Robert Lewandowski pokazał BRZYDKĄ przekąskę od Ani (Ins)
Po kilku spektakularnych występach Roberta Lewandowskiego (27 l.) na boisku, wiele osób zaczęło się zastanawiać, skąd w “Lewym” taka energia i moc. Skąd siła, zręczność, wytrzymałość. Czy to tylko talent? Czy to tylko szczęście?
Oczy wielu powędrowały na żonę piłkarza. Anna Lewandowska (27 l.) od dłuższego czasu jest dietetyczką swego męża. Zaraziła Roberta zdrową dietą bezglutenową. Nauczyła go łączyć różne pokarmy, pokazała, co daje siłę, a czego jej ukochany powinien unikać.
Stosowanie się do zaleceń uroczej pani dietetyk na pewno nie pozostało bez znaczenia dla formy Lewego. Teraz Robert chwali się na Instagramie pysznościami, które – choć wyglądają dość obrzydliwie – na pewno są bardzo zdrowe.
Fani Lewandowskiego na widok kulki i ciemnozielonego “czegoś” zareagowali jak zwykle w takich sytuacjach:
To jest kupa – napisał ktoś.
To wygląda, jakby wyszło ze słonia – zauważył drugi internauta.
Tymczasem na Instagramie Anny znaleźliśmy notkę na temat przekąski, którą przyrządziła dla swego partnera:
Zdrowe przekąski gotowe ✈ bezglutenowe ciasto marchewkowe dla @_rl9 oraz kulki mocy z puree z kokosa, z malinami i kakao – napisała.
Kulki mocy z puree z kokosa. Wreszcie poznaliśmy tajemnicę mocy Lewego!

Może tym zdjęciem Robert chce powiedzieć “pomocyyyy”
Ja nawet nie wiem czy jej zazdrościć czy się nad nią litować!!! To że hejt ( po polsku krytyka) jest do niej kierowana od dawna. Tyle że nasza mistrzyni i gwiazda ma to gdzieś jak wszystkie celebrytki w sieci!! A Robercik moje panie jest w niej zakochany i zapatrzony!!1 Ona wiedziała za kogo się bierze!! Więc wykorzystuje i nazwisko i swoje 5 minut!! Jako Stachurskiej nikt by nie słuchał!!! Ale wszystko co zrobi Lewandowska jest genialne, cudowne, mądre, wspaniałe!!!1 I tak już będzie!! Takich ,,wykształconych”, kończących ciągle kursy jest tysiące tylko, że nie mają odpowiedniego nazwiska, sztabu ludzi do dyspozycji, przebicia!! Ma po prostu farta!!!
dziwka z pojemna szpara
Morde ma jak kon
Anala z koleziami tez probowala?Hej, bo przeciez ona lubi ssac meskie pryrodenia.Wyglafa na toZe pupu tez daje.
Brzydal i pustak
okropna prostytutka anka
[b]gość, 20-10-15, 00:07 napisał(a):[/b]owszem, jest pania dietetyk odkad od lat przygotowywala i planowala swoje treningi z trenerem, ze sztabem narodowego karate i aby osiagnac sowje marzenia zwane Mistrzynia Swiata. Prosze o odrobine logicznego myslenia – studiowalam na AWF gdzie norma sa przednioty typu anatmia, fizjologia wysilku fizycznego, metodyka treningu, dietetyka itd by wymieniac. Nie wspominajac juz o tym, ze dwa razy w tygodniu plywalismy po 45min od bandy do bandy, gimnastyke mielismy na 6;00 rano, obozy sportowe letnie, zim owe, piesze, na orientacje…..do czego zmierzam – ludzie, ktore cale serce wkladaj a w sport i maja naukowe podwaliny do tego, aby sie na jego temat wypowiadac , rzeczy takie jak kulka czy kanapka z mopsa do jedzenia maja za naprawde cos malego. Jesli chcesz krytykowac i obrazac, najpierw zapoznaj sie z tematem, bo nietylko obrazasz Anie, ale tez wszystkich tych, ktorzy ciezko trenuja, ucza sie i pracuja na to, aby cos osiagnac.Żeby być dietetykiem, trzeba ukończyć dietetykę. Ja też miałam zajęcia z anatomii, fizjologii, kilka przedmiotów z dietetyki itp i to na Uniwersytecie Medycznym, ale dietetykiem bym się nie nazwała, bo do tego trzeba czegoś więcej, niż liźnięcie kilku przedmiotów.
Nie wygląda za pięknie ale z takimi składnikami musi być smaczne.
[b]gość, 19-10-15, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 10:56 napisał(a):[/b]Boże kiedy my nie będziemy wszystkiego pokazywać i wypisywać publicznie?Mam nadzieję, że tego doczekamy ;/[/quote]Moim zdaniem niestety będzie już tylko gorzej.[/quote]Czekać tylko, aż zaczną relacjonować przygody w klopie i jakiego koloru kupę zrobili. “Shit of the day”[/quote]Ile macie lat, tak z ciekawości ? 🙂 Ja mam 31 i takie czasy już były . Czasy ,kiedy nie było głupich portali społecznościowych. Kiedyś umieliśmy spędzać ze sobą czas . Mówię na swoim przykładzie ,gdzie moim koleżankom mózg się zlasował. Przed jakimkolwiek wyjściem ,jest obowiązkowe selfie . Jeżeli jesteśmy w kinie, knajpie ,to również trzeba się pochwalić zdjęciem na Fb. Nie mówię już o tym ,że zamiast pogadać ze sobą ,to wszyscy wyciągają komórkę i klikają. Po co w końcu się spotykamy ? Ostatnio byłam z kolegami na ligowym meczu piłki nożnej. Jestem wielką fanką ,więc zdziwiłam się ,kiedy dwie dziewczyny z mojej “paczki” ,postanowiły pójść z nami . Fajnie będzie – tak mówili. Jasne … myślałam ,że kur**cy dostanę. Non stop robiły sobie zdjęcia i kazały mi ,żebym też robiła. Masakra normalnie. Tęsknię za tamtymi czasami.[/quote]Kiedyś przed jedzeniem była modlitwa, teraz zdjęcie dania 🙁 do tego opisane, że organic, eco, vege, gluten free itd.Jedzenie Ani wygląda bardzo nieapetycznie, ale pojemniki ma fajne 🙂
[b]gość, 20-10-15, 00:03 napisał(a):[/b]kulki mocy 😀 o ja je*ie :Dlepsze kulki mocy niż ‘BRZYDKA przekąska’
kulki mocy 😀 o ja je*ie 😀
owszem, jest pania dietetyk odkad od lat przygotowywala i planowala swoje treningi z trenerem, ze sztabem narodowego karate i aby osiagnac sowje marzenia zwane Mistrzynia Swiata. Prosze o odrobine logicznego myslenia – studiowalam na AWF gdzie norma sa przednioty typu anatmia, fizjologia wysilku fizycznego, metodyka treningu, dietetyka itd by wymieniac. Nie wspominajac juz o tym, ze dwa razy w tygodniu plywalismy po 45min od bandy do bandy, gimnastyke mielismy na 6;00 rano, obozy sportowe letnie, zim owe, piesze, na orientacje…..do czego zmierzam – ludzie, ktore cale serce wkladaj a w sport i maja naukowe podwaliny do tego, aby sie na jego temat wypowiadac , rzeczy takie jak kulka czy kanapka z mopsa do jedzenia maja za naprawde cos malego. Jesli chcesz krytykowac i obrazac, najpierw zapoznaj sie z tematem, bo nietylko obrazasz Anie, ale tez wszystkich tych, ktorzy ciezko trenuja, ucza sie i pracuja na to, aby cos osiagnac.
Nieestetycznie to wygląda.
Pani dietetyk? Chyba coś mnie ominęło…
[b]gość, 19-10-15, 19:16 napisał(a):[/b]mam wrażenie, że ona pakuje do danego dania wszystko, co ma pod ręką i co jest zdrowe oczywiście. nie mam nic do niej, ale te jej jedzenie często wygląda na niesmaczne.zgadzam sie mozna jesc fit i przyrzadzac takie jedzenie i wyglada ono bardzo apetycznie!
Moze wyglądać zle, ale smakować dobrze. Gdy sie je zdrowo to jest inne samopoczucie, witalność siła. Ale i tak wszyscy beda cisnąć Ankę ze przesadza ma kasę, ma pasje ma bogatego męża to dlaczego nie moze sobie pozwalać na to wszystko
straszne to żarcie
[b]gość, 19-10-15, 17:43 napisał(a):[/b]ble!!! dla mnie jedzenie które nie wygląda estetycznie na talerzu nie powinno nazywać się jedzeniem…bo najpierw na coś patrzysz,a potem chcesz tego spróbować…a to co robi ta lewa to po prostu przerost formy nad treścią…gdyby mi ktos taką kupke podal nawet bym jej nie tknela…chocby 1000 witamin tam bylo…Twoja strata.
bez przesady – internet to jej marketing – dziewczyna nie pokazuje tego co robi jak sra, tylko reklamuje swoje produkty…
[b]gość, 19-10-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 12:28 napisał(a):[/b]Ciekawe co na te diety Lewandowskiej dietetyk Bayernu Monachium. Penie zanosi się od smiechu… Przeciez w klubie każdy ma dietę ustaloną pod siebie. Klub płaci i klub wymaga. Ludzie ogarnijcie sięswiete slowa, a ciemny lud kupi wszystko.[/quote]dokładnie. Nie wiem czemu o tym głośno nie mówią, tylko udają,ze to Anka ustala diete skoro piłkarze zawsze otwarcie mówili,ze klub ma dietetyka
[b]gość, 19-10-15, 16:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 00:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-10-15, 22:55 napisał(a):[/b]Kocanie, życzę Ci wszystkiego, co najlepsze![quote][b]gość, 18-10-15, 22:50 napisał(a):[/b]Wygląda średnio, ale smakuje pewnie dobrze i jest świetnym zamiennikiem niezdrowych produktów. No i ogólnie zazdroszczę im życia. Tyle kasy, obydwoje piękni, zdrowi, zero zmartwień, dużo czasu dla siebie, jak któreś zachoruje to za takie pieniądze można praktycznie kupić sobie życie (mam na myśli dostęp do najlepszego leczenia na świecie, najlepszych lekarzy itd.)… Do tego Anka ma kochającego męża, który widać, że za nią szaleje a ona może się spełniać, bawić w kuchni, trenować jak chce całymi dniami, eksperymentować ze zdrowymi produktami, nie mają parcia na szybkie zostanie rodzicami itp. Naprawdę zazdroszczę im życia. Ja nie mam ani szczęścia w miłości, ani w pracy, ani zdrowia w rodzinie, ani w sumie nikogo bliskiego obok siebie. Cóż, życzę dużo szczęścia im, sobie i wszystkim innym ludziom.[/quote]Dokładnie, życzę Ci, żebyś jednak to szczęście w końcu znalazła! 😉 Też wiem jak to jest nie mieć się do kogo przytulić po ciężkim dniu ;/[/quote]Nie przeceniajcie zwiazków, wiele osób mija się codziennie albo pan poklepie żonę po tyłku/plecach i tyle.Oczywiście co innego opowiadają żebyśmy im zazrościły ;))Mnie tam facet zbędny, kasa to jest to.Daje możliwości.Dla mnie facet to kłopot, zbędny balast.Pozdrawiam Ciebie i życzę szczęścia,kaski i zdrowia (!) :)[/quote] Nie ma wątpliwości, że pieniądze w dzisiejszym świecie warto mieć, ale mi już też okrutnie brakuje kogoś bliskiego. Myślałam, że jak pójdę na studia to kogoś znajdę… gdzie tam ;/. Czuję się brzydka i nie warta czyjejś miłości ;(
[b]gość, 19-10-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 12:28 napisał(a):[/b]Ciekawe co na te diety Lewandowskiej dietetyk Bayernu Monachium. Penie zanosi się od smiechu… Przeciez w klubie każdy ma dietę ustaloną pod siebie. Klub płaci i klub wymaga. Ludzie ogarnijcie sięswiete slowa, a ciemny lud kupi wszystko.[/quote]ZGadzam sie juz dawno o tym pisalam , ze to jak ONA sie przechwala ze to dzieki jej sniadankom itp jest smiechu warte!!!
ble!!! dla mnie jedzenie które nie wygląda estetycznie na talerzu nie powinno nazywać się jedzeniem…bo najpierw na coś patrzysz,a potem chcesz tego spróbować…a to co robi ta lewa to po prostu przerost formy nad treścią…gdyby mi ktos taką kupke podal nawet bym jej nie tknela…chocby 1000 witamin tam bylo…
[b]gość, 19-10-15, 16:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 00:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-10-15, 22:55 napisał(a):[/b]Kocanie, życzę Ci wszystkiego, co najlepsze![quote][b]gość, 18-10-15, 22:50 napisał(a):[/b]Wygląda średnio, ale smakuje pewnie dobrze i jest świetnym zamiennikiem niezdrowych produktów. No i ogólnie zazdroszczę im życia. Tyle kasy, obydwoje piękni, zdrowi, zero zmartwień, dużo czasu dla siebie, jak któreś zachoruje to za takie pieniądze można praktycznie kupić sobie życie (mam na myśli dostęp do najlepszego leczenia na świecie, najlepszych lekarzy itd.)… Do tego Anka ma kochającego męża, który widać, że za nią szaleje a ona może się spełniać, bawić w kuchni, trenować jak chce całymi dniami, eksperymentować ze zdrowymi produktami, nie mają parcia na szybkie zostanie rodzicami itp. Naprawdę zazdroszczę im życia. Ja nie mam ani szczęścia w miłości, ani w pracy, ani zdrowia w rodzinie, ani w sumie nikogo bliskiego obok siebie. Cóż, życzę dużo szczęścia im, sobie i wszystkim innym ludziom.[/quote]Dokładnie, życzę Ci, żebyś jednak to szczęście w końcu znalazła! 😉 Też wiem jak to jest nie mieć się do kogo przytulić po ciężkim dniu ;/[/quote]Nie przeceniajcie zwiazków, wiele osób mija się codziennie albo pan poklepie żonę po tyłku/plecach i tyle.Oczywiście co innego opowiadają żebyśmy im zazrościły ;))Mnie tam facet zbędny, kasa to jest to.Daje możliwości.Dla mnie facet to kłopot, zbędny balast.Pozdrawiam Ciebie i życzę szczęścia,kaski i zdrowia (!) :)[/quote]Pisałam I komentarz. A dla mnie miłość to sens życia 🙁 Co mi z tej kasy, kariery, możliwości skoro nie ma z kim tego dzielić… Ale dziękuję za podbudowanie i ja wam też życzę szczęścia na każdej płaszczyźnie 🙂
Bo się porzygam, Skojrzarzylo mi się z jelitem, hemoroidami czy czym tam jeszcze
mam wrażenie, że ona pakuje do danego dania wszystko, co ma pod ręką i co jest zdrowe oczywiście. nie mam nic do niej, ale te jej jedzenie często wygląda na niesmaczne.
[b]gość, 19-10-15, 12:28 napisał(a):[/b]Ciekawe co na te diety Lewandowskiej dietetyk Bayernu Monachium. Penie zanosi się od smiechu… Przeciez w klubie każdy ma dietę ustaloną pod siebie. Klub płaci i klub wymaga. Ludzie ogarnijcie sięswiete slowa, a ciemny lud kupi wszystko.
[b]gość, 19-10-15, 00:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-10-15, 22:55 napisał(a):[/b]Kocanie, życzę Ci wszystkiego, co najlepsze![quote][b]gość, 18-10-15, 22:50 napisał(a):[/b]Wygląda średnio, ale smakuje pewnie dobrze i jest świetnym zamiennikiem niezdrowych produktów. No i ogólnie zazdroszczę im życia. Tyle kasy, obydwoje piękni, zdrowi, zero zmartwień, dużo czasu dla siebie, jak któreś zachoruje to za takie pieniądze można praktycznie kupić sobie życie (mam na myśli dostęp do najlepszego leczenia na świecie, najlepszych lekarzy itd.)… Do tego Anka ma kochającego męża, który widać, że za nią szaleje a ona może się spełniać, bawić w kuchni, trenować jak chce całymi dniami, eksperymentować ze zdrowymi produktami, nie mają parcia na szybkie zostanie rodzicami itp. Naprawdę zazdroszczę im życia. Ja nie mam ani szczęścia w miłości, ani w pracy, ani zdrowia w rodzinie, ani w sumie nikogo bliskiego obok siebie. Cóż, życzę dużo szczęścia im, sobie i wszystkim innym ludziom.[/quote]Dokładnie, życzę Ci, żebyś jednak to szczęście w końcu znalazła! 😉 Też wiem jak to jest nie mieć się do kogo przytulić po ciężkim dniu ;/[/quote]Nie przeceniajcie zwiazków, wiele osób mija się codziennie albo pan poklepie żonę po tyłku/plecach i tyle.Oczywiście co innego opowiadają żebyśmy im zazrościły ;))Mnie tam facet zbędny, kasa to jest to.Daje możliwości.Dla mnie facet to kłopot, zbędny balast.Pozdrawiam Ciebie i życzę szczęścia,kaski i zdrowia (!) 🙂
[b]gość, 19-10-15, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 12:34 napisał(a):[/b]Ciekawe czy te wpisy w różnych językach to autentyk:DCo to za problem wrzucić to translatora google? Mogę nawet zacząć gadać po turecku. Co prawda jakość tłumaczeń często godna jest politowania, ale nieraz zaskakuje mnie tym, że tłumaczy nietypowe, sloganowe określenia.[/quote]Podejrzewam, że autorka pierwszego komentarza zastanawiała się czy Ania ma fanów za granicą, a nie umiejętności językowe Polaków :)[/quote]Wybaczcie, teraz skumałam, bo wcześniej nie wyświetliło mi w telefonie tej fotki.
[b]gość, 19-10-15, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 10:56 napisał(a):[/b]Ja mam 23 lata, więc jeżeli chodzi o dzieciństwo, to je na spacery, organizowało różne gry na osiedlu. Wyjście do kina ze znajomymi wówczas było czymś “wow”. Człowiek tylko czekał aż znajomi zadzwonią domofonem, albo zawołają Twoje imię, żebyś wyszła na dwór. Dziś dzieci w wieku 10-11 lat chodzą ze smartfonami większymi od nich samych i jak czasem obiją mi się o uszy ich rozmowy jak mijam na ulicy, to po prostu ręce opadają. “Zerwali ze sobą na fejsie”, albo, “jaka siara, widziałaś jej fotki ba fejsie?”. Głupie wyjście do Mcdonalda, a koło mnie siedzą dwie gimnazjalistki, które przez pół godziny wykrzywiały się w każdy możliwy sposób do wspólnego “selfie”, no i oczywiście musiały uwiecznić to, że jedzą frytki w Macu. W publicznych toaletach robią sobie fotki do lustra. Totalne ogłupienie. Całe szczęście nie obracam się wokół takich ludzi i dlatego mam małą “garstkę” takich prawdziwych znajomych.
oczywiście musieliście pokazać jedynie negatywne komentarze
[b]gość, 19-10-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 10:56 napisał(a):[/b]Ja mam 23 lata, więc jeżeli chodzi o dzieciństwo, to je na spacery, organizowało różne gry na osiedlu. Wyjście do kina ze znajomymi wówczas było czymś “wow”. Człowiek tylko czekał aż znajomi zadzwonią domofonem, albo zawołają Twoje imię, żebyś wyszła na dwór. Dziś dzieci w wieku 10-11 lat chodzą ze smartfonami większymi od nich samych i jak czasem obiją mi się o uszy ich rozmowy jak mijam na ulicy, to po prostu ręce opadają. “Zerwali ze sobą na fejsie”, albo, “jaka siara, widziałaś jej fotki ba fejsie?”. Głupie wyjście do Mcdonalda, a koło mnie siedzą dwie gimnazjalistki, które przez pół godziny wykrzywiały się w każdy możliwy sposób do wspólnego “selfie”, no i oczywiście musiały uwiecznić to, że jedzą frytki w Macu. W publicznych toaletach robią sobie fotki do lustra. Totalne ogłupienie. Całe szczęście nie obracam się wokół takich ludzi i dlatego mam małą “garstkę” takich prawdziwych znajomych.PS – Ostatni raz odwiedzam ten portal. Wielki problem z dodawaniem cytowanych komentarzy, trzeba wszystko edytować, żeby po ludzku odpowiedzieć, a przy okazji człowiek zje połowę swojego tekstu. Oczywiście z tymi upierdliwymi reklamami wpieprzającymi się w ekran pomiędzy każdym kolejnym kliknięciem nie macie problemu.
Wyglada to bardzo nieapetycznie, wspolczuje Robertowi
Z tym,ze ona te wszystkie przekaski kupuje. Zamawia lunch boxy i tyle. Sama sie ostatnio przyznala,ze nie ma czasu gotowac.
[b]gość, 19-10-15, 11:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 10:56 napisał(a):[/b]Boże kiedy my nie będziemy wszystkiego pokazywać i wypisywać publicznie?Mam nadzieję, że tego doczekamy ;/[/quote]Moim zdaniem niestety będzie już tylko gorzej.[/quote]Czekać tylko, aż zaczną relacjonować przygody w klopie i jakiego koloru kupę zrobili. “Shit of the day”[/quote]Ile macie lat, tak z ciekawości ? 🙂 Ja mam 31 i takie czasy już były . Czasy ,kiedy nie było głupich portali społecznościowych. Kiedyś umieliśmy spędzać ze sobą czas . Mówię na swoim przykładzie ,gdzie moim koleżankom mózg się zlasował. Przed jakimkolwiek wyjściem ,jest obowiązkowe selfie . Jeżeli jesteśmy w kinie, knajpie ,to również trzeba się pochwalić zdjęciem na Fb. Nie mówię już o tym ,że zamiast pogadać ze sobą ,to wszyscy wyciągają komórkę i klikają. Po co w końcu się spotykamy ? Ostatnio byłam z kolegami na ligowym meczu piłki nożnej. Jestem wielką fanką ,więc zdziwiłam się ,kiedy dwie dziewczyny z mojej “paczki” ,postanowiły pójść z nami . Fajnie będzie – tak mówili. Jasne … myślałam ,że kur**cy dostanę. Non stop robiły sobie zdjęcia i kazały mi ,żebym też robiła. Masakra normalnie. Tęsknię za tamtymi czasami.
[b]gość, 19-10-15, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 10:56 napisał(a):[/b]Boże kiedy my nie będziemy wszystkiego pokazywać i wypisywać publicznie?Mam nadzieję, że tego doczekamy ;/[/quote]Moim zdaniem niestety będzie już tylko gorzej.[/quote]Czekać tylko, aż zaczną relacjonować przygody w klopie i jakiego koloru kupę zrobili. “Shit of the day”
Ciekawe czy te wpisy w różnych językach to autentyk:D
[b]gość, 19-10-15, 10:34 napisał(a):[/b]Przecież powiedziała że nie ma czasu gotować. Więc, skąd te wszystkie przepisy u niej na blogu/instagramie? :)czepiasz się, weszłam z ciekawości zobaczyć i ona wkleja głównie rzeczy typu jajecznica, omlet czy koktajl plus jakieś danie główne raz w tygodniu
[b]gość, 19-10-15, 12:34 napisał(a):[/b]Ciekawe czy te wpisy w różnych językach to autentyk:DCo to za problem wrzucić to translatora google? Mogę nawet zacząć gadać po turecku. Co prawda jakość tłumaczeń często godna jest politowania, ale nieraz zaskakuje mnie tym, że tłumaczy nietypowe, sloganowe określenia.
[b]gość, 19-10-15, 08:47 napisał(a):[/b]A wlasnie ze jedzenie ma ładnie wygladac! To jedna z zasad dietetyki.ludzie wpierniczają takie rzeczy jak golonka, flaki, ogórki kiszone itp, przecież to wygląda niezbyt apetycznie
[b]gość, 19-10-15, 12:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 12:34 napisał(a):[/b]Ciekawe czy te wpisy w różnych językach to autentyk:DCo to za problem wrzucić to translatora google? Mogę nawet zacząć gadać po turecku. Co prawda jakość tłumaczeń często godna jest politowania, ale nieraz zaskakuje mnie tym, że tłumaczy nietypowe, sloganowe określenia.[/quote]Podejrzewam, że autorka pierwszego komentarza zastanawiała się czy Ania ma fanów za granicą, a nie umiejętności językowe Polaków 🙂
Ciekawe co na te diety Lewandowskiej dietetyk Bayernu Monachium. Penie zanosi się od smiechu… Przeciez w klubie każdy ma dietę ustaloną pod siebie. Klub płaci i klub wymaga. Ludzie ogarnijcie się
[b]gość, 19-10-15, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 10:56 napisał(a):[/b]Boże kiedy my nie będziemy wszystkiego pokazywać i wypisywać publicznie?Mam nadzieję, że tego doczekamy ;/[/quote]Moim zdaniem niestety będzie już tylko gorzej.
[b]gość, 19-10-15, 10:56 napisał(a):[/b]Boże kiedy my nie będziemy wszystkiego pokazywać i wypisywać publicznie?Mam nadzieję, że tego doczekamy ;/
To i ja się dorzucam – i od razu poniedziałek staje się przyjemniejszy! 🙂 Uśmiechnijcie się!! 🙂 To nie trudne!
[b]gość, 19-10-15, 10:34 napisał(a):[/b]Przecież powiedziała że nie ma czasu gotować. Więc, skąd te wszystkie przepisy u niej na blogu/instagramie? :)Ile osób mówi, że nie ma na coś czasu a i tak to robi gdy trzeba?
Brzydka ona brzydki on lol
Boże kiedy my nie będziemy wszystkiego pokazywać i wypisywać publicznie?
Przecież powiedziała że nie ma czasu gotować. Więc, skąd te wszystkie przepisy u niej na blogu/instagramie? 🙂