Reakcja córki Andziaks na młodszego brata hitem sieci. Mała Charli viralem
Reakcja córki Andziaks na narodziny młodszego brata błyskawicznie podbiła internet. Nagranie z udziałem pięcioletniej Charli rozczuliło internautów i stało się jednym z najchętniej komentowanych momentów na profilach influencerki.
Andziaks i Luka doczekali się drugiego dziecka
Początek roku przyniósł w życiu Andziaks prawdziwą rewolucję. Influencerka i jej mąż Luka powitali na świecie drugie dziecko. Radosną nowiną niemal natychmiast podzielili się z fanami w mediach społecznościowych publikując pierwsze ujęcia z maluchem. Na YouTubie Angeliki Trochonowicz pojawił się także film dokumentujący poród, który wzbudził ogromne emocje wśród widzów.
Pięć lat temu para została rodzicami Charli, która z czasem stała się jedną z bohaterek rodzinnych vlogów. Teraz kamera uchwyciła jej pierwszą reakcję na narodziny młodszego brata. Luka odebrał córkę z przedszkola i w drodze do domu poinformował ją, że brat jest już na świecie, pokazując pierwsze zdjęcia.
Dziewczynka nie kryła ekscytacji, choć wygląd noworodka tuż po porodzie mocno ją zaskoczył.
Co to jest w mazi? Ja nie byłam w mazi — skomentowała szczerze, wywołując salwy śmiechu wśród internautów.
Córka Andziaks i Luki pierwszy raz zobaczyła brata
Luka zapytał córkę, czy chce zobaczyć kolejne zdjęcia malucha, jednak pięciolatka szybko zmieniła temat. I poszła się bawić swoimi ulubionymi zabawkami, a dokładnie m.in. klockami.
Zapomniałam, że mam brata — przyznała po chwili, proponując zamiast tego zabawę klockami.
Co zrobiła Charli?
Zastanawiała się też, gdzie właściwie jest dzidziuś skoro mama znajduje się na górze domu. Ostatecznie Charli połączyła się z mamą na rozmowie wideo. Gdy zobaczyła młodszego brata, jej reakcja była już zupełnie inna.
Super! Ja chcę jeszcze 100 zobaczyć — krzyknęła radośnie, robiąc gwiazdę. Nagranie szybko stało się hitem sieci i rozczuliło fanów rodziny.





Widać ze charli i jej braciszek będą zarabiać na rodziców a Andziaks i luka będą odcinać kupony kim oni są ciemnogród i tyle