Robert Gonera rozwodzi się

20-robert-gonera-1-R1 20-robert-gonera-1-R1

Dosłownie kilkanaście dni temu o swoim rozwodzie poinformowali Halina Młynkova i Łukasz Nowicki, którzy uchodzi za wzorowe małżeństwo.

Chwilę wcześniej były rozwody Zbigniewa Zamachowskiego i Moniki Richardson, oraz głośne rozstanie Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora.

Na horyzoncie mamy kolejną parę, która już w maju spotka się na swojej sprawie rozwodowej.

Mowa o Robercie Gonerze i jego żonie Karolinie Wolskiej. Para była ze sobą 9 lat i mają wspólnie dwóch synów: 8-letniego Teodora i 4-letniego Leopolda.

– Tak, to prawda, rozstajemy się – potwierdziła w rozmowie z Super Expressem żona Gonery. – Nie ma czego komentować, bo nie jest to przyjemna sprawa nigdy i dla nikogo. Rozstajemy się w pełnej zgodzie. Jak widać, nasza planeta ma ostatnio to do siebie, że coraz częściej ludzie się rozwodzą.

Dla aktora nie będzie to pierwszy rozwód. Wcześniej związany był z Jolantą Fraszyńską, z którą ma 21-letnią córkę Anastazję.

A my się pytamy: Co się dzieje z tymi parami? Jakiś nowy trend?

Robert Gonera rozwodzi się

Robert Gonera rozwodzi się

 
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Może mają jakiś kryzys i już rozstanie. Szkoda, że teraz nikt nie ratuje związku, to chyba że faktycznie nie było czego.

gość, 01-05-12, 15:35 napisał(a):Co sie z nim stalo?! Kiedys ciacho, wrecz amant a teraz dziadzia w obwislych ciuchach 65-cio latka …Zawsze mial urode murarza czy innego hydraulika. teraz dochodzi wiek, problemy psychiczne, ktore niestety widac na twarzy jak na dloni. pani Karolino prosze sie cieszyc, ze jakas 27 letnia dziwa go zechciala. zdejmuje pani z barkow ciezkie brzemie, bo jak tu opuscic wariata, zeby potem sie przed dziecmi nie tlumaczyc. a tak- niech idzie do mlodej- zawsze powatrzam, ze samotne matki to najwieksza swolocz, wezma byle co, byle w spodniach. patrz: Miss papieru toaletowego 😉

gość, 01-05-12, 12:38 napisał(a):a myslałem że nikt nie pobije brzydotą śródkiT bijesz je obie na glowe, szpetny jestes i masz malego. Bujaj stad miekki wacku.

Taak, jeżeli ktoś tkwi w takim bezsensownym związku to rzeczywiście nie jest dobrze ale zauważ, że nie wszystkie gwiazdy to artyści -często coś im odbija i szukają sobie “wrażeń” albo stawiają sławę czy kasę wyżej niż tę drugą osobę

Co sie z nim stalo?! Kiedys ciacho, wrecz amant a teraz dziadzia w obwislych ciuchach 65-cio latka …

Ja tej Pani się nie dziwię, że rozwodzi się z tym błaznem. Jak on wygląda? Wstyd się z takim na ulicy pokazać.

a myslałem że nikt nie pobije brzydotą śródki

ta baba jest tak brzydka ze az dziwne ze 9 lat z nia wytrzymal

Gonera to trudny czlowiek i w wiecznej depresji, nie kazdy to wytrzymuje , to chyba jego zona sie rozwodzi a nie on ….a od szolbizowych malzenstw sie odwalcie, jak sie gornik rozwodzi to o tym w gazecie nie pisza ,a najczesciej sie nie rozwodzi bo nie ma dokad sie wyniesc i tkwi w durnym zwiazku

To co ludzie błędnie nazywają miłością wcale nią nie jest. W sprawy tak osobiste jak chociażby rozwód ingerują: państwo, kościół, inni ludzie. Moim zdaniem małżeństwa są czczymi obietnicami. Cała przysięga małżeńska jest jedną wielka fikcją, bo tak naprawdę nie wiem co będzie jutro, a co dopiero wiedzieć,że nie opuszczę kogoś aż do śmierci. 🙂 Życie to ciągłe zmiany. ,,Nie ma zmian nie ma życia’’.

Talie, 01-05-12, 10:09 napisał(a):Nie tylko na wiosnę, małżeństwa w szołbiznesie nigdy nie trwają długo… Co chwilę kilka sławnych par się pobiera a potem rozstaje, a pory roku tutaj nie mają nic do rzeczy…A co powiesz na temat nieslawnych par? Nie rozwodza sie bo nie sa slawni? Artysci to ludzie swiatli i wrazliwi , nie tkwia w chorych zwiazkach jak szara masa tylko ida za glosem serca i duszy -szarak pozostaje w chorym zwiazku “dla dzieci” i z powodow finansowych -ot roznica

Nie tylko na wiosnę, małżeństwa w szołbiznesie nigdy nie trwają długo… Co chwilę kilka sławnych par się pobiera a potem rozstaje, a pory roku tutaj nie mają nic do rzeczy…

ona powinna nosić długie włosy, brzydko wygląda w krótkich

gość, 01-05-12, 08:22 napisał(a):To co ludzie błędnie nazywają miłością wcale nią nie jest. W sprawy tak osobiste jak chociażby rozwód ingerują: państwo, kościół, inni ludzie. Moim zdaniem małżeństwa są czczymi obietnicami. Cała przysięga małżeńska jest jedną wielka fikcją, bo tak naprawdę nie wiem co będzie jutro, a co dopiero wiedzieć,że nie opuszczę kogoś aż do śmierci. 🙂 Życie to ciągłe zmiany. ,,Nie ma zmian nie ma życia’’. Do smierci to sie przysiega u katoli w kosciele ,a mozna tez wziac slub cywilny czyli normalny

” Życie to ciągłe zmiany. ,,Nie ma zmian nie ma życia’’. ”Obyś nie musiała się przekonywać, jak niektóre zmiany mogą dopieprzy.ć, np mąż znalazł sobie faceta. A dziecko płacze za tatą. Odechciewa się życia