Nie będzie koncertu Santany w Polsce
W najbliższą środę na stadionie Legii w Warszawie miał się odbyć koncert wirtuoza latynoskiego rocka, Carlosa Santany. Nie odbędzie się jednak, bo organizator imprezy zbyt późno złożył wymagane wnioski w Urzędzie m. st. Warszawy.
Z przykrością informujemy, że w związku z brakiem zgody Urzędu m. st. Warszawy na organizację imprezy masowej w dniu 22 czerwca 2011, Andromeda-ART Group jest zmuszona do odwołania koncertu “Santana Guitar Heaven 2011\” na stadionie Legii w Warszawie. Artysta bardzo oczekiwał występu w Warszawie i żałuje, że nie będzie mógł zaprezentować się przed polską publicznością – poinformował organizator.
Najtańsze bilety kosztowały 135 zł, najdroższe 645 zł. Wszyscy, którzy kupili bilety, będą mogli je zwrócić, jednak tylko po okazaniu dowodu zakupu.
Ciekawe, ile osób zachowało paragon.
Zresztą, pieniądze pieniędzmi. Najgorsze jest to, że znów się kompromitujemy. A fani Santany bluzgają z pewnością soczyście.
Nie trzeba mieć paragonu tylko DOWÓD ZAKUPU! Czytać ze zrozumieniem proszę redakcji! Kasa zwróci pieniądze za bilet po okazaniu samego biletu, albo np maila potwierdzającego zakup przez internet. Proszę zajrzeć na stronę organizatora i przeczytać oficjalny komunikat jak wół napisane DOWÓD ZAKUPU NP. PARAGON a nie TYLKO PARAGON.
Nie mogłam się doczekać tego koncertu 🙁
Dobrze, że chociaż zwrot biletu przyjmą… ja przejechałam prawie 500 km do Warszawy na Santanę i na miejscu dowiedziałam się, że koncert ODWOŁANY.
Prawie bym przyjechała. Paragonu nie mam. Jestem zła. Tak byłam napalona na koncert.
to straszne jak można nie szanować ludzi, ich planów i ich czasu…. paragony z reguły przypinane są zszywaczem do biletu więc to nie powinien być problem. ale co jeśli ktoś np. wziął wolne, kupił bilety na pociąg czy samolot, wydał pieniądze których nie dostanie? no ale przede wszystkim nie posłucha Santany…. ja miałam bilet i jestem mega wkurzona… nie poszłam na Orange Music Festival bo nie miałam już kasy… przecież Ci ludzie żyją z organizacji koncertów więc powinni umieć to robić…. urzędników winy w tym nie ma. nie mogą odstępować od reguł jak wszystko nie jest ok bo jakby się coś komuś stało to oni byliby sądzeni….
boze, gdyby zrobili mi cos takiego jakby mieli zagrac np bon jovi, to bym zabiła
no chyba ich suty drą?? już myślałam że Santanie odbiło a to u nas takie jaja.. co za capy
jak nie lubię urzędników GW tak ich rozumiem- nie mogą zapewnić bezpieczeństwa, bo organizatorzy obudzili się z ręką w nocniku- nie dają pozwolenia
Koncert jest w środę- jutro, a tu taki kwiatek? Tego się nie ustala wcześniej? Przecież to bądź, co bądź duża impreza.
aaale wstyd..Britney tez odwolali przez organizatorow..
ja bym się też ostro wściekła gdybym wybierała się na koncert mojego zespołu a tu dupa blada,nie ma! załamka i mega zdenerwowanie w jednym ! =/
Moja koleżanka miała jechać, a wczoraj się dowiedziała, że nie będzie koncertu. Bilety kupione, plany od paru miesięcy ….. Była wściekła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I kto winni, EDKI z Polski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozumiem, że zqwiniłorganizator, ale zachowanie Urzędu jest idiotyczne. Trzeba byc czlowiekiem czasem a nie tlyko bialym kolnierzykiem. Dziękujemy Urzedowi Miasta Warszawy za pozbawienie nas koncertu.żenada.
Podobnie było z Britney….Chyba czas aby Polska przejrzała na oczy i albo nie zapraszała wcale gwiazd światowego formatu, albo stanęła na wysokości zadania