Przejmujące wyznanie Joanny Koroniewskiej. Chodzi o zmarłą mamę

Joanna Koroniewska, fot. KAPiF/Instagram Joanna Koroniewska, fot. KAPiF/Instagram

Joanna Koroniewska-Dowbor to dziś popularna aktorka, a zarazem szczęśliwa żona i matka. Niestety – jej matka odeszła bardzo wcześnie, a teraz gwiazda zdecydowała się na emocjonalne wyznanie. Po latach opowiedziała w przejmującym wpisie o swojej mamie. Padły poruszające słowa. Pokazała też jej zdjęcie.

Joanna Koroniewska założyła szczęśliwą rodzinę. Wcześniej los ją doświadczył

W tym roku przypadają 48. urodziny Joanny Koroniewskiej. Swoją popularność zdobyła na początku lat 2000., kiedy to zagrała w nowym serialu Telewizji Polskiej, czyli kultowym dziś “M jak miłość”. Choć na koncie nie miała jeszcze żadnych głośnych ról, dostała angaż do głównej roli – Małgorzaty, córki Barbary i Lucjana Mostowiaków.

W serialu występowała aż do 2013 roku, grając jednocześnie w innych produkcjach, a także w teatrze i dubbingu. W 2014 poślubiła gwiazdę Polsatu, Macieja Dowbora, z którym ma dwie córki: Janinę i Helenę. Obecnie małżeństwo pracuje dla TVN, a Joanna w zeszłym roku otrzymała nawet rolę prowadzącej program “Zróbmy sobie dom”.

Zobacz więcej: Janja Lesar i Kasia Zillmann zamieszkają razem? Padła jasna deklaracja.

Mama Joanny Koroniewskiej nie żyje

Aktorka dorastała w Toruniu, a jej młodość nie należała do najłatwiejszych. Joanna jest córką Leszka i Teresy Koroniewskich. Gdy dziewczynka miała zaledwie dwa lata, ojciec postanowił opuścić ich rodzinę. Ma również starszego brata Jacka, który jest synem jej ojca z poprzedniego związku. Niestety, potem nie było łatwiej, a młoda Joanna przeżyła dramat. W 2000 roku, kiedy początkująca aktorka miała zaledwie 22 lata, zmarła jej ukochana mama Teresa. Jej śmierć była dla niej niezwykle bolesnym ciosem.

Mama umarła i mój świat się zawalił. “Po co żyć?”, myślałam. Byłam młodą kobietą potrzebującą wsparcia, rady, obecności matki – wspominała po latach w rozmowie z “Twoim Stylem”.

Zobacz więcej: Kasia Sokołowska ma własnego sobowtóra. Wyglądają niemal identycznie

Joanna Koroniewska wspomina swoją zmarłą mamę

Z okazji Dnia Babci i Dziadka aktorka zdecydowała się na emocjonalne wyznanie w formie długiego postu na Instagramie.

W takie dni, jak dzisiaj, bardzo żałuję, że moim dzieciom nie było nigdy dane poznać jednej babci. Nie wiem, czego żal najbardziej. Ale chyba tego, że byłaby z nich bardzo dumna. Z tego, jakie są. Że są urocze i empatyczne. Że szanują innych. Że mają własne zdanie, swoje pasje, że są ciekawe świata i umieją kochać. Ale też przepraszać – czytamy.

Jak przyznała, Dzień Babci to nie jest dla niej łatwy dzień.

Dzień Babci nie jest więc moim ulubionym świętem, ale jedno wiem na pewno – nigdy nie mamy w życiu wszystkiego, a ja MAM swoją rodzinę. Taką, o jakiej nawet nie śniłam. Oczywiście nie zapominając w tym dniu o tej drugiej, jakże ważnej, pięknej, zdolnej i nadal turbo pracowitej babci. Babciu, bądź jak najdłużej zdrowa i proszę, odcinaj w końcu kupony od życia, koniecznie więcej odpoczywaj!

Na szczęście Koroniewska zawsze może liczyć na swojego męża.

Zapomniałaś wspomnieć, że Szanowna Teściowa nie miała okazji poznać Cudownego Zięcia… czyli mnie – napisał Maciej Dowbor.

Szybko odpowiedziała na komentarz męża.

Tak. Maciusiu. Wiem, wiem. Nie zapomniałam. Po prostu byłam pewna, że dodasz COŚ od siebie

Zobacz więcej: Najpierw doniesienia o kryzysie u Wiśniewskich, a teraz to! Nie jest za wesoło
Mama Joanny Koroniewskiej fot. Instagram
Mama Joanny Koroniewskiej fot. Instagram
Mama Joanny Koroniewskiej fot. Instagram
Mama Joanny Koroniewskiej fot. Instagram
Maciej Dowbor, Joanna Koroniewska fot. AKPA
Maciej Dowbor, Joanna Koroniewska fot. AKPA
Maciej Dowbor, Joanna Koroniewska fot. AKPA
Maciej Dowbor, Joanna Koroniewska fot. AKPA
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Oj, serce się kraje jak widzę Terenie na tych zdjęciach. Była kochanym człowiekiem. Moja …