Polacy w NBA – ilu ich było?
Polaków grających w NBA można policzyć na palcach jednej ręki. Kto zaistniał w najlepszej lidze świata i czy ktoś może dołączyć do tego grona?
Polacy w NBA – dlaczego tak trudno dostać się do najlepszej ligi świata?
Koszykówka jest sportem cieszącym się popularnością na całym globie. Nie ma jednak wątpliwości, że największą i najlepszą ligą świata, a także centrum całego koszykarskiego świata są rozgrywki NBA (National Basketball Association). Mecze rozgrywane przez największe kluby z USA i Kanady zbierają widownię sięgającą dziesiątek milionów, a finały NBA to wydarzenia o skali globalnej. Nic więc dziwnego, że w tej najlepszej lidze koszykówki grają najlepsi zawodnicy na świecie.
Polska nie jest zdecydowanie światowym gigantem, jeśli chodzi o grę w kosza. Znad Wisły w świat wyruszyło kilku naprawdę świetnych zawodników, a czwórka z nich ostatecznie dotarła do NBA. Kto z nich występował w Ameryce? Jak im szło i czy są szanse na powiększenie tego grona w ciągu najbliższych kilku lat?
Cezary Trybański – pierwszy Polak w NBA
Cezary Trybański swoją drogę do ligi NBA rozpoczął w Polsce – w 1998 roku rozegrał swój pierwszy mecz w seniorskich rozgrywkach w barwach Legii Warszawa. Po roku odszedł do Znicza Pruszków. Nie sądził, że jest w ogóle w stanie trafić do najlepszej ligi koszykarskiej, lecz na obozie w USA przykuł on wzrok ekipy Memphis Grizzlies, która postanowiła zaoferować mu kontrakt opiewający na 4,8 mln dolarów rocznie. W ten oto sposób środkowy z Warszawy został pierwszym Polakiem w NBA!
Jego przygoda nie była zbyt udana – w trakcie swojej kariery często zmieniał kluby i nie mógł nigdzie zagrzać miejsca na stałe. Był on zawodnikiem Phoenix Suns, a także podpisały go takie kluby, jak New York Knicks, Chicago Bulls czy Toronto Raptors. Łącznie wystąpił on jednak w 22 spotkaniach, co jest bardzo małym wynikiem. Dla porównania, jeden sezon zasadniczy NBA składa się z aż 82 meczy. W tym czasie Trybański występował też w D-League (obecnie G-League, liga rozwojowa i rezerwowa), w której pokazywał się z całkiem dobrej strony. Kursy bukmacherskie pokazywały, że jego powrót do NBA na stałe naprawdę jest możliwy. To jednak nie wystarczyło, by zagrzać w USA miejsce na dłużej.
Być może Trybański nie okazał się gwiazdą ani nie był wybierany do ekip All-Stars. Nie ma jednak wątpliwości, że był on ogromną inspiracją dla innych polskich koszykarzy i drogowskazem, który pokazał, że nawet Polak może osiągnąć naprawdę wiele.
Maciej Lampe – przez europejskie rozgrywki do draftu NBA
Ścieżka Macieja Lampego wygląda zgoła inaczej. W wieku 5 lat wraz z rodzicami przeprowadził się do Szwecji, gdzie rozwijał swoją karierę koszykarską. Chociaż miał oferty dla gry w swojej nowej ojczyźnie, wybrał reprezentację Polski. Po występach w Alviku Sztokholm zwrócił on uwagę Realu Madryt. Występował tam przez dwa lata, a następnie zgłosił się do draftu NBA. W 2003 roku został wybrany z numerem 30. przez New York Knicks i został tym samym drugim Polakiem, który mógł pochwalić się karierą NBA.
Na amerykańskich parkietach zdołał się pokazać w trochę większym stopniu – chociaż dla Knicks nie rozegrał ani jednego spotkania przez kontuzję, mógł pokazać się w większym stopniu w Phoenix Suns, New Orleans Hornets oraz Houston Rockets. Łącznie w NBA rozegrał 64 mecze, a po czterech sezonach w NBA przeniósł się do Rosji. Największe sukcesy odnosił jednak jako gracz FC Barcelony w latach 2013-2015. W barwach Blaugrany został mistrzem Hiszpanii oraz zajął 3. miejsce w rozgrywkach Euroligi (koszykarski odpowiednik Ligi Mistrzów).
Marcin Gortat – najsłynniejszy polski koszykarz
Jeśli ktoś w Polsce myśli koszykówka, zazwyczaj mówi: Marcin Gortat. „The Polish Hammer”, czyli Polski Młot – tak w Ameryce mówili o środkowym, który w najlepszej lidze świata grał przez aż 12 lat! Przed dołączeniem do NBA grał w ŁKS-ie Łódź oraz niemieckim RheinEnergie Köln (obecnie RheinStars Köln). W 2005 roku został wybrany w drafcie z numerem 57. przez Phoenix Suns, a następnie momentalnie oddany do Orlando Magic. Okazało się to kapitalną decyzją dla samego Polaka, którego oficjalna kariera w NBA rozpoczęła się 1 marca 2008 roku.
W sezonie 2008/2009 Gortat został pierwszym i jak do tej pory jedynym Polakiem, który dotarł do finałów NBA. W tym momencie Gortat był rotacyjnym, chociaż ważnym elementem ekipy – wystąpił we wszystkich pięciu spotkaniach serii, którą Magic przegrali 1:4. Mistrzami NBA zostali Cleveland Cavaliers.
Pod koniec 2010 roku Gortat dołączył do Phoenix Suns, gdzie był jednym z ważniejszych ogniw. Średnia minut na mecz powyżej 30 minut była nieosiągalna dla jakiegokolwiek innego Polaka. Był świetnym centrem, który nie tylko popisywał się kapitalnymi zbiórkami, ale również niezłymi zdobyczami punktowymi. Ba, sezon 2011/2012 skończył z double-double – do średniej 15,4 pkt dołożył średnio 10 zbiórek!
Po trzech sezonach w Phoenix Marcin Gortat przeniósł się do Washington Wizards. Sama ekipa nie była niestety w stanie rywalizować o najwyższe cele, lecz Polak był jej głównym centrem i grał w znacznej większości spotkań jako starter. To tam wyrobił sobie również status bardzo skutecznego środkowego. Był również ulubieńcem fanów. Po sezonie 2017/2018 dołączył do Los Angeles Clippers, a po roku spędzonym w Kalifornii nie tylko skończył swoją długą przygodę z NBA, ale i z koszykówką w ogóle.
Jeremy Sochan – polski rodzynek w NBA
Jeremy Juliusz Sochan to bez wątpienia największy talent polskiej koszykówki. Chociaż urodził się w Stanach (ma również amerykańskie obywatelstwo), mieszkał przez kilka lat w Polsce, a następnie w Wielkiej Brytanii. Jego mama oraz jego ojczym to Polacy – Aneta Sochan grała nawet w koszykówkę w barwach Polonii Warszawa. Jeremy płynnie mówi po polsku, jest dumny ze swojego pochodzenia, a także gra w polskiej kadrze narodowej.
Do NBA trafił przez draft w 2022 roku, z rekordowym jak na polskie standardy numerem 9. Dołączył do jednej z najbardziej utytułowanych ekip w NBA, San Antonio Spurs, która obecnie znajduje się w przebudowie, lecz zbierając młode talenty, chce ponownie trafić na szczyt. Sochan jest jednym z kluczowych elementów tej układanki.
Miał za sobą świetny debiutancki sezon i trafił do II drużyny debiutantów NBA w 2022 roku. W sezonie 2023/2024 można było oglądać go w niemal każdym meczu – 73 razy wychodził jako starter. Przez kontuzję Polak opuścił sporą część sezonu 24/25, lecz nadal zdołał rozegrać 54 mecze. Nadchodząca kampania może być dla niego przełomowa, lecz konkurencja w składzie „Ostróg” ciągle rośnie. Wypada tylko trzymać kciuki za postępy Jeremiego!
Czy zobaczymy kolejnych polskich koszykarzy w NBA? Lista potencjalnych kandydatów
Bardzo dużo dyskusji budzi wokół siebie Brandin Podziemski. To zawodnik, który stawia coraz śmielsze kroki w NBA, reprezentując barwy uznanej ekipy Golden State Warriors. Dziadek Brandina był Polakiem, a sam zawodnik wyrażał chęć gry dla Polski. Obecnie jednak temat przyznania obywatelstwa ucichł, a sam Podziemski studzi emocje. Nie wiadomo więc, czy mimo deklaracji i chęci kiedykolwiek zagra on z orzełkiem na piersi i oficjalnie zostanie Polakiem.
Bardzo mocnym kandydatem do dołączenia do NBA jest Igor Milicić Jr. Syn Igora Milicicia, który od 4 lat jest trenerem polskiej kadry, urodził się w chorwackim Rovinju, lecz wychował się w Polsce i z sukcesami reprezentuje kraj leżący nad Wisłą. Miał nawet zostać zgłoszony do draftu NBA na rok 2025, lecz poważna kontuzja kolana storpedowała te starania. Najbliższa okazja na dołączenie do najlepszej ligi świata przytrafi się dopiero po zakończeniu sezonu 2025/2026.
BETFAN sp. z o.o. to legalny polski bukmacher, posiadający zezwolenie Ministra Finansów. Hazard wiąże się z ryzykiem. Gra u nielicencjonowanych podmiotów jest nielegalna i podlega karze.
Artykuł sponsorowany