Nick Cannon ma swoją wersję tłumaczącą rozstanie z Carey

nick-cannon-R1 nick-cannon-R1

Do tej pory pisano, że to Mariah Carey (44 l.) wyrzuciła Nicka Cannona (33 l.) z domu. Divę miały do furii doprowadzić romanse i flirty męża, dlatego postanowiła zakończyć związek.

Tym razem mamy doniesienia z drugiej strony. Showman utrzymuje, że sam odszedł od żony. Nick jest bardzo zaniepokojony faktem, że Mariah otacza się toksycznymi ludźmi, którzy mają na nią zły wpływ. Mąż obawia się o zdrowie psychiczne gwiazdy, ale najbardziej martwi go przyszłość dzieci – Monroe oraz Moroccana.

To właśnie ze względu na ich dobro Cannon chce jak najszybciej załatwić formalności związane z rozwodem. Zapewnia, że nie chce od swej żony żadnych pieniędzy i że zrobi wszystko, by dzieciom nie stała się krzywda.

Ciekawe czy te słowa zapowiadają batalię o opiekę nad córką i synem?

Nick Cannon ma swoją wersję tłumaczącą rozstanie z Carey

Nick Cannon ma swoją wersję tłumaczącą rozstanie z Carey

Nick Cannon ma swoją wersję tłumaczącą rozstanie z Carey

Nick Cannon ma swoją wersję tłumaczącą rozstanie z Carey

Nick Cannon ma swoją wersję tłumaczącą rozstanie z Carey

Nick Cannon ma swoją wersję tłumaczącą rozstanie z Carey

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

No a co z tymi romansami? Może Mariah była toksycznie zazdrosna, a z taką osobą zdroworozsądkowy człowiek nie wytrzyma. To możliwe, że otaczała się ludźmi, którzy za bardzo przejmowali się jej problemami, przez co sami się denerwowali i ją podkurzali przeciwko mężowi. Tacy są toksyczni ludzie – nie potrafią oddzielić cudzych problemów od swoich. Prawdziwy przyjaciel pomaga, a nie szkodzi jeszcze bardziej. Na pewno nie wchodzi w relacje mąż-żona, bo na tym polu to albo małżonkowie sami się dogadują albo idą na terapię. Możliwe, że sama diva jest przyzwyczajona do ludzi, którzy jej nie krytykują, a jedynie przytakują – a to nie ma nic wspólnego z przyjaźnią. To jest toksyczne. Prawdziwy przyjaciel nie może przejmować cudzych emocji, powinien być obiektywny. Wtrącanie się w cudzy związek dzieli jeszcze bardziej.

[b]gość, 23-08-14, 22:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-08-14, 21:59 napisał(a):[/b]Biedna. Taka grubiutka. Wiem jak to jest. Nie umiem sie zebrac. Ciagle jakies klopoty mnie mecza i jakos wyglad schodzi na drugi plan.a ja polecam takie rozwiązanie:mniejsze porcje,obowiązkowo śniadanie.Posilki ,co 4h np. śniadanie o 7,drugie lekkie o 11,obiad 15,kolacja o 19 i później już nic.Do tego rezygnacja z fast foodów, slodyczy i alku.Picie wody 1,5l i więcej. A mniej więcej godz. po kolacji polecam robienie na sam początek treningu cardio z mel b-to tylko ok.15 min. Później można dodać inny trening,bądź ten robić 2-3-krotnie 🙂 Uwierz mi to działa :)[/quote]po pierwsze – cardio nie robi się wieczorem, po drugie, kolacja 2h przed zaśnięciem, reszta ok

Co za cienias, w takim razie niech zostanie. Zadba o dzieci, pozbędzie sie toksycznych ludzi… Tak by zrobił prawdziwy facet, niech ńie pierdzieli że sie martwi

[b]gość, 23-08-14, 23:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-08-14, 22:05 napisał(a):[/b]Moze dałabys radę chodzić codziennie (lub prawie codziennie) na pól godziny spaceru szybkim krokiem? To naprawdę odchudza. Ja tak schudlam, mój tata po operacji. Teraz już nie chodzę bo tez nie mam czasu, ale pamiętaj: brzuch “gubi sie” za pomocą NÓG!Takie coś podziała u mało aktywnych ludzi, którzy ruzą się dosłownie prosto z kanapy sprzed telewizora. Normalnie żyjącemu człowiekowi to nie zrobi różnicy. Poza tym tylko komuś z dużą nadwagą takie coś pomoże bo matematyki nie oszukasz a taki szybki 30 minutowy chód to raptem 100 spalonych kcal. Ale życzę powodzenia.[/quote]Wystarczy mniej żreć-najlepsza dieta!!!polecam ja na niej schudłam 10 kg…bo trzeba jeść wszystko,nawet kostkę dziennie czekolady ale kostkę a nie całą tabliczkę…ludzie przestańcie się katować nie-jedzeniem,trzeba jeść wszystko ale mało jak się chcę schudnąć…da się…

[b]gość, 24-08-14, 00:18 napisał(a):[/b]A dla mnie tak się kończą małżeństwa gdzie facet jest tyle starszy od kobiety. Madonna i Guy Ritchie, Demi Moore i Ashton Kutcher… to działa do pewnego momentu, tzn. dopóki kobieta jest w miarę młoda i pod warunkiem, że różnica nie jest zbyt duża.Masz rację …mnie też ostatnio zawrócił w głowie chłopak młodszy parę lat ode mnie nie powiem fajnie razem wyglądamy,wysportowany,przystojny,sex cudowny ale ja mam w głowie właśnie jedno że za jakiś czas i tak mnie zostawi dla młodszej i choćbym nie wiem jak się starała,kochała go,dbała o siebie,to i tak zrobi to bo ja już się tylko będę starzeć a młodość zawsze wygra!!Więc pobawię się nim jeszcze trochę i to ja go z ostwie…nie on mnie w ciężkiej depresji i z dzieckiem…nie daj Boże!!!on jest młody ale ja mam rozum!!sorry

A dla mnie tak się kończą małżeństwa gdzie facet jest tyle starszy od kobiety. Madonna i Guy Ritchie, Demi Moore i Ashton Kutcher… to działa do pewnego momentu, tzn. dopóki kobieta jest w miarę młoda i pod warunkiem, że różnica nie jest zbyt duża.

Facet młodszy o 11 lat? Nie ma szans, to musiało się tak skończyć i tak długo byli z sobą.

Dla dobra dzieci PORZUCĘ je z matką… Ot, męska logika.

[b]gość, 24-08-14, 00:18 napisał(a):[/b]A dla mnie tak się kończą małżeństwa gdzie facet jest tyle starszy od kobiety. Madonna i Guy Ritchie, Demi Moore i Ashton Kutcher… to działa do pewnego momentu, tzn. dopóki kobieta jest w miarę młoda i pod warunkiem, że różnica nie jest zbyt duża. To co się działo z Demi to był koszmar,ja się bałam o nią że ona się wykończy,to było straszne jak ona schudła,co się z nią działo,jak strasznie cierpiała!!!nienawidzę tego Asthona!!!A ta jego Ruska dziwka jest ohydna!!!Już Demi była ładniejsza choć starsza…no i on ją kocha i kropka a Demii olał-skurwiel

Ona ma przepiękny głos,talent ale dawno już sfiksowała jak nasza Edzia dlaczego?bp jest za delikatna do tego syfu jakim jest show-biznes…nie każdy się nadaję…tacy ludzie prędzej czy później dostają do głowy…Britney Spears-piękna ale za wrażliwa dziewczyna,pewne rzeczy ją przerosły,media ją zniszczyły,tak samo Mariah Carey..Patrzcie na Dodę tyle już narozrabiała tyle skandali czy ona ma depresję?załamanie nerwowe ależ skąd ma się świetnie,po prostu jest bardzo odporna na krytykę,ma w dupie opinie innych,robi to co lubi nie ogląda się na innych i za to ją ceni,jest dobra i twarda i takich ludzi potrzebuję show-biznes!!Jest masę ludzi utalentowanych,ale brakuję im odporności,twardej dupy..to Doda kopię życie po dupie nie ją życie!!!Górniak jest za delikatna,za wrażliwa to ją wykańcza!!!Carey jest za bardzo podatna właśnie iluminatom!!!Bo o nich między wierszami mówi Nick!! I o dzieci trzeba się bać!!życzę im aby rozstali się z klasą i chociaż darzyli szacunkiem dla dobra dzieci..nie obrzucali błotem nawet Mariach Carey ma prawo być szczęśliwa..i jej ex!!!

A taka laska byla, jeden z najpiekniejszych glosow swiata po co jej byl byle jaki czarnuch

[b]gość, 23-08-14, 22:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-08-14, 22:05 napisał(a):[/b]Moze dałabys radę chodzić codziennie (lub prawie codziennie) na pól godziny spaceru szybkim krokiem? To naprawdę odchudza. Ja tak schudlam, mój tata po operacji. Teraz już nie chodzę bo tez nie mam czasu, ale pamiętaj: brzuch “gubi sie” za pomocą NÓG!Tez skorzystam:-) dziękuję, już myślałam że nie ma tu normalnych i miłych ludzi :-)[/quote] a na szczuple nogi polecam seks w pozycji nogi w gore, naprawde dziala, ja ogolnie jestem szczupla tylko nogi mialam masywne, klockowate odkad zaczelam w tej pozycji mam fajne, szczuple, zgrabne

[b]gość, 23-08-14, 23:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-08-14, 22:05 napisał(a):[/b]Moze dałabys radę chodzić codziennie (lub prawie codziennie) na pól godziny spaceru szybkim krokiem? To naprawdę odchudza. Ja tak schudlam, mój tata po operacji. Teraz już nie chodzę bo tez nie mam czasu, ale pamiętaj: brzuch “gubi sie” za pomocą NÓG!Takie coś podziała u mało aktywnych ludzi, którzy ruzą się dosłownie prosto z kanapy sprzed telewizora. Normalnie żyjącemu człowiekowi to nie zrobi różnicy. Poza tym tylko komuś z dużą nadwagą takie coś pomoże bo matematyki nie oszukasz a taki szybki 30 minutowy chód to raptem 100 spalonych kcal. Ale życzę powodzenia.[/quote]Ja radziłabym bieganie, tylko nie od razu sprint, bo to głupota. Poszukaj w necie programu dla początkujących biegaczy, na początek trucht przeplatany szybkim marszem… To działa, nic tak nie zrzuca wagi jak bieganie.

[b]gość, 23-08-14, 22:05 napisał(a):[/b]Moze dałabys radę chodzić codziennie (lub prawie codziennie) na pól godziny spaceru szybkim krokiem? To naprawdę odchudza. Ja tak schudlam, mój tata po operacji. Teraz już nie chodzę bo tez nie mam czasu, ale pamiętaj: brzuch “gubi sie” za pomocą NÓG!Tez skorzystam:-) dziękuję, już myślałam że nie ma tu normalnych i miłych ludzi 🙂

[b]gość, 23-08-14, 22:05 napisał(a):[/b]Moze dałabys radę chodzić codziennie (lub prawie codziennie) na pól godziny spaceru szybkim krokiem? To naprawdę odchudza. Ja tak schudlam, mój tata po operacji. Teraz już nie chodzę bo tez nie mam czasu, ale pamiętaj: brzuch “gubi sie” za pomocą NÓG!Takie coś podziała u mało aktywnych ludzi, którzy ruzą się dosłownie prosto z kanapy sprzed telewizora. Normalnie żyjącemu człowiekowi to nie zrobi różnicy. Poza tym tylko komuś z dużą nadwagą takie coś pomoże bo matematyki nie oszukasz a taki szybki 30 minutowy chód to raptem 100 spalonych kcal. Ale życzę powodzenia.

[b]gość, 23-08-14, 22:05 napisał(a):[/b]Moze dałabys radę chodzić codziennie (lub prawie codziennie) na pól godziny spaceru szybkim krokiem? To naprawdę odchudza. Ja tak schudlam, mój tata po operacji. Teraz już nie chodzę bo tez nie mam czasu, ale pamiętaj: brzuch “gubi sie” za pomocą NÓG!Święta prawda- po pół roku chodzenia przez godzinę dziennie – 15 kg mniej.

Maraja pewnie teraz sfiksuje na maxa.

BEZNADZIEJA

[b]gość, 23-08-14, 21:59 napisał(a):[/b]Biedna. Taka grubiutka. Wiem jak to jest. Nie umiem sie zebrac. Ciagle jakies klopoty mnie mecza i jakos wyglad schodzi na drugi plan.a ja polecam takie rozwiązanie:mniejsze porcje,obowiązkowo śniadanie.Posilki ,co 4h np. śniadanie o 7,drugie lekkie o 11,obiad 15,kolacja o 19 i później już nic.Do tego rezygnacja z fast foodów, slodyczy i alku.Picie wody 1,5l i więcej. A mniej więcej godz. po kolacji polecam robienie na sam początek treningu cardio z mel b-to tylko ok.15 min. Później można dodać inny trening,bądź ten robić 2-3-krotnie 🙂 Uwierz mi to działa 🙂

[b]gość, 23-08-14, 21:59 napisał(a):[/b]Biedna. Taka grubiutka. Wiem jak to jest. Nie umiem sie zebrac. Ciagle jakies klopoty mnie mecza i jakos wyglad schodzi na drugi plan.ja odkad przeszlam na weganizm nie musze martwic sie o wyglad, nawet jak sie obrzeram to jestem szczupla, mam ladna cere, wlosy mniej wypadaja, a ta Mariah to ciagle walczy z kg, co schudnie to znow przytyje, albo efekt jojo, powinna wiecej cwiczyc A mniej katowac sie dietami pewnie lepiej by na tym wyszla, a ten jej mezus jesli naprawde ja zdradzal to nic nie warty, lepiej niech sie rozejda

Biedna. Taka grubiutka. Wiem jak to jest. Nie umiem sie zebrac. Ciagle jakies klopoty mnie mecza i jakos wyglad schodzi na drugi plan.

Moze dałabys radę chodzić codziennie (lub prawie codziennie) na pól godziny spaceru szybkim krokiem? To naprawdę odchudza. Ja tak schudlam, mój tata po operacji. Teraz już nie chodzę bo tez nie mam czasu, ale pamiętaj: brzuch “gubi sie” za pomocą NÓG!