Polska gwiazda w koszmarnym stanie w szpitalu. Takiej diagnozy się nie spodziewała

Anna Skura fot. Instagram Anna Skura fot. Instagram

Miała być zapierająca dech w piersiach podróż, skończyło się koszmarnie. Podczas jej egzotycznej podróży, Anna Skura zaczęła dostrzegać u siebie niepokojące objawy. Po wielu badaniach w końcu postawiono szokującą diagnozę.

Anna Skura wyjechała na Hawaje

Anna Skura to 40-letnia podróżniczka, która zasłynęła w sieci dzięki relacjonowaniu swoim wypraw w mediach społecznościowych – na Instagramie zebrała już spore grono obserwujących – ponad pół miliona. Podróżniczka na co dzień nie mieszka w Polsce – mieszka na Bali, indonezyjskiej wyspie w archipelagu Małych Wysp Sundajskich.

W ostatnim czasie podróżniczka wyjechała na kolejną wyprawę – tym razem postanowiła odwiedzić Hawaje, a przebieg jej podróży relacjonowała na Instagramie. Niestety, wkrótce zauważyła u siebie niepokojące objawy, a po szeregu specjalistycznych badań w szpitalu nie usłyszała dobrych wieści.

Zobacz więcej: Oto najdroższe suknie ślubne gwiazd. Horrendalne pieniądze, ale kreacje wbijają w fotel

Chora Anna Skura w szpitalu po powrocie z egzotycznej podróży

Jej podróż była koszmarem – Anna była wykończona, zmagała się też z wysoką gorączką.

Podróż z Hawajów była tragiczna, gorzej tylko czułam się w podróży na Hawaje… dostałam gorączki, byłam taka super słaba… no i prawda jest taka, że te objawy miałam przez ostatnie 3 tygodnie.

Miała za sobą nieprzespaną moc, a wkrótce poddała się specjalistycznym badaniom.

Powiedzieli “nie jesteśmy Ci już w stanie pomóc”, że muszę być hospitalizowana. Pamiętam tylko jak przez mgłę, że pojechałam do domu spakować torbę do szpitala, bo miałam dziwne przeczucie, że nie wrócę do domu, plecak Melodyjki do koleżanki, zamówiłam gojack, żeby mnie zawiózł do szpitala. W ogóle nie pamiętałam, jak wyglądała droga, wejście do szpitala etc.

Trafiła na oddział ratunkowy, na którym spędziła kilka godzin, w nadziei że jej choroba zostanie zdiagnozowana.

Trafiłam na tzw. emergency, gdzie leżałam przez jakieś 6 godz. Ale pamiętam to trochę, jakbym była na jawie albo śniła… nawet nie byłam przerażona, było mi wszystko jedno, chyba w głębi duszy cieszyłam się, że w końcu jestem bezpieczna, że ktoś się mną zajmuje. Jest mi relatywnie “lepiej” w tym moim “nie wiem, co mi jest i już nie mam na nic siły”.

Zobacz więcej: Oto następca Barona. Fani doskonale go znają. To on zajął jego miejsce

Anna Skura zachorowała na zapalenie płuc

Po szeregu intensywnych badań w końcu usłyszała swoją diagnozę – wykryto u niej zapalenie płuc.

Takiej diagnozy się nie spodziewałam. Ale powiem wam, że już nawet byłam gotowa usłyszeć: “tak, to malaria”, żeby w końcu dowiedzieć się, co mi jest… a nie, że ciągle słyszałam: “wszystkie wyniki są prawidłowe”, a ja ledwo “żyłam” — tak się czułam, jak trafiłam do szpitala, później jak już dostałam dożylnie antybiotyk było o wiele lepiej… Ale też cały czas leżałam, jak zrobiłam spacer do łazienki, od razu czułam się zdyszana i zmęczona – napisała.

Obecnie podróżniczka wciąż przebywa w szpitalu i relacjonuje przebieg swojej choroby na Instagramie.

Dzień w szpitalu zaczyna się bardzo wcześnie, bo już o 6:30 do mnie przychodzili ze wszystkim, śniadanie 7:50… jeszcze nie zdążyłam zjeść i już było drugie śniadanie… nie nadążałam z posiłkami.

Zobacz więcej: “Odejdę szczęśliwa”. Justyna Steczkowska gotowa na najgorsze. Przerażające wyznanie
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
Anna Skura fot. Instagram
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Mogłabym współczuć ale nie współczuję gdybym była w tak ciężkim stanie ,do głowy by mi nie przyszło by jeszcze na tym zarabiać,jest tylko jeden dylemat jak tu by nagrać własną smierc przecierz oglądalność była by rekordowa no i ta sława ach….

Nie jest masakrycznie skoro jeszcze ma siłę obsługiwać smartfona 😁przeraża mnie jak ci celebryci wystawiają swoje życie na sprzedaż

Ale jak to przez 3 tygodnie gorączki i nic z tym nie zrobić. Jezu tak bagatelizować swój stan zdrowia

Gwiazda? Chyba raczej celebrytka

Ważne , że na nagrywanie były siły 😏😏

JAK TO JEST, ŻE CE CELEBRYTKI NAWET W NAJCIĘŻSZYM STANIE ZDROWIA SA W STANIE ROBIC SOBIE SESJE I WRZUCAĆ ZDJĘCIA DO INTERNETU????? FENOMEN!!!!!!!!!