Opublikowano list pożegnalny Cathriony White

2-82-R1 2-82-R1

Cathriona White, wizażystka, która spotykała się z Jimmem Carreyem, we wrześniu zeszłego roku popełniła samobójstwo.

Zobacz: Jim Carrey zamieścił na Twitterze wymowne zdjęcie

Makijażystka przedawkowała antydepresyjne leki, które należały do aktorka.

Po 3 dniach od samobójstwa Cathriony, jej ciało znalazła policja. W ręce nadal miała telefon komórkowy, w którym widniało kilka nieodczytanych smsów do Jimma.

Teraz media dotarły do listu pożegnalnego panny White. Jedna część skierowana jest do Carreya (w chwili śmierci aktor i wizażystka zdecydowali się na chwilę przerwy), druga dotyczy pochówku.

Spędziłam trzy dni z niedowierzaniem, że cię tu nie ma. Mogę odejść ze złamanym sercem i próbować ułożyć wszystkie kawałki z powrotem. Mogłabym, ale nie mam na to siły. Próbowałam dać ci swoją najlepszą część – napisała wizażystka.

Kompletnie nie znam się na sprawach związanych z pogrzebem. Jesteś moją rodziną, więc cokolwiek wybierzesz, będzie dobrze. Proszę wybacz mi. Nie pasuję do tego świata – kontynuowała Cathriona.

Zobacz: DEPRESJA MOŻE DOPROWADZIĆ DO NADWAGI

Cathriona zabiła się w trzecią rocznicę śmierci swojego ojca. Na kilka dni przed samobójstwem usunęła konto z Twittera.

Opublikowano list pożegnalny Cathriony White

Opublikowano list pożegnalny Cathriony White

Opublikowano list pożegnalny Cathriony White

Opublikowano list pożegnalny Cathriony White

   
35 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 08-07-16, 09:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 18:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 16:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:09 napisał(a):[/b]Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.Te pustaki tego i tak nie pojma. Tak samo jest z nerwica. Pozdrawiam.[/quote]Ciemnogród tak już ma. Zero wiedzy o podłożu depresji, o jej przyczynach, ale mądrzyć się będą jakby co najmniej ordynatorami na psychiatrii byli. Z takimi tłukami nawet nie warto się wdawać w dyskusję.[/quote]w Skoro to jest przyczyna depresji to dlaczego leczy sie ja u psychiatry a nie u neurologa? Moze glupio-madre 3 osoby wyzej mi odpowiedza?[/quote]Depresję dlatego właśnie leczy się u PSYCHIATRY, nie u psychologa. Psychiatra to lekarz, leczący głównie lekami. Nie wiem, jak Ci to jaśniej wytłumaczyć.[/quote]ona napisała neurologa a nie psychologa nieuku[/quote]W tyłkach wam się przewraca z nudów. Powinniście popracować w hospicjum dla dzieci w tedy byście załapali że ta wasza straszna chorba jest niczym. Przestańcie jęczeć bo się słabo robi[/quote]Może trochę wyobraźni? Pomyśl w jakim dołku treba żyć, aby się targnąć na własne życie? Tacy ludzie nie podejmują decyzji o samobójstwie w ciągu 5 minut, często żyją w cierpieniu znacznie dłużej. Nie można takich spraw lekceważyć. I jedno i drugie jest straszne, a ból psychiczny nie ustępuje fizycznemu. W dzisiejszych czasach każdy “ma depresję” i pojęcie to jest zbyt nadużywane przez co tacy ludzie jak Ty lekceważą ludzi naprawdę cierpiących na tę chorobę.

[b]gość, 07-07-16, 18:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 16:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:09 napisał(a):[/b]Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.Te pustaki tego i tak nie pojma. Tak samo jest z nerwica. Pozdrawiam.[/quote]Ciemnogród tak już ma. Zero wiedzy o podłożu depresji, o jej przyczynach, ale mądrzyć się będą jakby co najmniej ordynatorami na psychiatrii byli. Z takimi tłukami nawet nie warto się wdawać w dyskusję.[/quote]w Skoro to jest przyczyna depresji to dlaczego leczy sie ja u psychiatry a nie u neurologa? Moze glupio-madre 3 osoby wyzej mi odpowiedza?[/quote]Depresję dlatego właśnie leczy się u PSYCHIATRY, nie u psychologa. Psychiatra to lekarz, leczący głównie lekami. Nie wiem, jak Ci to jaśniej wytłumaczyć.[/quote]ona napisała neurologa a nie psychologa nieuku[/quote]W tyłkach wam się przewraca z nudów. Powinniście popracować w hospicjum dla dzieci w tedy byście załapali że ta wasza straszna chorba jest niczym. Przestańcie jęczeć bo się słabo robi

Miała kogos kto kocha i pieniądze a jednak cos brakowało.. Depresja to cos strasznego

No i GDZIE ten list, t.u.m.a.n.y?

[b]gość, 08-07-16, 06:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 12:32 napisał(a):[/b]Spali ze soba,cpali,jarali,klocili sie,rozstawali,wracali…byla uzalezniona I od narkotykow I od niego,bo tak chciala…no I skonczylo sie jak sie skonczylo.Jej wybor I jej strata.Drugiej szansy I drugiego zycia nie dostanie.od narkotykow ?[/quote]i od klocków lego

[b]gość, 07-07-16, 12:32 napisał(a):[/b]Spali ze soba,cpali,jarali,klocili sie,rozstawali,wracali…byla uzalezniona I od narkotykow I od niego,bo tak chciala…no I skonczylo sie jak sie skonczylo.Jej wybor I jej strata.Drugiej szansy I drugiego zycia nie dostanie.od narkotykow ?

Ona mi przypomina matkę Madzi…Jest w niej coś dziwnego, nawet na zdjęciach sprawia wrazenie osoby niestabilnej emocjonalnie…

Gdzie ten list?

[b]gość, 07-07-16, 18:44 napisał(a):[/b]gdybym się obudziła rano obok tego gościa, też bym się zabiłaa co on jest zlym czlowiekiem? moze wyglada tak dla roli Ty tepa dzido?! swoja droga, ilu sie zabilo po przebudzeniu z Toba?????

Depresja to choroba w której łatwiej pogodzić się ze śmiercią niż z życiem . Nic tej osoby nie obchodzi, nawet koniec świata. Film ,,Melancholia” to mistrzowskie studium depresji.

Narkotyki,alkohol to najwieksze depresanty. Ludzie u ktorych podlozem depresji sa tragedie, traumy ,ale ci ktorzy sobie chorobe funduja na wlasne zyczenie.

[b]gość, 07-07-16, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 16:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:09 napisał(a):[/b]Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.Te pustaki tego i tak nie pojma. Tak samo jest z nerwica. Pozdrawiam.[/quote]Ciemnogród tak już ma. Zero wiedzy o podłożu depresji, o jej przyczynach, ale mądrzyć się będą jakby co najmniej ordynatorami na psychiatrii byli. Z takimi tłukami nawet nie warto się wdawać w dyskusję.[/quote]Skoro to jest przyczyna depresji to dlaczego leczy sie ja u psychiatry a nie u neurologa? Moze glupio-madre 3 osoby wyzej mi odpowiedza?[/quote]Depresję dlatego właśnie leczy się u PSYCHIATRY, nie u psychologa. Psychiatra to lekarz, leczący głównie lekami. Nie wiem, jak Ci to jaśniej wytłumaczyć.[/quote]ona napisała neurologa a nie psychologa nieuku

gdybym się obudziła rano obok tego gościa, też bym się zabiła

Co za slaba plotka…

bzdury piszesz.. skąd wiesz że przed dragami miała piękne życie? Może już wtegy miała depresje..

[b]gość, 07-07-16, 16:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:09 napisał(a):[/b]Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.Te pustaki tego i tak nie pojma. Tak samo jest z nerwica. Pozdrawiam.[/quote]Ciemnogród tak już ma. Zero wiedzy o podłożu depresji, o jej przyczynach, ale mądrzyć się będą jakby co najmniej ordynatorami na psychiatrii byli. Z takimi tłukami nawet nie warto się wdawać w dyskusję.[/quote]Skoro to jest przyczyna depresji to dlaczego leczy sie ja u psychiatry a nie u neurologa? Moze glupio-madre 3 osoby wyzej mi odpowiedza?[/quote]Depresję dlatego właśnie leczy się u PSYCHIATRY, nie u psychologa. Psychiatra to lekarz, leczący głównie lekami. Nie wiem, jak Ci to jaśniej wytłumaczyć.

Mam tylko jedną uwagę, co do całej sytuacji, bo sporo osób wypowiada się nt. depresji. Należy przede wszystkim – czego nikt nie zrobił – odróżnić depresję naturalną od polekowej czy narkotykowej. Ona była narkomanką, a więc zamówiła sobie depresję na własne życzenie. Nie ma więc co – mimo współczucia – porównywać takich jak ona z ludzi, którzy zmagają się z depresją naturalną. Dopada ich bez ich winy.

[b]gość, 07-07-16, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 12:32 napisał(a):[/b]Spali ze soba,cpali,jarali,klocili sie,rozstawali,wracali…byla uzalezniona I od narkotykow I od niego,bo tak chciala…no I skonczylo sie jak sie skonczylo.Jej wybor I jej strata.Drugiej szansy I drugiego zycia nie dostanie.Najlepsze jest to, ze do tej pory pewnie by sobie wszystko bez niego ulozyla… wiec tym bardziej szkoda. Ja sama jakis czas temu zerwalam z chlopakiem, co prawda wrocilismy do siebie ale nauczylam sie jednego – nie wolno nigdy oddac siebie w 100% drugiej osobie i nie wolno pozwololic na to, aby drugi czlowiek byl dla nas calym swiatem bo jak ta osoba odejdzie, to zostajemy z niczym. Kiedys bylo miedzy nami tak (przez pierwsze pare lat zwiazku), ze wszystko bysmy dla siebie nawzajem zrobili byleby byc razem. Jak zaczelo sie to zmieniac (z jego strony) to ja zaczelam tracic grunt pod nogami bo naleze do tych osob, ktore jak kochaja to na zaboj i w 100%. Teraz ucze sie “rozsadnego” podejscia do milosci, o ile mozna sie tego nauczyc. Staram sie myslec nie tylko o nim ale jeszcze o sobie i innych ludziach.[/quote]B.mądrze napisane. I najważniejsze, że wyciągnęłaś ze wszystkiego wnioski. Dodałabym tylko od siebie, że w przyjazni jest podobnie. Nie wolno drugiemu zawierzyć w 100%., bo można się zawieść.

[b]gość, 07-07-16, 13:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 12:52 napisał(a):[/b]Fascynujące, że ludzie z powodu niezaspokojenia swojego ego potrafią odebrać sobie życie…Fascynujacr? Depresja to choroba![/quote]No, depresja to choroba. Choroba ego nie mającego możliwości zaspokojenia swoich pragnień. I co w związku z tym? Jak widzisz dzieciaka w sklepie, który tarza się w histerii po podłodze w sklepie, bo mama nie chce mu kupić kolejnej zabawki, to właśnie obserwujesz osobę ze skłonnością do depresji w późniejszym życiu.

[b]gość, 07-07-16, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:09 napisał(a):[/b]Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.Te pustaki tego i tak nie pojma. Tak samo jest z nerwica. Pozdrawiam.[/quote]Ciemnogród tak już ma. Zero wiedzy o podłożu depresji, o jej przyczynach, ale mądrzyć się będą jakby co najmniej ordynatorami na psychiatrii byli. Z takimi tłukami nawet nie warto się wdawać w dyskusję.[/quote]Skoro to jest przyczyna depresji to dlaczego leczy sie ja u psychiatry a nie u neurologa? Moze glupio-madre 3 osoby wyzej mi odpowiedza?

[b]gość, 07-07-16, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 15:09 napisał(a):[/b]Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.Te pustaki tego i tak nie pojma. Tak samo jest z nerwica. Pozdrawiam.[/quote]Ciemnogród tak już ma. Zero wiedzy o podłożu depresji, o jej przyczynach, ale mądrzyć się będą jakby co najmniej ordynatorami na psychiatrii byli. Z takimi tłukami nawet nie warto się wdawać w dyskusję.

[b]gość, 07-07-16, 15:09 napisał(a):[/b]Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.Te pustaki tego i tak nie pojma. Tak samo jest z nerwica. Pozdrawiam.

[b]gość, 07-07-16, 14:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 13:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 12:52 napisał(a):[/b]Fascynujące, że ludzie z powodu niezaspokojenia swojego ego potrafią odebrać sobie życie…Fascynujacr? Depresja to choroba![/quote]No, depresja to choroba. Choroba ego nie mającego możliwości zaspokojenia swoich pragnień. I co w związku z tym? Jak widzisz dzieciaka w sklepie, który tarza się w histerii po podłodze w sklepie, bo mama nie chce mu kupić kolejnej zabawki, to właśnie obserwujesz osobę ze skłonnością do depresji w późniejszym życiu.[/quote]Mam takiego dzieciaka, choruje na autyzm. Czasami wystarczy pomysleć, a niekoniecznie przypinac łatkę.

[b]gość, 07-07-16, 13:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-16, 12:52 napisał(a):[/b]Fascynujące, że ludzie z powodu niezaspokojenia swojego ego potrafią odebrać sobie życie…Ale z ciebie głupia pipa.U ciebie za to ego jak widzę nabrzmiałe do granic możliwości.[/quote]Kobieta się zabija na złość swojemu ex. Pokazała mu, nie ma co! I kto tu jest głupi?

Depresja taka już jest. Nie wszystkich da się wyleczyć. Przypominam głupio-mądrym kozaczkowym ekspertom, że depresja to choroba o podłożu biochemicznym i polega na zaburzeniu chemii oraz neuroprzekaźników w mózgu, najprościej rzecz ujmując.

[b]gość, 07-07-16, 12:52 napisał(a):[/b]Fascynujące, że ludzie z powodu niezaspokojenia swojego ego potrafią odebrać sobie życie…Ale z ciebie głupia pipa.U ciebie za to ego jak widzę nabrzmiałe do granic możliwości.

[b]gość, 07-07-16, 12:32 napisał(a):[/b]Spali ze soba,cpali,jarali,klocili sie,rozstawali,wracali…byla uzalezniona I od narkotykow I od niego,bo tak chciala…no I skonczylo sie jak sie skonczylo.Jej wybor I jej strata.Drugiej szansy I drugiego zycia nie dostanie.Najlepsze jest to, ze do tej pory pewnie by sobie wszystko bez niego ulozyla… wiec tym bardziej szkoda. Ja sama jakis czas temu zerwalam z chlopakiem, co prawda wrocilismy do siebie ale nauczylam sie jednego – nie wolno nigdy oddac siebie w 100% drugiej osobie i nie wolno pozwololic na to, aby drugi czlowiek byl dla nas calym swiatem bo jak ta osoba odejdzie, to zostajemy z niczym. Kiedys bylo miedzy nami tak (przez pierwsze pare lat zwiazku), ze wszystko bysmy dla siebie nawzajem zrobili byleby byc razem. Jak zaczelo sie to zmieniac (z jego strony) to ja zaczelam tracic grunt pod nogami bo naleze do tych osob, ktore jak kochaja to na zaboj i w 100%. Teraz ucze sie “rozsadnego” podejscia do milosci, o ile mozna sie tego nauczyc. Staram sie myslec nie tylko o nim ale jeszcze o sobie i innych ludziach.

Szkoda mi jej, jak bardzo musiała cierpieć, jak bardzo musiało być jej źle, jak okropnie bolało,że zdecydowała się na taki krok… 🙁

gdzie ten list??

[b]gość, 07-07-16, 12:52 napisał(a):[/b]Fascynujące, że ludzie z powodu niezaspokojenia swojego ego potrafią odebrać sobie życie…Fascynujacr? Depresja to choroba!

Fascynujące, że ludzie z powodu niezaspokojenia swojego ego potrafią odebrać sobie życie…

Spali ze soba,cpali,jarali,klocili sie,rozstawali,wracali…byla uzalezniona I od narkotykow I od niego,bo tak chciala…no I skonczylo sie jak sie skonczylo.Jej wybor I jej strata.Drugiej szansy I drugiego zycia nie dostanie.

To ma byc caly artykul? Gdzie niby cos o liscie.

poprawcie ta aplikacje