Rihanna i c*pa w kościele

129 129

Rihanna wybrała się na zwiedzanie przybytków sakralnych w Rio de Janeiro.

Zapomniała tylko o jednym – pewnych rzeczy w takich miejscach nosić nie wypada.

Do pewnych kościołów nie wolno wchodzić nawet z szortach, co pominiemy. Media zwróciły jednak uwagę na odważny wisiorek piosenkarki, a na nim słowo “cunt\”, czyli wulgarne określenie kobiecych narządów płciowych.

Czyżby zapomniała, co rano zakładała?

 
\"Rihanna
TMZ.com
 
82 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kocham Riri ale troche przesadzilaA co to ma wspolnego z c*paniem?

iluminatka !

Oni za to biorą pieniądze, wydaje Ci się, że interesuje ich w co przychodzisz ubrana? Mylisz się 😉 Cóż, znajdź mi kobietę, która swoim strojem nie stara się podkreślić seksapilu. Tu nie chodzi o dress code, tylko o to, że turyści ubierają się tak jak im pogoda podyktuje, a skoro mają potrzebę wejść do kościoła, zwiedzić go i odmówić modlitwę to Bóg chyba się za to nie obrazi.

WRACAJAC DO TEMATU ,JESTEM PEWNA,ZE RIHANNA ZROBILA TO CELOWO,TAK UBRANA I Z TYM WISIOREM xD

gość, 27-09-11, 20:51 napisał(a):Gemmei, 27-09-11, 19:45 napisał(a):Oni za to biorą pieniądze, wydaje Ci się, że interesuje ich w co przychodzisz ubrana? Mylisz się 😉 Cóż, znajdź mi kobietę, która swoim strojem nie stara się podkreślić seksapilu. Tu nie chodzi o dress code, tylko o to, że turyści ubierają się tak jak im pogoda podyktuje, a skoro mają potrzebę wejść do kościoła, zwiedzić go i odmówić modlitwę to Bóg chyba się za to nie obrazi. Myślę, że się nie obrazi:) Ale trzeba mieć też na uwadze innych ludzi, którzy modląc się nie powinni być zmuszeni do oglądania czyjejś bielizny wystającej spod ubrania, wywalonych z dekoltu piersi czy wulgarnych treści zamieszczonych na szyjach czy bluzkach współmodlących się. To, co fajnie wygląda w klubie, w kościele razi – tak jest, i chociaż nieczęsto się w nim pojawiam, uważam to za słuszne. Kościół to nie miejsce na skandale, epatowanie seksem i wyzywające fatałaszki. I nie popadajmy w skrajność – nikt tu nie zachęca do zakładania worka pokutnego:)To co mówisz jest oczywiste i ja się z tym zgadzam. Ale Rihanna do Twojego opisu zwyczajnie w tym momencie nie pasuje. Tylko o to mi chodzi.

może rzeczywiscie zrobila kariere dzieki ILLUMINATOM! :p

Gemmei, 27-09-11, 19:45 napisał(a):Oni za to biorą pieniądze, wydaje Ci się, że interesuje ich w co przychodzisz ubrana? Mylisz się 😉 Cóż, znajdź mi kobietę, która swoim strojem nie stara się podkreślić seksapilu. Tu nie chodzi o dress code, tylko o to, że turyści ubierają się tak jak im pogoda podyktuje, a skoro mają potrzebę wejść do kościoła, zwiedzić go i odmówić modlitwę to Bóg chyba się za to nie obrazi. Myślę, że się nie obrazi:) Ale trzeba mieć też na uwadze innych ludzi, którzy modląc się nie powinni być zmuszeni do oglądania czyjejś bielizny wystającej spod ubrania, wywalonych z dekoltu piersi czy wulgarnych treści zamieszczonych na szyjach czy bluzkach współmodlących się. To, co fajnie wygląda w klubie, w kościele razi – tak jest, i chociaż nieczęsto się w nim pojawiam, uważam to za słuszne. Kościół to nie miejsce na skandale, epatowanie seksem i wyzywające fatałaszki. I nie popadajmy w skrajność – nikt tu nie zachęca do zakładania worka pokutnego:)

Nie kwestionuję zasad, które ogólnie panują. Ale chyba na turystów można spojrzeć pod trochę innym kątem, zwłaszcza w tak upalnym mieście jak Rio. Ona przyszła ten kościół zwiedzić, gdyby np. szła na niedzielną mszę to zapewne ubrałaby się nieco inaczej. Chodzi o to, że ten strój nie jest tak wulgarny jak go wszyscy opisują. Wulgarny jest naszyjnik, sam strój w sobie jest w porządku, Wam się wydaje, że będzie nosić w torbie długie spodnie na zmianę, bo idzie sobie kościół pozwiedzać? Nie popadajmy w paranoję.Sądzę, że zakładając te porteczki Rihanna miała zamiar osiągnąć konkretny efekt, chciała mianowicie podkreślić swój seksapil – z tym się chyba zgodzisz. A jeśli tak, to samo przez się rozumie, że nie jest to strój do kościoła, niezależnie od tego, czy jest się turystką, czy uczestniczką mszy. Nie myśl, że jestem jakąś zdewociałą ciotką, nic z tych rzeczy, uważam jednak, że dress code, o którym tu już wspominano to jest niegłupia rzecz, a jeśli przyjmiemy do wiadomości fakt, że wchodząc do kościoła nie mamy zamiaru spowodować przyspieszenia pulsu będących tam mężczyzn, a tym bardziej porzucenia celibatu przez któregoś z księży :), to jest wręcz doskonały “wynalazek”. Takie jest moje zdanie.

Pewnie zapomniała.

gość, 26-09-11, 16:58 napisał(a):Ja akurat się nie bulwersuje, tylko tłumaczę co poniektórym, że bardzo wątpliwe jest, że w mieście, gdzie temperatury wahają się od 30 stopni wzwyż, ktoś będzie miał przy sobie sweter. Jeżeli to jest według tych świętoszków grzech to dziewczyna pójdzie do spowiedzi i po problemie. Ma na sobie koszulę i szorty, które zakrywają jej tyłek, więc chyba trochę przesadzacie. Nie jesteśmy muzułmankami, żeby w 35 stopniach chodzić w czarnych szatach z otworem na oczy, ręce i nogi. To absurdy i wymysły ludzi. Jeżeli akurat odczuwam potrzebę wejścia i zobaczenia kościoła, bo np. jestem na objazdowej wycieczce i mam tylko jeden dzień na zobaczenie zabytków, także tych sakralnych to przepraszam bardzo, ale to moja sprawa jak wchodzę ubrana. Krótkie szorty i koszula Rihanny nie są wulgarne, są wygodne i zwiewne.Twoją sprawą jest jedynie, jak chodzisz ubrana we własnym domu. Kiedy udajesz się w miejsca publiczne, obowiązują cię pewne zasady, dotyczące m. in. ubioru, kultury wypowiedzi, słuchania muzyki itd. Świat jest zbudowany na zasadach, których trzeba przestrzegać, i to jest chyba OK, prawda? Pomyśl, jaką męczarnią było by twoje życie, gdyby nie zasady, których przestrzegają inni, żebyś ty mogła spokojnie się uczyć, pracować, modlić się, jeśli masz taką potrzebę, obejrzeć film w kinie… Nie kwestionuję zasad, które ogólnie panują. Ale chyba na turystów można spojrzeć pod trochę innym kątem, zwłaszcza w tak upalnym mieście jak Rio. Ona przyszła ten kościół zwiedzić, gdyby np. szła na niedzielną mszę to zapewne ubrałaby się nieco inaczej. Chodzi o to, że ten strój nie jest tak wulgarny jak go wszyscy opisują. Wulgarny jest naszyjnik, sam strój w sobie jest w porządku, Wam się wydaje, że będzie nosić w torbie długie spodnie na zmianę, bo idzie sobie kościół pozwiedzać? Nie popadajmy w paranoję.

Kościoły same oferują możliwość zwiedzania i muszą się z tym liczyć, ze zwiedzają je głownie, nie miejscowi mieszkańcy, którzy wychodzą z domu wystrojeni jak ksiądz przykazał, a turyści, którzy nie zawsze wyglądają tak jak wyglądać powinni, Jeśli ktoś pisze, “odpuść sobie kościoł” jeśli wyglądasz niestosownie, ja równie dobrze mogę napisać, niech kościół zrezygnuje z przyjmowania zwiedzających turystów i poprostu zamyka dany zabytek architektoniczny. Jednak dobrze wiemy, że także kościoły czerpią często pieniądze z udostpnienia zabytku do zwiedzania i jak widać w tym momencie strój nie gra dla nich roli, ważniejsze są korzyści finansowe z tego płynące, zaś przewidzieć, że turysta nie będzie pod krawatem nie jest ciężko, zwłaszcza jeśli jest się w ktaju upalny 3- stopni w cieniu, księżom jak widać stroje nie przeszkadzają, Bogu chyba też nie, to raczej najmniej istotny element przykładniego chrześcijanina, w końcu uczynki świadczą o człowieku, a nie to ile ma w portfelu czy co ma na sobie…

Ja akurat się nie bulwersuje, tylko tłumaczę co poniektórym, że bardzo wątpliwe jest, że w mieście, gdzie temperatury wahają się od 30 stopni wzwyż, ktoś będzie miał przy sobie sweter. Jeżeli to jest według tych świętoszków grzech to dziewczyna pójdzie do spowiedzi i po problemie. Ma na sobie koszulę i szorty, które zakrywają jej tyłek, więc chyba trochę przesadzacie. Nie jesteśmy muzułmankami, żeby w 35 stopniach chodzić w czarnych szatach z otworem na oczy, ręce i nogi. To absurdy i wymysły ludzi. Jeżeli akurat odczuwam potrzebę wejścia i zobaczenia kościoła, bo np. jestem na objazdowej wycieczce i mam tylko jeden dzień na zobaczenie zabytków, także tych sakralnych to przepraszam bardzo, ale to moja sprawa jak wchodzę ubrana. Krótkie szorty i koszula Rihanny nie są wulgarne, są wygodne i zwiewne.Twoją sprawą jest jedynie, jak chodzisz ubrana we własnym domu. Kiedy udajesz się w miejsca publiczne, obowiązują cię pewne zasady, dotyczące m. in. ubioru, kultury wypowiedzi, słuchania muzyki itd. Świat jest zbudowany na zasadach, których trzeba przestrzegać, i to jest chyba OK, prawda? Pomyśl, jaką męczarnią było by twoje życie, gdyby nie zasady, których przestrzegają inni, żebyś ty mogła spokojnie się uczyć, pracować, modlić się, jeśli masz taką potrzebę, obejrzeć film w kinie…

straszne halo.chrzanić kościół.

Zasadniczo to tutaj nikt nie kwestionuje ubioru Rihanny, ale skoro tak bardzo cię ten temat nurtuje, to moje zdanie jest takie, że możesz sobie zwiedzać w czym chcesz, ale jeśli jesteś skąpo ubrana, to kościoły sobie odpuść i finito. Nikt cię nie zachęca to chodzenia w golfie w upał. A zasady, o których piszemy, dotyczące ubioru zabytkach architektury sakralnej, ustanowili ludzie, nie Bóg, i nie są to zasady wykraczające ponad ludzkie możliwości, nie rozumiem więc stopnia twojej bulwersacji. Na audiencję do królowej angielskiej zakładasz rękawiczki (i nikt tego nie kwestionuje, mimo XXI wieku), a do kościoła narzucasz bluzkę na ramiona, proste?Ja akurat się nie bulwersuje, tylko tłumaczę co poniektórym, że bardzo wątpliwe jest, że w mieście, gdzie temperatury wahają się od 30 stopni wzwyż, ktoś będzie miał przy sobie sweter. Jeżeli to jest według tych świętoszków grzech to dziewczyna pójdzie do spowiedzi i po problemie. Ma na sobie koszulę i szorty, które zakrywają jej tyłek, więc chyba trochę przesadzacie. Nie jesteśmy muzułmankami, żeby w 35 stopniach chodzić w czarnych szatach z otworem na oczy, ręce i nogi. To absurdy i wymysły ludzi. Jeżeli akurat odczuwam potrzebę wejścia i zobaczenia kościoła, bo np. jestem na objazdowej wycieczce i mam tylko jeden dzień na zobaczenie zabytków, także tych sakralnych to przepraszam bardzo, ale to moja sprawa jak wchodzę ubrana. Krótkie szorty i koszula Rihanny nie są wulgarne, są wygodne i zwiewne.

gość, 25-09-11, 16:09 napisał(a):gość, 25-09-11, 15:56 napisał(a):jak nie obowiazuja jej chrzescijanskie prawa to czego ta cunt szukala w kosciele?Ona uważa się za Chrześcijankę… no i ten naszyjnik nie jest na miejscu.‘uwazac sie’ za chrzescijanke to ona moze, tak jak tusk moze sie uwazac za meza stanu.

gość, 25-09-11, 21:25 napisał(a):puchaczbee, 25-09-11, 20:17 napisał(a):To jest skandal co Wy tutaj piszecie. My nie żyjemy w Iranie tylko w XXI wieku i kobieta moze chodzic dumnie z gołymi nogami czy z dekoltem jesli ma taka ochotę, Ci spod krzyża niech sie zajmą lepiej soba, bo hkpokryzja jest grzechem, tak samo swietojebliwoscJa zyje w XXI wieku, malo tego pracuje w nowoczesnej amerykanskiej korporacji gdzie dress code nie pozwala na sportowy stroj, czy uwazasz, ze powinnam nie przestrzegac zasad? poniewaz zyje w obecnym wieku? Poprzez sam szacunek do instytucji koscioła nigdy nie ubralabym sie jak na plaze chociaz jestem wyzwolona kobieta.Dokladnie! Są pewne zasady! Mamy wybór! Jeżeli chcę iść do kościoła,to ubieram sie stosownie, jeżeli nie chce sie podporządkowywać,to nie wchodzę! Proste jak walenie ko…

zasady sa zasadami, nalezy ich przestrzegac, nie popieram takiego stylu w kosciele i tyle, nie chce zeby moje dzieci braly przyklad z takiego wizerunku i bede bronila ogolej tradycji przyjetej przez religie na calym swiecie. To jak ona spiewa i jaki ma styl nie obchodzi mnie, jednak uwazam ze do swiatyni nalezy isc z szacunkiem i w zadumie.

a to szmata

puchaczbee, 25-09-11, 21:29 napisał(a):Co innego firma co innego kościół. Jesli uważasz ze odsloniete nogi to brak szacunku to masz ode mnie najszersze wyrazy współczucia. Tu nie chodzi o to, co ty czy ja uważam, tylko o zasady, które ktoś narzucił, a my musimy się do nich stosować, w szkole, kościele, w muzeum, na audiencji u papieża. A jak nie, to wypad, pani Puchacz, nikomu oprócz ciebie nie zależy, żebyś się w którymś z tych miejsc pokazała.

no cóż jeśli się nie ma za grosz talentu wokalnego żeby byc na topie świeci golizną i śpiewa o sexie i chyba się to sprawdza bo kasy ma ful

mi akurat jej wygląd nie przeszkadza liczy sie jakim jest człowiekiem bo nie sztuka być skromnisią w kościele a poza nim kur&wą

GemmeiLudzie, zrozumcie wreszcie, że kościół pełni także rolę świecką- jest zabytkiem kultury, miejscem, które może odwiedzić każdy niezależnie od wyznania. Może tam wejść nawet satanista, chociażby po to żeby podziwiać architekturę.Wszystko się zgadza, ale przyjęte jest, że zwiedzając zabytki architektury sakralnej należy odpowiednio wyglądać, nie zakłada się szortów, bardzo głębokich dekoltów, itp. Tak jest i nie ma z czym dyskutować. Dotyczy to również t-shirtów z wulgarnymi napisami, a skoro nie o podkoszulek chodzi, a o napis, to logiczne jest, że nie powinno się tych napisów mieć także na innych częściach garderoby, biżuterii czy na widocznych miejscach na ciele. Możesz to sobie tłumaczyć, jak chcesz, ale to jest tak samo naturalne, jak zakładanie filcowych kapci w muzeach czy zamkach.Tak, najlepiej w 35 stopniowym upale nosić długie spodnie i golf pod szyje. Popadacie ze skrajności w skrajność, ubrała się tak jak jej pogoda podyktowała, gdyby padało zapewne miałaby na sobie płaszcz przeciwdeszczowy. Turyści przychodzą się tam modlić, myślisz, że Boga obchodzi jak jesteś ubrana? Nie jest naga, przesadnego dekoltu też wcale nie ma. Co prawda wulgarny naszyjnik to zupełnie inna kwestia i jeżeli Bogu się to nie spodobało to ją za to ukarze. Proste.Zasadniczo to tutaj nikt nie kwestionuje ubioru Rihanny, ale skoro tak bardzo cię ten temat nurtuje, to moje zdanie jest takie, że możesz sobie zwiedzać w czym chcesz, ale jeśli jesteś skąpo ubrana, to kościoły sobie odpuść i finito. Nikt cię nie zachęca to chodzenia w golfie w upał. A zasady, o których piszemy, dotyczące ubioru zabytkach architektury sakralnej, ustanowili ludzie, nie Bóg, i nie są to zasady wykraczające ponad ludzkie możliwości, nie rozumiem więc stopnia twojej bulwersacji. Na audiencję do królowej angielskiej zakładasz rękawiczki (i nikt tego nie kwestionuje, mimo XXI wieku), a do kościoła narzucasz bluzkę na ramiona, proste?

Ja nie mam nic do niej ale chyba ma wielkie parcie na szkło i lubi prowokować dla rozgłosu. Za nią w ogóle nie można nadążyć co chwila nowy singiel co chwila teledysk.

Co innego firma co innego kościół. Jesli uważasz ze odsloniete nogi to brak szacunku to masz ode mnie najszersze wyrazy współczucia.

haha, niech spróbuje tak wejsc do synagogi !! zaraz by jej te c”unt wytatuowali na czole. siekierą. szczerbatą.wobec naszego kościoła każdy sobie pozwala ile wlezie, obrażajac kościół rihanna obraziła nas, bo kościół to MY. odszkodowanie proszę.

niech ktos mi wytłumaczy,bo ja nie rozumiem dlaczego ktoś w ogóle nosi łańcuszek z napisem ci*pa, po jaka cholerę

puchaczbee, 25-09-11, 20:17 napisał(a):To jest skandal co Wy tutaj piszecie. My nie żyjemy w Iranie tylko w XXI wieku i kobieta moze chodzic dumnie z gołymi nogami czy z dekoltem jesli ma taka ochotę, Ci spod krzyża niech sie zajmą lepiej soba, bo hkpokryzja jest grzechem, tak samo swietojebliwoscJa zyje w XXI wieku, malo tego pracuje w nowoczesnej amerykanskiej korporacji gdzie dress code nie pozwala na sportowy stroj, czy uwazasz, ze powinnam nie przestrzegac zasad? poniewaz zyje w obecnym wieku? Poprzez sam szacunek do instytucji koscioła nigdy nie ubralabym sie jak na plaze chociaz jestem wyzwolona kobieta.

swiat sie konczy ;(

nie do ‘pewnych kościołów’, tylko do WSZYSTKICH kościołów nie można wchodzić w szortach. to, że czasami nie ma wywieszki na ścianie, nie oznacza, że automatycznie nie obowiązują określone standardy ubioru.

To jest skandal co Wy tutaj piszecie. My nie żyjemy w Iranie tylko w XXI wieku i kobieta moze chodzic dumnie z gołymi nogami czy z dekoltem jesli ma taka ochotę, Ci spod krzyża niech sie zajmą lepiej soba, bo hkpokryzja jest grzechem, tak samo swietojebliwosc

gość, 25-09-11, 17:26 napisał(a):Gemmei, 25-09-11, 16:33 napisał(a):Ludzie, zrozumcie wreszcie, że kościół pełni także rolę świecką- jest zabytkiem kultury, miejscem, które może odwiedzić każdy niezależnie od wyznania. Może tam wejść nawet satanista, chociażby po to żeby podziwiać architekturę.Wszystko się zgadza, ale przyjęte jest, że zwiedzając zabytki architektury sakralnej należy odpowiednio wyglądać, nie zakłada się szortów, bardzo głębokich dekoltów, itp. Tak jest i nie ma z czym dyskutować. Dotyczy to również t-shirtów z wulgarnymi napisami, a skoro nie o podkoszulek chodzi, a o napis, to logiczne jest, że nie powinno się tych napisów mieć także na innych częściach garderoby, biżuterii czy na widocznych miejscach na ciele. Możesz to sobie tłumaczyć, jak chcesz, ale to jest tak samo naturalne, jak zakładanie filcowych kapci w muzeach czy zamkach.Tak, najlepiej w 35 stopniowym upale nosić długie spodnie i golf pod szyje. Popadacie ze skrajności w skrajność, ubrała się tak jak jej pogoda podyktowała, gdyby padało zapewne miałaby na sobie płaszcz przeciwdeszczowy. Turyści przychodzą się tam modlić, myślisz, że Boga obchodzi jak jesteś ubrana? Nie jest naga, przesadnego dekoltu też wcale nie ma. Co prawda wulgarny naszyjnik to zupełnie inna kwestia i jeżeli Bogu się to nie spodobało to ją za to ukarze. Proste.

sarakota, 25-09-11, 19:51 napisał(a):na całym świecie obowiazuje dress code, szczegolnie w miejscach sakralnych. Do niektorych swiatyn nie zostaniemy wpuszczeni w butach lub z odkrytymi ramionami, sa to restrykcje przestrzegane bardzo powaznie. Osoby ktore sa nie odpowiednio ubrane zostaja najzwyczajniej w swiecie nie wpuszczane. Mysle, ze Rihana powinna byc wyproszona z kosciola nawet jesli poszla tam aby obejrzec architektore, sa zasady ktorych nie wolno łamac, szczegolnie jesli jestesmy w gosciach a nie u siebie. przepraszam za błąd architekture* oczywiscie.

na całym świecie obowiazuje dress code, szczegolnie w miejscach sakralnych. Do niektorych swiatyn nie zostaniemy wpuszczeni w butach lub z odkrytymi ramionami, sa to restrykcje przestrzegane bardzo powaznie. Osoby ktore sa nie odpowiednio ubrane zostaja najzwyczajniej w swiecie nie wpuszczane. Mysle, ze Rihana powinna byc wyproszona z kosciola nawet jesli poszla tam aby obejrzec architektore, sa zasady ktorych nie wolno łamac, szczegolnie jesli jestesmy w gosciach a nie u siebie.

gość, 25-09-11, 19:04 napisał(a):weszła by ta małpa tak do meczetu, to by ja ukamieniowali, tutaj zgrywa głupa, idiotka , cewl w dupe rżniety zeby tak obrazac katolików, czarne scierwoPokazales klasę katoliku spod krzyża, brawo.

gość, 25-09-11, 17:26 napisał(a):Gemmei, 25-09-11, 16:33 napisał(a):Ludzie, zrozumcie wreszcie, że kościół pełni także rolę świecką- jest zabytkiem kultury, miejscem, które może odwiedzić każdy niezależnie od wyznania. Może tam wejść nawet satanista, chociażby po to żeby podziwiać architekturę.Wszystko się zgadza, ale przyjęte jest, że zwiedzając zabytki architektury sakralnej należy odpowiednio wyglądać, nie zakłada się szortów, bardzo głębokich dekoltów, itp. Tak jest i nie ma z czym dyskutować. Dotyczy to również t-shirtów z wulgarnymi napisami, a skoro nie o podkoszulek chodzi, a o napis, to logiczne jest, że nie powinno się tych napisów mieć także na innych częściach garderoby, biżuterii czy na widocznych miejscach na ciele. Możesz to sobie tłumaczyć, jak chcesz, ale to jest tak samo naturalne, jak zakładanie filcowych kapci w muzeach czy zamkach.Tak, najlepiej w 35 stopniowym upale nosić długie spodnie i golf pod szyje. Popadacie ze skrajności w skrajność, ubrała się tak jak jej pogoda podyktowała, gdyby padało zapewne miałaby na sobie płaszcz przeciwdeszczowy. Turyści przychodzą się tam modlić, myślisz, że Boga obchodzi jak jesteś ubrana? Nie jest naga, przesadnego dekoltu też wcale nie ma. Co prawda wulgarny naszyjnik to zupełnie inna kwestia i jeżeli Bogu się to nie spodobało to ją za to ukarze. Proste.To mój komentarz.

żenada , jak ta cała wasza Riri :/

weszła by ta małpa tak do meczetu, to by ja ukamieniowali, tutaj zgrywa głupa, idiotka , cewl w dupe rżniety zeby tak obrazac katolików, czarne scierwo

ona jest żałosna…

po co ona była w kościele?

Gemmei, 25-09-11, 16:33 napisał(a):Ludzie, zrozumcie wreszcie, że kościół pełni także rolę świecką- jest zabytkiem kultury, miejscem, które może odwiedzić każdy niezależnie od wyznania. Może tam wejść nawet satanista, chociażby po to żeby podziwiać architekturę.Wszystko się zgadza, ale przyjęte jest, że zwiedzając zabytki architektury sakralnej należy odpowiednio wyglądać, nie zakłada się szortów, bardzo głębokich dekoltów, itp. Tak jest i nie ma z czym dyskutować. Dotyczy to również t-shirtów z wulgarnymi napisami, a skoro nie o podkoszulek chodzi, a o napis, to logiczne jest, że nie powinno się tych napisów mieć także na innych częściach garderoby, biżuterii czy na widocznych miejscach na ciele. Możesz to sobie tłumaczyć, jak chcesz, ale to jest tak samo naturalne, jak zakładanie filcowych kapci w muzeach czy zamkach.

Gemmei, 25-09-11, 16:33 napisał(a):gość, 25-09-11, 16:09 napisał(a):gość, 25-09-11, 15:56 napisał(a):jak nie obowiazuja jej chrzescijanskie prawa to czego ta cunt szukala w kosciele?Ona uważa się za Chrześcijankę… no i ten naszyjnik nie jest na miejscu.Ludzie, zrozumcie wreszcie, że kościół pełni także rolę świecką- jest zabytkiem kultury, miejscem, które może odwiedzić każdy niezależnie od wyznania. Może tam wejść nawet satanista, chociażby po to żeby podziwiać architekturę.

Gemmei, 25-09-11, 16:33 napisał(a):gość, 25-09-11, 16:09 napisał(a):gość, 25-09-11, 15:56 napisał(a):jak nie obowiazuja jej chrzescijanskie prawa to czego ta cunt szukala w kosciele?Ona uważa się za Chrześcijankę… no i ten naszyjnik nie jest na miejscu.Ludzie, zrozumcie wreszcie, że kościół pełni także rolę świecką- jest zabytkiem kultury, miejscem, które może odwiedzić każdy niezależnie od wyznania. Może tam wejść nawet satanista, chociażby po to żeby podziwiać architekturę. No ale ona jest chrześcijanką -.-

no i co z tego

ej cunt nie tylko oznacza “c&pa” to też określenie pewnej siebie, zadziornej wrednej sucz i myśle ze o to tutaj chodzi:puwielbiam Rihanne piękna zawsze i wszędzie:)

Rozumiem że gwiazdy nie są katolikami sama nią nie jestem ale t czysta głupota,wchodzić do kościoła w szortach i z takim łancuszkiem? Kiedyś ją lubiłam ale teraz jest dla mnie rzałosna.

gość, 25-09-11, 15:56 napisał(a):jak nie obowiazuja jej chrzescijanskie prawa to czego ta cunt szukala w kosciele?Ona uważa się za Chrześcijankę… no i ten naszyjnik nie jest na miejscu.

gość, 25-09-11, 16:09 napisał(a):gość, 25-09-11, 15:56 napisał(a):jak nie obowiazuja jej chrzescijanskie prawa to czego ta cunt szukala w kosciele?Ona uważa się za Chrześcijankę… no i ten naszyjnik nie jest na miejscu.Ludzie, zrozumcie wreszcie, że kościół pełni także rolę świecką- jest zabytkiem kultury, miejscem, które może odwiedzić każdy niezależnie od wyznania. Może tam wejść nawet satanista, chociażby po to żeby podziwiać architekturę.

jak nie obowiazuja jej chrzescijanskie prawa to czego ta cunt szukala w kosciele?

gość, 25-09-11, 14:55 napisał(a):Gemmei, 25-09-11, 14:39 napisał(a):gość, 25-09-11, 13:33 napisał(a):Gemmei, 25-09-11, 13:06 napisał(a):gość, 25-09-11, 09:36 napisał(a):Gemmei, 25-09-11, 08:40 napisał(a):W sumie jej sprawa. Na Barbadosie wyznają chrześcijaństwo?Na Barbadosie dominuje protestantyzm. ale są też katolicy.Cóż, jeżeli zalicza się do tych pierwszych to w tym momencie nie obowiązują jej żadne chrześcijańskie prawa, czy zasady moralne (przynajmniej ja tak uważam). A jeżeli jest chrześcijanką to niech Bóg ją osądzi za głupotę.o czym ty mówisz przecież zarówno katolicy jak i protestanci to chrześcijanie o.OProtestanci różnią się od chrześcijan, gdyby byli jednym i tym samym to nie stworzyliby protestantyzmu. Różnią się od Katolików, bo Chrześcijanami są. Mój błąd. Jednak są odłamem, także jednak coś w chrześcijaństwie im… nazwijmy to: nie odpowiadało. W każdym bądź razie, dążę do tego, że pewne “zasady” jej nie obowiązują. Chociaż nadal nie jestem przekonana, czy jest chrześcijanką, czy też nie. I w sumie jeżeli Bogu ten napis nie odpowiada to ją za niego ukarze.

Gemmei, 25-09-11, 14:39 napisał(a):gość, 25-09-11, 13:33 napisał(a):Gemmei, 25-09-11, 13:06 napisał(a):gość, 25-09-11, 09:36 napisał(a):Gemmei, 25-09-11, 08:40 napisał(a):W sumie jej sprawa. Na Barbadosie wyznają chrześcijaństwo?Na Barbadosie dominuje protestantyzm. ale są też katolicy.Cóż, jeżeli zalicza się do tych pierwszych to w tym momencie nie obowiązują jej żadne chrześcijańskie prawa, czy zasady moralne (przynajmniej ja tak uważam). A jeżeli jest chrześcijanką to niech Bóg ją osądzi za głupotę.o czym ty mówisz przecież zarówno katolicy jak i protestanci to chrześcijanie o.OProtestanci różnią się od chrześcijan, gdyby byli jednym i tym samym to nie stworzyliby protestantyzmu. Różnią się od Katolików, bo Chrześcijanami są.