Rihanna: Muzyka Adele działa na mnie depresyjnie
Choć coraz częściej mówi się, że Rihanna pogodziła się z Chrisem Brownem na dobre i że wrócą do siebie jako para, wokalistka nadal podkreśla, że nie jest spełniona w miłości i że ciągle szuka swej drugiej połówki.
A jako że jej życie uczuciowe jakiś czas temu legło w gruzach, Rihanna mówi, iż była jedną z adresatek smutnej płyty Adele – 21.
Piosenki o złamanym sercu przypadły do gustu Rihannie, jednak nie mogła słuchać ich zbyt długo:
Uwielbiam Adele, jestem jej wielką fanką. Jej album naprawdę do mnie przemówił – powiedziała Rihanna w jednym z ostatnich wywiadów. – Jak wiele osób identyfikuję się z tą płytą, aż do momentu, w którym muszę przestać jej słuchać, ponieważ działa na mnie niezwykle depresyjnie. Są tam rzeczy, których nie chce się słuchać o sobie – stwierdziła Rihanna.

A może wkrótce się znudzi i przystopują 😉 Chociaż trochę
w ogle nie lubie sluchac adel, smety
Nie lubię jej, ale ciężko mi się z nią nie zgodzić. Takich smętów jakie zapodaje Adele nie da się słuchać dłużej niż 20 minut.
Rihanna mogłaby Adelce buty czyścić
e tam wszedzie trochę inaczej pisza,o tym co rihana powiedziala,i podobno ja sledzila
Mysle ze depresyjnie zadziało jej ostatnie “wystąpienie”. Adele po powaznej operacji gardła śpiewała lepiej ni Riri…Miałam watpliwą przyjemnosc słuchać jej life na koncercie. Ta panna nie umie spiewać na żywo i nie daltego ze intensywnie tanczy…spacerowała sobie po scenie a nie trzymała melodii i nie dawała rady w wyższych partiach.
gość, 04-03-12, 14:24 napisał(a):nawet jesli tak czuje nie powinna tego publicznie mowic, pokazala zazdrosc i slabosc, kazdy umie czytac miedzy wieszami, nie popisala siehahah glupi/a jestes
Może posłuchajcie muzyki poważnej? Tam na pewno nie ma nic o nie spełnionej miłości, albo dupceniu. Chodzi mi o tekst xd
Talie, 04-03-12, 12:48 napisał(a):Jak się takie coś słyszy co chwilę, to rzeczywiście można depresji dostać… Jak słyszałam to w radiu po raz dwudziesty w ciągu dnia to też wysiadałam. Bo ile można… Poczytaj czasem książkę nie będziesz musiała po 20 razy dziennie słuchać Adele 🙂
Dziwni jesteście i wiecznie szukacie dziury w całym. Powiedziała, że ją lubi- źle. Pewnie tak naprawdę chciała ją skrytykować i wyśmiać. Gdyby na serio ją skrytykowała to dopiero wtedy by się posypały na nią obelgi…Nie wiem po co porównujecie tu teksty czy muzykę Rihanny i Adele, skoro każdy wie, że one nie mają nic wspólnego. Przy muzyce Rihanny można się dobrze bawić, nie wiem czy bylibyście zadowoleni, jakby wam ktoś kazał tańczyć do Rolling In The Deep czy Someone Like You. Z drugiej strony z tekstami Adele wiele osób może się identyfikować i ma o wiele lepszy głos od Rihanny. Ale nie wiem czemu krytykujecie Rihannę za to, że powiedziała, że lubi słuchać płyty Adele, tak jakby to było dla niej zabronione, czy o co wam chodzi?Ja np.: słucham jednej i drugiej i widzę doskonalę różnicę między nimi, Adele jest lepsza głosowo, czy tekstowo, ale jakby mi ktoś kazał się bawić przy Turning Tables czy Take It All no to chyba bym go wyśmiała. Dlatego muzyka Rihanny, wbrew pozorom, też się przydaje. Chociaż jej fanką nie jestem i gdy chcę odpocząć od lekko przygnębiającej płyty Adele wolę włączyć Beyonce czy MJ…
Adele The Best!!!!!!!!!!!!!!!!!1
gość, 04-03-12, 14:24 napisał(a):nawet jesli tak czuje nie powinna tego publicznie mowic, pokazala zazdrosc i slabosc, kazdy umie czytac miedzy wieszami, nie popisala sieTo raczej ty się do tych “każych” nie zaliczasz, zaś swoim komentarze obnażasz jedynie swoją potworną głupotę i intelekt glona.
sliczny kolor wlosow ;*
nawet jesli tak czuje nie powinna tego publicznie mowic, pokazala zazdrosc i slabosc, kazdy umie czytac miedzy wieszami, nie popisala sie
jedna zamulona a druga zeszmacona,wole ta pierwsza bo się szanuje przynajmniej i pisze sama teksty
Haha… dlaczego Kozaczek ocenzurował mi słowo “wsłuchuje” 😀
A co do Rihanny nie uważam, żeby z niej kpiła… wyraziła się ciepło o płycie i twórczości Adele, a to co dodała o zbyt długim słuchaniu to w sumie prawda… no chyba, że ktoś nie wsłuchuje się w tekst.
Adele w jednym z wywiadów sama powiedziała, że pisze teksty kiedy jest w stanie depresji, bo wtedy ma o czym pisać, i raczej nie zmieni swojego podejścia… nie interesuje jej śpiewanie o szczęśliwych chwilach, gdyż zwyczajnie woli je przeżyć , a nie rozpisywać się na ich temat.
Kpi bo nie umie śpiewać.Kpina jest oznaką słabości
Jak się takie coś słyszy co chwilę, to rzeczywiście można depresji dostać… Jak słyszałam to w radiu po raz dwudziesty w ciągu dnia to też wysiadałam. Bo ile można…
SweetDreams, 04-03-12, 11:13 napisał(a):No niestety, ale Adele ciągle śpiewa o nieszczęśliwej miłości i to się już zaczyna nudzić. Lubię jej piosenki, ale każda to “nieszczęśliwa miłość”. Ile można?nie oceniaj jej tak łatwo, wydała 2 płyty, z czego ta druga przyniosła jej sławę i piosenki z tej właśnie płyty są tak często puszczane w radio. a wiadomo, że (jako artystka) pisze o tym, co czuje. wtedy to była nieszczęśliwa miłość i złamane serce. może następna płyta będzie bardziej zróżnicowana i nas zaskoczy? pozdrawiam 😉
ekopa Jaya Z nie może przeżyć faktu ze zostali z niczym na Grammy. hehe Rihanna wydmuszka czarnuszka zazdrości Adele.,
Za to Rihana ma zajebiste teksty wiecznie o ruchaniu itd. Żenada, nie powinna się nawet wypowiadać na temat Adele bo jej do pięt nie dorasta.
Ja już nie wiem czy wolę słuchać o nieszczęśliwej miłosci czy dupceniu? W sumie obie mnie irytują 😛
Trochę ma racji w tym co powiedziała, ale nie do końca… jak ktoś na okrągło słucha “Someone like you” czy ”Turning tables” to rzeczywiście może popaść…no może nie w depresję, ale w przygnębienie na pewno. Ale już np.: ”Rumor Has It” czy” I’ll Be Waiting” jest nieco inne, także w całości płyta na pewno nie jest aż taka bardzo pogrążająca w rozpaczy. Poza tym moim zdaniem 19 jest równie dobre co 21 i Adele na obu ma fenomenalny głos. Często jej słucham i nie widzę, żebym popadała w depresję, a też mogłabym odnieść kilka życiowych sytuacji do paru piosenek 😉
mnie tez jej muzyka wprowadza w stany lekowe i depresyjne, wiec jej nie slucham.
Tu akurat sie zgadzam…..Cenie Adele itd. ale w pewnym momencie meczy mnie jej muzyka, tak jak np. glos Beyonce…
zazdrosci jej bo adele nie musi cycami swiecic,a kariere robi wieksza od niej nawet nieco,wiec i depresja
Spiewa o tym co przeżyła – nastepna plyta ma byc radosna;)
nnie tez te smuty dzialaja depresyjnie
A Adele musi to w kółko śpiewać. Nic dziwnego, że dziewczyna ma dość i chce odpocząć. Depresja się kiedyś kończy.
Adele ma muzyke na jedno kopyto,ale umie spiewac, w przeciwienstwie do tej farbowanej wywłoki, ktora tylko krzyczy, w dodatku o niczym.
No niestety, ale Adele ciągle śpiewa o nieszczęśliwej miłości i to się już zaczyna nudzić. Lubię jej piosenki, ale każda to “nieszczęśliwa miłość”. Ile można?
Lepsze śpiewanie o nieszczęśliwej miłości niż o tym, że się lubi sado maso.