Nie uwierzycie, ile kalorii dziennie przyjmuje Tori Spelling
Gwiazdy i anoreksja to temat rzeka. Wiele sław borykało się z problemami z odżywianiem i przyznawało do tego po latach. Są też i takie znane damy, które właśnie walczą z chorobą. Zdecydowanie za chude są m.in. Nicole Richie, Emma Roberts, czy Tori Spelling (41 l.). Ta ostatnia przeszła właśnie na drakońską dietę.
Mama czwórki dzieci ma 167cm wzrostu i waży 41 kilogramów. The National Enquirer donosi, że Tori nadal chce schudnąć:
– Jej dzieci jedzą więcej od niej. Ona czuje się dobrze tylko wtedy, gdy zje 500 lub mniej kalorii dziennie. Śniadanie to jedynie sok i kawa, lunch składa się z kawałków owoców, kolacja to głównie warzywa.
Tori zdaje się nie przejmować swoimi poważnymi problemami. Właśnie pochwaliła się nową, krótszą, fryzurą.
Zaczynamy się martwić.




Nie wygląda na aż tak niską wagę, przynajmniej na tych zdjęciach. Ja bym obstawiała jakieś 48.
prosze was… ja mam 167 i waze 51 a wygladam szuplej od niej;) i nie mam implantow. ktos pomylil cyferki
dieta nie pomoże i tak ma ciało jak stary szary papier toaletowy
[b]gość, 09-08-14, 10:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-08-14, 09:31 napisał(a):[/b]Przy tym wzroście powinna ważyć ok. 60 kg i wyglądałaby świetnie.Bez przesady, 60 kg jest waga ok, ale dla kobiet o wzroscie ok 175 cm.[/quote]no coz… skoro kazda musi byc chuda, to niech tyle wazy. Waze 75 kg przy wzrosnie 170 cm, ,troche tluszczyku mam, ale cycki i tylek tez 🙂 I nie lenie sie na kanapie tylko, na silke chodze 🙂 Przestancie wmawiac kobietom takie bzdury, mozna wazyc wiecej i miec powodzenie. Kwestia akceptacji samej siebie. Moge sobie byc dla niektorych lasek tlusta krowa, ale nie swiadczy to najlepiej o ich guscie, skoro ich faceci ogladaja sie krowimi wymionami 🙂
chuda a cellulit jest. Nie pojmę tego nigdy :/
[b]gość, 09-08-14, 09:31 napisał(a):[/b]Przy tym wzroście powinna ważyć ok. 60 kg i wyglądałaby świetnie.hahaha,jaja sobie robisz. albo nadzieje zalosna barylo.
[b]gość, 09-08-14, 18:20 napisał(a):[/b]prosta droga do anoreksji i śmierci, niech ta kobieta zacznie myslec o sobie, a nie tylko dzieci i mążjakby miala anoreksje to za cholere nie zaszlaby w ciaze .i to cztery razy…
[b]gość, 09-08-14, 14:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 22:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.[/quote]niektórzy rozumieją że są ludzie którzy nie mają tak dobrze i nie mogą się żreć nawet warzyw bo tyją. niestety, sprawiedliwość nie dla wszystkich…[/quote]No to ewidentnie jest już coś ze zdrowiem, jak ktoś nie może jeść warzyw, bo tyje.[/quote]pierwszy raz słyszę aby od warzyw się tyło.Chyba , że fasolę jesz codziennie i masz zaparcia, bo w warzywach nie ma nic od czego bys tyła.Osobiście odstawiłam mięso wołowe i wieprzowe i czuje się lepiej[/quote]Jak się ma chujowa przemianę materii to i od warzyw się tyje…[/quote]Lepiej ci jak jej z przytupem tak przyjebałaś przy samej dupie? Co za cipy się chodują w tej Polsce…[/quote]Jeśli już to hodują głąbie, a w zasadzie tępa cipo …
[b]gość, 08-08-14, 22:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.[/quote]niektórzy rozumieją że są ludzie którzy nie mają tak dobrze i nie mogą się żreć nawet warzyw bo tyją. niestety, sprawiedliwość nie dla wszystkich…[/quote]No to ewidentnie jest już coś ze zdrowiem, jak ktoś nie może jeść warzyw, bo tyje.[/quote]pierwszy raz słyszę aby od warzyw się tyło.Chyba , że fasolę jesz codziennie i masz zaparcia, bo w warzywach nie ma nic od czego bys tyła.Osobiście odstawiłam mięso wołowe i wieprzowe i czuje się lepiej[/quote]Jak się ma chujowa przemianę materii to i od warzyw się tyje…[/quote]Lepiej ci jak jej z przytupem tak przyjebałaś przy samej dupie? Co za cipy się chodują w tej Polsce…
Brawo, jesteś wspaniale obeznana jeżeli uważasz , że jarzyny to nie weglowodany. Cudownie jak zabierają głos osoby nie mające pojęcia o czym mówią.[/quote]
nic konkretnego znaczy się,a powinna chude mięso i ryby zamiast kawy i owoców!!!!!!!!!!!
prosta droga do anoreksji i śmierci, niech ta kobieta zacznie myslec o sobie, a nie tylko dzieci i mąż
[b]gość, 09-08-14, 14:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 22:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Brawo, jesteś wspaniale obeznana jeżeli uważasz , że jarzyny to nie weglowodany. Cudownie jak zabierają głos osoby nie mające pojęcia o czym mówią.
[b]gość, 09-08-14, 09:31 napisał(a):[/b]Przy tym wzroście powinna ważyć ok. 60 kg i wyglądałaby świetnie.Bez przesady, 60 kg jest waga ok, ale dla kobiet o wzroscie ok 175 cm.
[b]gość, 09-08-14, 16:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-08-14, 14:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 22:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Brawo, jesteś wspaniale obeznana jeżeli uważasz , że jarzyny to nie weglowodany. Cudownie jak zabierają głos osoby nie mające pojęcia o czym mówią.[/quote]
Do tej swojej diety dorzuca kilogramy antydepresantów i nie wiadomo czego jeszcze.Stąd brak chęci na normalne posiłki.Nie dawno kozak pisał o tym na jej temat.
[b]gość, 09-08-14, 01:21 napisał(a):[/b]Ja jem jak słonica i przy 178 waga 56 kg gdzie sprawiedliwość się pytamZazdroszczę. Ja 175cm i 69kg (ale już, na szczęście, spada 😉 ), a muszę pilnować wszystkiego, co zjem. No gdzie ta sprawiedliwość?! 😉
Ja jem jak słonica i przy 178 waga 56 kg gdzie sprawiedliwość się pytam
Przy tym wzroście powinna ważyć ok. 60 kg i wyglądałaby świetnie.
[b]gość, 08-08-14, 21:07 napisał(a):[/b]szkoda mi jej. całe życie nieładna, próbowała ratować się operacjami, a i tak widać, że ciągle pełno w niej kompleksów. do tego mąż, który pewnie nigdy jej nie kochał, narobił jej dzieci i na koniec potraktował jak śmiecia. nie dziwię się, że wpadła w chorobę, która normalna kobieta dałaby sobie radę z taką presją przez całe życie?mi też jej szkoda
[b]gość, 09-08-14, 00:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 22:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:10 napisał(a):[/b]ja jem jeszcze mniej. nie mogę więcej bo po tygodniu jedzenia 700 kcal tyję około 1 kg. więc wole nie jeść niż kupować nowe ciuchy na które mnie nie stać i ciężko jest znaleźć w dużo większym rozmiarze.a ja spozywam ponad 2000 kalorii dziennie i waga ani drgnie.ciagle mam niedowage[/quote]kobieta potrzebuje ok 2000-2200 kcal. czyli co zjesz – to spalisz..i waga stoi w miejscu. ja też jem mniej więcej tyle i nie tyję (chociaż akurat z wagi jestem zadowolona)[/quote]Do tej co je 2000 tysiące i nie tyje, skoro nie tyjesz od takiej ilości kcal to zacznij jeść więcej np. 3 tysiące w zdrowych i wysoko kalorycznych produktach. Model żywienia u takich jak ty jest taki sam jak u grubych, tylko Ci walczą z apetytem by stworzyć deficyt kalorycznych, a ty musisz po prostu jeść bez względu na apetyt większą liczbę kcal niż jesteś w stanie spalić, ot, cała filozofia.[/quote]byc moze nie tyjd bo mam zabronione spozywanie glutenu (alergia) ale jem duzo miesa tlustego nabialu slodycze owocow duzo.
[b]gość, 08-08-14, 22:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 21:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:31 napisał(a):[/b]ona nie wazy 41 kg przy takim wzroście wiem bo kiedy ja wazyłam 46 bylam jak patyk nienawidziłam swojego ciała zero biustu tyłka…każdy patrzył na mnie jak na wychudzone dziecko mam ten sam kłopot teraz. Ludzie mówią ze mam fajnie ale wcale tak nie jest. Wolalabym byc troche grubsza ale niestety nie wiem jak mam to zrobić;) diety też mi nie pomagają;) chyba jestem odporna na tłuszcz:P[/quote]jestes dzieckiem i dlatego tak wygladasz, zaczniesz zamieniac sie w kobiete urosna Ci piersi i reszta[/quote]mhm..zdradzisz mi, gdzie tu można podejrzeć rozmiar biustu i wiek komentującego?[/quote]Mozna to z łatwoscia wyczytac miedzy wierszami.[/quote] to sie niezle pomylilas mam 23lata
Nie wierze, ze taka waga jest mozliwa przy jej wzroscie. Ja majac 160 cm, samych miesni mam 40 kg. Nie mowiac o tluszczu i reszcie. Z drugiej strony jej tylek wskazywalby na to, ze jest fat skinny. A tak powaznie, to laska ma zryta psychike i jej problemy z waga sa tego objawem. Nikt normalny nie dewastuje tak swojego ciala. Tym bardziej kobieta, ktora ma male dzieci i przechodzi ciaze raz po raz etc.
[b]gość, 08-08-14, 21:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:31 napisał(a):[/b]ona nie wazy 41 kg przy takim wzroście wiem bo kiedy ja wazyłam 46 bylam jak patyk nienawidziłam swojego ciała zero biustu tyłka…każdy patrzył na mnie jak na wychudzone dziecko mam ten sam kłopot teraz. Ludzie mówią ze mam fajnie ale wcale tak nie jest. Wolalabym byc troche grubsza ale niestety nie wiem jak mam to zrobić;) diety też mi nie pomagają;) chyba jestem odporna na tłuszcz:P[/quote]jestes dzieckiem i dlatego tak wygladasz, zaczniesz zamieniac sie w kobiete urosna Ci piersi i reszta[/quote]mhm..zdradzisz mi, gdzie tu można podejrzeć rozmiar biustu i wiek komentującego?
[b]gość, 08-08-14, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.[/quote]niektórzy rozumieją że są ludzie którzy nie mają tak dobrze i nie mogą się żreć nawet warzyw bo tyją. niestety, sprawiedliwość nie dla wszystkich…[/quote]No to ewidentnie jest już coś ze zdrowiem, jak ktoś nie może jeść warzyw, bo tyje.[/quote]pierwszy raz słyszę aby od warzyw się tyło.Chyba , że fasolę jesz codziennie i masz zaparcia, bo w warzywach nie ma nic od czego bys tyła.Osobiście odstawiłam mięso wołowe i wieprzowe i czuje się lepiej[/quote]Jak się ma chujowa przemianę materii to i od warzyw się tyje…
[b]gość, 08-08-14, 21:07 napisał(a):[/b]szkoda mi jej. całe życie nieładna, próbowała ratować się operacjami, a i tak widać, że ciągle pełno w niej kompleksów. do tego mąż, który pewnie nigdy jej nie kochał, narobił jej dzieci i na koniec potraktował jak śmiecia. nie dziwię się, że wpadła w chorobę, która normalna kobieta dałaby sobie radę z taką presją przez całe życie?w sumie racja…
[b]gość, 08-08-14, 22:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:10 napisał(a):[/b]ja jem jeszcze mniej. nie mogę więcej bo po tygodniu jedzenia 700 kcal tyję około 1 kg. więc wole nie jeść niż kupować nowe ciuchy na które mnie nie stać i ciężko jest znaleźć w dużo większym rozmiarze.a ja spozywam ponad 2000 kalorii dziennie i waga ani drgnie.ciagle mam niedowage[/quote]kobieta potrzebuje ok 2000-2200 kcal. czyli co zjesz – to spalisz..i waga stoi w miejscu. ja też jem mniej więcej tyle i nie tyję (chociaż akurat z wagi jestem zadowolona)[/quote]Do tej co je 2000 tysiące i nie tyje, skoro nie tyjesz od takiej ilości kcal to zacznij jeść więcej np. 3 tysiące w zdrowych i wysoko kalorycznych produktach. Model żywienia u takich jak ty jest taki sam jak u grubych, tylko Ci walczą z apetytem by stworzyć deficyt kalorycznych, a ty musisz po prostu jeść bez względu na apetyt większą liczbę kcal niż jesteś w stanie spalić, ot, cała filozofia.
[b]gość, 08-08-14, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 21:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:31 napisał(a):[/b]ona nie wazy 41 kg przy takim wzroście wiem bo kiedy ja wazyłam 46 bylam jak patyk nienawidziłam swojego ciała zero biustu tyłka…każdy patrzył na mnie jak na wychudzone dziecko mam ten sam kłopot teraz. Ludzie mówią ze mam fajnie ale wcale tak nie jest. Wolalabym byc troche grubsza ale niestety nie wiem jak mam to zrobić;) diety też mi nie pomagają;) chyba jestem odporna na tłuszcz:P[/quote]jestes dzieckiem i dlatego tak wygladasz, zaczniesz zamieniac sie w kobiete urosna Ci piersi i reszta[/quote]mhm..zdradzisz mi, gdzie tu można podejrzeć rozmiar biustu i wiek komentującego?[/quote]Mozna to z łatwoscia wyczytac miedzy wierszami.
[b]gość, 08-08-14, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:31 napisał(a):[/b]ona nie wazy 41 kg przy takim wzroście wiem bo kiedy ja wazyłam 46 bylam jak patyk nienawidziłam swojego ciała zero biustu tyłka…każdy patrzył na mnie jak na wychudzone dziecko mam ten sam kłopot teraz. Ludzie mówią ze mam fajnie ale wcale tak nie jest. Wolalabym byc troche grubsza ale niestety nie wiem jak mam to zrobić;) diety też mi nie pomagają;) chyba jestem odporna na tłuszcz:P[/quote]jestes dzieckiem i dlatego tak wygladasz, zaczniesz zamieniac sie w kobiete urosna Ci piersi i reszta
[b]gość, 08-08-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:10 napisał(a):[/b]ja jem jeszcze mniej. nie mogę więcej bo po tygodniu jedzenia 700 kcal tyję około 1 kg. więc wole nie jeść niż kupować nowe ciuchy na które mnie nie stać i ciężko jest znaleźć w dużo większym rozmiarze.a ja spozywam ponad 2000 kalorii dziennie i waga ani drgnie.ciagle mam niedowage[/quote]kobieta potrzebuje ok 2000-2200 kcal. czyli co zjesz – to spalisz..i waga stoi w miejscu. ja też jem mniej więcej tyle i nie tyję (chociaż akurat z wagi jestem zadowolona)
[b]gość, 08-08-14, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 20:31 napisał(a):[/b]ona nie wazy 41 kg przy takim wzroście wiem bo kiedy ja wazyłam 46 bylam jak patyk nienawidziłam swojego ciała zero biustu tyłka…każdy patrzył na mnie jak na wychudzone dziecko mam ten sam kłopot teraz. Ludzie mówią ze mam fajnie ale wcale tak nie jest. Wolalabym byc troche grubsza ale niestety nie wiem jak mam to zrobić;) diety też mi nie pomagają;) chyba jestem odporna na tłuszcz:P[/quote]Musisz iść do dietetyka i przyjmować więcej ilości kalorii w zdrowych potrawach, nie ma innego wyjścia… a takie tłumaczenie, że “nic nie działa” no wybacz, jeśli się nie starasz to nic nie działa, dieta wymaga konsekwencji, a nie stosowania przez tydzień i mówienia, że nie działa. Twój metabolizm jest zbyt szybki, dlatego twoje zapotrzebowanie kaloryczne by przybrać na masie jest również większe i musisz przyjmować zdecydowanie więcej kalorii, a wtedy zaczniesz tyć.
[b]gość, 08-08-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.[/quote]niektórzy rozumieją że są ludzie którzy nie mają tak dobrze i nie mogą się żreć nawet warzyw bo tyją. niestety, sprawiedliwość nie dla wszystkich…[/quote]No to ewidentnie jest już coś ze zdrowiem, jak ktoś nie może jeść warzyw, bo tyje.[/quote]pierwszy raz słyszę aby od warzyw się tyło.Chyba , że fasolę jesz codziennie i masz zaparcia, bo w warzywach nie ma nic od czego bys tyła.Osobiście odstawiłam mięso wołowe i wieprzowe i czuje się lepiej
Ja nigdy na diecie nie bylam a 40 kg przy 164 wazylam. Po ciazy dobilam do 45 I cwiczac probuje to utrzymac. Te kobiety sa chore I potrzebuja specjalisty, nie wiem jak mozna swiadomie do takiej chudosci zmierzac. Ja Cale zycie pragnelam przytyc
ona nie wazy 41 kg przy takim wzroście wiem bo kiedy ja wazyłam 46 bylam jak patyk nienawidziłam swojego ciała zero biustu tyłka…każdy patrzył na mnie jak na wychudzone dziecko
[b]gość, 08-08-14, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 16:38 napisał(a):[/b]Teraz wyglada ok, ja mysle wazy ok 50 kg, wczesniej byla przerazajaco chuda , kiedy wyszlo na jaw ze maz ja zdradzadziwne ja waze 49 przy 168 i wygladam duzo lepiej.kosci m nie widac[/quote]Albo jestes grubej kosci, albo kiedys wazylas 49 kg, ja mam 168cm,48 kg a wygladam jak anorektyczka , chcialabym przytyc do 55kg jak za dawnych czasow, ale jestem weganka, duzo cwicze, rower, rolki, skakanka, codziennie 5 okrazen wokol parku, przysiady ,spacer, kiedy robilam duzo brzuszkow ale zrobil mi sie szesciopak, maz zaczal sie podsmiewac wiec zrezygnowalam , zeby przytyc musialabym zmienic zywnosc , zrezygnowac troche z ruchu, ale jak sie organizm przezwyczail nie jest latwo[/quote]mam sporo miesni przy tej wadze biust moze maly ale tyle dosc spory .nie wiem moze jak ktos ma wrodzona niska wage to wyglada lepiej niz ktos kto sie wiecznie odchudza
[b]gość, 08-08-14, 20:31 napisał(a):[/b]ona nie wazy 41 kg przy takim wzroście wiem bo kiedy ja wazyłam 46 bylam jak patyk nienawidziłam swojego ciała zero biustu tyłka…każdy patrzył na mnie jak na wychudzone dziecko mam ten sam kłopot teraz. Ludzie mówią ze mam fajnie ale wcale tak nie jest. Wolalabym byc troche grubsza ale niestety nie wiem jak mam to zrobić;) diety też mi nie pomagają;) chyba jestem odporna na tłuszcz:P
[b]gość, 08-08-14, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.[/quote]niektórzy rozumieją że są ludzie którzy nie mają tak dobrze i nie mogą się żreć nawet warzyw bo tyją. niestety, sprawiedliwość nie dla wszystkich…[/quote]No to ewidentnie jest już coś ze zdrowiem, jak ktoś nie może jeść warzyw, bo tyje.[/quote]no nie uwierzę, że ktoś je warzywa i tyje… chyba, że ma kompletnie zniszczoną przemianę materii, bo a to głodówki a to raz dieta za chwilę objadanie, tak wtedy organizm wariuje i trzeba go naprawić, ale mądrze, a nie wymyślać jakieś diety i dużo ruchu, a nie siedzenie na kanapie
szkoda mi jej. całe życie nieładna, próbowała ratować się operacjami, a i tak widać, że ciągle pełno w niej kompleksów. do tego mąż, który pewnie nigdy jej nie kochał, narobił jej dzieci i na koniec potraktował jak śmiecia. nie dziwię się, że wpadła w chorobę, która normalna kobieta dałaby sobie radę z taką presją przez całe życie?
Ona nie jest wcale chuda, jest normalna
[b]gość, 08-08-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.[/quote]niektórzy rozumieją że są ludzie którzy nie mają tak dobrze i nie mogą się żreć nawet warzyw bo tyją. niestety, sprawiedliwość nie dla wszystkich…[/quote]No to ewidentnie jest już coś ze zdrowiem, jak ktoś nie może jeść warzyw, bo tyje.
[b]gość, 08-08-14, 18:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 16:38 napisał(a):[/b]Teraz wyglada ok, ja mysle wazy ok 50 kg, wczesniej byla przerazajaco chuda , kiedy wyszlo na jaw ze maz ja zdradzadziwne ja waze 49 przy 168 i wygladam duzo lepiej.kosci m nie widac[/quote]Albo jestes grubej kosci, albo kiedys wazylas 49 kg, ja mam 168cm,48 kg a wygladam jak anorektyczka , chcialabym przytyc do 55kg jak za dawnych czasow, ale jestem weganka, duzo cwicze, rower, rolki, skakanka, codziennie 5 okrazen wokol parku, przysiady ,spacer, kiedy robilam duzo brzuszkow ale zrobil mi sie szesciopak, maz zaczal sie podsmiewac wiec zrezygnowalam , zeby przytyc musialabym zmienic zywnosc , zrezygnowac troche z ruchu, ale jak sie organizm przezwyczail nie jest latwo
wydaje mi sie że po tym jak mąż ją zdradzał to ona myśli że jak wychudzi sie wyglądem do 18-stki to on juz jej zdradzał nie bd. i przez takiego durnia tylko zdrowie traci zamiast odejść
Co z tego, że chuda jak ciało ma niefajne
[b]gość, 08-08-14, 18:10 napisał(a):[/b]ja jem jeszcze mniej. nie mogę więcej bo po tygodniu jedzenia 700 kcal tyję około 1 kg. więc wole nie jeść niż kupować nowe ciuchy na które mnie nie stać i ciężko jest znaleźć w dużo większym rozmiarze.a ja spozywam ponad 2000 kalorii dziennie i waga ani drgnie.ciagle mam niedowage
brak ćwiczeń powoduje niestety to że choćby nie wiem jak była szczupła, to nie będzie dobrze wyglądać
[b]gość, 08-08-14, 16:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 15:51 napisał(a):[/b]Nie waży 41kg zapewniamJesteś jej wagą?[/quote]nie, mam taki sam wzrost i widze, nie potrzebuje do tego wagi
[b]gość, 08-08-14, 16:38 napisał(a):[/b]Teraz wyglada ok, ja mysle wazy ok 50 kg, wczesniej byla przerazajaco chuda , kiedy wyszlo na jaw ze maz ja zdradzadziwne ja waze 49 przy 168 i wygladam duzo lepiej.kosci mi nie widac
[b]gość, 08-08-14, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.[/quote]niektórzy rozumieją że są ludzie którzy nie mają tak dobrze i nie mogą się żreć nawet warzyw bo tyją. niestety, sprawiedliwość nie dla wszystkich…
ja jem jeszcze mniej. nie mogę więcej bo po tygodniu jedzenia 700 kcal tyję około 1 kg. więc wole nie jeść niż kupować nowe ciuchy na które mnie nie stać i ciężko jest znaleźć w dużo większym rozmiarze.
[b]gość, 08-08-14, 18:01 napisał(a):[/b]ja wiecznie jestem na diecie, teraz mam problemy ze stawami – słabe kości sprawiają że mam okropne bóle mięśni przy wysiłku, koncentracja mi spadła, przemianą materii jest zaburzona imam wrzody na żołądku, i co ? czy jestem szczęśliwa ? nie, ciągle liczę kalorie i panicznie boje się przytyć…I po co sie tak meczysz i katujesz. Wystarczy, ze bedziesz jesc bardzo malo weglowodanow i cukru, za to duzo jarzyn, miesa, ryb i bialka. Ja w ten sposob schudlam 8 kilo. Odstawilam na 6 tygodni cukier i weglowodany calkowicie (ryz, ziemniaki, chleb, bulki oraz makaron) i byl taki efekt. To nie bylo trudne, nie meczylam sie i nie odczuwalam, ze to dieta. Od paru miesiecy jem na obiad normalne porcje weglowodanow, jem lody, uwielbiam czekolade, ale wszystko w NORMALNYCH porcjach i nie przytylam do dzis ! Powodzenia.