Rihanna na dwóch okładkach Marie Claire (FOTO)
Rihanna wraca w nowym, wielkim stylu. Daje dowód na to, że się pozbierała, że nie musi już zakładać maski zimnej, wulgarnej diablicy. Zmieniła wizerunek i styl – metamorfozę symbolizuje czerwony kolor, który teraz towarzyszy wokalistce.
RiRi gości na dwóch okładkach świątecznego numeru Marie Claire. W rozmowie wraca do czasu, gdy nie mogła się pozbierać po pobiciu przez byłego chłopaka, Chrisa Browna:
– Czułam się tak, jakbym była zupełnie pusta w środku. Jak pusty dzban. Czułam się jak próżne naczynie – tłumaczy. Po policzku spływa wtedy łza.
Potem jednak Rihanna rozjaśnia się. Mówi o dniu, gdy zrozumiała, że jest już ponad tą traumą:
– W końcu, pamiętam, jak obudziłam się pewnego dnia i wiedziałam, że to jest już za mną. Jeden dzień. Pamiętam, że to było w nowojorskim Hotelu Trump – obudziłam się i poczułam, że zostawiłam to za sobą – wspomina.
usta piękne , koleżanko ;xVV
i tak jest brzydka nawet retusz nie pomoze jaki rozklapany nochal ,zarys ust dziwaczny
pierwsza okładka jest ładniejsza,na drugiej to ma taki busz na głowie….
Śliczna okładka
gość, 28-10-10, 10:08 napisał(a):Świeta juz wszedzie ze w Polsce jeszcze ich nie ma to wasz problemspoko, zaczną sie w e wtorek
Że jakiego przepraszam??? ŚWIĄTECZNEGO!!!???
Świeta juz wszedzie ze w Polsce jeszcze ich nie ma to wasz problem
Super ze sie pozbierala:)bo muzyke robi swietna
1 okładka fajniejsza 🙂 RiRi ma zniewalający uśmiech