Nie żyje wybitny polski aktor Jerzy Trela. Pożegnali go koledzy i koleżanki we wzruszających wpisach

Jerzy Trela, fot. Forum Jerzy Trela, fot. Forum

W wieku 80 lat zmarł jeden z najwybitniejszych polskich aktorów Jerzy Trela. Aktor ponad 20 lat temu walczył z nowotworem. Niestety w 2017 roku choroba powróciła, a pod koniec 2021 roku tuż przed świętami Bożego Narodzenia jego stan zdrowia się pogorszył. Informację o śmierci przekazał “Gazecie Wyborczej” syn aktora Piotr oraz potwierdził ją zastępca ds. Artystycznych Narodowego Starego Teatru, Beniamin Bukowski. Wielkiego aktora pożegnali dziennikarze oraz koledzy z branży.

Nie żyje Włodzimierz Nowak, aktor z kultowego filmu „Miś”

Nie żyje wybitny polski aktor Jerzy Trela

Przedstawiciele Starego Teatru pożegnali aktora i złożyli kondolencje rodzinie i bliskim:

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że dzisiaj zmarł Jerzy Trela – wspaniały aktor, cudowny człowiek, legenda teatru polskiego – nasz kolega. Każde słowa wydają się w tej chwili niewystarczające. Łączymy się w bólu z Rodziną i Bliskimi” – napisali przedstawiciele Starego Teatru na Facebooku.

Łukasz Maciejewski opublikował wpis na Facebooku, w którym poinformował o odejściu Treli i przytoczył związaną z nim anegdotę:

Pan Jerzy Trela odszedł.
Wiedzieliśmy, nie chcieliśmy wiedzieć. Stało się. (…) To był taki artysta, że lepiej napisać nic, lepiej pisać o butach, niż byle co o wszystkim. Bo buty Treli były siedmiomilowe. Unosiły aktora wysoko, były także symbolem: trwania na posterunku wartości, przywiązania, prawa do odrębności, prawa do własności.

Jerzy Stuhr wyszedł ze szpitala. Żona aktora zdradziła, jak się czuje

Jerzy Stuhr o Treli: “straciłem wspaniałego przyjaciela”

Śmierć Jerzego mocno dotknęła jego przyjaciela, Jerzego Stuhra, który całe życie występował razem z nim w teatrze i niektórych filmach:

Jest mi ogromnie przykro. Straciłem wspaniałego przyjaciela. Całe moje życie było z Trelą. Całe życie teatralne to było z Jerzym. On był moim pierwszym partnerem na scenie w Teatrze STU, a później całe życie w Teatrze Starym. Graliśmy też w filmach. Byłem z nim bardzo związany. Trudno mi wyobrazić sobie bez niego życie. To był fantastyczny, cudny i serdeczny kolega. Chociaż na zewnątrz tego się nie widziało to on był bardzo ciepły. Wspaniale z nim się szło przez życie. Byliśmy razem jak to się mówi na dobre i na złe

Aktor zdradził też, że rozmawiał z Jerzym Trelą zaledwie tydzień wcześniej i wydawało się wtedy, że pokona chorobę:

Rozmawialiśmy zaledwie tydzień temu, on do mnie zadzwonił z okazji imienin. Śmiał się, że mamy imieniny jednego dnia i ktoś musi pierwszy do siebie z nas wykonać telefon i w tym roku udało się jemu. Mówił, że się trzyma. “Ty dałeś radę z chorobą to i ja dam radę”, powiedział. Brzmiał bardzo optymistycznie. Mój przykład dodawał mu otuchy. On się nie załamywał chorobą. Wykazywał siłę walki. Chciał żyć. Jeszcze tydzień temu mówił radośnie, że walczy. Nie spodziewał się śmierci. Już za chwilę wszyscy pójdziemy do grobu

Drugi syn Nicka Cave’a nie żyje. Muzyk potwierdził tragiczną informację

Aktorzy i dziennikarze żegnają Jerzego Trelę

Antoni Pawlicki podzielił się wpisem, w którym wyznał, że Jerzy Trela był dla niego autorytetem:

Miałem wielki zaszczyt debiutować u jego boku. W moim pierwszym filmie pt. »Z odzysku« zagrał mojego dziadka. Te kilka wspólnych scen i parę wspólnych dni zapamiętam do końca życia. Potem jeszcze miałem okazję zagrać w nim w filmie »Cudowne lato« w reżyserii Ryszarda Brylskiego, a potem kilka razy czytać u jego boku poezję. Zawsze ciepły, zawsze spokojny, skromny, prawdziwy, ze swoim cudownym głosem. Grać z nim było wspaniale, bo można było czuć się bezpiecznie. Wyczulony na partnera, nawet młodego wtedy chłopaka. Geniusz. Wielki smutek, że nie ma go już z nami. Dziś Jerzy wypije z tobą kieliszek wódki. Jak kiedyś. Najszczersze kondolencje dla rodziny i najbliższych

Trelę pożegnały również aktorki – Dorota Segda i Adrianna Biedrzyńska, publikując wspólne zdjęcia.

Odszedł Jerzy Trela.Jeden z najcudowniejszych i najbliższych mi ludzi na świecie. Pęka mi serce – napisała Segda

 

Do zobaczenia kochany wielki artysto. Boli… tak bardzo boli – Biedrzyńska na Instagramie

Aktor Jerzy Radziwiłowicz w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedział, że Jerzy Trela był jednym z najbliższych mu ludzi:

Wiele lat spędziliśmy razem, grając różne rzeczy w Starym Teatrze. Właściwie miałem takie poczucie, że był dla mnie niemal starszym bratem. O rolach to oczywiste, nie ma co się wymądrzać. Natomiast był to piękny człowiek. Odchodzi pokolenie, tak jak dziś mój mistrz Ignacy Gogolewski. Taka jest prawda czasu. To się musi zdarzyć. Zawsze za wcześnie, ale tak jest. Wiem, że był ostatnio bardzo chory. Miałem jeszcze okazję rozmawiać z nim jakiś miesiąc temu przez telefon, a później nie chciał się kontaktować, nie odbierał. Rozumiem. I stało się.

Z kolei aktor Adam Woronowicz w rozmowie z RMF FM tak wspomina Jerzego Trelę:

Był niezwykle wrażliwy i delikatny. Jego pokora może przejść do legendy. Nie pamiętam, żeby Jurek kiedykolwiek na kogokolwiek podniósł głos, zdenerwował się, czy okazał jakieś zdenerwowanie. Jego pokora może przejść do legendy. Coś nieprawdopodobnego i niebywałego przy tej klasie aktora, co się niezwykle rzadko zdarza. Był dla mnie też takim – można powiedzieć – mistrzem, mistrzem słowa, w jakiś nieprawdopodobnych sposób interpretował Wyspiańskiego.

Jerzy Trela był aktorem teatralnym i filmowym oraz profesorem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, a w latach 1984-1990 był także jej rektorem. Ukończył wydział aktorski tej uczelni w 1969 r. Był jednym ze współtwórców Krakowskiego Teatru Scena STU. Zadebiutował aktorsko w czasie studiów w telewizyjnym serialu “Stawka większa niż życie”. Na scenie teatralnej po raz pierwszy wystąpił w 1969 roku – zagrał główną rolę w “Nosie” Gogola w krakowskim Teatrze Rozmaitości.

Wcielił się także w postać m.in. Gustawa i Konrada w “Dziadach” Mickiewicza (reż. Konrad Swinarski, 1973), Jaszy w “Wiśniowym sadzie” Czechowa (Jerzy Jarocki, 1975), Raskolnikowa w “Zbrodni i karze” Dostojewskiego (reż. Maciej Prus, 1977) czy Klaudiusza w “Hamlecie” Szekspira wg. Andrzeja Wajdy (1981).  Jednymi z jego najbardziej znanych ról był Samuel Obiedziński w filmie “Znachor” i Chilon Chilonides w “Quo vadis” w reżyserii Jerzego Kawalerowicza, za którą nominowany był do Złotej Kaczki – nagrody przyznawanej przez czytelników miesięcznika “Film”.  Za tę rolę otrzymał także Orła – Polską Nagrodę Filmową za najlepszą rolę drugoplanową.

Był posłem na Sejm PRL IX kadencji (1985-1989). 11 maja Rada Miasta nadała Jerzemu Treli tytuł Honorowego Obywatela Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa “w dowód uznania jego szczególnych zasług dla rozwoju życia teatralnego Krakowa i kultury polskiej

Nasze kondolencje dla rodziny i przyjaciół aktora.

Jerzy Trela Mateusz Wlodarczyk / Forum
Jerzy Trela, fot. Rafal Guz / Forum
Jerzy Trela, Jarek Praszkiewicz / Forum
Jerzy Trela, aktor odznaczony Krzyzem Komandorskim z Gwiazda Orderu Odrodzenia Polski / Forum
 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze