Nie żyje Robert Mucha. Wieści o nagłej śmierci wstrząsnęły Polską
Świat motoryzacyjny pogrążył się właśnie w smutku. Nie żyje Robert Mucha, polski prawnik, dyplomata, który był znany przede wszystkim z rajdów samochodowych. Mężczyzna w chwili śmierci miał 83 lata i zmarł podczas spaceru na Karaibach. Co się wydarzyło?
Nie żyje Robert Mucha
Serwis Goniec.net informuje, że Robert Mucha zasłabł podczas pobytu na plaży w trakcie spaceru na karaibskiej wyspie St. Martin. To właśnie tam miał rozegrać się dramat, podczas którego nie zdołano uratować mężczyzny mimo natychmiastowej pomocy ratowników. Jego nagłe odejście podczas urlopu budzi wiele wątpliwości i pytań o zaistniałą tragedię.
Zobacz więcej: Iwona Pavlović miała niezwykłą więź z ojcem. Gdy go wspomina rozpada się na kawałki
Informacje o śmierci Roberta Muchy potwierdził znany dziennikarz motoryzacyjny Patryk Mikiciuk, który pożegnał go we wpisie na Facebooku. Okazuje się, że łączyły ich przyjacielskie relacje nie tylko ze względu na zamiłowanie do motoryzacji.
Odszedł nie tylko sportowiec i rajdowiec, ale przede wszystkim człowiek o gigantycznym sercu. Sercu, którym — wraz z uśmiechem i dobrocią — zawsze chciał się dzielić i dzielił się nim szczodrze. Od czego tu zacząć… Spędziłem z nim niezliczone godziny, słuchając opowieści o przeszłości, ale też patrząc razem w przyszłość (…). Był człowiekiem o niezwykłych talentach, potrafił pomóc dosłownie w każdej sprawie. Zawsze można było na niego liczyć. Do końca kochał motoryzację. I kochał pięknie żyć. To był zaszczyt móc się z Tobą przyjaźnić – pisał Mikiciuk.
Zobacz więcej: Zbigniew Hołdys pogrążony w żałobie. Odeszła bliska mu osoba
Kim był Robert Mucha?
Robert Mucha był znany przede wszystkim jako kierowca rajdowy. Jego największym sukcesem było zwycięstwo podczas prestiżowego Rajdu Monte Carlo w 1972 roku, co do dziś pozostaje jednym ze spektakularnych osiągnięć w dziejach polskiego sportu motorowego.
W pewnym momencie sytuacja polityczna zmusiła Roberta Muchę do wyjazdu z Polski w szczycie kariery, jednak nigdy nie zapomniał o ojczyźnie. Choć na stałe mieszkał w Kanadzie, to dużą część życia spędzał w Polsce. Był również jednym z twórców legendarnego Rekordu Fiata i zdobywcą prestiżowej Złotej Kierownicy „Przeglądu Sportowego”. W tamtym czasie był także obiektem westchnień wielu Polek, ale przede wszystkim był dobrym człowiekiem pełnym pasji i talentu, który będzie inspirował kolejne pokolenia w świecie sportowym.
Zobacz więcej: Nie żyje Ewa Sałużanka. Przykre wieści obiegły Polskę
W wieku 82 lat zmarł Robert Mucha, jeden z najlepszych polskich kierowców rajdowych przełomu lat '60 i '70. W 1972 roku wygrał swoją klasę w Rajdzie Monte Carlo, startując Fiatem 125p.
— Motowizja (@Motowizja) January 12, 2026
Składamy kondolencje rodzinie oraz najbliższym. pic.twitter.com/sdfaGlkYQW