Nie widzieliśmy go latami. Wielka gwiazda na pogrzebie męża Ostrowskiej wywołała sensację
Dziś 11 grudnia 2025 roku w Lesie Pamięci na Cmentarzu Junikowskim pożegnano Jacka Gulczyńskiego, który był znanym fotografem i mężem Małgorzaty Ostrowskiej. Po latach nieobecności publicznie na pogrzebie artysty pojawił się najbliższy członek jego rodziny.
Wielkie pożegnanie artysty
Pożegnanie muzyka rozpoczęło się o 14:30 w Lesie Pamięci. Na pogrzebie stawili się najbliżsi , przyjaciele, a także ludzie stuki. Atmosfera była podniosła, a zarazem intymna. Pośród wszystkich osób zaskoczył swoją obecnością brat Jacka, Piotr Gulczyński, czyli słynny Gulczas.
Ten sam, który w 2001 roku zamieszkał w Domu Wielkiego Brata i stał się jednym z pierwszych polskich „reality celebrytów”. Dla wielu obecnych to był szok., ponieważ na fotografiach ciężko odnaleźć ich wspólne chwile. Piotr stanął wśród najbliższych. Na jego twarzy pojawiło się pełne skupienie i powaga. Nic dziwnego, ponieważ smutek w tym momencie towarzyszył wszystkim zgromadzonym.
Wielki powrót Gulczasa
Jeszcze kilkanaście lat temu Piotr „Gulczas” Gulczyński był wszędzie: błyszczał w pierwszej edycji „Big Brothera”, tworzył z Klaudiuszem Ševkoviciem i Sebastianem Florkiem ekipę „Sękocińskich DJ-ów”, napisał książkę „Tajemnice domu w Sękocinie” i zagrał w filmie „Gulczas, a jak myślisz?”. Potem zniknął z mediów, wycofał się w cień i co jakiś czas wracał tylko w sentymentalnych artykułach typu „pamiętacie Gulczasa?”.
Na co dzień wspiera żonę w prowadzeniu salonu fryzjerskiego w Poznaniu. I to w bardzo konkretny sposób, bo zasiada na recepcji, kontaktuje się z klientami, odbiera telefony, dba o atmosferę.
Dlatego jego obecność na pogrzebie Jacka Gulczyńskiego tak poruszyła wszystkich: dawny symbol imprezowego reality show stanął w ciszy Lasu Pamięci na Junikowie już nie jako telewizyjna legenda, lecz po prostu jako brat, który żegna bliską osobę.
