Ozzy Osbourne nie tylko odgryzł głowę nietoperza, wysmarował pokój hotelowy krwią TEGO zwierzęcia
Ozzy Osbourne, który aktualnie jest bardzo schorowany, miał swoje lata świetności. Skądś musiał wziąć się jego przydomek największego szaleńca rock ‘n’ rolla. Teraz muzyk Black Sabbath – Tony Iommi, twierdzi, że kolega z zespołu, Ozzy, wysmarował kiedyś ściany ich pokoju hotelowego „krwią rekina” podczas narkotykowego haju.
Sharon Osbourne, “Koszmarny lifting sprawił, że wyglądałam jak cyklop”
Dziś 74-letni Tony Iommi wydał właśnie książkę, pamiętnik “Iron Man: Moja podróż przez niebo i piekło z Black Sabbath”, w którym wyjawia wiele tajemnic szaleńczych lat metalowego bandu.
„Haj narkotykowy szybko się nudzi, dlatego często wpada się na szalone pomysły, takie jak ten gdy Ozzy, który wciąga rekina przez okno, rozczłonkuje go i marze nasz pokój we krwi”, można przeczytać w książce.
Ozzy Osbourne chciał podpalić kolegę
Tony Iommi wyznał również, że pewnego razu dziś 73-letni Ozzy Osbourne, który w przeszłości zmagał się z nadużywaniem narkotyków i alkoholu, zapytał perkusistę Black Sabbath, Billa Warda, czy mógłby go „podpalić”. Miała to być, tylko jedna z wielu takich nocy.
Słabiutki Ozzy Osbourne jest nie do poznania
W 2011 roku Ozzy przyznał w mocnym wywiadzie dla muzycznego magazynu Rolling Stone, że jego mózg jest tak zniszczony przez alkohol i narkotyki, że nie pamięta nawet, kiedy urodziło się jego pierwsze dziecko.
Niestety lata uzależnienia od narkotyków sprawiły, że nie pamięta ważnych wydarzeń życiowych, takich jak próba uduszenia żony Sharon Osbourne w 1989 roku po wypiciu 4 butelek wódki.
Więcej szokujących informacji z życia kultowego zespołu można przeczytać w książce “Iron Man: Moja podróż przez niebo i piekło z Black Sabbath”.
No teraz juz nie podskoczy slabiutki ozzy idzie do black brata. Powolutku schodzi po schodach na dol… ale dojdzie, kiedys dojdzie,