Rihanna i Brown są parą, ale się nie spotykają
To problem wielu gwiazdorskich par. Kochają się, żyć bez siebie nie mogą, ale… muszą.
Trasy koncertowe, plany filmowe – ciągła praca nie idzie w parze z pielęgnowaniem uczucia.
Tak właśnie wygląda sytuacja u Rihanny i Chrisa Browna.
Zakochani spotykają się sporadycznie. Wszystko przez nadmiar obowiązków.
– U nich wszystko gra. A nawet jeśli coś będzie nie tak, to tylko ich sprawa. Teraz oboje mają mnóstwo pracy i muszą się skupić na karierze – mówi znajomy pary.
– Rihanna nie ma teraz czasu na to, by się wyluzować i zrobić wolne – jest w trasie, a jej kalendarz jest zbyt napięty – dodaje informator.
Nic dziwnego, że gwiazda marzy o długich wakacjach. To jedyna szansa na spędzenie czasu z chłopakiem.
I co, tak fajnie jest być gwiazdą?

Fot. © Fame/Flynet
Won z debilami!!!!!
gość, 09-04-13, 20:29 napisał(a):Ona zawsze z gola dupaco z gołą dupą ? chyba tam plaża jest a nie jakaś wieś co na niej mieszkasz ..
Patologia
Tepe czarnuchy
Ona zawsze z gola dupa
pasują do siebie – laska z przygoloną głową, dupą ubraną w siatkę i koleś, co ją leje. Patologia przyciąga patologię, nie wiem, co tu więcej rozkminiać.
Wy akurat wiecie jak czesto oni sie spotykaja.
P.S. WRĘCZ O TYM MARZĘ…. OHHH JAK FAJNIE BY BYŁO MIEĆ OGROM FANÓW, PIENIĘDZY, SŁAWY, LUKSUSOWE APARTAMENTY W UPPER EAST SIDE I RÓWNIEŻ LUKSUSOWE POSIADŁOŚCI W BEVERLY HILLS I BEL AIR, MALIBU ITP. MARZENIA SĄ PIĘĘĘĘKNE.
JAK DLA MNIE TO…… TAK, TEŻ BYM TAK CHCIAŁA.
Jak już czytacie plotki o RIHANNIE to posłuchajcie jak poradziła sobie Górniak w jednym z Hitów RIHANNY : -http://www.youtube.com/watch?v=C23WPLGh3ZYmusicie przed literą “h” usunąć myślnik 🙂
Nikt im nie kazał wybrać takiego życia.Taka jest cena jesli chce się zarabiac miliony i byc gwiazda, nie musza godzic sie na kazdy kontrakt i kazdy wystep.Nawet ci którzy mają normalne pensje , czasami musza wyjeżdżac i nie widują się z mężem/żoną.Więc nie wiem o co to wielkie halo.
Telenowela RiRi/Brown ciąg dalszyGdyby tak po prostu byli ze sobą, nie byłoby to aż tak atrakcyjne dla mediów, trzeba więc dodać pikanterii…