Robert De Niro i Al Pacino tryskają energią (FOTO)
Robert De Niro i Al Pacino przylecieli do Rzymu promować swój najnowszy film Righteous Kill.
Jak widać, włoski klimat poprawił humory aktorów, którzy na londyńskiej premierze byli raczej poważni.
I choć już lata świetności mają (chyba) za sobą, to nadal kibicują im rzesze wiernych fanów. I oby aktorzy jak najdłużej pozostali w takiej formie, jaką prezentują na zdjęciach.

Bylam dwa dni temu na sztuce z Alem. Cudowny, jak zawsze.
Oni sa boscy…. A przede wszysktkim De Niro..!!Pamiec o nich nigdy nie zaginie!!!! ;))
Al cudownie wygląda (;
no młodziaki heh
gość, 18-09-08, 21:07 napisał(a):al sral, de niro jest numerem jeden FOREVERDe Niro nie zagralby Ala Pacino, a odwrotnie jak najbardziej. I kto jest numerem jeden?
uwielbiam ich ;***
al sral, de niro jest numerem jeden FOREVER
Kocham Ala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
heh nie ma to jak 2 wielkich aktorów w jednym filmie
gość, 18-09-08, 10:27 napisał(a):nie poznałabym Al’a Pacino. Schudł bardzo no i postarzał się.. Ale i tak jest to żywa legenda kina, uwielbiam go! 🙂 ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ!! :):)
gość, 18-09-08, 10:14 napisał(a):Al Pacino mój numer Jeden. Pacino i De Niro lata świetności nigdy nie przeminą. To Legendy. No właśnie, o to mi chodziło.
Przykro mi to stwierdzić, ale trzeba być kretynem, żeby o kimś takim jak Robert De Niro powiedzieć, że “lata świetności ma już za sobą”. Pacino również nie przestał być wielkim aktorem, choć trochę jest przeczulony na punkcie swojego wieku. Ale nawet o ich wyglądzie nie można powiedzieć, że lata świetności minęły, bo przecież oni nigdy nie byli przystojni, więc??
Sharis, 18-09-08, 09:49 napisał(a):gość, 18-09-08, 08:18 napisał(a):o takich gwiazdach nigdy fani niezapomną w przeciwieństwie do całej rzeszy domorosłych gwiazdeczekZgadzam się.Fani nie zapomną, ale niestety nastały takie czasy, że dzieci neo nie wiedzą nawet kim oni są. Dla nich gwiazdami są Paris,Kim i Zac. Pod newsem o londyńskiej premierze tego filmu jakiś małolat napisał, że redaktor chyba dał fotki przypadkowych ludzi z ulicy, bo to nie są żadne gwiazdy, a mnie mało krew nie zalała. Jeśli Pacino i DeNiro to nie są gwiazdy to naprawdę nikt nie zasługuje na to miano. Ja mam zresztą swoją teorię na określenie “gwiazda” i wg mnie jest ono bardzo pejoratywne, bo jeśli wiadomo, że ktoś coś potrafi, zasługuje na swoją sławę, to tytułuje się go zgodnie z wykonywanym zawodem: aktor, piosenkarz, reżyser itd. W stosunku do prawdziwych artystów słowa: ”gwiazda” używa się dopiero jako 10. zamiennika. Co innego w przypadku Paris czy innych tego typu osób. Ona niczego nie potrafi, więc trzeba ją tytułować jako gwiazdę czy gwiazdkę, bo na żadne inne określenie nie zasłużyła. Dlatego dla tych dwóch panów powyżej określenie gwiazda powinno być obraźliwe i niewskazane, bo to tak jakby stawiać ich na równi z Paris.
nie poznałabym Al’a Pacino. Schudł bardzo no i postarzał się.. Ale i tak jest to żywa legenda kina, uwielbiam go! 🙂
kocham ich, są jednymi z najlepszych aktorów na świecie 🙂
Z takimi nazwiskami to spodziewam się jednego z lepszych filmów ostatnich lat:)
Al Pacino mój numer Jeden. Pacino i De Niro lata świetności nigdy nie przeminą. To Legendy.
Ich swietnosc nigdy nie przeminie,na tym swietnosc wlasnie polega!
gość, 18-09-08, 08:18 napisał(a):o takich gwiazdach nigdy fani niezapomną w przeciwieństwie do całej rzeszy domorosłych gwiazdeczekZgadzam się.
Nie ma wymiaru lat świetności, jeśli chodzi o gwiazdy tej klasy.
pacino……………….kocham
“I choć już lata świetności mają (chyba) za sobą”???Macie spaczony gust przez te wszystkie pseudo gwiazdki, które ledwo co potrafią oprócz ”bywania”. Żałosne.
uwielbiam ich obu
o takich gwiazdach nigdy fani niezapomną w przeciwieństwie do całej rzeszy domorosłych gwiazdeczek
aaa:D:D najwieksi przystojniacy Hollywood:) 😀 kocham ich gre aktorska, wielbie ich:D