Polski piłkarz zmarł tragicznie za granicą. Miał 35 lat
brutalnego przestępstwa
Show-biznes obiegła szokująca wiadomość o tragicznej śmierci młodego piłkarza. Rodzina przekazała szczegóły tragedii i prosi o pomoc. Ich koszmar jeszcze się nie zakończył. Fani w żałobie.
Koszmarny początek 2026 roku
2026 rok rozpoczęliśmy od smutnych pożegnań w show-biznesie. Już w pierwszym tygodniu stycznia odbyły się wzruszające pogrzeby polskiego kompozytora, Michała Urbaniaka oraz francuskiej legendy kina, Brigitte Bardot. Oba wydarzenia skupiły uwagę gwiazd oraz tłumu fanów, którzy chcieli oddać ostatni hołd zmarłym.
Niestety pierwszy tydzień stycznia pokazał nam, że smutne wiadomości będą nadal nam towarzyszyć. Pożegnaliśmy już m.in.: żonę Sekretarza stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Polski, teściową Zbigniewa Hołdysa oraz brata Patricka Swayze. Niestety drugi tydzień przynosi kolejne tragiczne wieści.
Środowisko piłki nożnej pogrążyło się w żałobie po informacji o śmierci 35-letniego sportowca. Rodzina przekazała zatrważające szczegóły zdarzenia. Doszło do niespodziewanego i brutalnego ataku. Fani ślą kondolencje.

Nie żyje polski piłkarz. Doszło do zbrodni
We wtorek, 13 stycznia, rodzina 35-letniego Jakuba Hajduka przekazała tragiczne wieści. Mężczyzna zginął nagle w Szwajcarii w wyniku “brutalnego przestępstwa”. Piłkarz przebywał poza Polską w związku z pracą. Lokalna społeczność znała go przede wszystkim z występów dla świętokrzyskich klubów. Grał w m.in. Sokole Rykoszyn, Wiernej Małogoszcz, Neptunie Końskie i Partyzancie Radoszyce. Do Sokoła Rykoszyn wrócił jeszcze w sezonie 2022/2023.
Dla środowiska sportowego był to olbrzymi cios. Nikt nie spodziewał się tak nagłej i nieoczekiwanej wiadomości. Rodzina pogrążona jest w żałobie i zwróciła się do internautów z prośbą o pomoc. Zbrodnicze zdarzenie to tylko część ich trosk.
Tragiczna śmierć to nie koniec smutku
Ponieważ polski piłkarz zmarł w Szwajcarii, pozostaje jeszcze kwestia sprowadzenia jego zwłok do kraju. Bliscy Jakuba Hajduka założyli więc internetową zbiórkę funduszy na transport, załatwienie dokumentacji oraz organizację ostatniego pożegnania sportowca. Celem było 35 tysięcy złotych, które zebrano już w pierwszy dzień akcji. Mama zmarłego odezwała się do jego fanów.
Dziękujemy z całego serca za wsparcie, modlitwę i dobre słowo w tym niewyobrażalnie trudnym czasie – pisała w opisie zbiórki.
W mediach społecznościowych nie brak słów żalu od kibiców. 35-letni Jakub Hajduk odszedł nagle, stając się ofiarą “brutalnego przestępstwa”. Choć rodzina nie przekazała szczegółów zdarzenia, fani ślą słowa kondolencji. 2026 rok rozpoczął się niewyobrażalną tragedią.

35 tys to bardzo drogo jeszcze z bliskiej szwajcarii