Nie żyje Ennio Morricone. Kompozytor miał 91 lat
Ennio Morricone nie żyje. Włoski kompozytor i dyrygent zmarł w wieku 91 lat, a o jego śmierci poinformował Giorgio Assuma, prawnik i przyjaciel Ennio Morricone.
Madeleine McCann nie żyje? Niemiecki prokurator ma DOWODY
Ennio Morricone nie żyje
Wybitny kompozytor, Ennio Morricone, zmarł 6 lipca w Rzymie. Włoskie media poinformowały, że kilka dni temu trafił do szpitala po tym, jak upadł i złamał kość udową. Dziennik “La Repubblica” podaje, że Morricone zmarł w wyniku powikłań, jakich doznał po złamaniu. Giorgio Assuma zaznaczył, że do ostatniej chwili życia muzyk zachował “pełną świadomość i wielką godność”. Przyjaciel kompozytora przekazał też, że pogrzeb Morricone będzie mieć prywatny charakter. “Z szacunkiem dla uczucia pokory, które zawsze inspirowało jego czyny” – napisał w oświadczeniu.
W kwietniu Ennio Morricone informował, że po zakończeniu pandemii koronawirusa, planuje wrócić do koncertowania.
Ennio Morricone – kariera, muzyka, współpraca
Ennio Morricone był twórcą muzyki do ponad 500 filmów, tym do filmów: “Misja”, “Nietykalni”, “Dawno temu w Ameryce”, “Dobry, zły i brzydki”, “Egzorcysta”, “Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, “Cinema Paradiso” czy “Karol. Człowiek, który został papieżem”.
W 2007 roku został nagrodzony przez Akademię Filmową nagrodą honorową – Oscarem Specjalnym, natomiast w 2016 roku otrzymał Oscara za ścieżkę dźwiękową do “Nienawistnej ósemki” Quentina Tarantino.
W swojej karierze miał okazję współpracować z wieloma artystami związanymi z różnymi gatunkami muzycznymi. Wśród osób, z którymi pracował byli m.in.: Andrea Bocelli, Eminem, Metallica, Michael Jackson, Bruce Springsteen czy Hans Zimmer.
ZOBACZ TEŻ:
Nie żyje aktor Zmierzchu – Gregory Tyree Boyce znaleziony martwy ze swoją dziewczyną


Trzymał się świetnie tyle lat, nadal jeździł na koncerty, a tu jedna chwila zaważyła, że wszystko poleciało jak domino. Trzeba się przyzwyczaić, że teraz coraz częściej będziemy słyszeć, że odchodzą Ci najwięksi… Coraz więcej będzie głupich influncerek, czy celebrytek, a coraz mniej ludzi, którzy mogliby przejąć pałeczkę od takich Panów jak powyżej.
Szkoda, ale z drugiej strony dożył pięknego wieku.