To co zrobił Ralph Kamiński na scenie w TVN wywołało trzęsienie w sieci. Ludzie nie mogli tego przemilczeć
Film Song Festival w Bydgoszczy przyciągnął przed telewizory masę widzów, a najlepszym tego dowodem są reakcje po występie Ralpha Kamińskiego, które masowo zalały internet. Czegoś takiego nie zrobiło nawet Modern Talking, którego cover zaśpiewał polski artysta.
Film Song Festival w Bydgoszczy: występ Ralpha Kamińskiego rozpalił internet
Po poniedziałkowej transmisji kolejnej odsłony Film Song Festival w sieci błyskawicznie zaroiło się od komentarzy widzów. Na scenie w Bydgoszcz zaprezentowało się wielu artystów, jednak to jeden występ całkowicie zdominował dyskusje w mediach społecznościowych. Wszystko za sprawą Ralph Kamiński, który sięgnął po kultowy przebój Cheri, cheri lady.
„Wykon lepszy od oryginału”. Entuzjastyczne reakcje widzów
Interpretacja Ralpha Kamińskiego wywołała prawdziwą burzę komentarzy. Ludzie nie spodziewali się czegoś tak dobrego, gdy włączyli TVN. W końcu niezwykle rzadko covery są lepsze od oryginalnych szlagierów. Internauci nie kryli zachwytu zarówno nad nową aranżacją, jak i charakterystycznym stylem artysty, który — jak podkreślano — nadał znanemu utworowi zupełnie nowy, w opinii wielu lepszy wymiar.
Wykon lepszy od oryginału — pisał jeden z użytkowników.
W kolejnych wpisach pojawiały się równie entuzjastyczne opinie:
- ‘Lady love’ super produkcja, Ralph jak zawsze wspaniały,
- Łaaaaa Ralph jak zwykle,
- Ralph. Przepiękny wykon. Super.
Minimalistycznie, ale z klasą. Styl Kamińskiego znów pod lupą
Wielu widzów zwracało uwagę nie tylko na sam wokal, ale też na całościową koncepcję występu — od aranżacji po emocjonalny przekaz. Pojawiały się krótkie, lecz wymowne komentarze:
- Świetne wykonanie,
- Super,
- Piękny wykon,
- Uwielbiam go.
Choć podczas festiwalu wystąpili również inni artyści, to właśnie Kamiński przyciągnął największą uwagę i stał się głównym bohaterem „pokoncertowych” rozmów w sieci.
Przebój Modern Talking w nowej odsłonie
Nie ulega wątpliwości, że sięgnięcie po klasyk zespołu Modern Talking było ruchem odważnym. Tym bardziej, że Cheri, cheri lady to utwór, który dla wielu słuchaczy ma status niemal nietykalny. A jednak wersja zaproponowana przez Ralpha Kamińskiego poruszyła widzów i wywołała prawdziwą falę emocji.
Jedni byli zachwyceni, inni zaskoczeni, ale — jak pokazują komentarze — obojętnych zdecydowanie zabrakło. I właśnie to najlepiej podsumowuje poniedziałkowy występ artysty na Film Song Festival w Bydgoszczy.
Oj tak pięknie zaśpiewał. Szkoda tylko że większość ludzi nie rozumiała i czym są te piosenki wszystko w tym okropnym angielskim a program dla Polaków. Jak zawsze brak tłumaczeń i założenie że wszyscy tej język znają. Koncert 40 minus niestety i tylko.