Przerażona Jessica próbuje się uwolnić od napastnika! Została zaatakowana

jess-2-R1 jess-2-R1

Jessica Mercedes od wczoraj przebywa na Bali. Po problemach związanych ze znalezieniem hotelu w końcu się udało i Jess mogła odetchnąć z ulgą. Ale dosłownie na chwileczkę…

Rosati w ZA DUŻEJ sukience, tej samej co Kylie i Jessica!

Mercedes obchodzi dzisiaj swoje urodziny – po torcie ze świeżych owoców, przyszedł czas na spacer. To właśnie tam Jess spotkała niemiła niespodzianka. Została zaatakowana przez… małpy!

W warszawskich Łazienkach spotykamy pawie i wiewiórki, na Bali można natknąć się na małpią rodzinę. Jess chciała urodzinowe zdjęcie, a doczekała się próby kradzieży sukienki i telefonu!

Coś jest nie tam z twarzą Mercedes, a klatka piersiowa: JAK U MĘŻCZYZNY

Na szczęście zaczepna małpka dała sobie spokój i nie okradła blogerki.

Przerażona Jessica próbuje się uwolnić od napastnika! Została zaatakowana
Przerażona Jessica próbuje się uwolnić od napastnika! Została zaatakowana
Przerażona Jessica próbuje się uwolnić od napastnika! Została zaatakowana
Przerażona Jessica próbuje się uwolnić od napastnika! Została zaatakowana

Przerażona Jessica próbuje się uwolnić od napastnika! Została zaatakowana
Przerażona Jessica próbuje się uwolnić od napastnika! Została zaatakowana

   
5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Książki to ty powinnaś pisać 🙂

gość28-03-18, 16:19 cytujDo 13:00 nie masz co robić ?W poczekalni bez książki – nie bardzo. A ty, masz co robić? 🙂

Do 13:00 nie masz co robić ?

Może myślały że to rodzina?

Śmiechy śmiechami, ale kiedys wlasnie na Bali była afera. Tam jest taki park z oswojonym malpkami, a obok, tuż za siarkowym płotem, las i tam zyja dzikie małpy. W parki mozna kupic jedzenie dla małpek (jakies suszone owoce w torebkach). Małpki w parku sa przyzwyczajone, ze turyści je karmią, czasem tez podkradają jedzenie turystom. No i słuchajcie, akcja – jakis turysta kupił jedzenie dla małpek. Pokarmil kilka, potem torebkę z jedzeniem wsadził do kieszeni. Małpka to zobaczyła, hop hop mu po nodze, capnela to, co wystawało z kieszeni i w nogi. Capnela nie torebkę z jedzeniem, tylko za bryloczek od etui na karty kredytowe. No wiec turystyta leci za nią, krzyczy do obsługi, zeby ją łapali. Małpka leciała w stronę lasu i zaczęła przeraźliwie skrzeczeć. Z lasu wprost na ogrodzenie zaczęły wyskakiwać małpy dzikie (większe), mykmyk, przelazły i zaczęły gonić turystę. Turysta w tył zwrot, pędem w stronę zabudowań i zamknął sie w wychodku (takim drewnianym, wielkości toytoya). Obsługa musiała te małpy odganiać, zeby mogl wyjsć. Nawet prasa o tym pisała, możecie sprawdzić 🙂