Ola Kwaśniewska zagra u Stuhra

pb879 pb879

– Jakoś, szczerze mówiąc, te wszystkie bajkowe królewny zawsze wydawały mi się nudne – mówi Ola Kwaśniewska zapytana przez dziennikarza Vivy na temat bycia jedną z nich. – Kopciuszek był przecież strasznie biedny. Współczułam mu, że musi tak dużo sprzątać. Dla mnie to zawsze była najgorsza kara.

Aleksandrze zawsze bardziej imponowały przymioty umysłu, nie ciała. Dlatego po cichu chciała zostać detektywem.

– No bo po co detektywowi ładna buzia?

Dzieciństwo jednak to dla niej nie bajki, a wspomnienia związane z dziadkami.

– Byłam ich jedyną wnuczką i nie było mowy, żeby rodzice nie zostawili mnie u nich na wakacje. Moi dziadkowie byli niesamowitymi ludźmi, takimi osobowościowymi „światowcami”, z wielką ciekawością świata i kulturą osobistą – opowiada Ola. – Kiedy tata był małym chłopcem, już uczył się wraz ze swoją młodszą siostrą angielskiego, francuskiego i niemieckiego. Dziadek, wielki fan teatru i sportu, woził ich zarówno na mecze, jak i na przedstawienia teatralne aż do Warszawy. Myślę, że miałam ogromne szczęście, że byłam jego wnuczką.

Bo dziadek angielskiego uczył i ją. Był lekarzem, więc bandażami też pozwalał się bawić.

– A w ciągu dnia babcia zarządzała zabawy w szkołę. Ona sama była nauczycielką, ale robiła to tak, żeby było jak najweselej. Poprzez zabawę i śmiech uczyła mnie wszystkiego: od czytania i pisania przez zasady savoir-vivre’u, aż po przechodzenie pod kijem od miotły.

Kiedyś babcia proroczo westchnęła: „Ach, wnusiu, jak ja bym chciała, żebyś ty chociaż jeden dzień pomieszkała sobie w takim pałacu”.

Jej marzenie się spełniło, ale tego już nie doczekała.

Oli marzenia nie były tak dalekosiężne. O telewizji nawet nie myślała.

– Do głowy mi nie przyszło, że mogłabym występować przed milionami widzów. Ja nawet wierszyka nie potrafiłam spokojnie powiedzieć na akademii.

Dopiero Taniec z gwiazdami nauczył ją, jak naprawdę zachowywać się przed kamerą.

– Teraz, jak widzę pierwsze odcinki programu z moim udziałem, czuję się, jakbym oglądała zdjęcia z dzieciństwa. Byłam bardzo przestraszoną, zawstydzoną dziewczynką. Na tym polu nastąpiła swoista rewolucja.

A teraz prezenterkę czeka kolejne zadanie: rola w filmie Jerzego Stuhra.

– Postawmy sprawę jasno: każdy by przyjął zaproszenie od niego – komentuje Ola, która… zagra samą siebie.

– Jest to malusieńka rólka, pojawiam się tylko na początku filmu. Niemniej jestem zaszczycona, że padło właśnie na mnie.

Ola zaszczycona, my zaciekawieni. Kto wie, może jeszcze zmieni zawód?

Więcej w najnowszej Vivie.

 
31 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jak ja jej nie cierpię… żałosna jest, jeszcze jej tylko w playboyu brakuje… i wtedy wszyscy sie porzygamy ;p

zadna z niej aktorka:/ tylko sie utwierdze wq tym ze pcha sie tam gdzie jej nie potrzeba

pewnie pieniążki się skończyły

ale ambitna rola:))sama siebie zagra, chyba Stuhr wie ze na nic wiecej sie nie nadaje wiec tylko siebie moze zagrac, a nawet grac nie musi bo co to za rola:)))smiechu warte

ona jest spoko

Ciekawe kiedy boom na córki prezydentów i innych polityków się skończy? Bo wydaje mi się, że już zaczyna brakować tych córek…

Gratulacje:)))

A słyszałam już o tym

o matkooo.piszecie o Szturze a taaaki wstęp dlugi. na co mi on ??co to jest reklama oli czy co ??

Szykuje nam się nasza rodzima Paris Hilton, która dostaje wszystko co chce, tylko dlatego, że jest córką byłego prezydenta…

No prosze, co za inteligentna rodzina, a Kwasniewski z trzema jezykami Magistra nie zrobil

czytałam to w gali ale temat wydawał mi sie mało interesujący na newsa:) fajnie że tobie sie udało;)

Nie! Znowu ona 🙁 i historia jej dzieciństwa.

Blah, blah ;/

nienawizu tego kalmuka

Wystarczył TzG i pojdzie jak z górki….Gorzej jak za jakiś czas w jej ślady pójdzie ..Lepperówna i wszędzie bedzie jej pełno 😀

Matko to jest strasznie wymuszone co ona naprawde poteafi – nic.Jej wypowiedzi są puste i bez treści , a takie lansowanie nic nie da

gość20-06-07, 10:35 a skąd mam wiedzieć? ja tylko przechodziłam przez Rynek, ale i tak mam podnietę jak Kwaśniewska

ja też jestem zaszczycona, bo grałam w filmie u boku samego kotowicza czy jak mu tam z ‘M jak miłość’malusieńką rólkę, i również mam kisiel w majtach z tego powodu ;]

ja też jestem zaszczycona, bo grałam w filmie u boku samego kotowicza czy jak mu tam z ‘M jak miłość’malusieńką rólkę, i również mam kisiel w majtach z tego powodu ;]tak… inawet niewesz u kogo grałeś Kotku….

taak poważna rola… już wolałabym tam zobaczyć wałesównę.

super ze miala takiego dziadka i babcie 🙂 fajnie ze dziewczyna sie rozwija…widac ze jest szczera i wie co robi.. 🙂

zagra samą siebie- ambitne.

aha – i jeszcze uczył ich rosyjskiego

wydaje się ogarnięta i sympatyczna ;D

ladnie wyglada na tym zdjeciu, poza tym lubie ja:)

Stoltzman, to tym dziadku mówisz dziewczynko! Na litosc boska mam chyba Ole K na balkonie.

akurat! ten dziadek Kwaśniewskiego, to zwyrodniały zbrodniarz i kat NKWD i UB – Zdzisław Stoltzman – po wojnie zmienił nazwisko na ‘polskie’ – Kwaśniewski

jedzie na tym, że jest podobna do Scarlett Johansson. ale niech jej będzie, kocham cie olu:*

Takie tam ple, ple, ple. Lubie ja, ale mam nadzieje na przeczytanie kiedys wywiadu, w ktorym bedzie miala cos do powiedzenia o sobie i swoich osiagnieciach- a nie o zyciorysach dziadkow i mieszkaniu w palacu prezydenckim.

Przydałoby się trochę powściągliwości. Na razie jeszcze nie ma sie Pani czym chwalić.