Piersi Kelly Osbourne zmniejszyły się z rozmiaru DD do B
Kelly Osbourne schudła. I to ją cieszy. Ale wraz z utratą wagi, Osbourne straciła nieco seksapilu.
Dziś złości się. Po założeniu na siebie biustonosza Wonder Bra, Kelly napisała na Twitterze:
Dlaczego oni nazywają to “Wonder Bra”? Pewnie dlatego, że kiedy to zakładam, zastanawiam się [“I wonder” – gra słów z Wonder Bra], gdzie są moje cycki! Jak to się mogło stać, że z rozmiaru DD, jaki nosiłam mając 18 lat, spadłam w wieku 27 lat do B? – pyta nieszczęśliwa Kelly.
Osbourne jak zwykle nie przebiera w słowach. Pisze, że jej piersi wyglądają teraz jak dwa puste worki gów**.
Ehhh… Kobietom naprawdę trudno dogodzić!

FOTO: © Fame/Flynet
gość, 29-06-12, 01:16 napisał(a):na dolnym wyglada grubo i tak;p moim zdaniem napisala o cyckach bo za cicho bylo o tym, ze kelly osbourne niesamowicie schdla itddokładnie
na dolnym wyglada grubo i tak;p moim zdaniem napisala o cyckach bo za cicho bylo o tym, ze kelly osbourne niesamowicie schdla itd
spadl tluszczyk to i piersi poszly… niestety nie wyglda pieknie, bo skora zostaje i sie nie wchlonie
coś za coś, wiedziała że jej sie zmniejszą przecież…
to ostatnie zdjecie jest aktualne? jezeli tak to chyba nie powinna ubolewac nad malym biustem i chwialic sie szczupla sylwetka (nie wcale nie jestem zazdrosna)
gość, 28-06-12, 09:42 napisał(a):gość, 28-06-12, 08:46 napisał(a):gość, 28-06-12, 02:46 napisał(a):e tam, ja ją rozumiem. Schudłam i moje piersi wyglądają naprawde kiepsko, pomimo właściwej bielizny, dbania o nie, ujedrniania prysznicami, zabiegami, kosmetykami.Lepsze to niz tłuste ciało, inna kwestia ze trzeba było sie nie zapuszczać :|I jak tu facetowi pokazać z dumą takie worki? Być pewną siebie w łózku gdy biustem niemal zamiatasz podłoge? ech..ja mam ten sam problem…kiedyś ważyłam 102 kg…schudłam 40 kg…moje piersi no cóż wyglądają tragicznie. Wiadomo w staniku ok ale jak mam się rozebrac przed swoim narzeczonym to bardzo się wstydze , czasem nawet myślę o operacji podniesienia biustu…No to odłóż kasę i sobie zrób. Wszystko jest dla ludzi.jak facet Cię kocha, to spodobają mu sie Twoje piersi, bez względu na ich wygląd..
gość, 28-06-12, 14:07 napisał(a):gość, 28-06-12, 12:40 napisał(a):Cóż, rzadko zdarza się szczuplutka dziewczyna mogąca się pochwalić biustem D, który dla niektórych miss świata i tak jest średni. Dlatego dziwią mnie te pełne jadu komentarze o deskach. Prawda jest taka, że trudno miec przy drobnej budowie duże cycki. Pokaźny biust mają raczej tęższe kobiety. A już kompletne melony mają grubasy… a rozmiar cycków jest wprost proporcjonalny do ilości wpieprzanego żarcia i wagi reszty ciała. Biust to tłuszcz, jak sie chudnie to się go traci.Biust tak samo jak sylwetka to w pierwszej kolejności przedewszystkim uwarunkowania genetyczne, a dopiero potem tłuszcz. Znam bardzo wiele kobiet o drobnej budowie i szczupłej sylwetce z dużymi biustami, jak i tyle samo kobiet grubych z biustami nieproporcjonalnie małymi do reszty sylwetki. Biust także, napewno nie jest zależny od ilości jedzenia – bzdura roku poprostu. oczywiście że nie ma żelaznej reguły, ale szczupłe kobiety mają zazwyczaj mniejsze piersi, a tęższe -większe piersi. innymi słowy: jeśli spojrzysz na szczupłe kobiety, więcej z nich będzie miało mały biust (i analogicznie jest z tęższymi kobietami..).wiele odchudzających się kobiet narzeka, że im biust maleje, więc biust i owszem zależy trochę od ilości jedzenia..sama właśnie tego doświadczam..
gość, 28-06-12, 12:40 napisał(a):Cóż, rzadko zdarza się szczuplutka dziewczyna mogąca się pochwalić biustem D, który dla niektórych miss świata i tak jest średni. Dlatego dziwią mnie te pełne jadu komentarze o deskach. Prawda jest taka, że trudno miec przy drobnej budowie duże cycki. Pokaźny biust mają raczej tęższe kobiety. A już kompletne melony mają grubasy… a rozmiar cycków jest wprost proporcjonalny do ilości wpieprzanego żarcia i wagi reszty ciała. Biust to tłuszcz, jak sie chudnie to się go traci.Biust tak samo jak sylwetka to w pierwszej kolejności przedewszystkim uwarunkowania genetyczne, a dopiero potem tłuszcz. Znam bardzo wiele kobiet o drobnej budowie i szczupłej sylwetce z dużymi biustami, jak i tyle samo kobiet grubych z biustami nieproporcjonalnie małymi do reszty sylwetki. Biust także, napewno nie jest zależny od ilości jedzenia – bzdura roku poprostu.
Gemmei, 28-06-12, 12:20 napisał(a):gość, 28-06-12, 10:49 napisał(a):Nie wygląda na osobę z piersiami B. Oni tam mają chyba jakieś zawyżone te rozmiarówki. Odchodząc od tematu, na tych dwóch zdjęciach jest fajnie ubrana. Chyba zaniżone. Moja siostra ma podobną klatkę piersiową i nosi 65 E. Naucz się troszkę o rozmiarach.. To może Twoja siostra nosi za duże staniki? W życiu bym nie powiedziała o Kelly, że ma E, a już na pewno nie B. Stawiałabym gdzieś na C. Gemmei jak zwykle korzysta z wolnego i sieje głupotę. Poczytaj dziecko o doborze biustonosza. Kelly jak najbardziej może nosić DD/E i wcale nie jest taki stanik za duży, bo literka nic nie znaczy w obliczu faktu, że potrzebujesz do tego jeszcze obwodu pod biustem 😉
gość, 28-06-12, 13:46 napisał(a):Gemmei, 28-06-12, 12:20 napisał(a):gość, 28-06-12, 10:49 napisał(a):Nie wygląda na osobę z piersiami B. Oni tam mają chyba jakieś zawyżone te rozmiarówki. Odchodząc od tematu, na tych dwóch zdjęciach jest fajnie ubrana. Chyba zaniżone. Moja siostra ma podobną klatkę piersiową i nosi 65 E. Naucz się troszkę o rozmiarach.. To może Twoja siostra nosi za duże staniki? W życiu bym nie powiedziała o Kelly, że ma E, a już na pewno nie B. Stawiałabym gdzieś na C. Gemmei jak zwykle korzysta z wolnego i sieje głupotę. Poczytaj dziecko o doborze biustonosza. Kelly jak najbardziej może nosić DD/E i wcale nie jest taki stanik za duży, bo literka nic nie znaczy w obliczu faktu, że potrzebujesz do tego jeszcze obwodu pod biustem ;)Ależ oczywiście, że znaczy. Edukacja w kwestii staników u niektórych naprawdę kuleje. Owszem, potrzeba jeszcze obwodu przy miseczce, ale to nie jest tak, że sama miseczka nic nie znaczy. Gdyby tak było to równie dobrze panie z biustem B75 mogłyby nosić staniki nawet E75, bo przecież obwód się zgadza. Nie po to wymyślono te literki, żeby twierdzić, że nic nie znaczą.
wonder bra jest do dupy!
Cóż, rzadko zdarza się szczuplutka dziewczyna mogąca się pochwalić biustem D, który dla niektórych miss świata i tak jest średni. Dlatego dziwią mnie te pełne jadu komentarze o deskach. Prawda jest taka, że trudno miec przy drobnej budowie duże cycki. Pokaźny biust mają raczej tęższe kobiety. A już kompletne melony mają grubasy… a rozmiar cycków jest wprost proporcjonalny do ilości wpieprzanego żarcia i wagi reszty ciała. Biust to tłuszcz, jak sie chudnie to się go traci.
Bywa, nie każdy ma to szczęście mieć duże cycki przy szczupłej figurze
za duzy biust tez nie jest dobry
gość, 28-06-12, 10:49 napisał(a):Nie wygląda na osobę z piersiami B. Oni tam mają chyba jakieś zawyżone te rozmiarówki. Odchodząc od tematu, na tych dwóch zdjęciach jest fajnie ubrana. Chyba zaniżone. Moja siostra ma podobną klatkę piersiową i nosi 65 E. Naucz się troszkę o rozmiarach.. To może Twoja siostra nosi za duże staniki? W życiu bym nie powiedziała o Kelly, że ma E, a już na pewno nie B. Stawiałabym gdzieś na C.
gość, 28-06-12, 11:12 napisał(a):Jak się od początku nie dopuszcza do tycia to się raczej nie ma potem takich problemów. No chyba że po porodzie, ale to inna bajka.A tak w ogóle to kim ona jest że o niej piszecie. Kiedy wreszcie skończy się ten sztuczny lans celebrytów. Kiedyś pisało się o ludziach którzy coś tam umieli, mniej lub więcej ale zawsze coś, a teraz szkoda gadać. Tej panienki jest wszędzie pełno na wszystkich imprezach, tylko z jakiej racji pytam się.Skończ pier*** są ludzie chorzy, którzy tyją i potem mają np. tego rodzaju problemy. Radzę więcej empatii, bo Ciebie to też może spotkać, Los bywa bardzo przewrotny. Zaś ciąża to ŻADEN problem, wszak w ciąży nie trzeba zmieniać się w wieloryba. Wykluczając kobiety chore, kobiety zdrowe w ciąży nie powinny się paść jak świnie, to nie będą miały problemu z biustem, tycie ponad miare w ciąży nie jest ani estetyczne, ani tymbardziej zdrowe.
gość, 28-06-12, 02:46 napisał(a):e tam, ja ją rozumiem. Schudłam i moje piersi wyglądają naprawde kiepsko, pomimo właściwej bielizny, dbania o nie, ujedrniania prysznicami, zabiegami, kosmetykami.Lepsze to niz tłuste ciało, inna kwestia ze trzeba było sie nie zapuszczać :|I jak tu facetowi pokazać z dumą takie worki? Być pewną siebie w łózku gdy biustem niemal zamiatasz podłoge? ech..Ty chcesz kosmetykami ujędrnić cycki? Lenistwo dupą Ci wyłazi… każda by chciała mieć super cycki i figurę smarując się jedynie mazidłami i pijąc herbatki. A dupy ruszyć nie ma komu. Dla biustu sa odpowiednie ćwiczenia, a o ich błogosławionym działaniu mogę poświadczyć ja sama.
Jak się od początku nie dopuszcza do tycia to się raczej nie ma potem takich problemów. No chyba że po porodzie, ale to inna bajka.A tak w ogóle to kim ona jest że o niej piszecie. Kiedy wreszcie skończy się ten sztuczny lans celebrytów. Kiedyś pisało się o ludziach którzy coś tam umieli, mniej lub więcej ale zawsze coś, a teraz szkoda gadać. Tej panienki jest wszędzie pełno na wszystkich imprezach, tylko z jakiej racji pytam się.
to wyglądają jak dwa pustke worki czy jak worki gów**, jest róznica
No albo chudość, albo cycki -widocznie nie możesz mieć wszystkiego Kelly 😀
Kobitki, które piszą na dole mają racje, odchudzanie niestety bardzo odbija się na wyglądzie biustu, w zasadzie tego procesu chyba nie da się powstrzymać, nawet “stając na głowie” i mając dostęp do nie inwazyjnych cudów medycyny estetycznej, pozostaje chyba tylko zabieg opreacyjny podniesienia czy wypełniania piersi.
ale fajnie wygląda na 1 zdjęciu!
Nie wygląda na osobę z piersiami B. Oni tam mają chyba jakieś zawyżone te rozmiarówki. Odchodząc od tematu, na tych dwóch zdjęciach jest fajnie ubrana.
Nie wygląda na osobę z piersiami B. Oni tam mają chyba jakieś zawyżone te rozmiarówki. Odchodząc od tematu, na tych dwóch zdjęciach jest fajnie ubrana. Chyba zaniżone. Moja siostra ma podobną klatkę piersiową i nosi 65 E. Naucz się troszkę o rozmiarach..
gość, 28-06-12, 02:46 napisał(a):e tam, ja ją rozumiem. Schudłam i moje piersi wyglądają naprawde kiepsko, pomimo właściwej bielizny, dbania o nie, ujedrniania prysznicami, zabiegami, kosmetykami.Lepsze to niz tłuste ciało, inna kwestia ze trzeba było sie nie zapuszczać :|I jak tu facetowi pokazać z dumą takie worki? Być pewną siebie w łózku gdy biustem niemal zamiatasz podłoge? ech..ja mam ten sam problem…kiedyś ważyłam 102 kg…schudłam 40 kg…moje piersi no cóż wyglądają tragicznie. Wiadomo w staniku ok ale jak mam się rozebrac przed swoim narzeczonym to bardzo się wstydze , czasem nawet myślę o operacji podniesienia biustu…
gość, 28-06-12, 08:46 napisał(a):gość, 28-06-12, 02:46 napisał(a):e tam, ja ją rozumiem. Schudłam i moje piersi wyglądają naprawde kiepsko, pomimo właściwej bielizny, dbania o nie, ujedrniania prysznicami, zabiegami, kosmetykami.Lepsze to niz tłuste ciało, inna kwestia ze trzeba było sie nie zapuszczać :|I jak tu facetowi pokazać z dumą takie worki? Być pewną siebie w łózku gdy biustem niemal zamiatasz podłoge? ech..ja mam ten sam problem…kiedyś ważyłam 102 kg…schudłam 40 kg…moje piersi no cóż wyglądają tragicznie. Wiadomo w staniku ok ale jak mam się rozebrac przed swoim narzeczonym to bardzo się wstydze , czasem nawet myślę o operacji podniesienia biustu…No to odłóż kasę i sobie zrób. Wszystko jest dla ludzi.
Ona jest biedna z tą swoją figurą. Choćby nie jadła to od pasa w dół zawsze będzie tragiczna.
gość, 28-06-12, 02:46 napisał(a):e tam, ja ją rozumiem. Schudłam i moje piersi wyglądają naprawde kiepsko, pomimo właściwej bielizny, dbania o nie, ujedrniania prysznicami, zabiegami, kosmetykami.Lepsze to niz tłuste ciało, inna kwestia ze trzeba było sie nie zapuszczać :|I jak tu facetowi pokazać z dumą takie worki? Być pewną siebie w łózku gdy biustem niemal zamiatasz podłoge? ech..ja mam ten sam problem…kiedyś ważyłam 102 kg…schudłam 40 kg…moje piersi no cóż wyglądają tragicznie. Wiadomo w staniku ok ale jak mam się rozebrac przed swoim narzeczonym to bardzo się wstydze , czasem nawet myślę o operacji podniesienia biustu…
e tam, ja ją rozumiem. Schudłam i moje piersi wyglądają naprawde kiepsko, pomimo właściwej bielizny, dbania o nie, ujedrniania prysznicami, zabiegami, kosmetykami.Lepsze to niz tłuste ciało, inna kwestia ze trzeba było sie nie zapuszczać :|I jak tu facetowi pokazać z dumą takie worki? Być pewną siebie w łózku gdy biustem niemal zamiatasz podłoge? ech..
przecież schudła
mogłaby popracować nad nogami :/reszta spoko 😀
ale nogi nadal takie serdelki..