Poważny kryzys u Gwyneth Paltrow (FOTO)
Jeszcze do niedawna wydawało się, że jej życie rodzinne to istna sielanka. Kiedy okazało się, że zamierza zostać singielką, wielu przecierało oczy ze zdumienia.
Gwyneth Paltrow, bo o niej mowa zasłynęła związkiem z Bradem Pittem, który jest teraz mężem Angeliny Jolie. Po rozstaniu aktorka wylądowała w ramionach lidera grupy Coldplay, Chrisa Martina, z którym ma dwójkę dzieci. Para wzięła ślub w 2003 roku i niespodziewanie rozeszła się w 2014 roku.
Chris spotykał się później z Jennifer Lawrence, ale miłość szybko wygasła. Gwyneth została sama. Ex do dnia dzisiejszego spotykają się na wspólnych obiadach i wypadach z dzieciakami. Najnowsze plotki głoszą, że Paltrow żałuje rozwodu:
– Często czuje pustkę. Dzwoni wtedy do Chrisa, z którym wciąż doskonale się dogaduje. Rozstanie mocno ich zbliżyło. Gwyneth zaczęła żałować, że postanowiła wziąć rozwód. Tak radykalne rozwiązanie chyba nie było potrzebne. Mocno to przeżywa. Bywa, że nie śpi kilka nocy pod rząd– zdradza informator.
Kto wie, może byli małżonkowie powinni sobie dać jeszcze jedną szansę?

[b]gość, 22-05-15, 21:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 19:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 13:42 napisał(a):[/b]Jak w małżeństwie nie ma zdrady albo jakiejś patologii typu picie i bicie, to o związek trzeba walczyć. Zwłaszcza gdy są już dzieci ! I trwać ! Małżeństwo z dłuższym stażem, to nie tylko nieustające euforia i dziki seks. To szara codzienność i kryzysy. Czasem większe, czasem mniejsze. Najłatwiej sie poddać i rozstać. Tylko że dzieci do końca życia będą ponosić tragiczne skutki takiej niedojrzałości. Zakładasz rodzinę, licz się z konsekwencjami !!!No dobra,pięknie napisane. Ale co, jeśli mąż jest np. zapatrzony w swoją rodzinę a szczególnie matkę i jej zdanie jest dla niego priorytetem, pozwala jej nawet podejmować decyzje odnośnie własnego dziecka – nie licząc się z żoną? Nie ma mowy od odseparowaniu, bo uważa że matka to najważniejsza osoba. A przed ślubem taki był niezależny….[/quote]Może trzeba wstrząsnąć mamuśką ?[/quote]Mamuśka to typowy psychokatol, uważa że w życiu dziecka na pierwszym miejscu jest Bóg, na drugim matka a reszta się nie liczy.[/quote]Zapytać męża czy ma dziecko z żoną czy z własną matką, jeśli będzie się wahał to może zapytać czy kompleks edypa i za bardzo “kocha” mamę.A jak mąż dalej będzie tępo postepował to coż, zostawić i zabrać dziecko, gorsze rzeczy mogą się dziecku przytrafić niż rozwod rodziców, nie przesadzajmy bo nie ma co się męczyć i poświęcać w chorym związku, tylko trzeba uciekac póki czas.
“Rozstanie mocno ich zbliżyło” haha serio? Kozak co ty piszesz haha!I zaskakująco dobrze wygląda ja na osobę która by była w kryzysie i nie spała nocami.
[b]gość, 22-05-15, 13:56 napisał(a):[/b]Ale Gwyneth spotyka się teraz z Bradem Falchukiem, nie sądzę żeby żałowałaPodobno już nie.
[b]gość, 22-05-15, 11:41 napisał(a):[/b]Bo to piękna ale idiotka niestety….wysuszone wredne babsko z jędzowatym i wrednym gębskiem.
[b]gość, 22-05-15, 19:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 13:42 napisał(a):[/b]Jak w małżeństwie nie ma zdrady albo jakiejś patologii typu picie i bicie, to o związek trzeba walczyć. Zwłaszcza gdy są już dzieci ! I trwać ! Małżeństwo z dłuższym stażem, to nie tylko nieustające euforia i dziki seks. To szara codzienność i kryzysy. Czasem większe, czasem mniejsze. Najłatwiej sie poddać i rozstać. Tylko że dzieci do końca życia będą ponosić tragiczne skutki takiej niedojrzałości. Zakładasz rodzinę, licz się z konsekwencjami !!!No dobra,pięknie napisane. Ale co, jeśli mąż jest np. zapatrzony w swoją rodzinę a szczególnie matkę i jej zdanie jest dla niego priorytetem, pozwala jej nawet podejmować decyzje odnośnie własnego dziecka – nie licząc się z żoną? Nie ma mowy od odseparowaniu, bo uważa że matka to najważniejsza osoba. A przed ślubem taki był niezależny….[/quote]Może trzeba wstrząsnąć mamuśką ?[/quote]Mamuśka to typowy psychokatol, uważa że w życiu dziecka na pierwszym miejscu jest Bóg, na drugim matka a reszta się nie liczy.
[b]gość, 22-05-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 13:42 napisał(a):[/b]Jak w małżeństwie nie ma zdrady albo jakiejś patologii typu picie i bicie, to o związek trzeba walczyć. Zwłaszcza gdy są już dzieci ! I trwać ! Małżeństwo z dłuższym stażem, to nie tylko nieustające euforia i dziki seks. To szara codzienność i kryzysy. Czasem większe, czasem mniejsze. Najłatwiej sie poddać i rozstać. Tylko że dzieci do końca życia będą ponosić tragiczne skutki takiej niedojrzałości. Zakładasz rodzinę, licz się z konsekwencjami !!!No dobra,pięknie napisane. Ale co, jeśli mąż jest np. zapatrzony w swoją rodzinę a szczególnie matkę i jej zdanie jest dla niego priorytetem, pozwala jej nawet podejmować decyzje odnośnie własnego dziecka – nie licząc się z żoną? Nie ma mowy od odseparowaniu, bo uważa że matka to najważniejsza osoba. A przed ślubem taki był niezależny….[/quote]Może trzeba wstrząsnąć mamuśką ?
Ja piernicze”rozstanie ich zbliżyło”Jak im cudem???
[b]gość, 22-05-15, 19:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 15:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-15, 13:42 napisał(a):[/b]Jak w małżeństwie nie ma zdrady albo jakiejś patologii typu picie i bicie, to o związek trzeba walczyć. Zwłaszcza gdy są już dzieci ! I trwać ! Małżeństwo z dłuższym stażem, to nie tylko nieustające euforia i dziki seks. To szara codzienność i kryzysy. Czasem większe, czasem mniejsze. Najłatwiej sie poddać i rozstać. Tylko że dzieci do końca życia będą ponosić tragiczne skutki takiej niedojrzałości. Zakładasz rodzinę, licz się z konsekwencjami !!!No dobra,pięknie napisane. Ale co, jeśli mąż jest np. zapatrzony w swoją rodzinę a szczególnie matkę i jej zdanie jest dla niego priorytetem, pozwala jej nawet podejmować decyzje odnośnie własnego dziecka – nie licząc się z żoną? Nie ma mowy od odseparowaniu, bo uważa że matka to najważniejsza osoba. A przed ślubem taki był niezależny….[/quote]Może trzeba wstrząsnąć mamuśką ?[/quote]Mamuśka to typowy psychokatol, uważa że w życiu dziecka na pierwszym miejscu jest Bóg, na drugim matka a reszta się nie liczy.
My 28 lat po slubie. Tesciowie umarli ale obie nasze mamusie trzeba bylo oddalic by moc spokojnie zyc.
Zasłynęła związkiem z Bradem Pittem a ja myślałam ze jest aktorką i to calkiem niezłą i z tego jest znana! Ale co ja tam mogę wiedzieć…..
“Zasłynęła związkiem z Bradem Pittem” Naprawdę tak myślicie? Otóż jesteście w błędzie! Ona nie była tylko partnerką znanego aktora!
[b]gość, 22-05-15, 13:42 napisał(a):[/b]Jak w małżeństwie nie ma zdrady albo jakiejś patologii typu picie i bicie, to o związek trzeba walczyć. Zwłaszcza gdy są już dzieci ! I trwać ! Małżeństwo z dłuższym stażem, to nie tylko nieustające euforia i dziki seks. To szara codzienność i kryzysy. Czasem większe, czasem mniejsze. Najłatwiej sie poddać i rozstać. Tylko że dzieci do końca życia będą ponosić tragiczne skutki takiej niedojrzałości. Zakładasz rodzinę, licz się z konsekwencjami !!!No dobra,pięknie napisane. Ale co, jeśli mąż jest np. zapatrzony w swoją rodzinę a szczególnie matkę i jej zdanie jest dla niego priorytetem, pozwala jej nawet podejmować decyzje odnośnie własnego dziecka – nie licząc się z żoną? Nie ma mowy od odseparowaniu, bo uważa że matka to najważniejsza osoba. A przed ślubem taki był niezależny….
Ale Gwyneth spotyka się teraz z Bradem Falchukiem, nie sądzę żeby żałowała
Jak są dzieci,a nie ma patologii, to zawsze jest czas na drugą szansę!
Jak w małżeństwie nie ma zdrady albo jakiejś patologii typu picie i bicie, to o związek trzeba walczyć. Zwłaszcza gdy są już dzieci ! I trwać ! Małżeństwo z dłuższym stażem, to nie tylko nieustające euforia i dziki seks. To szara codzienność i kryzysy. Czasem większe, czasem mniejsze. Najłatwiej sie poddać i rozstać. Tylko że dzieci do końca życia będą ponosić tragiczne skutki takiej niedojrzałości. Zakładasz rodzinę, licz się z konsekwencjami !!!
Bo to piękna ale idiotka niestety….
A ja z mężem 21 lat i nigdy nie mieliśmy kryzysu 😀 może że człowiek normalny i nie bogaty 😛
Ale ona jest szpetna i mogłaby podciąć czasami włosy
Frajerów trzyma sie z daleka od siebie
Rozstanie mocno ich zbliżyło – człowiek to jednak dziwny gatunek…