Pierwsze zdjęcie synka Gisele Bundchen (FOTO)
Synek Gisele Bundchen przyszedł na świat 8 grudnia, ale dopiero teraz zadebiutował na okładce magazynu.
Razem z mamą pojawił się na łamach Quem. Modelka udzieliła również krótkiego wywiadu, w którym opowiedziała o porodzie.
Brazylijska piękność rodziła w wodzie, ale przyznaje, że i tak było to bardzo bolesne przeżycie.
– Cały czas byłam bardzo skoncentrowana. Myślałam tylko “Dziecko jest już blisko, dziecko jest już blisko\”, a nie \”O Boże, jaki to ból\”. Z każdym skurczem był coraz bliżej mnie.
Gisele nie chciała znieczulenia i rodziła bez żadnych środków przeciwbólowych.
przesłodki <3
gość, 11-02-10, 08:14 napisał(a):rodziła jak 99% Polek!!!!!!!!!!! czym się tu podniecać? 99% POLEK!!!!!?????? chyba nie wiesz co piszesz!
gość, 10-02-10, 19:42 napisał(a):gość, 10-02-10, 16:48 napisał(a):gość, 10-02-10, 14:30 napisał(a):Urodziłam troje dzieci i tylko pierwszy poród był ze znieczuleniem. Wspominam to bardzo źle. Znieczulenie spowolniło i tak wolną akcję porodową. Zdrowie dziecka było zagrożone, ja nie umiałam współpracować, ale szyta byłam bez dodatkowego znieczulenia — czułam każde wkłucie igły (brrr). Na domiar wszystkiego, przez kolejne 8 godzin musiałam leżeć nie podnosząc głowy. Musiałam prawie błagać, żeby położna łaskawie przyniosła mi “kaczkę”. Do drugiego porodu dobrze się przygotowałam. Do końca ćwiczyłam, także mięśnie Kegla. Miałam wspaniałą położną, która kazała mi chodzić, a przy skurczu przykucać, żeby przyspieszyć akcję porodową (przy pierwszym porodzie kazali mi leżeć). Urodziłam bez lekarza, nie było potrzeby szycia. Pół godziny później byłam pod prysznicem. Trzecie dziecko ułożyło się pośladkowo: urodziło się szybko, sprawnie, bez komplikacji i znieczulenia. Poród to fizjologia, trzeba się tylko do niego dobrze przygotować, a nie kombinować ze znieczuleniem czy cesarką, bo nie są to rozwiązania całkowicie neutralne.fascynujące ;/ co nas to obchodzi?mnie np interesuje… cholera jak sobie pomysle o tym wszystkim, porod, ciecie(!!), szycie to mi sie odechciewa dzieci…z tego co pani mowi wynika ze po porodzie te obszary robia sie… luzniejsze(?):/ cholera jeszcze tego brakowalo. ja chyba jednak zdecyduje sie na cesarkeA mnie zainteresowała wypowiedź tej Pani!Dziękuje za wiadomości….!
Dzielna babka! Rodzila najszybciej i najzdrowiej. Woda troche lagodzi bol.
fajnie, a nie nagrala filmu, zebsmy sobie ja obejrzeli?? jak juz zaprasza nas do swoich intymnych przezyc, to co za roznica…
rodziła jak 99% Polek!!!!!!!!!!! czym się tu podniecać?
gość, 10-02-10, 16:48 napisał(a):gość, 10-02-10, 14:30 napisał(a):Urodziłam troje dzieci i tylko pierwszy poród był ze znieczuleniem. Wspominam to bardzo źle. Znieczulenie spowolniło i tak wolną akcję porodową. Zdrowie dziecka było zagrożone, ja nie umiałam współpracować, ale szyta byłam bez dodatkowego znieczulenia — czułam każde wkłucie igły (brrr). Na domiar wszystkiego, przez kolejne 8 godzin musiałam leżeć nie podnosząc głowy. Musiałam prawie błagać, żeby położna łaskawie przyniosła mi “kaczkę”. Do drugiego porodu dobrze się przygotowałam. Do końca ćwiczyłam, także mięśnie Kegla. Miałam wspaniałą położną, która kazała mi chodzić, a przy skurczu przykucać, żeby przyspieszyć akcję porodową (przy pierwszym porodzie kazali mi leżeć). Urodziłam bez lekarza, nie było potrzeby szycia. Pół godziny później byłam pod prysznicem. Trzecie dziecko ułożyło się pośladkowo: urodziło się szybko, sprawnie, bez komplikacji i znieczulenia. Poród to fizjologia, trzeba się tylko do niego dobrze przygotować, a nie kombinować ze znieczuleniem czy cesarką, bo nie są to rozwiązania całkowicie neutralne.fascynujące ;/ co nas to obchodzi?mnie np interesuje… cholera jak sobie pomysle o tym wszystkim, porod, ciecie(!!), szycie to mi sie odechciewa dzieci…z tego co pani mowi wynika ze po porodzie te obszary robia sie… luzniejsze(?):/ cholera jeszcze tego brakowalo. ja chyba jednak zdecyduje sie na cesarke
a gdzies czytalam ze powiedziala ze wcale ja nic nie bolalo, ze bylo przyjemnie;/
fajna okladka taka niepozowana;)
cala mamusia. nos ma po niej:D
Ale śliczne maleństwo *** 🙂
dziecko jak dziecko, a wy sracie z wrażenia bo to bachor znanej modelki. Posrani jesteście.
Jaki fajny :]
ale slodkie malenstwo :D:D
gość, 10-02-10, 14:30 napisał(a):Urodziłam troje dzieci i tylko pierwszy poród był ze znieczuleniem. Wspominam to bardzo źle. Znieczulenie spowolniło i tak wolną akcję porodową. Zdrowie dziecka było zagrożone, ja nie umiałam współpracować, ale szyta byłam bez dodatkowego znieczulenia — czułam każde wkłucie igły (brrr). Na domiar wszystkiego, przez kolejne 8 godzin musiałam leżeć nie podnosząc głowy. Musiałam prawie błagać, żeby położna łaskawie przyniosła mi “kaczkę”. Do drugiego porodu dobrze się przygotowałam. Do końca ćwiczyłam, także mięśnie Kegla. Miałam wspaniałą położną, która kazała mi chodzić, a przy skurczu przykucać, żeby przyspieszyć akcję porodową (przy pierwszym porodzie kazali mi leżeć). Urodziłam bez lekarza, nie było potrzeby szycia. Pół godziny później byłam pod prysznicem. Trzecie dziecko ułożyło się pośladkowo: urodziło się szybko, sprawnie, bez komplikacji i znieczulenia. Poród to fizjologia, trzeba się tylko do niego dobrze przygotować, a nie kombinować ze znieczuleniem czy cesarką, bo nie są to rozwiązania całkowicie neutralne.fascynujące ;/ co nas to obchodzi?
Piękna jest.
a nie tak dawno gadała, że nic nie czuła podczas porodu.. żadnego bólu… żal
zuch dziewczyna podziwiam naprawdę,ja rodziłam ze znieczuleniem i nie wyobrażam sobie żeby miało być inaczej,biedulka musiała się wymęczyć,ale ma za to przesłodkie maleństwo,gratuluje
Gisele jest fajna,ale faktycznie niedawno mowila,ze nie czula zadnego bolu, a teraz mowi, ze to bolesne przezycie…
Urodziłam troje dzieci i tylko pierwszy poród był ze znieczuleniem. Wspominam to bardzo źle. Znieczulenie spowolniło i tak wolną akcję porodową. Zdrowie dziecka było zagrożone, ja nie umiałam współpracować, ale szyta byłam bez dodatkowego znieczulenia — czułam każde wkłucie igły (brrr). Na domiar wszystkiego, przez kolejne 8 godzin musiałam leżeć nie podnosząc głowy. Musiałam prawie błagać, żeby położna łaskawie przyniosła mi “kaczkę”. Do drugiego porodu dobrze się przygotowałam. Do końca ćwiczyłam, także mięśnie Kegla. Miałam wspaniałą położną, która kazała mi chodzić, a przy skurczu przykucać, żeby przyspieszyć akcję porodową (przy pierwszym porodzie kazali mi leżeć). Urodziłam bez lekarza, nie było potrzeby szycia. Pół godziny później byłam pod prysznicem. Trzecie dziecko ułożyło się pośladkowo: urodziło się szybko, sprawnie, bez komplikacji i znieczulenia. Poród to fizjologia, trzeba się tylko do niego dobrze przygotować, a nie kombinować ze znieczuleniem czy cesarką, bo nie są to rozwiązania całkowicie neutralne.
Jedna z nielicznych gwiazd, która nie zapłaciła za cesarkę w 8 miesiącu ciąży:/
gość, 10-02-10, 10:53 napisał(a):bez środków przeciwbólowych?! nie odważyłabym sie.będziesz musiała bo w szpitalu nic Ci nie dadzą
Śliczniutki maluszek 😉
sliczna mamusia i sliczny synus
podobny do ojca
ale fajny 😉
ból porodowy szybko sie zapomina,ja rodziłam bez środków znieczulających a synek ważył 4400 kg
Śliczniusi^^
bez środków przeciwbólowych?! nie odważyłabym sie.
Akurat. Dopiero niby mówiła że nic nie boli. Z pośredniego źródła nie dojdziecie prawdy, dlatego w to nie wierzcie.
Ja też rodziłam bez znieczulenia i przeżyłam,bo to w naszej naturze leży:))))
słodziak 😉