,nie tędy drogą,trzeba mieć duuuuzo cierpliwości do takich dzieci (to bywa B.trudne)
[b]gość, 27-11-15, 06:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 06:21 napisał(a):[/b]Dupa nie szklanka, ja bym mu dała bunt dwulatka ;)Dokladnie. Mam 3 chlopcow i wiele razy paskiem po dupue dostaly. Nie bylo zadnego buntu[/quote]
To ze ktos nie pisze poprawnie i robi błędy ortograficzne nie znaczy, ze jest złym rodzicem czy człowiekiem. Wykształcenie nie świadczy o wartości człowieka tylko jego wiedzy w jakims zakresie! Wiecej zrozumienia, a mniej “żółci”! [b]gość, 27-11-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje“W przeczkolu” ?!?!?!?! KURWA to sie w głowie nie mieści…i jeszcze dziecko ma. Dramat[/quote]
[b]gość, 27-11-15, 06:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 06:21 napisał(a):[/b]Dupa nie szklanka, ja bym mu dała bunt dwulatka ;)Dokladnie. Mam 3 chlopcow i wiele razy paskiem po dupue dostaly. Nie bylo zadnego buntu[/quote]A może tobie by mąż dał w dupe pasem, jak go nie posłuchasz:)Czy wolałabyś jakąś karę dającą do myślenia? Pomyśl, to nie boli
w przeczkolu[b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydajew przeczkolu
Bardzo poważnie wyglada Adele. A synek moze poprostu probuje zwrócić mamy uwagę i domaga sie mamy zainteresowania i bycia z nią. Dzieci sa proste w ubslydze, to dorośli komplikują te relacje. Znam dziecki, które maja b. Duzo luzu. Rodzice nie krzyczą na nie, nigdy nie wykonują najmniejszego przejawu agresji ( żadnych szarpniec, żadnych klapsow), jesli cos obiecują ZAWSZE słowa dotrzymuja, jesli nie moga dotrzymać słowa NIGDY nie obiecują. Komunikuja z dzieckiem jak z innymi osobami jesli cos zabraniają tłumacza. Dzieci sa radosnej pełne energii, i znaja granice, bo je rozumieja, kuedy rodzice je tłumacza, a nie narzucają jako dorosła i silniejsza osoba.
[b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje“W przeczkolu” ?!?!?!?! KURWA to sie w głowie nie mieści…i jeszcze dziecko ma. Dramat
[b]gość, 27-11-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 21:36 napisał(a):[/b]Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje“W przeczkolu” ?!?!?!?! KURWA to sie w głowie nie mieści…i jeszcze dziecko ma. Dramat[/quote]Zapewne zrobiła się to dziecko tylko po to, by wziąć pieniądze z mopsu.Widać, że uczyć jej się nie chciało.
[b]gość, 27-11-15, 22:30 napisał(a):[/b]Boże praktycznie każde nie mowie wszystkie ale 90 % dzieci między 2a4 to diabły to normalne przeważnie dlatego ze nie mówią dobrze te co mówią świetnie jak na swój wiek są grzeczniejsze bo umieją powiedzieć czego chcą natomiast te co nie gadają lub ledwo gadają są złośliwe i nie posłuszne bo nie umieją się porozumieć tyleCo racja to racja, jak dziecko nie umie mowic to dorosly nie wie o co mu biega a ten sie wkurza, ze dorosly nie wie o co mu biega ;D 😀
Dorosnie to bedzie grzeczniejszy, jak wiekszosc, nie czuje dziecko respektu przed niania i trudno, zeby czulo, od tego glownie sa rodzice.
Ja pamiętam idealnie jak szczypalam wszystkich jak byłam malutka pamiętam bo jak moja mama uszczypla mnie w zamiana solidnie to się prędko nauczyłam ze tak nie wolno i ze to w dwie strony działa najlepsza metoda wytlumaczyla mi po tym ze sama widzę jak to boli i ze jak tak będę robić to tez będę szczypana moment przestałam pomimo że wcześniej beczalam polecam tą metodę dziecko robi takie rzeczy bo nie ma za nie konsekwencji jeśli poniesie przestanie
[b]gość, 27-11-15, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. rzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]Akurat zabieranie czegoś w ramach kary czy nagradzanie też nie jest dobre, bo uczy e, że “mądra rozmowa” “uczenie empatii” to środek wcyhowawczy powyżej 9 roku życia. Poniżej tego wieku nie istenieje myślenie przyczynowo-skutkowe biorące pod uwagę emocje innych ludzi, a jedynie przyczynowo-skutkowe odnoszące się do obiektów wokół dziecka i zabieranie rzeczy, czy rozrywek jest jak najbardziej na miejscu na etapie 4-9[/quote]Widze, że dużo wiesz na ten temat. Może mi poradzić jak rozsądnie dyscyplinować ponad rocznego malucha? Czy to ma n to traktuje jak zabawe. I tak w kółko:-/[/quote]Mów do niego stanowczym głosem “Nie idź!”, jeżeli pójdzie jeszcze raz to nie powtarzaj komendy tylko weź go odciągni od śmieci i krzyknij “nie idź tam!”, ale tak porządnie żeby się bał. Ja tak zrobiłam z dzieckiem koleżanki już więcej do kosza nie podeszła a gdy mnie widzi to ucieka.[/quote]Hehe dobre;)
Oj moj mały tez jest niegrzeczny , w przeczkolu mowia ze jest bardzo cichy a w domu sprawdza jak długo wytrzymam . Dobrze wie kiedy robi zle bo jak mowię mu ze ma przeprosić to odrazu nadstawia buzie. Dzieciaki sa mądrzejsze niż sie wydaje
[b]gość, 27-11-15, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. rzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]Akurat zabieranie czegoś w ramach kary czy nagradzanie też nie jest dobre, bo uczy e, że “mądra rozmowa” “uczenie empatii” to środek wcyhowawczy powyżej 9 roku życia. Poniżej tego wieku nie istenieje myślenie przyczynowo-skutkowe biorące pod uwagę emocje innych ludzi, a jedynie przyczynowo-skutkowe odnoszące się do obiektów wokół dziecka i zabieranie rzeczy, czy rozrywek jest jak najbardziej na miejscu na etapie 4-9[/quote]Widze, że dużo wiesz na ten temat. Może mi poradzić jak rozsądnie dyscyplinować ponad rocznego malucha? Czy to ma n to traktuje jak zabawe. I tak w kółko:-/[/quote]Mów do niego stanowczym głosem “Nie idź!”, jeżeli pójdzie jeszcze raz to nie powtarzaj komendy tylko weź go odciągni od śmieci i krzyknij “nie idź tam!”, ale tak porządnie żeby się bał. Ja tak zrobiłam z dzieckiem koleżanki już więcej do kosza nie podeszła a gdy mnie widzi to ucieka.[/quote]Hehe dobre;)[/quote]Dokładnie.
Boże praktycznie każde nie mowie wszystkie ale 90 % dzieci między 2a4 to diabły to normalne przeważnie dlatego ze nie mówią dobrze te co mówią świetnie jak na swój wiek są grzeczniejsze bo umieją powiedzieć czego chcą natomiast te co nie gadają lub ledwo gadają są złośliwe i nie posłuszne bo nie umieją się porozumieć tyle
[b]gość, 27-11-15, 19:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:20 napisał(a):[/b]Jestem 100% pewna, że nie masz dziecka. Każda matka wie, że “mądra rozmowa” “uczenie empatii” to środek wcyhowawczy powyżej 9 roku życia. Poniżej tego wieku nie istenieje myślenie przyczynowo-skutkowe biorące pod uwagę emocje innych ludzi, a jedynie przyczynowo-skutkowe odnoszące się do obiektów wokół dziecka i zabieranie rzeczy, czy rozrywek jest jak najbardziej na miejscu na etapie 4-9Widze, że dużo wiesz na ten temat. Może mi poradzić jak rozsądnie dyscyplinować ponad rocznego malucha? Czy to ma wogóle sens? Dzieciaczek ogólnie jest grzeczny ale się nie słucha np.lubi szperać w segregowanych śmieciach (plastiki). Nie mam gdzie ich schować przed nim, więc staram się tłumaczyć żeby zostawił śmieci i go stamtąd zabierać, ale po chwili znowu tam idzie z uśmiechem na twarzy typu goń mnie. On to traktuje jak zabawe. I tak w kółko:-/[/quote]Ciężka sprawa, bo w tym wieku dzieci są ciekawskie, lubią eksperymetnować same a nie polegac na slowach rodzica i raczej słabo reaguja na zakazy (chyba że od przerażających koleżanek mamusi, ktore przychodzą i krzyczą xDD). Najlepiej byłoby jednak tak rozwiązać problem, zeby dziecko nie mogło siegac do smieci. Mozesz próbować, kiedy nie reaguje za zakaz odnosić je w jakies miejsce “za kare” i zostawiac na chwile, ale i to bedzie prawdopodobnie – przynajmniej na początku – wzięte za zabawę i trzeba dużo konskwencji, zeby to zadziałało. Mozesz sprobowac odwracac uwage i proponowac cos innego, kiedy zaczyna interesowac sie smieciami. Mozesz rozwijac w nim swiadomosc odnosnie tego, czym w ogole są smieci i sprzątanie przez zaangażowanie go w zbieranie plastikow do smieci, moze wtedy nie bedzie chciał wyciagac tego, co najpierw udało mu sie tam włożyć.
Łaczmy sie w bólu razem z miesiecznym zarobkiem tych niań
Distała dzieciaka razem z karierą i mnóstwem kasy pewnie jest rozpieszczony i tyle.Co do samej Adele- choćby miała glos anioła to nie trawie jej ryja. Jest świński i nie ma to nic wspólnego z jej tusza.
[b]gość, 27-11-15, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:20 napisał(a):[/b]Jestem 100% pewna, że nie masz dziecka. Każda zy rozrywek jest jak najbardziej na miejscu na etapie 4-9Widze, że dużo wiesz na ten temat. Może mi poradzić jak rozsądnie dyscyplinować ponad rocznego malucha? Czy to ma wogóle sens? Dzieciaczek ogólnie jest grzeczny ale się nie słucha np.lubi szperać w segregowanych śmieciach (plastiki). Nie mam gdzie ich schować przed nim, więc staram się tłumaczyć żeby zostawił śmieci i go stamtąd zabierać, ale po chwili znowu tam idzie z uśmiechem na twarzy typu goń mnie. On to traktuje jak zabawe. I tak w kółko:-/[/quote]Ciężka sprawa, bo w tym wieku dzieci są ciekawskie, lubią eksperymetnować same a nie polegac na slowach rodzica i raczej słabo reaguja na zakazy (chyba że od przerażających koleżanek mamusi, ktore przychodzą i krzyczą xDD). Najlepiej byłoby jednak tak rozwiązać problem, zeby dziecko nie mogło siegac do smieci. Mozesz próbować, kiedy nie reaguje za zakaz odnosić je w jakies miejsce “za kare” i zostawiac na chwile, ale i to bedzie prawdopodobnie – przynajmniej na początku – wzięte za zabawę i trzeba dużo konskwencji, zeby to zadziałało. Mozesz sprobowac odwracac uwage i proponowac cos innego, kiedy zaczyna interesowac sie smieciami. Mozesz rozwijac w nim swiadomosc odnosnie tego, czym w ogole są smieci i sprzątanie przez zaangażowanie go w zbieranie plastikow do smieci, moze wtedy nie bedzie chciał wyciagac tego, co najpierw udało mu sie tam włożyć.[/quote]Dziekuje Ci bardzo, super odpowiedz:) wskazówki na pewno mi sie przydadzą, od jutra ćwiczymy:) karma do mnie wróciła, bo byłam taka sama jako dziecko;) pozdrawiam serdecznie!
Z małego skurvela wyrośnie duży, bo mu wszystko wolno!
[b]gość, 27-11-15, 19:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. rzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]Akurat zabieranie czegoś w ramach kary czy nagradzanie też nie jest dobre, bo uczy e, że “mądra rozmowa” “uczenie empatii” to środek wcyhowawczy powyżej 9 roku życia. Poniżej tego wieku nie istenieje myślenie przyczynowo-skutkowe biorące pod uwagę emocje innych ludzi, a jedynie przyczynowo-skutkowe odnoszące się do obiektów wokół dziecka i zabieranie rzeczy, czy rozrywek jest jak najbardziej na miejscu na etapie 4-9[/quote]Widze, że dużo wiesz na ten temat. Może mi poradzić jak rozsądnie dyscyplinować ponad rocznego malucha? Czy to ma wogóle sens? Dzieciaczek ogólnie jest grzeczny ale się nie słucha np.lubi szperać w segregowanych śmieciach (plastiki). Nie mam gdzie ich schować przed nim, więc staram się tłumaczyć żeby zostawił śmieci i go stamtąd zabierać, ale po chwili znowu tam idzie z uśmiechem na twarzy typu goń mnie. On to traktuje jak zabawe. I tak w kółko:-/[/quote]Mów do niego stanowczym głosem “Nie idź!”, jeżeli pójdzie jeszcze raz to nie powtarzaj komendy tylko weź go odciągni od śmieci i krzyknij “nie idź tam!”, ale tak porządnie żeby się bał. Ja tak zrobiłam z dzieckiem koleżanki już więcej do kosza nie podeszła a gdy mnie widzi to ucieka.
[b]gość, 27-11-15, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. rzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]Akurat zabieranie czegoś w ramach kary czy nagradzanie też nie jest dobre, bo uczy dziecko, że jest kochane za coś. Podstawą powinna być mądra rozmowa i uczenie dziecka empatii, żeby rozumiało, dlaczego jego zachowanie jest złe i stawało się wrażliwe wobec innych ludzi.[/quote]Jestem 100% pewna, że nie masz dziecka. Każda matka wie, że “mądra rozmowa” “uczenie empatii” to środek wcyhowawczy powyżej 9 roku życia. Poniżej tego wieku nie istenieje myślenie przyczynowo-skutkowe biorące pod uwagę emocje innych ludzi, a jedynie przyczynowo-skutkowe odnoszące się do obiektów wokół dziecka i zabieranie rzeczy, czy rozrywek jest jak najbardziej na miejscu na etapie 4-9[/quote]Widze, że dużo wiesz na ten temat. Może mi poradzić jak rozsądnie dyscyplinować ponad rocznego malucha? Czy to ma wogóle sens? Dzieciaczek ogólnie jest grzeczny ale się nie słucha np.lubi szperać w segregowanych śmieciach (plastiki). Nie mam gdzie ich schować przed nim, więc staram się tłumaczyć żeby zostawił śmieci i go stamtąd zabierać, ale po chwili znowu tam idzie z uśmiechem na twarzy typu goń mnie. On to traktuje jak zabawe. I tak w kółko:-/
nie bunt 2 latka,a bezstresowe “wychowanie”, zreszta bardzo modne w poslce. nie mowie,zeby bic ale od klapsa czy upomnienia dziecko nie umrze.
Ciekawe jak te chętne do wywiadów nianie później patrzą w oczy pracodawcom. To kompletny brak klasy udzielać wywiadów nt. sławnych osób u których się pracuje, w brukowcach.
Pewnie chore. Zaburzenia metaboliczne, ADHD, ASD, czy inne historie bardzo teraz częste. Zdrowe dziecko tak się nie zachowuje.
[b]gość, 27-11-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci stają się albo agresywno-narcystyczne, albo dość szybko szukają złego towarzystwa. to idiotyczne poza tym utożsamiać przemoc wobec dziecka z karą cielesną. Kara powinna być, bo pozwala odczuć na sobie skutki swoich złych skłonności. Jak byłam dzieckiem, to nikt się nade mną nie znęcał, ale jak zrobiłam coś złego to mi przylali w zadek i mieli absolutną rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. miedzy tzw wychowywaniem bezstresowym a wychowywaniem biciem jest jeszcze rozsądne wychowywanie, gdzie dyscypline utrzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]Akurat zabieranie czegoś w ramach kary czy nagradzanie też nie jest dobre, bo uczy dziecko, że jest kochane za coś. Podstawą powinna być mądra rozmowa i uczenie dziecka empatii, żeby rozumiało, dlaczego jego zachowanie jest złe i stawało się wrażliwe wobec innych ludzi.[/quote]Jestem 100% pewna, że nie masz dziecka. Każda matka wie, że “mądra rozmowa” “uczenie empatii” to środek wcyhowawczy powyżej 9 roku życia. Poniżej tego wieku nie istenieje myślenie przyczynowo-skutkowe biorące pod uwagę emocje innych ludzi, a jedynie przyczynowo-skutkowe odnoszące się do obiektów wokół dziecka i zabieranie rzeczy, czy rozrywek jest jak najbardziej na miejscu na etapie 4-9
Ten dzieciak wygląda jakby miał pieluchę
[b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci stają się albo agresywno-narcystyczne, albo dość szybko szukają złego towarzystwa. to idiotyczne poza tym utożsamiać przemoc wobec dziecka z karą cielesną. Kara powinna być, bo pozwala odczuć na sobie skutki swoich złych skłonności. Jak byłam dzieckiem, to nikt się nade mną nie znęcał, ale jak zrobiłam coś złego to mi przylali w zadek i mieli absolutną rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. miedzy tzw wychowywaniem bezstresowym a wychowywaniem biciem jest jeszcze rozsądne wychowywanie, gdzie dyscypline utrzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]W koncu jakis madry komentarz w tym temacie. Gratuluje.
No bo ma pieluchę! Przecież w Anglii dzieciaki robią
[b]gość, 27-11-15, 14:08 napisał(a):[/b]Tak tam w Polsce krzyczycie zeby dzieci trzymały do góry, dostawaly klapsy I lanie. I co z tego macie. Zepsuta mlodziez do szpiku. Jakos te metody wychowawcze nie dzialaja. Znam wielu mlodych ludzi ,których rodzice nie karali I wyrosli na porzadnych ludzi. Znam wielu ,którzy bili,dawali klapsy I niektorzy bardzo zle skonczyli. Takie metody wychowawcze nie sa juz stosowane I wcale nie pomagaja. Wyciagam wnioski ze Was tak wychowywano. Mnie na szczescie traktowano jak czlowieka a nie gnoja jak tu niektorzy pisza. Nigdy nie dostalam lania. Mama nie dyktowala mi warunkow gdzie powinnam studiowac, znala moich znajomych I pozwalala na wiele. Jakos sie nie stoczylam na dno, nikogo nie zabilam. Wiele Zalezy od charakteru dziecka. Niektóre sa wplywowe I to martwi. Jednak tak jest gdyz rodzice ich zakrzyczeli nie pozwalajac miec swoje zdanie. Dzieci powinny popelniac bledy I nauczyc za nie odpowiadac. Raz mialam wrocic do domu o polnocy z urodzin, mialam czekac na mame ale chcialam zostac dluzej. Mama powiedziala ok ale wrocisz taksowka za która sobie sama zaplacisz. Niestety to byl kawal drogi I bylam biedniejsza o spora sumke.Ja znam jednego chłopaka, którego rodzice tłukli. A miał potencjał, był uzdolniony muzycznie. Zawsze spokojny i ułożony. Niestety, skończył w więzieniu. Jakoś to lanie nie pomogło.
[b]gość, 27-11-15, 18:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 18:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci stają się albo agresywno-narcystyczne, albo dość szybko szukają złego towarzystwa. to idiotyczne poza tym utożsamiać przemoc wobec dziecka z karą cielesną. Kara powinna być, bo pozwala odczuć na sobie skutki swoich złych skłonności. Jak byłam dzieckiem, to nikt się nade mną nie znęcał, ale jak zrobiłam coś złego to mi przylali w zadek i mieli absolutną rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. miedzy tzw wychowywaniem bezstresowym a wychowywaniem biciem jest jeszcze rozsądne wychowywanie, gdzie dyscypline utrzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]W koncu jakis madry komentarz w tym temacie. Gratuluje.[/quote]Nie zgodze się, nikt nie mówi o biciu, klaps w tyłek czasem jest jedynym rozwiązaniem na rozhisteryzowane dziecko w amoku zanoszące się od płaczu bo tatuś albo mamusia nie chciało spełnic jakiejs zachcianki.[/quote]
[b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci stają się albo agresywno-narcystyczne, albo dość szybko szukają złego towarzystwa. to idiotyczne poza tym utożsamiać przemoc wobec dziecka z karą cielesną. Kara powinna być, bo pozwala odczuć na sobie skutki swoich złych skłonności. Jak byłam dzieckiem, to nikt się nade mną nie znęcał, ale jak zrobiłam coś złego to mi przylali w zadek i mieli absolutną rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. miedzy tzw wychowywaniem bezstresowym a wychowywaniem biciem jest jeszcze rozsądne wychowywanie, gdzie dyscypline utrzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]Akurat zabieranie czegoś w ramach kary czy nagradzanie też nie jest dobre, bo uczy dziecko, że jest kochane za coś. Podstawą powinna być mądra rozmowa i uczenie dziecka empatii, żeby rozumiało, dlaczego jego zachowanie jest złe i stawało się wrażliwe wobec innych ludzi.
[b]gość, 27-11-15, 18:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci stają się albo agresywno-narcystyczne, albo dość szybko szukają złego towarzystwa. to idiotyczne poza tym utożsamiać przemoc wobec dziecka z karą cielesną. Kara powinna być, bo pozwala odczuć na sobie skutki swoich złych skłonności. Jak byłam dzieckiem, to nikt się nade mną nie znęcał, ale jak zrobiłam coś złego to mi przylali w zadek i mieli absolutną rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. miedzy tzw wychowywaniem bezstresowym a wychowywaniem biciem jest jeszcze rozsądne wychowywanie, gdzie dyscypline utrzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci[/quote]W koncu jakis madry komentarz w tym temacie. Gratuluje.[/quote]Nie zgodze się, nikt nie mówi o biciu, klaps w tyłek czasem jest jedynym rozwiązaniem na rozhisteryzowane dziecko w amoku zanoszące się od płaczu bo tatuś albo mamusia nie chciało spełnic jakiejs zachcianki.
Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci stają się albo agresywno-narcystyczne, albo dość szybko szukają złego towarzystwa. to idiotyczne poza tym utożsamiać przemoc wobec dziecka z karą cielesną. Kara powinna być, bo pozwala odczuć na sobie skutki swoich złych skłonności. Jak byłam dzieckiem, to nikt się nade mną nie znęcał, ale jak zrobiłam coś złego to mi przylali w zadek i mieli absolutną rację.
[b]gość, 27-11-15, 16:41 napisał(a):[/b]Moi znajomi też tak niewychowują dzieci. Bezstresowo. Efekt tego jest taki, że dzieci stają się albo agresywno-narcystyczne, albo dość szybko szukają złego towarzystwa. to idiotyczne poza tym utożsamiać przemoc wobec dziecka z karą cielesną. Kara powinna być, bo pozwala odczuć na sobie skutki swoich złych skłonności. Jak byłam dzieckiem, to nikt się nade mną nie znęcał, ale jak zrobiłam coś złego to mi przylali w zadek i mieli absolutną rację.kara nie musi oznaczac bicia, bo to jedynie uczy tego, ze racje ma silniejszy, a spór nalezy rozwiązywać siłowo. miedzy tzw wychowywaniem bezstresowym a wychowywaniem biciem jest jeszcze rozsądne wychowywanie, gdzie dyscypline utrzymuje się poprzez konsekwencje, kary typu zabranianie czegos, ograniczanie swobody przez np uziemianie czy separowanie od rozrywki czy zabaw w zalezosci od wieku albo nagradzanie za pozytywne efekty. jesli ktos potrafi tylko klapsem wymusic posluszenstwo – ok, ale to nie jest sukces, tylko przyznanie sie do swojej słabosci
No niestety, ale Adele wyglada na matke, ktora dziecko traktuje jak swietosc i dziecka nie wychowuje, a dziecko zawsze dostaje to co chce. Niczego dziecka nie nauczy, nie bedzie znalo wartosci, nie bedzie wiedzialo czym jest dobro, a czym zlo, a to wszystko przez glupia matke.
Adela jest żenująca i widać, że to może być u nich rodzinne.
Dzieci trzeba umieć wychowywać! Miec cierpliwość i byc konsekwentnym!
Ostatnio jacyś rodzice nie-bezstresowi zatłukli dziecko na smierć. Wiktorek 3 lata chyba. Niegrzeczny był, a jak dostawał lanie to jeszcze miał czelność płakać w związku z czym dostawał bardziej. I bardziej, i bardziej….
Jebane bezstresy
[b]gość, 27-11-15, 13:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 13:40 napisał(a):[/b]Jebane bezstresyU ciebie patologiczne znecanie ? No coz komentarz mówi sam za siebie.[/quote]Mieszkam w Anglii i widze bezstresowe wychowanie, dzieciaki robia co chca, a rodzice je na “smyczach” prowadzaja aby je upilnowac.
[b]gość, 27-11-15, 14:11 napisał(a):[/b]Ostatnio jacyś rodzice nie-bezstresowi zatłukli dziecko na smierć. Wiktorek 3 lata chyba. Niegrzeczny był, a jak dostawał lanie to jeszcze miał czelność płakać w związku z czym dostawał bardziej. I bardziej, i bardziej….no najlepiej podać skrajną sytuację, skrajności nigdy nie są dobre…
[b]gość, 27-11-15, 11:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 11:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 10:59 napisał(a):[/b]Nie rozumiem tego oburzenia nizej. Wiekszosc naszych dziadkow, rodzicow jak i wiele z nas wychowalo sie na klapsie w dupe czy pasie i wszyscy wyrosli na normalnych ludzi z szacunkiem starszych. Nawet w szkole nieraz nauczyciele kazali nam klecec w kacie czy stac z rekami w gorze a jestem ledwo rocznik 90. Nikt nie robil z tego afery. I widac teraz roznice miedzy starszym pokoleniem a dzisiejsza gimnazjalna patologia.Bo to na przeciagu kilku ostatnich lat sie chyba tak wszystko zmienilo. Jestem ten sam rocznik co Ty wiec mam ledwo 25lat ale za moich czasow w gimnazjum nie bylo czegos takiego jak teraz. I tez nie raz w dupe dostalam nawet pasem i nie placze z tego powodu.[/quote]Popieram. Nie cierpię tych mędrków, co gadają o szkodliwości bicia. Moja koleżanka 40 letnia ma dwie córki. Oczywiście ich nie bije, tylko cierpliwie tłumaczy i skutek jest taki, że jak ona mówi to dzieciaki zatykają uszy i krzyczą: “lalala nie słucham Cię”. Ja dostawałam po dupie i ręką i pasem i uważam, że to najlepsze co może być. Małe lanie ( nie katowanie) jeszcze nikomu nie zaszkodziło.[/quote]Ja byłam bita prawie codziennie, wyzywano mnie od idiotek, matołów itp. Matka tym zachowaniem zniszczyła mi psychikę. Mam zerowe poczucie wartości, czuję się jak zdeptany śmieć. Jestem nieufna, nie umiem stworzyć szczęśliwego związku, mam stany lękowe i jestem bojaźliwa. A byłam grzecznym, dobrze uczącym się dzieckiem, nigdy nie zrobiłam czegoś, na co nie pozwolili mi rodzice. Tak mi się odpłacili.
[b]gość, 27-11-15, 13:40 napisał(a):[/b]Jebane bezstresyU ciebie patologiczne znecanie ? No coz komentarz mówi sam za siebie.