Ojciec Belli i Gigi Hadid nie pozwalał córkom się malować
Bella Hadid (21 l.) i jej siostra Gigi są dziś obiektem zazdrości wielu młodych dziewczyn. Córki bogatego ojca i mamy – modelki, która doskonale wiedziała, jak “wkręcić” swoje pociechy do branży, odnoszą spore sukcesy i brylują na wybiegach najbardziej znanych projektantów.
Bella Hadid mówi o swoich OPERACJACH plastycznych
Nie ma się co łudzić, że byłyby w miejscu, w którym się znajdują, gdyby nie potężne wsparcie ojca i matki. Okazuje się jednak, że rodzice sióstr Hadid wychowywali swoje córki dość rygorystycznie. Wcale nie było tak, że Belli i Gigi wolno było robić wszystko, na co miały ochotę.
Na przykład makijaż. Dziś malują się nawet dziewczynki w podstawówce, tymczasem siostry Hadid miały w tym temacie jasne wytyczne:
Tata nigdy nie pozwalał się nam malować – zdradziła Bella w rozmowie z InStyle – Więc tego nie robiłyśmy – dodała krótko.
Bella i Gigi Hadid w siostrzanych stylizacjach na Coachelli (ZDJĘCIA)
Grzeczne córki brały za to lekcje urody od mamy:
Nauczyłam się dbać o urodę od matki, głównie chodziło o dbanie o cerę. Zawsze mówiła, że ładna cera jest dużo ważniejsza niż to, co się na nią nakłada – mówi Bella.



Po co ma sie malowac jak chirurg stworzył twarz od nowa. Jakby kazda było stać na operacje to nikt by sie nie malował i kazda naturalna piękność
Makijaż nie, ale operacje plastyczne już tak. Logika 😉
Arabusy i muslimy! Tfu!
Za to wyłożył fortunę na operację plastyczne szpetnej córki
Najbardziej rozsądna decyzja dla młodej cery. Teraz nastolatki musza nałożyć kilo tapety, żeby jakoś wyglądać.
Ja tez mialam bana na makijaz… 😉 Ale teraz, z perspektywy czasu, moge powiedziec, ze bylo to dla mnie dobre. Dziewczyny dbajmy o odpowiednia pielegnacje! Zaden makijaz nie da nam nawet efektu zdrowej skory. Pozdrawiam!