Nie żyje 43-letni artysta. Polska scena w żałobie. Smutne wieści w sobotę

Tomasz "Koni" Konys, fot. Instagram Tomasz "Koni" Konys, fot. Instagram

Czarna passa trwa – właśnie dotarła do nas kolejna smutna informacja o odejściu o zasłużonej dla polskiej muzyki osoby – zmarł Tomasz “Koni” Konys z legendarnej grupy Beat Squad.

Beat Squad to pionierzy poznańskiego rapu

Poznań w latach 90. miał bardzo rozwiniętą i barwną scenę hip-hopową. Składy takie jak Slums Attack czy Killaz Group cieszyły się wówczas sporym uznaniem. Do imponującego grona wielkopolskich zespołów w 1998 roku dołączył także Beat Squad, który tworzyli Rafał “Rafi” Lochman, Arkadiusz “Barney” Kościański, Michał “Czarny” Andrzejewski oraz Tomasz “Koni” Konys.

W 1999 grupa wydała swoją pierwszą kasetę demonstracyjną – “Beat Squad” Demo, a jeszcze w tym samym roku wyszedł ich debiutancki album “Takie chwile”. Potem przyszły kolejne albymy: “Nadal lubię… życie inaczej” oraz “Zapach lata”. W 2010 grupa wydała swój ostatni album – “O czym szumią liście…”.

Zobacz więcej: Tak Nawrocka kazała do siebie mówić pracownikom. Od razu zrobiła porządki w Pałacu Prezydenckim

Nie żyje Tomasz “Koni” Konys

Utwory grupy charakteryzowała luźna tematyka, relaksujący klimat i pozytywny przekaz w tekstach. Członkowie grupy należeli także do PDG Kartel (skrót od “Prawdziwość dla gry”), czyli nieformalnej grupy ludzi związanych z poznańską i wielkopolską sceną hip-hopową, w skład której wchodzili tak uznani raperzy jak Donguralesko, Słoń, Shellerini czy Waldemar Kasta.

Tomasz “Koni” Konys urodził się 24 lutego 1983, więc zaledwie dwa tygodnie temu obchodził swoje 43. urodziny. Oprócz pięciu płyt Beat Squadu wydał także dwa albumy: “Mixtape” w duecie z Rafim 0raz solowy “Z pamiętnika szaleńca”. Na ten moment nie znamy jego przyczyny śmierci.

To był zaszczyt cię znać… Do zobaczenia po drugiej stronie – napisał Rafi, jego kolega z zespołu.

Zobacz więcej: Tak wyglądała Nawrocka, zanim została pierwszą damą. Włosy do pasa i ten makijaż…

Legendy polskiego rapu żegnają zmarłego Koniego

Wiadomość o jego śmierci szybko obiegła polską scenę hip-hopową. Smutną informacją podzielili się swoich mediach Donguralesko, Peja i DJ Decks. W komentarzach pojawiły się rónież wyrazy smutku ze strony innych raperów, m.in. Weny czy Bedoesa.

Na jego mixtape z Rafim uczyłem się czym są rymy jako małolat. Mówi się, że człowiek żyje, tak długo jak żyje o nim pamięć, a jego sztuka na pewno będzie żyła wiecznie – napisał Bedoes.

Fani są zasmuceni odejściem kolejnego pioniera polskiej sceny – w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy odeszły takie legendy rapu jak Joka oraz Pono.

  • Od zeszłego roku: Joka, Bas Tajpan, Pono teraz on… Chyba naprawdę wystarczy.
  • Aż się łezka w oku kręci przypominają się czasy Beat Sqadu, czas wolności, gdy wszyscy nie goniliśmy za tym, za czym teraz gonimy
  • Fatalnie… Mieliśmy dziś, po 25 latach, łapać się na koncercie…
Zobacz więcej: Lil Masti urodziła! Pierwsze zdjęcia ze szpitala. Znamy płeć i niezwykłe imię maluszka

 

 

Tomasz "Koni" Konys, fot. Instagram
Tomasz “Koni” Konys, fot. Instagram
Tomasz "Koni" Konys, fot. Instagram
Tomasz “Koni” Konys, fot. Instagram
Tomasz "Koni" Konys, fot. Instagram
Tomasz “Koni” Konys, fot. Instagram
Tomasz "Koni" Konys, fot. Instagram
Tomasz “Koni” Konys, fot. Instagram
Tomasz "Koni" Konys, fot. Instagram
Tomasz “Koni” Konys, fot. Instagram
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze