Ozzy Osbourne o Kelly: Wiedziałem, że będzie żałować tatuaży

874 874

Ozzy Osbourne może coś powiedzieć o tatuażach – nosi je na ciele już kilkadziesiąt lat.

Niestety, córka nie chciała słuchać rad doświadczonego rodzica.

A ten radził, by Kelly Osbourne nie decydowała się na trwałe ozdabianie ciała.

Oczywiście nie posłuchała, a teraz chce usuwać niektóre z nich.

– Pamiętam, kiedy moja córka chciała sobie zrobić tatuaże. Powiedziałem: “Spójrz na mnie, dorośniesz i będziesz tego żałować. Ale nie! Teraz żałuje.

– Chodzi o to, żeby być gorącą laską z dziarą, ale kiedy masz 60 lat i jesteś cały pomarszczony, uwierzcie mi, będziecie żałować, że je w ogóle zrobiliście.

Kelly ma zamiar usunąć parę tatuaży – m.in. rysunek keyboardu.

– Nawet nie potrafię na nim grać! – wyznała.

&nbsp
 
26 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A mi się podobają tatuaże, ale dyskretne. Nie wyobrażam sobie kogoś na wysokim stanowisku z widoczną dziarą. Sama planuję zrobić sobie mały, hebrajski napis na karku. Tak, żeby nie bił po oczach i miał dla mnie symboliczne znaczenie.

Nie możecie mówić ze zrobienie sobie motylków delfinka czy pieska kotka itp jest głupie bo dla każdego one coś oznaczają, ludzie maja rożne pomysły i to jest ich życie jeśli chce mieć cale ciało w tatuażach czy gwiazdki na szyi i jedno jeszcze te osoby które maja tatuaże nie zwracają uwagi na tak zakompleksione osoby jak wy, bo każdy ma prawo robić co chce ze swoim ciałem

Kocham tatuaże,ale jakieś..hmm..bardziej artystyczne i sensowne,a nie jakieś byle gó*no. Sama planuje Sobie zrobić;)

Sweety_Kitty, 11-08-11, 17:06 napisał(a):Ozzy naprawdę ma racje… Jedynym rodzajem tatuażu jaki bym sobie zrobiła to taki jaki ma Jolie – z współrzędnymi miejsc narodzin jej dzieci.Albo jakiś mały na palcu, nadgarstku, albo coś ;d

gość, 11-08-11, 18:34 napisał(a):Zgadzam się. Tatuaże szpecą a nie zdobią! Zreszta to jest moda więzienna, która nie wiedzieć dlaczego przeniosła się na salony…jeśli nie masz zielonego pojęcia jaka jest historia tatuażu, to proszę nie odzywaj się bo tylko się kompromitujesz, zajrzyj do książek od historii to może ci coś zaświta.

Też taka młoda dziewczyna a ma naprawdę niezły życiorys, piła ,ćpała ,paliła i zażywała leki na potęgę ,schudła bo pewnie wciąga kokę albo inne chemikalia 🙂

Zgadzam się. Tatuaże szpecą a nie zdobią! Zreszta to jest moda więzienna, która nie wiedzieć dlaczego przeniosła się na salony…

Dołączę się do przedmówców, tatuaż robi się z głową i trzeba to dokładnie przemyśleć. Ja dojrzałam późno, ale mój tatuaż ma głębokie znaczenie i jakąś część bardzo ważną w moim życiu. Nigdy żałować nie będę i zaznaczam,że mam napis a nie motylki czy delfinki i kwiatki bo tego na swoim ciele nie zrobiłabym nigdy.

tatuaż to świetna sprawa, jesli ciało jest atrakcyjne, a sam tatuaz to ciekawy pomysł. Nie ma sensu noszenie na ramieniu obrazka z komiksu, kwiatka czy robaczka.

gość, 11-08-11, 16:42 napisał(a):Wszystkie tatuaże są robione na pokaz. “Patrzcie jaka/jaki jestem szalona/szalona” Według mnie tatuaże robię tylko zakompleksieni ludzie.Taaa, zwłaszcza na pokaz są te, których nie widać.

Sweety_Kitty, 11-08-11, 17:06 napisał(a):Ozzy naprawdę ma racje… Jedynym rodzajem tatuażu jaki bym sobie zrobiła to taki jaki ma Jolie – z współrzędnymi miejsc narodzin jej dzieci.Ale po co Ci współrzędne dzieci Jolie? ;>A poważniej, w polskich realiach – przeciętnie -byłoby to dwukrotne powtórzenie tych samych współrzędnych.

Ozzy naprawdę ma racje… Jedynym rodzajem tatuażu jaki bym sobie zrobiła to taki jaki ma Jolie – z współrzędnymi miejsc narodzin jej dzieci.

Jakiś dyskretny tatuaż,przede wszystkim znaczący i symbolizujący coś w życiu (a nie wytatuowany pierwszy lepszy instrument,na którym nawet nie umie się grać) -jak najbardziej tak.

Wszystkie tatuaże są robione na pokaz. “Patrzcie jaka/jaki jestem szalona/szalona” Według mnie tatuaże robię tylko zakompleksieni ludzie.

zeby tatuowac sobie keybord…ladna jazda

jak już będę stara to mi będzie wszystko jedno co się stanie z moimi tatuażami. mogą się marszczyć do woli ;pmyślę że bardziej jest tu mowa o tym żeby nie robić tatuaży pod wpływem impulsu. to musi być przemyślana sprawa żebyśmy nie musieli za kilka lat tego żałować jak Kelly O. czy ex żona wiśniewskiego, doda itp itd

no to po kij jej był ten keyboard? ;p co za dziwne problemy..

Uwielbiam ich:) Fantastyczni są:)

gość, 11-08-11, 09:31 napisał(a):ozzy ma racje; sama pare lat temu hciałam szczeliś sobie dziarę ale teraz prawde mówiac jakos nieżałuje ze nie zrobiłambo chcialas go zrobic “dla szpanu” skoro tak wyszlo, te przemyslane ktore nie rodza niepewnosci maja jakies znaczenie,a nie sa robione ”dla tatuazowej mody” czy pod wplywem chwili,zeby fajnie wygladac – nigdy takiego myslenia nie powodują

gość, 11-08-11, 02:35 napisał(a):no ja też chcę tatuaż;p ale coraz bardziej mam wątpliwości.. nie chcę jakiegoś gówna tylko taki, który będzie miał dla mnie jakieś głębokie znaczenie… Każda dziewczyna chce mieć tatuaż “z głębokim znaczeniem” a potem co druga robi sobie gwiazdki na karku ”jak rijana” lub w innym miejscu, albo nic nie znaczący napis. Szczyt oryginalności :]

Też lubię tatuaże i nie mam nic przeciwko ale jak wszędzie tu też powinna być jakaś granica, zwłaszcza w takim kraju jak polska, gdzie niestety tatuaż ciągle uchodzi za coś okropnego i kojarzy się najczęściej z kryminalną przeszłością. Mentalność ludzka powoli się zmienia ale jednak… posiadanie tatuażu(y) bardzo utrudnia znalezienie dobrej pracy lub tak jak w przypadku mojej kumpeli może być przyczyną wyrzucenia cię z uczelni… 🙁

ja mam w takim miejscu ze na co dzien nikt nie widzi mysle nad drugim,ale nie w w idocznym miejscu czyli takim,ktore odsloni go chociazby latem-no chyba ze w stroju kapielowym,nie widze nic zlego w tym,to raz,a dwa-przepraszam bardzo to czlowiek zyje tylko dla starosci,zyje po to,by wszystko co robi mialo jakos wygladac na starosc?? a moze nawet tych 60 nie dozyje,beznadziejne myslenie

no ja też chcę tatuaż;p ale coraz bardziej mam wątpliwości.. nie chcę jakiegoś gówna tylko taki, który będzie miał dla mnie jakieś głębokie znaczenie…

Ja bardzo lubię tatuaże, jak ktoś tatuuje sobie bzdury to później żałuje. Motylki, delfinki itp , co to za głupota , jak robić tatuaż to taki którego nie będziesz się musiał wstydzić za 40 lat.

Tatuaże to jest generalnie głupota, niszczenie sobie skóry. Owszem, niektóre wyglądają ładnie, np na ramionach i na plecach. Ale jak człowiek się zestarzeje to tylko go to oszpeci, nie mówiąc o tym, że taki tatuaż może się nam po prostu znudzić i nas irytować. A już robienie sobie tatuaży na nadgarstkach, brzuchu czy kostkach to całkowita głupota, przecież to wygląda po prostu brzydko. Jak już koniecznie ktoś chce mieć tatuaż, to ładny i w odpowiednim miejscu, a nie takie gówno!

ozzy ma racje; sama pare lat temu hciałam szczeliś sobie dziarę ale teraz prawde mówiac jakos nieżałuje ze nie zrobiłam