Rihanna kończy z paleniem trawki!

13-R1 13-R1

Rihanna podobno chce zerwać swoją długoletnią relację z marihuaną. Gwiazda, która pali jointy i wcale się z tym nie kryje, planuje zacząć zdrowe życie pozbawione dymka.

– To proste, Rihanna chce być zdrowa i szczęśliwa. Kocha sobie zajarać, ale wie, że musi ograniczyć, a nawet rzucić palenie. Wie, że codzienne palenie może ją zabić, to nie jest najzdrowsza rzecz, którą robi RiRi. Nie martwcie się jednak, nadal będzie seksowna [od kiedy palenia zapewnia seksapil?] – powiedziała znajoma piosenkarki.

Wyobrażacie sobie byłą dziewczynę Chrisa Browna, która odstawia THC?

My nie…

&nbsp
Rihanna kończy z paleniem trawki!

Rihanna kończy z paleniem trawki!

Rihanna kończy z paleniem trawki!

Rihanna kończy z paleniem trawki!

   
36 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Faktem jest ze każde uzależnienie jest zle

Nie rozumiem niektórych ludzi. Dla mnie już sam fakt, że niektórzy tak zawzięcie bronią idei palenia marihuany, jest dziwny i wskazuje na problemy z uzależnieniem :/ Normalnie jeśli Ci na czymś nie zależy, to nie walczysz o to, a jeśli ktoś walczy o możliwość zapalenia skręta, to jak dla mnie ma poważny kłopot…

[b]gość, 25-02-14, 00:19 napisał(a):[/b]ja ja myśle to ze pali trawe to sciema. jej niby skrety wygladaja bardziej jak cygaretki,cygaranie wszystkie bletki muszą wyglądać jak bibułki , z takich też skręcają blanty

Boże tyle ludzi kusiło do tego i owego jak Człek jest wartościowy ma silną osobowaść to i atom nie ruszy,bez tego też można cudownie się bawić.

[b]gość, 25-02-14, 07:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-02-14, 07:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 16:25 napisał(a):[/b]Nie pierdolcie glupie banany ze trawa nie uzaleznia i nie wyrzadza szkod. Moze przy jednorazowym paleniu jest fajnie ludzie sa wyluzowani a nie agresywni jak po alko wszytko pieknie ale…zobaczycie za pare lat. Osobiscie znam takich co pala czesto (sa uzaleznieni)po kilka lub kilkanascie lat juz i maja doszczetnie zryte banie… do tego tiki nerwowe, mruganie, kiepsko kontaktuja i slabo sie wyslawiaja , zero ambicji. Od razu poznam palacza. U kazdego podobne objawy na dluzsza metr…zero ambicji? pale od 2005 roku i mam wysokie stanowisko….yyy co ty mozesz powiedzieć na ten temat dzieciaku?[/quote]To zupełnie tak jak ja,mam niezłą pracę,rozwijam się,czytam mnóstwo książek,a palę prawie codziennie[/quote]Wysokie stanowisko? To pewnie na drabinie sufity malujesz? Posłuchaj sobie może audycji KRZYSZTOF ALKOHOLIK. Prowadzący, Krzysztow Dowgird, był dyrektorem firmy, kiedy już ostro tankował, a na pierwszym spotkaniu AA z niedowierzaniem kontestował menelstwo rozmówców. Rozwijasz się? Słabo ci idzie, skoro czujesz przymus dowiedzenia tego na kozaku. Chyba znasz ten schemat: jeśli ktoś utrzymuje, że jest dżentelmenem, to znaczy, że NIE JEST. Zresztą sorry, ale osoba, która twierdzi, że nie ma problemów z nałogiem, bo dużo czyta paradoksalnie nie brzmi jak inteligent. W kwestionariuszach badających dla potencjalnych alkoholików i ćpunów nie pytają o rolę używki w twoim życiu, a nie o to, czy znasz Prousta.Rozumiem, że usiłujesz dowodzić, że po prostu jeszcze całkiem sprawnie kojarzysz fakty. Z czasem jednak – oby nie – zaobserwujesz z niepokojem, że bez trawki dobrze, ale z trawką jakoś tak weselej, coś ciężko ci się skupić, chwile bez ziółka cię drażnią. Tego, że jesteś ulicznym pośmiewiskiem i masz zepsute zęby już nie zauważysz, bo od gandzi permanentnie ci oczy zaparują.

[b]gość, 24-02-14, 16:25 napisał(a):[/b]Nie pierdolcie glupie banany ze trawa nie uzaleznia i nie wyrzadza szkod. Moze przy jednorazowym paleniu jest fajnie ludzie sa wyluzowani a nie agresywni jak po alko wszytko pieknie ale…zobaczycie za pare lat. Osobiscie znam takich co pala czesto (sa uzaleznieni)po kilka lub kilkanascie lat juz i maja doszczetnie zryte banie… do tego tiki nerwowe, mruganie, kiepsko kontaktuja i slabo sie wyslawiaja , zero ambicji. Od razu poznam palacza. U kazdego podobne objawy na dluzsza metr…zero ambicji? pale od 2005 roku i mam wysokie stanowisko….yyy co ty mozesz powiedzieć na ten temat dzieciaku?

[b]gość, 25-02-14, 19:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 16:25 napisał(a):[/b]Nie pierdolcie glupie banany ze trawa nie uzaleznia i nie wyrzadza szkod. Moze przy jednorazowym paleniu jest fajnie ludzie sa wyluzowani a nie agresywni jak po alko wszytko pieknie ale…zobaczycie za pare lat. Osobiscie znam takich co pala czesto (sa uzaleznieni)po kilka lub kilkanascie lat juz i maja doszczetnie zryte banie… do tego tiki nerwowe, mruganie, kiepsko kontaktuja i slabo sie wyslawiaja , zero ambicji. Od razu poznam palacza. U kazdego podobne objawy na dluzsza metr…Bla bla bla, co za bzdurne gadanie i generalizowanie.[/quote]żadne generalizowanie, ja popieram komentarz na górze, miałam takie myślenie jak Ty i uważałam, że trawka nie szkodzi (mimo, że sama nie lubię palić) do momentu kiedy moja przyjaciółka, która uwielbiała palić codziennie dostała schizofrenii paranoidalnej 😉 i proszę mi tu nie pisać głupot, że to choroba psychiczna i nie ma nic wspólnego z trawką, bo radzę poczytać i dowiedzieć się na temat tej choroby. Zmiany w psychice spowodowane uzależnieniem. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem!

[b]gość, 24-02-14, 16:25 napisał(a):[/b]Nie pierdolcie glupie banany ze trawa nie uzaleznia i nie wyrzadza szkod. Moze przy jednorazowym paleniu jest fajnie ludzie sa wyluzowani a nie agresywni jak po alko wszytko pieknie ale…zobaczycie za pare lat. Osobiscie znam takich co pala czesto (sa uzaleznieni)po kilka lub kilkanascie lat juz i maja doszczetnie zryte banie… do tego tiki nerwowe, mruganie, kiepsko kontaktuja i slabo sie wyslawiaja , zero ambicji. Od razu poznam palacza. U kazdego podobne objawy na dluzsza metr…Bla bla bla, co za bzdurne gadanie i generalizowanie.

[b]gość, 24-02-14, 15:37 napisał(a):[/b]Tez lubię sobie zapalić, ale poki co, nie zamierzam przestać. 🙂 ja również

[b]gość, 25-02-14, 07:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 16:25 napisał(a):[/b]Nie pierdolcie glupie banany ze trawa nie uzaleznia i nie wyrzadza szkod. Moze przy jednorazowym paleniu jest fajnie ludzie sa wyluzowani a nie agresywni jak po alko wszytko pieknie ale…zobaczycie za pare lat. Osobiscie znam takich co pala czesto (sa uzaleznieni)po kilka lub kilkanascie lat juz i maja doszczetnie zryte banie… do tego tiki nerwowe, mruganie, kiepsko kontaktuja i slabo sie wyslawiaja , zero ambicji. Od razu poznam palacza. U kazdego podobne objawy na dluzsza metr…zero ambicji? pale od 2005 roku i mam wysokie stanowisko….yyy co ty mozesz powiedzieć na ten temat dzieciaku?[/quote]To zupełnie tak jak ja,mam niezłą pracę,rozwijam się,czytam mnóstwo książek,a palę prawie codziennie

[b]gość, 24-02-14, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…Podpisuję się pod tym,alkohol najbardziej upadla człowieka,trawka to pikuś w porównaniu do alko[/quote]zgadzam się w 100 %

Ładnie wygląda w tej fryzurze.

ja ja myśle to ze pali trawe to sciema. jej niby skrety wygladaja bardziej jak cygaretki,cygara

Tez lubię sobie zapalić, ale poki co, nie zamierzam przestać. 🙂

Wszystko jest dla ludzi, dla ZDROWYCH ludzi. Osoba z nadciśnieniem lub cukrzycą nie powinnaa pić alkoholu, a osoba ze skłonnosciami paranoicznymi nie powinna palic marihuany. Proste.[/quote][/quote]A osoba z nietolerancją laktozy nie powinna pić mleka, ale nawet jak się napije, to sraczka mniej obciąża społeczeństwo niż leczenie psychiatryczne (i nie tylko), czy przestępstwa popełnione “pod wpływem”. Proste. Narkotyki, alkohol, czy papierosy są niebezpieczne, bo niszczą zdrowie i zmieniają świadomość, a wszystko to w relatywnie szybkim tempie. Powiedz, jaki % społeczeństwa jest tak naprawdę wystarczająco “zdrowy” i “mądry”, żeby mieć swobodny dostęp do używek? Myślę, że o ile nie jesteś totalnym deklem (co w przypadku konesera gandzi jest zresztą całkiem możliwe) doskonale to wszystko wiesz. Tylko wzięcie kolejnego buszka okazuje się silniejsze niż zdrowy rozsądek, więc trzeba zagłuszyć wyrzuty sumienia i jakoś to sobie zracjonalizować. ;-]

[b]gość, 24-02-14, 14:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…Podpisuję się pod tym,alkohol najbardziej upadla człowieka,trawka to pikuś w porównaniu do alko[/quote]WSZYSTKO potencjalnie uzależnia. Niektóre substancje mniej, inne bardziej. Marihuana akurat należy do tych “bardziej” i jeśli zostanie zalegalizowana, zobaczysz w swojej okolicy więcej “włóczących się bez celu” zupełnie jak po alkoholu. Ja mam znajomego, który definitywnie przestał palić po dwóch atakach paranoi. Dzisiaj funkcjonuje normalnie, ale na dłuższą metę marycha to mózgotrzep i zaawansowanego zielarza łatwo rozpoznać po tym, że zachowuje się jak opóźniony i autentycznie nie zawsze i nie wszystko kuma.[/quote] Wszystko jest dla ludzi, dla ZDROWYCH ludzi. Osoba z nadciśnieniem lub cukrzycą nie powinnaa pić alkoholu, a osoba ze skłonnosciami paranoicznymi nie powinna palic marihuany. Proste.

Nie pierdolcie glupie banany ze trawa nie uzaleznia i nie wyrzadza szkod. Moze przy jednorazowym paleniu jest fajnie ludzie sa wyluzowani a nie agresywni jak po alko wszytko pieknie ale…zobaczycie za pare lat. Osobiscie znam takich co pala czesto (sa uzaleznieni)po kilka lub kilkanascie lat juz i maja doszczetnie zryte banie… do tego tiki nerwowe, mruganie, kiepsko kontaktuja i slabo sie wyslawiaja , zero ambicji. Od razu poznam palacza. U kazdego podobne objawy na dluzsza metr…

taaa…rzuci trawke a zacznie brac koke i skonczy jak Winehouse

[b]gość, 24-02-14, 16:25 napisał(a):[/b]Nie pierdolcie glupie banany ze trawa nie uzaleznia i nie wyrzadza szkod. Moze przy jednorazowym paleniu jest fajnie ludzie sa wyluzowani a nie agresywni jak po alko wszytko pieknie ale…zobaczycie za pare lat. Osobiscie znam takich co pala czesto (sa uzaleznieni)po kilka lub kilkanascie lat juz i maja doszczetnie zryte banie… do tego tiki nerwowe, mruganie, kiepsko kontaktuja i slabo sie wyslawiaja , zero ambicji. Od razu poznam palacza. U kazdego podobne objawy na dluzsza metr…zgadzam sie

[b]gość, 24-02-14, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…Podpisuję się pod tym,alkohol najbardziej upadla człowieka,trawka to pikuś w porównaniu do alko[/quote]We wszystkim trzeba znać umiar.. jednak z dwojga złego lepszy jest już alkohol bo przynajmniej podlega metabolizmowi.

Wszystko jest dla ludzi, dla ZDROWYCH ludzi. Osoba z nadciśnieniem lub cukrzycą nie powinnaa pić alkoholu, a osoba ze skłonnosciami paranoicznymi nie powinna palic marihuany. Proste.[/quote]A osoba z nietolerancją laktozy nie powinna pić mleka, ale nawet jak się napije, to sraczka mniej obciąża społeczeństwo niż leczenie psychiatryczne (i nie tylko), czy przestępstwa popełnione “pod wpływem”. Proste. Narkotyki, alkohol, czy papierosy są niebezpieczne, bo niszczą zdrowie i zmieniają świadomość, a wszystko to w relatywnie szybkim tempie. Powiedz, jaki % społeczeństwa jest tak naprawdę wystarczająco “zdrowy” i “mądry”, żeby mieć swobodny dostęp do używek? Myślę, że o ile nie jesteś totalnym deklem (co w przypadku konesera gandzi jest zresztą całkiem możliwe) doskonale to wszystko wiesz. Tylko wzięcie kolejnego buszka okazuje się silniejsze niż zdrowy rozsądek, więc trzeba zagłuszyć wyrzuty sumienia i jakoś to sobie zracjonalizować. ;-]

WSZYSTKO potencjalnie uzależnia. Niektóre substancje mniej, inne bardziej. Marihuana akurat należy do tych “bardziej” i jeśli zostanie zalegalizowana, zobaczysz w swojej okolicy więcej “włóczących się bez celu” zupełnie jak po alkoholu. Ja mam znajomego, który definitywnie przestał palić po dwóch atakach paranoi. Dzisiaj funkcjonuje normalnie, ale na dłuższą metę marycha to mózgotrzep i zaawansowanego zielarza łatwo rozpoznać po tym, że zachowuje się jak opóźniony i autentycznie nie zawsze i nie wszystko kuma. Wszystko jest dla ludzi, dla ZDROWYCH ludzi. Osoba z nadciśnieniem lub cukrzycą nie powinnaa pić alkoholu, a osoba ze skłonnosciami paranoicznymi nie powinna palic marihuany. Proste.[/quote]A osoba z nietolerancją laktozy nie powinna pić mleka, ale nawet jak się napije, to sraczka mniej obciąża społeczeństwo niż leczenie psychiatryczne (i nie tylko), czy przestępstwa popełnione “pod wpływem”. Proste. Narkotyki, alkohol, czy papierosy są niebezpieczne, bo niszczą zdrowie i zmieniają świadomość, a wszystko to w relatywnie szybkim tempie. Powiedz, jaki % społeczeństwa jest tak naprawdę wystarczająco “zdrowy” i “mądry”, żeby mieć swobodny dostęp do używek? Myślę, że o ile nie jesteś totalnym deklem (co w przypadku konesera gandzi jest zresztą całkiem możliwe) doskonale to wszystko wiesz. Tylko wzięcie kolejnego buszka okazuje się silniejsze niż zdrowy rozsądek, więc trzeba zagłuszyć wyrzuty sumienia i jakoś to sobie zracjonalizować. ;-]

[b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…chyba ty sie nie znasz, marycha uzaleznia psychicznie, ale to nie znaczy ze kazdy sie uzalezni. ja mam w rodzinie kogos, kto od jarania wyladowal w psychiatryku z zespolem paranoidalnym, rozmawialam z kilkoma psychiatrami, ziolo tak jak inne psychoaktywne uzywki nie jest bezpieczna, nie ma tak dobrze zeby bez ryzyka korzystac z czegos co zmienia swiadomosc, percepcje

[b]PuchaczBee, 24-02-14, 13:49 napisał(a):[/b]Czas najwyzszy, bo juz nudne sie robia te fotki z trawka.Zgadza sie. teraz bedzie nas raczyla fotkami ze strzykawka.

[b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…Podpisuję się pod tym,alkohol najbardziej upadla człowieka,trawka to pikuś w porównaniu do alko

[b]gość, 24-02-14, 14:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…Podpisuję się pod tym,alkohol najbardziej upadla człowieka,trawka to pikuś w porównaniu do alko[/quote]WSZYSTKO potencjalnie uzależnia. Niektóre substancje mniej, inne bardziej. Marihuana akurat należy do tych “bardziej” i jeśli zostanie zalegalizowana, zobaczysz w swojej okolicy więcej “włóczących się bez celu” zupełnie jak po alkoholu. Ja mam znajomego, który definitywnie przestał palić po dwóch atakach paranoi. Dzisiaj funkcjonuje normalnie, ale na dłuższą metę marycha to mózgotrzep i zaawansowanego zielarza łatwo rozpoznać po tym, że zachowuje się jak opóźniony i autentycznie nie zawsze i nie wszystko kuma.[/quote]Nie zgadzam się,chociaż wszystko zależy od predyspozycji danej osoby od charakteru

[b]gość, 24-02-14, 14:09 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 24-02-14, 13:49 napisał(a):[/b]Czas najwyzszy, bo juz nudne sie robia te fotki z trawka.Zgadza sie. teraz bedzie nas raczyla fotkami ze strzykawka.[/quote]Hahaha Padlam, dobre! 😀 (chociaz nie powinno smieszyc :D)

[b]gość, 24-02-14, 14:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…Podpisuję się pod tym,alkohol najbardziej upadla człowieka,trawka to pikuś w porównaniu do alko[/quote]WSZYSTKO potencjalnie uzależnia. Niektóre substancje mniej, inne bardziej. Marihuana akurat należy do tych “bardziej” i jeśli zostanie zalegalizowana, zobaczysz w swojej okolicy więcej “włóczących się bez celu” zupełnie jak po alkoholu. Ja mam znajomego, który definitywnie przestał palić po dwóch atakach paranoi. Dzisiaj funkcjonuje normalnie, ale na dłuższą metę marycha to mózgotrzep i zaawansowanego zielarza łatwo rozpoznać po tym, że zachowuje się jak opóźniony i autentycznie nie zawsze i nie wszystko kuma.

Nie wierzę jej

Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…

Ona jest uzależniona i tak łatwo jej nie będzie rzucić. Ale cieszy mnie fakt, że próbuje zakończyć ten nałóg. 🙂 Życzę powodzenia. 🙂

marihuana uzależnia tylko psychicznie więc będzie musiała się odzwyczić

Czas najwyzszy, bo juz nudne sie robia te fotki z trawka.

[b]gość, 24-02-14, 12:47 napisał(a):[/b]Marihuana nie uzależnia… co najwyżej można się do nie przyzwyczaić jak do kawy czy herbaty.Jak się nie znacie to się nie wypowiadajcie.Znam sporo ludzi którzy mając naście lat kurzyli jak lokomotywy, dzisiaj mają rodziny i albo palą weekendowo albo wcale… nikt na żadne odwyki nie musiał chodzić.Z drugiej strony miałem kilku znajomych którzy woleli wódeczkę… teraz włóczą się gdzieś bez celu prosząc przechodniów o grosik…Bzdura! Marijuana uzależnia psychicznie!

nie wiem czy to peruka, ale fryzura zajebista

Jak jesteś słaby psychicznie to nawet od herbaty się uzależnisz. Uzależnienie psychiczne to pikuś w porównaniu do uzależnienia fizycznego.